ralston 17.06.02, 17:19 Czyżby Białostocczanie wzorem Anglików zasiadali do zwyczajowej herbatki w okolicach 17-tej? O tej porze często na forum ruch ustaje... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 17.06.02, 17:23 pewnie niektorzy o tej porze musza kompy porzucic :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andi Re: Tea time IP: *.tkb.pl / 10.1.65.* 17.06.02, 17:38 ralston napisał(a): > Czyżby Białostocczanie wzorem Anglików zasiadali do zwyczajowej herbatki w > okolicach 17-tej? O tej porze często na forum ruch ustaje... Dobra herbatka nie jest zła... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 17.06.02, 17:50 a jeszcze jak jest z rumem...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.06.02, 17:53 To ja sobie właśnie zrobiłem też przerwę na ulubionego oolonga... Bez rumu niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 17.06.02, 17:58 nadal sie zaniedbujesz Rals jak widze:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 17.06.02, 18:01 byle nie za bardzo bo beda mewy tupac:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.06.02, 18:04 Cos dużo czasu wszystkim zajmuje ta herbatka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 17.06.02, 18:06 bialych zgadza sie!:) a herbatka sie pewnie delektuja:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.06.02, 18:07 Skoro się tak delektują to chyba raczej nie samą herbatką się raczą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 17.06.02, 18:08 a tego to ja juz nie wiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.06.02, 18:09 Wypicie herbatki, nawet z należytym namaszczeniem nie zajmuje aż godziny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 17.06.02, 18:13 to pewnie na poziomki pojechali, bo juz sa! Ralsik ja tez musze znikac! do jutra! spij dobrze i badz jutro jak bedzie dzialac, papapa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.06.02, 18:17 Do jutra! Jeśli uda się dostać, bo znowu coś się wolno ładuje... Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_portalu Herbatka i Polacy 17.06.02, 19:45 Ostatnio mialem przyjemnosc byc w Rumunii na konferencji. Byl kofi brejk, Na mojepytanie czy maja herbate spytano mnie: "a co ty Anglik jestes?" Hi hi AdamG Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Herbatka i Polacy IP: *.bwk.tue.nl 17.06.02, 19:56 Adam, a wiadomo, tak cie nosi po swiecie, nawet do Gwatemali zajrzales... kurcze, a moze ty jestes Anglikiem, kto wie... kto wie... jej z kim ja sie uczylam w liceum, aaaaaaj anka (vel annabl) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chatka Przepraszam czy sa tu puste puszki dla Ralsa? IP: *.BIAWAR.COM.PL 18.06.02, 10:00 Rals czy po herbacie moga byc? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Przepraszam czy sa tu puste puszki dla Ralsa? 18.06.02, 10:01 To chyba tylko po ice tea... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.06.02, 12:23 Dzisiaj to faktycznie chyba tylko herbatka mrożona... uffff jak gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 18.06.02, 12:24 a podobno Kirgizi w taki upal pija bardzo goraca herbate i nosza kozuchy zeby temperatury wyrownac. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.06.02, 12:26 Gość portalu: anka1 napisał(a): > a podobno Kirgizi w taki upal pija bardzo goraca herbate i nosza kozuchy zeby > temperatury wyrownac. A tym co? Pogorszyło się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 18.06.02, 12:27 podobno od wiekow tak robia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 18.06.02, 12:33 moze Chatka cos wie na ten temat?:) a u mnie herbatka wypita i musze znikac(((( na razie! ale pomysl o Kirgizach, moze to jest jakis sposob na upaly?:) Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: Tea time 18.06.02, 12:36 Jak dziś zobaczę na ulicy kogoś w futrze, to będę wiedział, że to Ty Aniu:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 18.06.02, 12:36 Gość portalu: anka1 napisał(a): > moze Chatka cos wie na ten temat?:) > a u mnie herbatka wypita i musze znikac(((( na razie! ale pomysl o Kirgizach, > moze to jest jakis sposob na upaly?:) To ja jednak idę do lodówki po ice tea... bo skąd do cholery mam wziąc teraz kożuch? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
annabl ja jeszcze raz w sprawie pustych puszek dla Ralsa 18.06.02, 12:38 w amsterdamie jest faaajny sklep z masa puszek. w puszkach znajduje sie chwilowo herbata, a la china, gdyz i caly sklep jest a la china, wiec, Ralston, kupilam jedna taka puszke, akurat z zielona herbata i jesli mnie sentymenty nie chwyca to moge ja poswiecic DLA SPAWACZEGO DOBRA OGOLU!!! HOWK! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: ja jeszcze raz w sprawie pustych puszek dla Ralsa 18.06.02, 12:39 annabl napisał(a): > w amsterdamie jest faaajny sklep z masa puszek. w puszkach znajduje sie > chwilowo herbata, a la china, gdyz i caly sklep jest a la china, wiec, Ralston, > > kupilam jedna taka puszke, akurat z zielona herbata i jesli mnie sentymenty nie > > chwyca to moge ja poswiecic DLA SPAWACZEGO DOBRA OGOLU!!! > > HOWK! A dołączyli do puszki szczotkę do metalu? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Na zdrowie! 18.06.02, 12:41 A herbatkę wypij za moje zdrowie! Ja idę wypić Twoje - mrożonym liptonem :) Odpowiedz Link Zgłoś
annabl Dzieki!!! 18.06.02, 12:44 w tym sklepie byly jeszcze wydrukowane zaproszenia, niby nic,ale byly cale po chinsku. mysle, ze to dobry plan, wyslac zaproszenia na jakas wazna uroczystosc, po chinsku,... i niech sie domyslaja o co chodzi, alez plan! Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Jest tylko jedna wada tego planu 18.06.02, 12:46 > mysle, ze to dobry plan, wyslac zaproszenia na jakas wazna > uroczystosc, po chinsku,... i niech sie domyslaja o co chodzi, alez plan! A co jak nikt nie przyjdzie. Ty się naszykujesz, naprzygotowujesz i wszystko na marne, bo frekwencja zerowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Akir Re: Jest tylko jedna wada tego planu IP: 212.160.130.* 18.06.02, 13:10 A czy ktoś mógłby mi takie zaproszenie napisać (po chińsku), myślę że moi goście byliby zachwyceni. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Jest tylko jedna wada tego planu 18.06.02, 13:20 Mógłbym po chińsku napisać co najwyżej jedno słowo - "herbata". A właściwie przepisac, bo gdzieś w domu mam te ich krzaczki :) Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: Jest tylko jedna wada tego planu 18.06.02, 13:23 > A czy ktoś mógłby mi takie zaproszenie napisać (po chińsku) Niestety nie mam emulatora chińskiego i z mojej klawiatury tych krzaczków nie wyciągnę, ale zamieszczam link do podstawowych chińskich zwrotów - może uda Ci się z nich jakąś wiadomość do zaproszenia sklecić: www.pu.kielce.pl/M.Gabryszewski/e-index.html Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Jest tylko jedna wada tego planu 18.06.02, 13:27 hehehe zapisanie słowa "dyskietka" takimi krzesełkami musi zajmować ze dwa mega :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Tea time 18.06.02, 23:36 Nie wiem jak to jest w UK, ale tutaj na dole globusa, mianem "tea" okresla sie pozny obiad po powrocie z pracy - cos takiego jak dinner, tyle ze dinner jest bardziej oficjalny gdy sa goscie itd... Najzabawniejsze jest to, ze w czasie "tea", nie pije sie herbaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oka Re: Tea time IP: *.17.79.204.lifespan.org 19.06.02, 00:48 A w Stanach herbata jest bardzo malo popularna. Wszyscy za to zlopia kawe w niesamowitych ilosciach (z ekspresu). Do tego stopnia, ze kiedy moja siostra byla w ciazy lekarz zalecil jej wypijac nie wiecej niz 7 kubkow dziennie. Nie zartuje, to fakt autentyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Tea time IP: *.athome.tue.nl 19.06.02, 03:18 jestem ciekawa czemu kawa ma czasami dzialanie odwrotne do usypiania, z checia dowiem sie czegos na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Czyżby wszyscy się tą herbatą... 19.06.02, 09:43 Jakoś niska frekwencja dziś rano. Odpowiedz Link Zgłoś
marat_ Re: Czyżby wszyscy się tą herbatą... 19.06.02, 09:54 Pogadać nie ma z kim Gorąco jak cholera Piwo ciepłe Kobiet brak Ludzie, co to za życie?!!! PS. A mówiłem Chatce, że ta herbata z mlekiem i solą może na co poniektórych zadziałać jak mózgotrzep... Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: Czyżby wszyscy się tą herbatą... 19.06.02, 09:59 > PS. A mówiłem Chatce, że ta herbata z mlekiem i solą może na co poniektórych > zadziałać jak mózgotrzep... Jak jest bez mleka kobyły to rzeczywiście może źle działać;) A może wszyscy wzięli zbyt na serio akcję z pustymi puszkami dla Ralsa i dziś cierpią straszne męki?! Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Sluggard 19.06.02, 10:33 zapomnialam futra ubrac, ale obiecuje ze sie poprawie jak nie zapomne przez ten upal!:) Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: Sluggard 19.06.02, 10:45 > zapomnialam futra ubrac, ale obiecuje ze sie poprawie jak nie zapomne przez ten > > upal!:) A ja chyba z 5 (słownie PIĘĆ) godzin po mieście krążyłem, żeby Cię w razie omdlenia z gorąca poratować, a tu nic:( Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Sluggard 19.06.02, 10:47 w takim razie jestem Ci winna 5 zimnych piw, biedaku:) Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: Sluggard 19.06.02, 10:48 > w takim razie jestem Ci winna 5 zimnych piw, biedaku:) Albo jedno porządne omdlenie hehehe;) Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Sluggard 19.06.02, 10:50 pytam z minka sardoniczna : Sluggardzie co masz na mysli?:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: Sluggard 19.06.02, 10:55 > pytam z minka sardoniczna : Sluggardzie co masz na mysli?:)))) Aż musiałem sprawdzić, co znaczy "sardoniczny" - czyżbyś cierpiała na jakieś skurcze? Mam na myśli to, że idąc sobie w takim futrze tracisz dużo wody i kiedy organizm uzna, że masz już jej w sobie za mało, odłącza niektóre funkcje w tym np. świadomość. Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Sluggard 19.06.02, 10:57 czasem mam skurcze ze smiechu!:) aha to sprawa wyjasniona bedziesz na mnie reanimacje cwiczyl?:) a teraz to mam skucz ze smutku bo sie wylaczyc bede musiala buuuu((((((((((( na razie((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: Sluggard 19.06.02, 10:58 > czasem mam skurcze ze smiechu!:) > aha to sprawa wyjasniona bedziesz na mnie reanimacje cwiczyl?:) Reanimacje... yyyy, a tak, to miałem na myśli:) A wszystko za darmo, bo dobry ze mnie Samarytanin. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 19.06.02, 14:37 A ja właśnie jestem po filiżaneczce wybornej białej herbaty. Wracam i patrzę a tu ruch się jakis zaczął na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 19.06.02, 14:39 bialej herbaty powiadasz Rals, a co to za specyfik?:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 19.06.02, 14:43 Taka sama camelia sinensis jak wszystkie, ino zbiera się same pączki jeszcze nie rozwiniętych listków. I nie poddaje się procesowi fermentacji, jak herbaty czarne, czyli właściwie zalicza się do herbat zielonych (podobnie jak żółte) Teraz, dopiero nagmatwałem, co? Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: Tea time 19.06.02, 14:41 > A ja właśnie jestem po filiżaneczce wybornej białej herbaty. Czyżby udało Ci się dorwać kobyle mleko? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 19.06.02, 14:44 A skąd by tu w mieście kobyłe? A poza tym, co ja Mongoł jakiś jezdem? Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Tea time 19.06.02, 18:21 ralston napisał(a): > A skąd by tu w mieście kobyłe? Kozy są, kury są, gęsi są, kobyłę pewnie też da się znaleść. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 19.06.02, 18:23 freewolf napisał(a): > ralston napisał(a): > > > A skąd by tu w mieście kobyłe? > > Kozy są, kury są, gęsi są, kobyłę pewnie też da się znaleść. A kto ją wydoi? Ja się nie podejmuję... Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Tea time 19.06.02, 18:24 ralston napisał(a): > A kto ją wydoi? Ja się nie podejmuję... To co z ciebie za facet??? Ja mogę się podjąć. Nie takie rzeczy się robiło. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 19.06.02, 18:26 To wszystkiego najlepszego :) Miłego dojenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Fajfoklok? IP: 212.33.74.* 19.06.02, 18:06 strasznie dlugi ten fajfoklok, a jak sie ktos odezwie to ja sie bede musiala znow wylaczyc(((( Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Fajfoklok? 19.06.02, 18:08 To ja się na wszelki wypadek nie odzywam, żebyś się nie musiała rozłączać... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Fajfoklok? IP: 212.33.74.* 19.06.02, 18:21 to jak sobie pogadamy?(((( Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Fajfoklok? 19.06.02, 18:22 Wychodzi na to, że sobie pomilczymy? Tylko o czym? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Fajfoklok? 19.06.02, 18:24 Błagam, tylko nie o upale. Przed chwilą byłem na zewnątrz i w kilka sekund koszula mi się do pleców przylepiła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Fajfoklok? IP: 212.33.74.* 19.06.02, 18:26 a ciekawe czy moj kaszlak przypomina piekarnik czy nie. juz stoi w cieniu ale pytanie czy ostygnac zdolal:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Fajfoklok? 19.06.02, 18:30 Obstawiam, że jednak jest jak piekarnik... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Fajfoklok? IP: 212.33.74.* 19.06.02, 18:32 to chyba pojde mu drzwi pootwierac na przestrzal:) Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Fajfoklok? 19.06.02, 18:32 Gość portalu: anka1 napisał(a): > moze o upale? Ach, jak chłodno, ach, jak przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Fajfoklok? 19.06.02, 18:33 Mili Państwo ja się szanownie pomału będę żegnał, jak na katolika przystało. Do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Fajfoklok? 19.06.02, 18:35 ralston napisał(a): > Mili Państwo ja się szanownie pomału będę żegnał, jak na katolika przystało. > Do jutra! No to miłego wieczora i nocki;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Fajfoklok? IP: 212.33.74.* 19.06.02, 18:36 :))) to twojego zartu:) (((( to dlatego ze sie dopiero jutro hmmm, spiszemy? na forum. tez bede zaraz uciekac. milego wieczoru Forumowicze! Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Fajfoklok? 19.06.02, 18:36 freewolf napisał(a): > Gość portalu: anka1 napisał(a): > > > moze o upale? > > Ach, jak chłodno, ach, jak przyjemnie. Nie wiem, kto wynalazł wiatraczki elektryczne, ale powinien dostać Nobla!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Fajfoklok? IP: 212.33.74.* 19.06.02, 18:38 a moze dac ja wyznalazcy pradu?:)))) papa Wolny Wilku, do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Fajfoklok? 19.06.02, 18:41 Gość portalu: anka1 napisał(a): > a moze dac ja wyznalazcy pradu?:)))) > papa Wolny Wilku, do jutra! Raczej forum. Do jutra! Howgh! Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Fajfoklok? 19.06.02, 18:45 Mnie też już wzywa zew natury!!! Do jutra!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: Fajfoklok? 19.06.02, 19:59 > Mnie też już wzywa zew natury!!! Siusiusiusiusiusiusiusiu - jak to śpiewają w pewnej reklamie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chatka Re: Fajweklok IP: *.BIAWAR.COM.PL 20.06.02, 08:28 male sprostowanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Fajfoklok, fajfoklok... 20.06.02, 09:48 Zaczerpnąłem z "Jak rozpętałem II wojnę światową". Tego określenia użył Franciszek Dolas w stosunku do Anglików (Fajfokloki zakichane) Franciszek nie wdawał się w niuanse związane z poprawna wymową... :) Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Fajfoklok, fajfoklok... 20.06.02, 10:49 wdawal sie jak mowil Grzegorz Brzeczyszczykiewicz:))))) a Rudzki byl swietny w roli flegmatycznego oficera. Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Fajfoklok? 20.06.02, 17:53 sluggard napisał(a): > > Mnie też już wzywa zew natury!!! > > Siusiusiusiusiusiusiusiu - jak to śpiewają w pewnej reklamie:) Miałem raczej na myśli zew na "Tury";). Poza tym natura ciągnie wilka na siodło (ale to niestety musi poczekać, najpierw praca, a dopiero w lipcu - przyjemność). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 20.06.02, 15:57 a ja przed chwila jogurt kawowy pozarlam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 20.06.02, 16:02 A ja właśnie sobie popijam dobrą zieloną herbatę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: browarek Re: Tea time IP: *.*.*.* 20.06.02, 16:06 ralston napisał(a): > A ja właśnie sobie popijam dobrą zieloną herbatę... >POLECAM - PU-ERH HAI HAO TEA (prasowaną) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 20.06.02, 16:11 w taki upal jakos mi sie nie chce herbaty, chyba ze juz ostygla:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 20.06.02, 16:13 Gość portalu: anka1 napisał(a): > w taki upal jakos mi sie nie chce herbaty, chyba ze juz ostygla:) A wiesz, że paradoksalnie gorąca herbata robi dobrze (tylko mnie nie namawiaj do zakładania kożucha) w upał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oka Re: Tea time IP: *.17.79.204.lifespan.org 20.06.02, 21:33 Komu jest goraca? Ja tu siedze zmarznieta, w swetrze. Zaraz zrobie sobie goracej herbatki malinowej (przemyconej z Polski). Co prawda na podworku jest goraca, ale centralna klimatyzacja bez mozliwosci przykrecenia jest rownie nieznosna. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 20.06.02, 16:12 Puerh-a jeszcze nie próbowałem ale następnym razem zapytam. Gustuję raczej w czarnych herbatach. Do niedawna zielona mi nie smakowała. Ale to chyba dlatego, że próbowałem tylko takiej kupowanej w hipermarkecie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 20.06.02, 16:15 nie bede namawiac, bo Sluggardowi bedziesz piwo winien tak jak ja:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 20.06.02, 16:18 Sluggardowi piwo mogę postawić nawet bez ubierania się w kożuch :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 20.06.02, 16:20 ale On i reanimacje chce cwiczyc:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 20.06.02, 16:24 Ale chyba nie na mnie. Ja tam dobrze się czuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 20.06.02, 16:25 ale jakbys ubral kozuch to kto wie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 20.06.02, 16:27 To ja mu nawet dwa piwa postawię - byle było bez kożucha i reanimacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka1 Re: Tea time IP: 212.33.74.* 20.06.02, 16:30 Rals ja Mu 5 proponowalam i wszystko jedno chcial reanimowac:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 20.06.02, 16:31 No tak, ale z Tobą to zupełnie inna historia! To jestem w stanie zrozumieć... Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: Tea time 20.06.02, 19:56 Małe wyjaśnienie: Rals - nawet po dziesięciu piwach NIE chciałbym Cię reanimować!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 21.06.02, 11:07 sluggard napisał(a): > Małe wyjaśnienie: > Rals - nawet po dziesięciu piwach NIE chciałbym Cię reanimować!!! Uffff.... No to mi ulżyło... Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: Tea time 20.06.02, 19:57 Małe wyjaśnienie 2: Anka - nie to nie, będziesz leżała na chodniku a ja przejdę obok. Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: Tea time 21.06.02, 15:59 > a etyka lekarska gdzie!?:) To umówmy się tak: jeśli zauważę, że leżysz z kartką "Sluggard odejdź", to uznam, że mimo że w futrze i na środku ulicy, to się opalasz. W innych przypadkach pospieszę na ratunek. Oki? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 21.06.02, 16:07 sluggard napisał(a): > > a etyka lekarska gdzie!?:) > > To umówmy się tak: > jeśli zauważę, że leżysz z kartką "Sluggard odejdź", to uznam, że mimo że w > futrze i na środku ulicy, to się opalasz. W innych przypadkach pospieszę na > ratunek. Oki? Ale OKA nie potrzebuje ratunku:) Zresztą sama pracuje w szpitalu, to pewnie na miejscu ma wielu amatorow reanimacji :))) Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: Tea time 21.06.02, 16:32 > > Oki? > Ale OKA nie potrzebuje ratunku:) Zresztą sama pracuje w szpitalu, to pewnie na > miejscu ma wielu amatorow reanimacji :))) Jak tylko przeczytałem swoją wiadomość po wysłaniu wiedziałem, że ktoś się uczepi tej Oki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oka Re: Tea time IP: *.17.79.204.lifespan.org 21.06.02, 22:48 Ja tez. Ale co prawda, to prawda. Choc nie pracuje na Reanimacji, czasem zdaza mi sie taka przyjemnosc. (mam obowiazek udzielania pomocy np. w wypadkach samochodowych). Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Tea time 16.12.02, 17:51 Wątek ciągle aktualny... po 17-tej na forum zaczyna się robić leniwie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habitus Re: Tea time IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 22:06 Wszyscy w drodze do domu, robią zakupy, zabierają dzieci z przedszkola i szkoły, wiozą na angielski etc... Odpowiedz Link Zgłoś
just_wolf Re: Tea time 17.12.02, 10:45 ralston napisał: > Nie wszyscy... :) No właśnie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habitus Re: Tea time IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.02, 12:18 just_wolf napisał: > ralston napisał: > > > Nie wszyscy... :) > > No właśnie... :) Taak? To co robią pozostali? Bo przecież (jak w tytule) nie siedzą na forum. Macie jakieś dane, których ja nie mam? Odpowiedz Link Zgłoś
just_wolf Re: Tea time 17.12.02, 17:51 Gość portalu: habitus napisał(a): > just_wolf napisał: > > > ralston napisał: > > > > > Nie wszyscy... :) > > > > No właśnie... :) > > Taak? To co robią pozostali? Bo przecież (jak w tytule) nie siedzą na forum. > Macie jakieś dane, których ja nie mam? Znam parę szczegółów o Sluggardzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 19.12.02, 12:25 To czemu się nie odzywa? Komputer mu zabrali? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 30.12.02, 16:37 Zbliża się nieuchronnie tea time i ruch na forum zamiera. Chętnie sam bym się napił dobrej herbatki, niestety w kuchni jest tylko lipton w skarpetkach (tak córka mówi na herbatę ekspresową). Pierwsze postanowienie noworoczne - przynieść dobrą herbatę do biura! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 08.01.03, 17:22 Właśnie dopijam kubek mocnego PuErha i wracam do pracy. Na forum - jak zwykle o tej porze - pustki. Jeśli ktoś tu jednak jest - pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.02.03, 17:05 W kubeczku już dymi kenijska herbatka. Forum pewnie za chwilę opustoszeje. A może znajdzie się jakaś dusza, która ten czas spędza przy klawiaturze? Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 17.02.03, 17:09 A dasz siorbnac herbaty? To moze sie znajdzie...;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.02.03, 17:12 A zapraszam serdecznie! Herbaty jest jeszcze mała puszeczka w szufladzie. Jak jest potrzeba mogę jeszcze zaparzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 17.02.03, 17:17 Rewelka! Poprosze! To co? Jak u Anglikow - o pogodzie, czy jak u Francuzow - o kobietach? A o czym gawedza bialostoczczanie? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 17.02.03, 17:30 Pewnie już prędzej o kobietach niż o pogodzie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Tea time 18.02.03, 19:06 Ja co prawda powiedziałbym jaki Wersal taki Paryż, nie abym cos miał przeciwko pałacowi Branickich, jest piekny, ale do Wersalu to mu troche brakuje.... A Białystokowi do Paryża :)) Ale to tylko mała uwaga malkomtenta... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 20.02.03, 17:26 Herbatka, a jakże już w kubeczku. Czy są tu jeszcze jakieś fiveoclocki? Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 20.02.03, 17:58 Gud, gud :) Czytales jaki wierszyk o tobie ulozylem w watku o walentynkach? Dzisiaj jakos w ogole duzo Ci dokuczalem ;) Ale nie ma Chatki, nie ma Saunne trza cos robic, nie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 20.02.03, 18:00 Czytałem, czytałem :))) A w dokuczaniu to mnie chyba i tak nie prześcigniesz :) Zapytaj Chatki o jej tutaj początki... Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 20.02.03, 18:03 ...jak dostane pare "lekcji" to tez bede niezly ;) A moze w zwiazku z tym powinienem mowic Mistrzu Raalsie? Albo Ralston-san? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 20.02.03, 18:12 Nie, nie - tego się nie powinno uczyć. Ludzie nie powinni być złośliwi :))) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time 20.02.03, 22:47 Master i uczen tankuja z pewnoscia, bez wzgledu na wynik, to moze my po herbatce ;)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aand Re: Tea time IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 22:51 A wiadomo czy w tej herbatce nie siedzi jakis "wzmacniacz"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time 20.02.03, 22:56 ej miales ogladac mecz, z Saunne na herbatke ;) sie umowilam! Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Tea time 20.02.03, 22:57 dla wszystkich starczy herbatki :) zwlaszcza, ze ja tez rzucalam okiem na mecz. Ale juz po. 3:3 To chyba dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 20.02.03, 22:59 Ja??? Mecz??? W zyciu... Nie lubie skórokopów bo to matolki... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Tea time 20.02.03, 23:01 oj uwazaj bo Cie chlopcy wyzwa na pojedynek :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 20.02.03, 23:04 Dajcie spokoj z ta kopanina. Sprawialyscie wrazenie NORMALNYCH dziewczyn...;) Jest tyle pieknych dyscyplin. Szachy, brydz - gra szybka, emocjonujaca. Albo plywanie...:) Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Tea time 20.02.03, 23:14 albo jazda na lyzwach...jak ktos umie... ;))) Dobranoc wszystkim! Ide spac, bo jutro o 6:15 zadzwoni budzik... Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 20.02.03, 23:17 A u mnie 6.10 :)) (bo przez 5 minut robie pompki :)) Klaniam sie Paniom! :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 20.02.03, 23:55 To się nam dzisiaj herbatka nieco przeciągnęła. Od fajfokloka do północy prawie... Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Tea time 21.02.03, 13:38 Drodzy Panowie tylko bez przesady, jesli juz to bron biala i tylko do pierwszego zadrapania ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 21.02.03, 13:43 Saunne! Bron mnie przed tym rozrabiaka! Wiadomo co moze zrobic taki rozczarowany fan Lazio...;) Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Tea time 21.02.03, 13:49 w powyzszej sytuacji mozliwe sa dwie opcje obrony: 1. na Danusie i biala chuste (vide: "Krzyzacy") 2. lub na Rejtana ("wlasna piersia...";) :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Tea time 21.02.03, 13:51 Poprosze pelen zestaw! :))) Uswiadom mu sankcji karne, moze sie opamieta...;) Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Tea time 21.02.03, 14:00 sankcje sankcjami, najpierw moze jakas proba ugody, potwierdzona np. kufelkiem piwa? :) Co Panowie na to? Odpowiedz Link Zgłoś
divis Re: Tea time 05.03.03, 16:10 Dzisiaj chyba zaczelo sie godzine wczesniej...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 05.03.03, 16:27 Witaj Divis. Właśnie sprawdzam, kto tu zaczyna herbatkę beze mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 05.03.03, 16:53 Dzięki. Włączam więc dyskretnie muzyczkę, jakiś smoothjazzik i pędzę do kuchni zaparzyć kubek ulubionego pu-erha :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 05.03.03, 17:23 ralston napisał: ... pędzę do kuchni Właściwie to porawnie chyba mówi się "Pędzę w kuchni. Z ziemniaków..." Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.03.03, 16:55 Dziś też coś się wcześniej zaczął bezruch na forum. W związku z tym udaję się do kuchni celem zaparzenia herbatki... Jest ktoś jeszcze chętny? Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 06.03.03, 17:05 Dotrzymam Ci towarzystwa, jeśli pozwolisz. Ale ja przy kawie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.03.03, 17:08 Kawy wipiłem już dziś dwie. W tej chwili popijam herbatkę Pu-Erh (trochę śmierdzi rybami, może dlatego mi właśnie przypadła do gustu, że ja też śledzik?) I patrzę przez okno na czerwoną kulę słońca... A co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 06.03.03, 17:20 W domu cicho i spokojnie, słonko zaszło za chmurki. Temperatura już spada poniżej zera, a ja mam bardzo ciekawe zajęcie. Wypisuję "zeznanie o wysokości osiągniętego dochodu w roku podatkowym 2002" czyli PIT. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.03.03, 17:28 Ja będę PIT-olić jak zwykle w ostatnim możliwym terminie. Nie śpieszy mi się z dopłacaniem podatku :( Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 06.03.03, 17:32 Ja nie dopłacam i nie dostanę nic za fatygę. Przepisy wymagają, więc wszystko jedno kiedy to zrobię. Herbaty przez ostatnie 10 lat wypiłem dwie szklanki. Co to za specyfik, który smakujesz? Nazwę już gdzieś widziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.03.03, 17:46 Jest to herbata z gatunku czerwonych, czyli poddanych częściowej fermentacji (już nie zielona a jeszcze nie w pełni czarna:)) Ma charakterystyczny, wyraźny, mocny smak, ponoć poprawia przemianę materii i działa oczyszczająco na organizm. Kiedyś byłem pod namiotem dwa tygodnie z dala od cywilizacji i dostępna była tylko ta herbata. Początkowo bardzo mi przeszkadzał smak, ale nie było rady - nic innego do picia nie było. A potem się tak przyzwyczaiłem, że teraz z nie przymuszonej woli sam kupuję ten właśnie gatunek. Ma on przy tym pewną wadę - otóż napar "wali" trochę rybami... Chyba, że się kupi Pu-Erh prasowany - ten jest pozbawiony silnego zapachu i jest nieco łagodniejszy w smaku. Mój ulubiony. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 06.03.03, 17:51 To przy takiej herbatce pewnie wspomnienia z wyprawy wracają ... Akurat rano czytałem wątek Chatki o podróżach. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.03.03, 18:01 To było buszowanie po lasach Pogórza Przemyskiego... :) Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 06.03.03, 18:15 Wyprawa jest wyprawa, nie ważne gdzie. Wspomnienia to wspaniała rzecz. Nie ruszyłem się poza granice kraju z różnych powodów ale bardzo lubię czytać takie "amatorskie" opisy. Oczywiście nie przeczytałem całego wątku, ale na pewno to zrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.03.03, 18:19 Warto. To bodaj najciekawszy wątek na tym Forum. Całe mnóstwo fantastycznych wspomnień i wiele barwnych obrazów. Ale to mi przypomina, że mam pewne zaległości na tym wątku... Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 06.03.03, 18:24 To proponuję następną herbatkę i napisz. Jak będę przy komputerze w czasie jak internet działa z normalną predkością, to sobie skopiuję cały tekst i będę miał doskonałe czytadło :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.03.03, 18:27 Niestety zabieram się do tego jak pies do jeża. Jakoś mi ostatnimi czasy wena odeszła. Parę razy do tego zasiadałem, dopisywałem kilka zdań i albo mi się koncept kończył, albo ktoś przerywał... Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 06.03.03, 18:34 Zaczekam i przypomnę w wątku po północy. Wtedy nikt nie przeszkadza. Na wenę sposobu nie mam. Przychodzi kiedy chce i odchodzi bez pożegnania. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 06.03.03, 18:36 Ja nie będę odchodził bez pożegnania, w przeciwieństwie do mojej weny :)) Spadać już muszę. Fajnie się gwarzyło. Do następnego napisania! Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Tea time 11.03.03, 20:52 ralston napisał: >Ma on przy tym > > pewną wadę - otóż napar "wali" trochę rybami... Chyba, że się kupi Pu-Erh > prasowany - ten jest pozbawiony silnego zapachu i jest nieco łagodniejszy w > smaku. Mój ulubiony. > Pozdrawiam :) Ooooo! Mam to w domu. Pierwszy raz zrobiłam z tego herbatę w kubeczku od Freewolfa (270ml). A takie "gniazdko" herbatki Pu-erh wystarcza na 1.5 l. Myślałam, że się zhabilituję na miejscu. Potem podchodziłam do tego nektaru znacznie ostrożniej. Da się pić tylko nie wolno dodawać cukru. Bueee. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 07.03.03, 17:05 Och jak dzisiaj miło sobie herbatkę popijać i nie być jedynym na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 07.03.03, 17:19 No i chyba zapeszyłem. Tylko wyszedłem zaparzyć herbatę i już wszyscy zniknęli... :( Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 10.03.03, 17:32 No i forum zaczęło przyzwoicie chodzić dopiero po 17-tej, wtedy kiedy większość już stąd znika :(( I co sam mam tu siedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 17:44 Mam drugi już drugi dzień wolny po południu. Ciekawa sprawa, jak ostatnio pytałem o specyfik, który popijasz, już na drugi dzień miałem okazję smakować. Okazało się, że siostrzeniec coś takiego spożywa. Nie pije herbaty od lat, ale to to nie przypominało jej za bardzo. Ciemno czerwone, aromatyzowane chyba a'la owoce. Były tego dwa gatunki, ale smakowo bardzo podobne. Powiem więcej, za całe 50 groszy kupiłem coś sprasowanego, ale zapomniałem i zostawiłem w pracy. Pan sprzedawca twierdził, że parzy się tą kosteczkę trzy razy. Zobaczymy, jutro napiszę o wrażeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 17:52 Tak było napisane na opakowaniu. W takim tempie to five o'clock przeciągnie się do północy - straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 10.03.03, 17:56 U mnie chodzi już szybko. Ale nie napisałeś jak smakowało i nic na temat "aromatu" hehehe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 18:01 Z tą szybkością to ciągle się zmienia. Z domu już się nie loguję, żeby przyśpieszyć. Te czerwone herbatki miały smak podobny do herbaty z róży. Ale to chyba sprawa domieszek lub chemikalii. Kiedyś taką dziką różę zbierałem i parzyłem. Tej sprasowanej nie zdążyłem spróbować, a na wszelki wypadek nie otwierałem tego cukiereczka, aby nie wietrzał. Jak przeżyję rano próby to napiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 10.03.03, 18:04 To ciekawe - mi się dotąd nijak z herbatką z róży nie kojarzył... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 18:09 Ralston, w kiosku gdzie zainwestowałem 50 groszy w eksperyment było kilka różnych pudełek i na każdym napis Pu-coś tam. Jedno było oddzielnie z tymi prasowanymi paczuszkami. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 10.03.03, 18:12 A rybami nie było czuć od naparu? S'ljieeedz'ieeem na ten przykład? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nxa Re: Tea time IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 18:14 Może to prasowane będzie z Centrali Rybnej. Przepraszam. Musze wyłączyć się z dyskusji. Znika mi temat wątku i nie dochodza posty.Pozdrawiam do spotkania. Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 11.03.03, 17:30 Forum działa normalnie, a ja żyję po próbach z herbatą Pu-Erh. Nawet nazwy się nauczyłem. Niestety z herbatą to nie miało wiele wspólnego. Coś faktycznie jakby wiórki z desek z pokładu kutra. Ta wczorajsza herbata musiała być mocno aromatyzowana, bo tego efektu nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.03.03, 17:38 nxa napisał: > Forum działa normalnie, a ja żyję po próbach z herbatą Pu-Erh. Nawet nazwy się > nauczyłem. Niestety z herbatą to nie miało wiele wspólnego. Coś faktycznie > jakby wiórki z desek z pokładu kutra. Ta wczorajsza herbata musiała być mocno > aromatyzowana, bo tego efektu nie było. Już biegnę zaparzyć swojego Pu-Erha. Rozumiem, że wiórki z pokładu kutra nie przypadły do gustu? Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 11.03.03, 17:45 Pisałem, że od lat nie piję herbaty i dlatego był to eksperyment. Po latach picia bardzo mocnej herbaty (różnych gatunków) to obecnie żaden ze mnie smakosz. Jest na pewno pozytywny efekt. Nie mam sensacji żołądkowych jak po "zwykłej" herbacie. Coś w tym jest. A co do samego smaku, ten aromat "pokładowy" nie jest bardzo mocny i można się od czasu do czasu Pu Erh napić. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.03.03, 17:54 Tylko nie mów, że nie ostrzegałem :))) Ten kuter musiał długo pływać po morzach i oceanach :))) Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Tea time 11.03.03, 17:55 ralston napisał: > Już biegnę zaparzyć swojego Pu-Erha. Rozumiem, że wiórki z pokładu kutra nie > przypadły do gustu? No to teraz spróbuj opiłków z pancerza czołgu:). Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 11.03.03, 18:02 W tym polskim NATO bieda. Nie będę osłabiał gotowości bojowej. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.03.03, 18:07 Tak, tak - pozostańmy przy wiórach z pokładu... Właśnie popijam, hmmm... wyborne :) Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 11.03.03, 18:12 Nie chciał bym być zarozumiały, ale może do mojej herbaty o świcie zabrakło tak dobrego towarzystwa :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 11.03.03, 18:15 Pradopodobnie :) Następnym razem przygotuj sobie herbatkę na nasz tea time :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Tea time 11.03.03, 20:55 nxa napisał: > Niestety z herbatą to nie miało wiele wspólnego. Coś faktycznie > jakby wiórki z desek z pokładu kutra. :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 11.03.03, 21:49 Człek żem siermiężny to i porównanie niewyszukane. Tak po prawdzie mam z Tobą same kłopoty. Na dobry początek musiałem sprawdzić kto zacz ten "habitus". Teraz sygnaturka z Katona Starszego. Ciągle mnie zaskakujesz. No i pierwszy raz widzę nie jakiś zigzag tylko porządne logowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Tea time 11.03.03, 21:58 Nie chce mi się logować. Ale mam kilka możliwości połączeń i za każdym razem inne IP. To jakiś nieporządek jest. Od dzisiaj się obowiązkowo loguję. Co tam we Wrocławiu? Teraz macie mnóstwo arcyciekawych koncertów. Mam grypę jak stąd do Kutna, więc nie mogę jechać ale taki Bończyk czy Staszewski śpiewający Waitsa to jest coś. Zajrzałam na forum wrocławskie i trochę nawet szukałam Twoich wpisów ale nie znalazłam. A porównanie smaku herbaty Pu-erh do wiórków z pokładu kutra bardzo trafne :))). Tak właśnie ona smakuje. Pozdrowienia. Zafyfloniony Habitus. Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 11.03.03, 22:24 Z logowaniem nie problem, ale kiedyś szukałem i przejrzałem kilkadziesiąt wątków i nic. Niestety o życiu kulturalnym we Wrocławiu więcej wiem z gazety niż z rzeczywistości. Rano pracuję, po południu i wieczorem udzielam się w rodzinie jako salowy, pielęgniarz, lekarz i rehabilitant. Tak się ułożyło. Cała moja frajda to kontakt z Wami na Białostockim forum. Wrocławskie forum nie ma tego klimatu, zaglądam tam od czasu do czasu, ale pisuję sporadycznie. Zdrowiej szybciutko. Pozdrawiam nxa Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Tea time 12.03.03, 09:22 nxa napisał: Rano pracuję, po południu i wieczorem udzielam się w > rodzinie jako salowy, pielęgniarz, lekarz i rehabilitant. Tak się ułożyło. Pracuję społecznie w organizacji charytatywnej, potrzebujesz pomocy? Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 12.03.03, 17:06 Rozumię, że herbata już nabiera swojej barwy i za chwilę ktoś tu coś napisze. Habitus, dziękuję za dobre serduszko, ale jakoś sobie poradzę. Po prostu świat oszalał i w efekcie chora kasa wypisała ze szpitala teścia po operacji z zapaleniem płuc do domu, bo zakontraktowany okres leczenia się skończył!? Przepraszam, to nie temat do popołudniowej herbatki. Chyba musiałem się "wykrzyczeć". Już mi ulżyło. Dzisiaj pierwszy raz potężnie zagrzmiało, to chyba znak, że zima odchodzi. Pokazały się pierwsze czaple. Ptaszyska ćwierkają. Będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 12.03.03, 17:14 Teściowi życzę zdrowia, Habi życzę zdrowia, chorej kasie, żeby sczezła i pędzę sobie zaparzyć Pu-Erha, bo dzionek mam dziś nieźle zakręcony i pora złapać chwilę oddechu i uśmiechu przy miłej rozmowie :) Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 12.03.03, 17:18 :))))) na dobry początek. Żeby tak jeszcze doba miała ze dwie godziny więcej to by było fajnie. Ale dzile obowiązki z żoną i teraz mam godzinę czasu wolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 12.03.03, 17:22 Czytałem dane z "paru łyków statystyki". Nie wiedziałem, że we Wrocławiu to same gaduły :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 12.03.03, 17:26 Hehe - i to jakie - przez długi czas najlepsze w kraju! Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 12.03.03, 17:32 Szkoda, że tam nie ma Wojtka. Ilość spadła by o połowę. Może z wiosną się poprawią wrocławscy forumowicze. Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 12.03.03, 17:35 Coś mi się miesza. Czemu o Wrocławiu piszę "tam"? Dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 12.03.03, 17:42 Może Ty już bardziej tu :)? A wracając do motywów ptasio-wiosennych, to wczoraj widziałem czwórkę żurawi w locie nad szkołą syna. Piękny widok... Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 12.03.03, 17:53 Teleportacja czy co? Zastanowiłem sie głębiej i faktycznie "coś nie tak". O Wrocławiu "tam". Wczoraj syn przechodząc obok mnie powiedział "co na forum się udzielasz" a za chwilę "W BIAŁYMSTOKU!, masz tam kumpli" (mam nadzieję, że mam). Żona wystraszyła się o stan mojego umysłu jak na głos czytałem wyjaśnienia Chatki o znaczeniu słowa śledź. Dziwne, naprawdę dziwne. Wczoraj widziałem czaple. Chyba powracają zawsze te same pary. Od kilku lat około godziny 15 lecą w kierunku wschodnim, a bliżej godziny 20 na zachód, to znaczy do centrum miasta. Zima już nie wróci! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 12.03.03, 17:58 Szkoda, że nie nagrałeś tych wyjaśnień. Po przysłaniu nagrania nasi białostoccy eksperci orzekliby, czy wymowa zgodna ze standardem :))) Ja tymczasem będę się wyłączał. Idę na kolację do klubu jazzowego Mam nadzieję, że dobrze pojem i posłucham dobrej muzzyki. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 12.03.03, 18:00 Mnie też obowiązki wzywają. Jak poćwiczę to nagram. Miłego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 13.03.03, 18:14 A dziękuję. Wieczór był istotnie udany. Krzysztof Sadowski ładnie przygrywał, Marysia Sadowska pięknie śpiewała. A popijałem między innymi delikatną, zieloną herbatkę Sencha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanislaw Re: Tea time IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.03, 20:07 ralston napisał: > A dziękuję. Wieczór był istotnie udany. Krzysztof Sadowski ładnie przygrywał, > Marysia Sadowska pięknie śpiewała. A popijałem między innymi delikatną, zieloną > > herbatkę Sencha... Servus Ralston. Jako fachman herbaciany jaki tluszcz bys do herbaty polecil; maslo czy jakis loj zwierzecy...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 13.03.03, 23:10 Ze tłuszczem herbaty nie piłem. Chociaż zaraz, zaraz, w tej, którą piłem na Kilimandżaro po wierzchu pływały oka tłuszczu... Nieźle za to smakuje z mlekiem i solą. Dokładny przepis zna Chatka. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time 13.03.03, 23:15 Ralsiku z czego Ty mogles pod Kilimandzaro pic mleko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanislaw Re: Tea time IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.03, 23:17 Pytam bo wiem, ze albo u Mongolow albo u Eskimosow do herbaty dodaje sie tluszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 13.03.03, 23:19 Już Ty Chatko dobrze wiesz gdzie ja to mleko z herbatą piłem... Nie darmo masz zdejcie z Raalsem :))) Stanisław - po szczegóły herbatki po mongolsku - tylko do Chatki :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanislaw Re: Tea time IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.03, 23:28 Juz dawno obiecalem: przyjde do Chatki napic sie herbatki A gdzie - do FAMY Tam gdzie mongolskie wigwamy a wlasciwie jurty. Pozdrawiam na noc Stanislaw Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Tea time 13.03.03, 23:25 Rzeczywiscie Mongolowie dodaja do herbaty tluszcz (maslo), szczegolnie zima (jakby herbatka nie byla wystarczajaca tlusta). W ogole to trudno nazwac herabtka, raczej mlekiem z sola i esencja zielonej herabty. Dziwne polaczenie, ale mi smakowalo (nie sugeruj sie, bo ja nawet kumys polubilam, bardzo polubilam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.03.03, 16:45 Wiórki z pokładu kutra nastrugane, "aromat" unosi się w powietrzu... Dziś nieco wcześniej niż zazwyczaj, ale i dzień niezwyczajny, bo przed weekendem tuż jesteśmy. A dla niektórych z pewnością już się nawet zaczął... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Tea time 14.03.03, 17:06 A ja się martwię wojną! Kiedy w 2001, chyba w lipcu, miał być kolejny "koniec świata", ale jakoś nie nastąpił, zaczęłam się zastanawiać skąd się wzięło tyle tych przepowiedni. Rozmawiając z kolegą z B. przez telefon zażartowałam: - I co, znowu zostaliśmy bez końca. - A skąd wiesz, że się właśnie nie zaczął? Ciarki mi przeszły po plecach! Dlaczego myślimy, że to będzie szybko? A może to jest początek procesu... Bush mnie niepokoił od początku. Uważałam, że za wyszczerzonymi w uśmiechu zębami widać duszę zakompleksionego tchórza, a to źle wróży. Oj, co to będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.03.03, 17:09 I prze za wszelką cenę w stronę wojny. Nawet nie dopuszcza myśli o jakimkolwiek innym rozwiązaniu... Czy to początek końca...? Witaj Habi :) Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 14.03.03, 17:16 Witam. U mnie tradycyjnie kawa. Wydaje mi się, że do otwartego konfliktu zbrojnego nie dojdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.03.03, 17:19 Czyli nie dałeś się przekonać do herbaty? :)))) Wiedziałem, że nie należy zaczynać od Pu-Erha :)) Jeśli lubisz zieloną herbatę, wypróbuj Sencha. Bardzo delikatna w smaku i świetnie się przy niej słucha jazzu. Najlepiej na żywo :) Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 14.03.03, 17:23 Kiedys piłem bardzo dużo herbaty. Teraz tylko kawa. Tak zachęcałeś do Pu Erh, że spróbowałem. Ale ja bez kawy żyć nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Tea time 14.03.03, 17:22 Nxa, obyś był dobrym prorokiem. Już mi te patriarchalne porządki obrzydły do reszty - kilku pyszałków i chciwusów się puszy i pyskuje, a giną niewinni. Cześć, Ralstonie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.03.03, 17:26 Trochę zmieniając temat - jechałem przedwczoraj multiplą... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Tea time 14.03.03, 17:29 No to gratulacje! Podobno codziennie trzeba poznać coś lub kogoś nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.03.03, 17:31 Mi się podobało - mnóstwo miejsca w środku, ale pan taksówkarz narzekał okrutnie (może ten model tak po prostu ma). Mówił, że włoszczyzna jest dobra, ale tylko w zupie... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.03.03, 17:37 Ale poza wszystkim, to jednak bagażnik ma trochę mały, jak na tak dużą maszynę... No i silnik by się ciut większy przydał (taksówka miała 1.6 litra). Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 14.03.03, 17:29 Niech Ci będzie. Jestem prorokiem. Mam wrażenie, że skończy się to "wielką pyskówką" ale nie wojną. Zbyt wiele "autorytetu" ameryka może stracić w tym konflikcie aby podjąć decyzję wbrew radzie bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 14.03.03, 17:30 Czytałem pochlebne opinie o "paskudzie". Jakie wrażenia? Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Tea time 14.03.03, 17:36 Odpowiadam jako użytkownik: bardzo dobrze się jeździ, cicho, wygodnie, dość oszczędnie. Wady: zawieszenie, metoda wymiany żarówek (skaranie boskie). Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.03.03, 17:35 To mnie nie przekonuje. Bush zdaje się nie zważać na to, co zdecyduje Rada Bezpieczeństwa, ani na image Ameryki... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Tea time 14.03.03, 17:41 ralston napisał: > To mnie nie przekonuje. Bush zdaje się nie zważać na to, co zdecyduje Rada > Bezpieczeństwa, ani na image Ameryki... Jest ćwierćinteligentem. Uczepił się jedynego pomysłu jaki mu przyszedł do głowy, zyskał poparcie podobnych tępaków i bezrefleksyjnie będzie go realizował, choćby po trupach. Może mu żona wytłumaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.03.03, 17:42 :)))) Nie wygląda na takiego, któremu można tłumaczyć... To znaczy - tłumaczyć można, tylko co z tego? :) Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 14.03.03, 17:42 Sprzeciw Francji, Niemiec i Rosji może o tym zaważyć. Za całym tym szumem są jednak pieniążki. Oczywiście wojna to ożywienie gospodarki w Ameryce, ale chyba sumarycznie bedą stratni i Bush gada , bo gada ale chyba się nie odważy utracić tyle rynków ekonomicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Tea time 14.03.03, 17:43 Miło się gada, ale ja muszę już Was opuścić. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Tea time 14.03.03, 17:47 Też już kończę, bo kaszel mnie dobija. Poszukam jakiegoś syropu. Cześć Rals. Cześć Nxa, miłego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
nxa Re: Tea time 14.03.03, 17:46 Przepraszam Was bardzo. Moje wieczorne obowiązki wzywają. Małysze się zaczęły, to pewnie uda mi się w miarę szybko przejechać przez miasto. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś