Dodaj do ulubionych

Bojary nie będą ratowane

IP: *.240.150.22.Dial1.Phoenix1.Level3.net 21.04.05, 05:08
Wzial kaske ten kto mial wziasc i klamka zapadla. Na nic biadolenie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzy Re: Bojary nie będą ratowane IP: 195.205.3.* 21.04.05, 06:42
      Wiecie dlaczego Białystok jest zaściankiem?a no dlatego że rządzą "zaściankowi"
      urzędnicy.Niszczenie starych Bojar-skansenu to śmiech na cały świat.Skansen w
      Jurowcach to tak? a Bojary nie?.Cóż wsiowy zawsze za swoim trzyma.
    • Gość: PISAK Poczytamy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 07:19
      pisakwasilkow.blog.onet.pl/
    • Gość: PISAK Poczytamy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 07:19
      Hej! pisakwasilkow.blog.onet.pl/
    • habitus Re: Bojary nie będą ratowane 21.04.05, 09:59
      Jak klamka. Na projekt przeznaczone są pieniądze publiczne! A gdzie chociażby
      konkurs ofert!!! Na stronie UM w Białymstoku ani słowa nie ma o zleceniu
      czegokolwiek architektowi Łuckiemu. Łączenie takich zleceń (zlecenie publiczne i
      dewelopper) to przecież działania korupcjogenne! Czy urzędnicy już nikogo się
      nie boją?
    • Gość: M Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 21.04.05, 10:41
      ze scieciem kilku, zdecydowanie nie zabytkowych, drzew w rynku maja problem a
      niszczenie zabytkowych zabudowan przychodzi z taka latwoscia. w tym miescie
      lepiej traktuje sie roslinnosc niz to co zbudowal czlowiek! dlaczego
      postanowienia sa lamane? konserwator wpisuje do rejestru zabytkow zrujnowana
      kamienice na lipowej, zabrania rozbudowac sie browarowi a jednoczesnie pozwala
      zniszczyc to co jest najcenniejsze, unikatowe na skale polski!!! ktos powinien
      zawiadomic prokurature, udalo nam sie obronic lotnisko na krywlanach moze uda
      sie obronic bojary?!
      • kamilar Re: Bojary nie będą ratowane 21.04.05, 10:43
        Ta decyzja jest podjęta dla pieniędzy, coś tu śmierdzi przekrętem:/
        • Gość: XY Re: Bojary nie będą ratowane IP: 212.244.211.* 21.04.05, 11:10
          CHWALIBÓG ZASŁANIA SIĘ KONSERWATOREM, ALE MOŻE NIE WYDAWAĆ DECYZJI O WARUNKACH
          ZABUDOWY DO CZASU ZROBIENIA PLANU. NIE ROBI TEGO, WIĘC JEST ZA NISZCZENIEM
          BOJAR I TO JEST TA PRAWDZIWA PRZYCZYNA, DLACZEGO SIĘ TAK DZIEJE.
          • habitus Re: Bojary nie będą ratowane 21.04.05, 11:21
            Oczywiście. Konserwator może nie wyrazić zgody na rozbiórkę i nałożyć obowiązek
            ochrony układu urbanistycznego wraz z jego elementami, ale potrzebny jest jeden
            sprawiedliwy, żeby przerwać ten układ wzajemnych uprzejmości. I oczywiście
            wchodzi też w grę Zachęta. Musiała być atrakcyjna, ta zachęta...

            "W organizacji służby konserwatorskiej następuje poważne jej osłabienie. Znika
            autonomiczność służby polegająca dotychczas na kierowaniu jej działalnością
            przez Generalnego Konserwatora Zabytków przy pomocy Urzędu Generalnego
            Konserwatora. Urząd ten zostaje zlikwidowany, zaś stanowisko Generalnego
            Konserwatora Zabytków, chociaż uhonorowane rangą sekretarza lub podsekretarza
            stanu, ale pozbawionego prawa samodzielnego podejmowania decyzji, sprowadza się
            do roli opiniodawczej, kontrolnej tylko w szczególnych przypadkach i do
            wspomagania ministra w opracowaniu krajowego programu ochrony zabytków.
            Dotychczasowe wojewódzkie oddziały służby ochrony zabytków i ich delegatury
            stały się odpowiednio wojewódzkimi urzędami i delegaturami ochrony zabytków
            podległymi bezpośrednio wojewodzie. Kluczową pozycję w akcji ochrony zabytków
            zajmuje wojewódzki konserwator, jako organ pierwszej instancji. Drugą instancją
            - organem wyższego stopnia - staje się teraz minister właściwy do spraw kultury.
            Do zadań wojewódzkiego konserwatora zabytków należy:

            * realizacja zadań wynikających z krajowego programu ochrony zabytków;
            * wydawanie decyzji w sprawach określonych w ustawie;
            * sporządzanie planów finansowania ochrony zabytków w ramach przyznanych
            środków w budżecie wojewody;
            * prowadzenie rejestru i ewidencji zabytków oraz gromadzenie dokumentacji;
            * sprawowanie nadzoru nad działaniami przy zabytkach."
            z artykułu członka Komisji Legislacyjne Krajowej Izby Architektów arch.Andrzeja
            Grudzińskiego
          • Gość: Obcy Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.05, 13:10
            Prawdziwą przyczyną mogą byc rzeczywiście kaska i interesiki kolegów po
            urzędzie. Po co koniecznie wyburzeć domy przed sprzedażą nieruchomości.
            Przecież może znajdą się kupcy razem z domami? Komu to nie narękę? Komu robi
            sie dobrze? Zwróćcie też uwagę, że Białystok nie przystąpił do programu
            antykorupcyjnego! Obcy
    • Gość: wróg głupoty Tura coś na ten temat IP: *.block.alestra.net.mx 21.04.05, 11:18
      Wypowiedzenie współpracy poprzedniemu architektowi nie wróżyło niczego dobrego.
      Pan Janusz Kaczyński został usunięty ze stanowiska architekta bojar, mającego czuwać nad rozsądną i stylową zabudową Bojar, ponieważ za dobrze wykonywał swoją pracę! Miasto, w osobie p.Tura (p. od pajaca), chce jak najszybszego wyburzenia pozostałych zabytkowych drewnianych domów, właśnie po to, aby zbudować na tym terenie kamienice w stylu tych na ulicy Kraszewskiego i na Słonimskiej, żeby zasiedlić je nowobogackim ścierwem, a wcześniej wziąć w łapę od developerów, którzy będą budować w tym miejscu, właśnie za danie im możliwości budowy tych parszywych kamienic.
      Pan Łucki (obecny architekt) działa na dwa fronty. Oficjalnie został zatrudniony do tego, aby uratować ze starych Bojar najwięcej jak się da, ale to tylko założenie, a nie cel. Tak naprawdę jego jedynym zadaniem jest zniszczenie starych Bojar, po to aby można było wybudować w tym miejscu wspomniane potworki, w postaci tych kamienic. Dlaczego jest to więcej niż pewne? Ponieważ pan Łucki jest jednocześnie osobą zobowiązaną do zaprojektowania owych kamienic, za co zgarnie na pewno okrągłą sumkę. Za zachowanie Bojar w obecnym stanie, za uratowanie unikatowej drewnianej zabudowy nie dostanie żadnych pieniędzy, więc mogę się nawet z każdym chętnym założyć, że jeśli nikt go nie powstrzyma, to pan Łucki doprowadzi do zniszczenia raz na zawsze obecnej bezcennej drewnianej zabudowy Bojar.
      Uratowanie Bojar i ich odrestaurowanie, tak jak tego chcą obrońcy tej dzielnicy, miałoby pozytywne skutki, ale niestety dopiero w przyszłości. Byłaby to świetna atrakcja turystyczna, która mogłaby przyciągnąć do naszego miasta wielu turystów ciekawych tego jak budowano i mieszkano sto lat temu!
      Zniszczenie Bojar i zabudowanie ich do reszty, prostackimi kamienicami, ma wymierne, pozytywne skutki, ale tylko dla kieszeni naczelnika wydziału planowania, czyli Andrzeja Chwaliboga, dla konserwatora zabytków - Dariusza Stankiewicza, i oczywiście dla miłościwie nam panującego (już na szczęście niedługo) pana prezydenta Białegostoku - Ryszarda Tura! Kadencja tej ekipy niedługo się kończy. Jest to więcej niż pewne, mieszkańcy Białegostoku na pewno są niezmiernie wdzięczni panu prezydentowi, za te wszystkie działania, które usilnie podejmował przez cały czas swojej kadencji, na rzecz uczynienia z Białegostoku miasta zacofanego i zapomnianego przez świat. Dziękujemy panu, panie prezydencie! Pozwoli pan, że naszą ogromną wdzięczność wyrazimy w siarczystych kopniakach! Na zdrowie!
      Wspomniana ekipa doskonale wie, że jej czas się wkrótce skończy, dlatego korzystają z okazji, żeby napchać sobie kieszenie pieniędzmi. Taka jest prawda.
      • zewsi Re: coś na ten temat 21.04.05, 12:20
        Gość portalu: wróg głupoty Tura napisał(a):

        > Miasto, w osobie p.Tura (p. od pajaca), chce jak najszybszego wyburzeni
        > a pozostałych zabytkowych drewnianych domów, właśnie po to, aby zbudować na
        tym
        > terenie kamienice w stylu tych na ulicy Kraszewskiego i na Słonimskiej, żeby z
        > asiedlić je nowobogackim ścierwem, (...)

        Uuuu! "Nowobogackie ścierwo" - czyzbyś organizował rewolucję?
        • Gość: wróg głupoty Tura Re: coś na ten temat IP: *.block.alestra.net.mx 24.04.05, 10:34
          Nie organizuje rewolucji - nie mam takich wpływów, środków, ani nie jestem nikim ważnym, żeby ludzie za mną poszli. Jednak nie widzę żadnej innej legalnej możliwości powstrzymania tej bandy złodziei z Turem na czele, przed napchaniem sobie kieszeni forsą od developerów etc. kosztem zniszczenia pozostałej jeszcze historycznej zabudowy na Bojarach.
          • Gość: Bulba Re: coś na ten temat IP: 80.55.171.* 24.04.05, 10:39
            Czasem też myślę, że jedyną radą na głupotę zarządu miasta jest jego odwołanie
            np. w drodze referendum. Arogancja tej naszej "władzki" sięga dwa. Prywata!
            Prywata! Prywata!
      • Gość: wróg wrogów Re: coś na ten temat IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 22.04.05, 18:28
        Odezwał się inteligent, gryzipiórek z wsiowa. A co ty wiesz na temat urbanistyki
        i zabytków? Jak masz jakieś rozsądne koncepcje to łaskawie się nimi podziel.
        Podejrzewam, że w urzędzie są lepsi specjaliści od Ciebie. Ciebie tylko stać na
        bazgrolenie w necie i zarzucanie nieuczciwości. Czyżbyś był wyrazicielem
        niecierpliwości jakiejś prawicowej frakcji odepchniętej od koryta? Żebyś się nie
        przeliczył!
        • Gość: Obcy Re: coś na ten temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.05, 13:23
          Hej Wrogu wrogów! To teraz rządzi u Was w mieście lewica? To Tur i Chwalibóg w
          jakiej są partii?
        • Gość: wróg głupoty Tura Re: coś na ten temat IP: *.block.alestra.net.mx 24.04.05, 10:58
          Wiem wystarczająco dużo na temat jak to nazwałeś urbanistyki i zabytków. Wiem tyle, że nie powinno się ich lekką rączką niszczyć tylko po to, aby zbudować na ich miejscu pretensjonalne kamieniczki. Taka wiedza wg. ciebie nie wystarczy? To jaka wg. ciebie wystarczy do tego, aby móc się wypowiadać na ten temat? I Tu pytanie - czy ty masz jakąkolwiek wiedzę na temat starej zabudowy Bojar? Zabrałeś głos, a więc pochwal się przed szanownym zgromadzeniem, jaka to fachowa wiedza przez ciebie przemawia.
          Co do twoich podejrzeń o istnieniu 'w urzędzie' lepszych ode mnie specjalistów, proszę, wskaż mi ich, konkretnie, po imieniu i nazwisku, i powiedz od razu dlaczego spokojnie patrzą na niszczenie resztek unikatowej zabudowy Bojar? Ja myślę, że tam nie ma specjalistów, są tylko tępe matoły, chcące szybko zarobić przed zbliżającymi się wyborami (czyt. ich końcem).
          Jak już napisałem w poście wyżej, nie mam żadnych innych sensownych możliwości wyrażenia swojego niezadowolenia z poczynań Tura i spółki. Nagłośnienie sprawy mogłoby zwrócić uwagę dużo większej liczby ludzi niż obecnie, na sprawę Bojar, i może wtedy Tur opamiętałby się (próżne nadzieje).
          Nie należę do żadnej partii, nie utożsamiam się poglądowo z żadną partią.
          Jeśli będziesz mi jeszcze odpowiadał, to przypomnij sobie pisanie rozprawek w podstawówce, w jaki sposób trzeba było w nich argumentować, i zacznij w taki sposób argumentować tutaj, ponieważ nie uznaję czepiania się samego tematu wypowiedzi, ani osobistych wycieczek pod moim adresem, za godne rzeczowej dyskusji środki argumentacji. Dyskutując w taki sposób osiągniesz co najwyżej miano pyskacza.
          • Gość: wróg wrogów Re: coś na ten temat IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.04.05, 12:22
            Przyznaję się, że nie mam nic wspólnego z architekturą i urbanistyką. Znam się
            na tym tylko tyle, na ile pozwala mi wrodzone, lepsze lub gorsze poczucie
            estetyki, zamiłowanie do historii, tradycji i kultury polskiej. I powiem, że
            czuje szacunek wobec ludzi którzy chcą coś zrobić dla tego miasta, dbać o to co
            może stanowić jakąś wartość. I dla tego zabieram tu głos. Bo wiele zrobiono
            złego, a szuka się winnych nie do końca tam gdzie powinno. Obawiam się, że
            najwięcej krzyczą tu ci, którzy chcą się dorwać do koryta, szukają rozmaitych
            pretekstów, stosują półprawdy i kłamstwa. Chcą wykorzystać sytuację, że ci
            przeciw którym występują, prawdopodobnie tu nic nie napiszą. Bo niby z kim tu
            gadać. Z "wrogiem głupoty Tura", który jest zwykłym chamem i obraża ludzi.
            Głupio mi ze schodzę do Twojego poziomu, szanowny Wrogu. Jesteś Pan taki mądry
            to odważ się Pan na otwartą dyskusję choćby Chwalibogiem, którego Ty nazywasz
            "matołem" a który jednak co nieco zaprojektował i liczy się w środowisku
            architektów. Zamiast tu bazgrolić pomyśl Pan nad jakimś forum, gdzie można by
            taką dyskusję podjąć. Może wasza wspólna prośba do jakiejś gazety? Przydał by
            się np. dwutygodniowy cykl artykułów, może jakieś wspólne dyskusje? Z chęcią
            poczytam. Temat: "Bojary". Tylko mała prośba. Nie obrażajmy się nawzajem więcej
            i nie obrażajmy innych. Proszę o to Pana Wroga i obiecuję ze do siebie też to
            zastosuję. Mam też taka cichą nadzieję, że te ataki nie wychodzą ze środowisk
            prawicowych. Było by mi bardzo przykro. Na koniec małe sprostowanie: wróg wrogów
            i ciekawy to tan sam osobnik. :)
            • Gość: wróg głupoty Tura Re: coś na ten temat IP: *.block.alestra.net.mx 24.04.05, 19:19
              Więc mamy identyczne pojęcie o architekturze i ogólnie pojętej urbanistyce. O ile oczywiście to co napisałeś o sobie jest prawdą. Mam co do tego (małe) wątpliwości, ponieważ o ile dobrze rozumiem, darzysz szacunkiem obecne władze Białegostoku i innych ludzi piastujących odpowiedzialne stanowiska w tym mieście, a przecież dążą oni do zniszczenia owej historii, tradycji i kultury. Chociaż oczywiście mogę sie mylić co do osób, które darzysz szacunkiem.
              Jednak na pewno nie zgodzę się, jeśli ktoś stwierdzi, że wspomniane władze działają na rzecz dobra drewnianej zabudowy Bojar. Ba, nawet czynnie się przyczyniają do jej niszczenia, o zgrozo - dla własnych prywatnych korzyści. Wyprowadź mnie z błędu, jeśli się mylę twierdząc, że owa władza ma nieograniczone możliwości w ratowaniu tej cennej architektury. Jestem tego pewien, że ma te możliwości. Niestety nie korzysta z nich, a robi coś odwrotnego. Właśnie dlatego jest atakowana na tym forum, i przez tę gazetę. Chwała Wyborczej za zainteresowanie tą sprawą. Władze Białegostoku na pewno niczego nie chciały tak bardzo, jak rozgłosu wokół tej sprawy ;).
              A propos stosowania kłamstw i półprawd, to sposoby te stosuje przecież R. Tur (przez rzecznika co prawda, bo sam nie ma odwagi publicznie składać kłamliwych deklaracji ochrony Bojar), A. Chwalibóg, D. Stankiewicz (konserwator) i inni uwikłani w tę sprawę.
              Przykład? miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,2668511.html Oto doskonała prezentacja strategii unikania odpowiedzi na niewygodne pytania.
              Proponujesz mi otwartą dyskusję z panem Chwalibogiem. Ależ bardzo chętnie! Jak najbardziej! Ale obawiam się, ze spotkała by mnie na taką propozycję reakcja podobna jak ze strony pana prezydenta jak i ze strony konserwatora spotkała Gazetę. Więc cóż innego zostaje, jak zadawanie pytań i formułowanie zarzutów na tym forum? Nie ma co liczyć na jakąkolwiek reakcję władz, więc warto próbować zainteresować szersze grono ludzi moimi podejrzeniami i wątpliwościami.
              I proszę, nie myśl, że zniżasz się do mojego poziomu... ponieważ nie można się zniżyć będąc samemu niżej . Przeinaczanie faktów, czepianie się szczegółów wypowiedzi wyrwanych z kontekstu, próby zdyskredytowania rozmówców bez obalania ich argumentów - to jest wg. mnie jeden z najniższych możliwych poziomów w dyskusji.
              Co do umiejętności pana Chwaliboga, może jako przykład podasz ochydną budowlę na ulicy Skorupskiej vis-à-vis budynku Zeto? ;) O taak, istne dzieło sztuki architektonicznej. Gniot jakich mało.
              • Gość: ciekawy Re: coś na ten temat IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.04.05, 22:25
                Mam ochotę już zakończyć tę dyskusję. Nie jestem w temacie. Rzeczywiście trudno
                toczyć tu dyskusję abstrahując od meritum. Włączyłem się bo poniosły mnie nerwy,
                widząc jednostronność i poziom kulturalny wypowiedzi m. in. i Twój wrogu głupoty
                Tura. Paradoksalnie w niektórych kwestiach bym się chyba z Tobą zgodził. Syf
                jest. Problem w tym, że nie widzę Herkulesa co by tę stajnię mógł wyczyścić.
                Obawiam się ze przyjdą gorsi. Pamiętajmy o kilku kwestiach. 1. Bojary są
                niszczone i niszczeją same od dawna. 2. W tym czasie kilka ekip sprawowało
                władze i różni ludzie piastowali stanowiska.
                3. Występuje coś takiego jak podział kompetencji, bezwład urzędniczy (jeśli nie
                wiesz o czym mówię przeczytaj "Tyranie Status quo" M Fridmana). 4. Wreszcie czy
                stać nas na utrzymanie skansenu na tak ogromnym obrzeże w centrum miasta.
                Co do tego "dzieła sztuki Chwaliboga". Jutro pójdę je zobaczyć. Ale każdy ma
                prawo raz zaprojektować coś lepszego raz gorszego. Jedno nie ulega wątpliwości.
                Określanie "matołem" (czy to Twoje określenie?) wyróżniającego się architekta w
                Białymstoku i nieco liczącego się w Polsce, jest odważnym posunięciem. I akurat
                wątpię by pod względem merytorycznym mógł na tej funkcji być ktoś dużo lepszy w
                Białymstoku. Paru dobrych architektów jest, ale wątpię by po tym co teraz się
                dzieje, ktokolwiek przyjął etat naczelnika wydziału planowania. A może masz
                jakieś kandydatury?
                • Gość: wróg głupoty Tura Re: coś na ten temat IP: *.block.alestra.net.mx 25.04.05, 17:54
                  Chętnie przystanę na propozycję zakończenia tej dyskusji. Co chciałem powiedzieć, to powiedziałem, przemyślenia i wnioski zachowam sobie na pamiątkę. Jednak odpowiem jeszcze na Twój post.
                  Miasta na pewno nie stać na utrzymanie skansenu na tak dużym terenie, ale cała sprawa przecież nie toczy się o przekształcenie Bojar w jakiś skansen. Mam nadzieję, że napisałeś o utrzymywaniu przez miasto skansenu, tylko przez jakiś skrót myślowy. Wg. słownika języka polskiego, skansen - "krajoznawcze muzeum etnograficzne pod gołym niebem, gdzie eksponowane są zabytki budownictwa ludowego, sprzęty i narzędzia danego regionu" a nie o to przecież toczy się walka. Chodzi o utrzymanie Bojar w stanie jak najbardziej nienaruszonym, ale nie o urządzanie z tej dzielnicy wielkiego muzemum na kształt Muzeum Wsi Białostockiej. Obrońcy Bojar, w tym ja, chcemy aby drewniana zabudowa tej dzielnicy była objęta ścisłą ochroną, aby uratować jak najwięcej z tych bezcennych domków, a na pustych obecnie działkach stawiać domy zbliżone maksymalnie wyglądem i stylem do tej starej zabudowy. I to wszystko bez żadnych kosztów poniesionych ze strony miasta, bo jest mnóstwo ludzi gotowych za własne pieniądze ratować wiekowe drewniane budowle. Oto przykład: miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,2669840.html Co miasto robi wobec takich propozycji? Blokuje je, przeciwstawia się im i odsłania jedyny cel swoich działań - szybka kasa. Oczywiste jest, że developerzy dysponują dużo większymi środkami finansowymi niż osoby prywatne. I w taki sposób decydenci miejscy przez własną chciwość zezwalają na niszczenie zabytkowych domów.

                  > Ale każdy ma prawo raz zaprojektować coś lepszego raz gorszego.

                  Porządny architekt konsultowałby swoje projekty z ludźmi, których to obchodzi, tj. np. właśnie z osobami broniącymi zabytkowej zabudowy. Ponadto naczelnik wydziału planowania ma prawo wstrzymywać projekty budowy domów nie pasujących do zabudowy Bojar, ale tego nie robi. "Wysłałem na ręce prezydenta miasta i do naczelnika wydziału planistyki Andrzeja Chwaliboga mnóstwo alarmujących pism o złym stanie Bojar. Bez odpowiedzi." - słowa konserwatora Dariusza Stankiewicza (który też nie jest bez winy, ponieważ może wstrzymać wyburzanie starych domów, notabene będących w jeszcze nienajgorszym stanie, wpisując je na listę zabytków). Wobec takich faktów, określanie "matołem" pana naczelnika nie jest wg. niewłaściwe, żeby nie użyć dosadniejszych słów.
                  Na stanowisko naczelnika wydziału planowania zgłaszam kandydaturę pana Janusza Kaczyńskiego. Ma on stosowne uprawnienia.
                  • Gość: ciekawy Jedno pytanie do fachowca IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 25.04.05, 22:25
                    Załóżmy, że mam domek (ruderę) z kawałkiem ziemi na Bojarach. Chcę się stąd
                    wynieść, nie czuję klimatu. Chcę sprzedać. Kto da więcej? Gość co pobuduje na
                    mojej działce kamienicę; czy pasjonat, miłośnik kultury regionalnej, chcący
                    odrestaurować moją chałupę lub nawet zbudować nową, zgodną z charakterem Bojar.
                    • habitus Re: Jedno pytanie do fachowca 26.04.05, 00:05
                      Cena ziemi to cena ziemi. Ty dostaniesz tyle samo od pasjonata i od deweloppera.
                      Tylko pasjonat odrestauruje zabytek rujnując się doszczętnie, a dewelopper
                      zbuduje blok po to by zkażdego metra wycisnąć 2000 zł x 3 lub 4 kondygnacje. Ty
                      opuszczasz to miejsce i masz to gdzieś, unosząc swoje marne judaszowe srebrniki.
                      Prawdziwym wygranym jest dewelopper (i urzędnik, który mu to umożliwi) a nabici
                      w butelkę: ty, twoi dotychczasowi sąsiedzi oraz nabywcy mieszkań, którzy
                      przepłacą wierząc, że będą mieszkali w dzielnicy willowej. :)))
                  • Gość: Ian Re: coś na ten temat IP: 80.55.171.* 26.04.05, 10:06
                    Drogo Wrogu Głupoty Tura! W całej rozciągłości zgadzam sie z Twoim głosem. Tak
                    to jasno ująłeś, że nie wiem jak ktoś mógłby tego nie pojąć. Co do ostatniego
                    zdania, to Kaczyńskiemu pewnie nie zależało na objęciu tak nobliwego stanowiska
                    jak ujmował się za Bojarami. Pozdr. Ian


                    Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Obcy Re: coś na ten temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.05, 13:20
        Hej wrogu głupoty! Myslę, że wiele racji jest po Twojej stronie, ale
        niepotrzebnie używasz mocnych słów. Pozdr. Obcy
        • Gość: wróg głupoty Tura Re: coś na ten temat IP: *.block.alestra.net.mx 24.04.05, 11:03
          Może i niepotrzebnie, ale moje słowa mają na tym forum niestety tak mały zasięg, że nie muszę się zbytnio martwić o używanie mocnych słów. Zresztą nie uważam, aby użył któregoś z nich niesłusznie. Trzeba nazywać po imieniu tę bandę.
          • Gość: wróg głupoty Tura Re: coś na ten temat IP: *.block.alestra.net.mx 24.04.05, 11:07
            ps. Używam mocnych słów również dlatego, bo nie potrafię ze stoickim spokojem obserwować poczynań naszej białostockiej władzy. Bynajmniej nie biorą u mnie góry emocje.
            • Gość: Ian Re: coś na ten temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.05, 11:17
              Wrogu głupoty! Pozdrawiam i nie wiesz jak bardzo solidaryzuje sie z Tobą. Ian
              • Gość: ciekawy, wróg wrog Re: coś na ten temat IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.04.05, 12:30
                A szkoda przydało by się takie forum, gdzie wszyscy mający cos sensownego do
                powiedzenia zabrali głos. Tylko, rzeczywiście fora internetowe to nie najlepsze
                miejsce. Ale od czego są gazety? Chyba też tylko od pisania głupot i szczucia.
                Takie mamy miasto i kraj, Szanowni Państwo.
    • Gość: sas Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.BIATEL.COM.PL / 212.33.80.* 21.04.05, 12:05
      i oby jak naszybciej to się stało, skansen i rudery w środku miasta , które
      aspiruje do mianametropolii.
      Bród , smród i ubustwo, pijańswo i bandytyzm, oto z czego słynne są Boajary
      • alex.4 Re: Bojary nie będą ratowane 21.04.05, 12:26
        Ratowanie Bojar miałoby sens gdyby stara zabudowa pozostała zwarta. Jeśli jest
        przetykana nowoczesnymi blokami pozostawienie jej bez sensu. Nie powinno się
        pozwolić aby rozwalać Bpojary, ale klamka zapadła już dawno
        • kamilar Re: Bojary nie będą ratowane 21.04.05, 12:30
          Niestey tuy trzeba Ci przyznaC całkowitą rację. tylko że teraz przyadołoby się
          znaleźć winnego:/
      • habitus Re: Bojary nie będą ratowane 21.04.05, 12:30
        > i oby jak naszybciej to się stało, skansen i rudery w środku miasta , które
        > aspiruje do mianametropolii.
        > Bród , smród i ubustwo, pijańswo i bandytyzm, oto z czego słynne są Boajary

        A o bycie, który określa świadomość - słyszał?

        Smród i pijaństwo są tam, gdzie mieszkają flejtuchy i pijacy. Czyli wszędzie,
        gdzie ich stać na mieszkanie. Podatek gruntowy skutecznie by wyczyścił to
        miejsce z brudu i pijaństwa. A "ubustwo" się bierze z pijaństwa, braku
        wykształcenia i "nierubstwa".
        • Gość: ciekawy Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.04.05, 00:59
          Chodziło chyba o świadomość co okresla byt? :) Parafrazując Marksa.
      • Gość: Ian Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.05, 13:25
        Sas coś spotkało cię nieprzyjemnego na Bojarach?
    • Gość: Obserwator Re: Bojary nie będą ratowane IP: 217.153.32.* 21.04.05, 12:58
      Przecież w ełropejskiej mietropii nie może być wsiowych bud. A może w centrum
      nowy ratusz by postawić, taki metropolijny może jak we Wrocławiu, czy w
      Gdańsku - do katedry by pasował, albo opere viabaltikcko, albo port pełnomorski
      na Krywlanach , a te wsiowe budy zaorać
      • habitus Re: Bojary nie będą ratowane 21.04.05, 13:04
        A tn ratusz to cały ze szkła. Niebieskiego. I błyszczące płyty z czarnego
        granitu, żeby było bardziej wielkomiejsko. I najlepiej, żeby to zlecić panu
        Chwalibogowi, bo już nie raz nas uraczył próbkami swego talentu :))))))))))
        • Gość: ciekawy :) Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 22.04.05, 18:35
          Czytając posty niejakiego habita, można dojść do w wniosku, że ukrywa się pod tą
          ksywką nie byle kto. To zaangażowanie i "fachowa wiedza". Tylko skąd tyle
          zawiści? Czyżby kompleksy jakiegoś architekciny z wsiowa, któremu słoma z butów
          wystaje?
          • habitus Re: Bojary nie będą ratowane 22.04.05, 18:36
            :)))))))))))))))
            • alex.4 Re: Bojary nie będą ratowane 22.04.05, 18:52
              Bojary już dawno zostały pogrzebane. Istnienie ich dalej miało tylko wtedy sens
              gdy stanowiły zwarty kompleks urbanistyczny....
              Tak więc teraz boje o Bojary są spóźnione. Uratować się już nie da... Taki
              skansen miałby sens - przeciez domy mozna było stawiać w innych częściach
              Bialegostoku, a ten teren odnowić odremontować i pozostawić jako świadectwo
              minionego czasu. teraz jednak nie ma juz niestety o co kruszyć kopii
              • Gość: Ian Re: Bojary nie będą ratowane IP: 80.55.171.* 23.04.05, 13:35
                Do "alexa4"! Myślę, że jeszcze czas by coś zostało z Bojar. To że są ważniejsze
                niż np. Młynowa czy Angielska to nie ulega wątpliwości. Ich mijsce w
                powstawaniu Białegostoku jest pierwszoplanowe. A co do stanu zachowania, to
                ciągle jeszcze można wytworzyć enklawę zabudowy z klimatem dawnego
                Białegostoku. Jak Witkacy "Tata" zaczynał tworzyć na podhalu, to miał do
                dyspozycji tylko góralskie szałasy i "parzenice" na góralskich gaciach. A
                zostawił taką myśl architektoniczną, co to rozlała się nie tylko po sąsiedmin
                Spiszy czy Pogórzu, ale też po całej Polsce. Teraz nazywamy to "góralszczyzną".
                My mamy inne chaty. Inne też można uzyskać formy "białostockie". Pozdrawiam.
                Jeszcze dam głos. Ian
          • habitus Re: Bojary nie będą ratowane 22.04.05, 18:50
            Tutaj masz więcej takich zazdrośników z wsiowa. :))))))))
            www.szukamypolski.com/forum/post.php?tid=138&qid=816
            • Gość: ciekawy :) Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 22.04.05, 19:10
              Serdecznie dziękuje. Ale w takich dyskusjach powinno się przedstawić z imienia i
              nazwiska. Niech ci odważni panowie, fachowcy dalej "szukająpolski". Na pewno ją
              znajdą przy takiej odwadze cywilnej. Jeśli te teksty szanownego habitusa
              rajcują, to gratuluję towarzystwa. Godne mojego Szanownego Interlokutora.
              • habitus Re: Bojary nie będą ratowane 22.04.05, 21:49
                Ależ wszystkich dyskutantów znam z imienia i z nazwiska. I bądź pewien, że pan
                Chwalibóg też zna. :) Teksty te mnie nie "rajcują" ponieważ to o czym piszą "ci
                odważni panowie" są wyświechtaną tajemnicą Poliszynela, szczególnie w środowisku
                architektów.
                Ekipę rządzącą obecnie Białymstokiem rozliczy następna ekipa. Ale są jeszcze
                Zasady Etyki Zawodowej Architekta. Nie przestrzegając ich architekt naraża się
                na postępowanie dyscyplinarne. W Izbie Mazowieckiej zdarzył się przypadek
                odebrania prawa wykonywania zawodu pewnemu jegomościcowi.
                Na towarzystwo nie narzekam, jest niezłe :) a za gratulacje dziękuję. Są
                zasłużone więc przyjmuję bez certolenia się.

                Odwaga cywilna - piękna rzecz. Nie uwierzysz ale są tacy, co nawet się zalogować
                boją. Ale tchórze, co?
                :))
                • Gość: ciekawy Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 22.04.05, 22:03
                  Owszem. Dwóch sie nie bało podać nazwiska, ci przyzwoici. A ci co rzucają
                  oskarżenia, nie bardzo. Co do ich tożsamości podejrzewam można mieć
                  (podejrzewam, bo nie znam środowiska) wątpliwości. A moje nazwisko? No cóż ,ja
                  merytorycznie nie włączyłem się w rozmowę tylko obserwuję i oceniam te wojnę
                  podjazdową która sie toczy. Gdybym miał coś komuś do zarzucenia oprócz chamstwa
                  na tym forum to bym sie przedstawił.
                  • habitus Re: Bojary nie będą ratowane 22.04.05, 22:14
                    No proszę, to jednak rączka zadrżała? Jak się zarzuca komuś brak odwagi to
                    trzeba samemu być w porządku z odwagą :)))))) Ale to niełatwe - prawda?
                    • Gość: ciekawy Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 22.04.05, 23:56
                      Najlepszym sposobem obrony jest atak :). Nic dodać, nic ujać. Szanowny Pan jest
                      anonimowy, ja jestem anonimowy. Jest tylko subtelna różnica między nami. To Pan
                      zaczął rzucać drwinami i Pan oczernia ludzi których ma Pan wystawionych jak na
                      patelni. Nie w moim interesie jest uwiarygadnianie Pana. Więc niech Pan zostanie
                      sobie anonimowy. Pan walczy o jakieś racje publiczne, można domniemywać, że Pan
                      chce wpływać na pewne kwestie. I kto to robi? HABITUS! Wszyscy go znamy :). To
                      jest w moim odczuciu bardzo nie godziwe, żałosne i dlatego podjąłem tę dyskusję.
                      Można założyć że jestem zwykłym czytelnikiem, który zwraca Panu uwagę. Ale jeśli
                      Pan chce to możemy przyjąć jakąś procedurę ujawnienia się. Ciekawe czy to się
                      Panu opłaci? Czekam na propozycję.
                      • habitus Re: Bojary nie będą ratowane 24.04.05, 10:44
                        Czy ty ciekawy jesteś od wprowadzania procedur? A może moje oficjalne
                        wystąpienie, jako przedstawiciela oficjalnej organizacji już leży w urzędzie?
                        Myślenie w kategoriach - opłaci się - to myślenie urzędnika nie
                        zainteresowanego, bynajmniej, dobrem społecznym. Zlikwidowanie planów
                        miejscowych umożliwiło urzędnikiom podejmowanie niejasnych i wątpliwej
                        uczciwości decyzji. Ale też obudziło w ludziach odruch sprzeciwu wobec takiego
                        rządzenia. Po prostu miarka się przebrała. na marną pociechę napiszę ci, że ta
                        tendencja zauważalna jest we wszystkich miastach. Dość już pracowni polecanych
                        przez urzędników - to właśnie te pracownie, które zawsze decyzje dostają
                        najszybciej, niezależnie od jakości projektu. Dość "skutecznych" dewelopperów
                        chwalących się, ze mogą zbudować wszystko w każdym miejscu w mieście, prawo
                        mających za nic. Lecą w dół, nie wiedząc o tym.
                        Dość wydawania decyzji po pół roku czekania. KPA przewiduje 64 dni dla spraw
                        TRUDNYCH. Przy sprawach zwykłych decyzje mają być wydawane NIEZWŁOCZNIE. Dość
                        niekompetencji, lenistwa i kolesiostwa.
                        Radzę zmienic obóz.
                      • Gość: wróg głupoty Tura Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.block.alestra.net.mx 24.04.05, 11:48
                        Czy gdybym np. ja, ujawnił swoje imię i nazwisko, to wtedy widziałbyś we mnie godnego rozmówcę? Ha! Śmieszne. I żałosne zarazem.
                        Nie jestem absolutnie nikim ważnym, ani nikim znanym. Ujawnienie przeze mnie mojego imienia i nazwiska w żaden sposób nie wzmocniłoby wg. mnie siły moich wypowiedzi.
                        Dlatego też pozostanę anonimowy, podejrzewam też, ze reszta dyskutantów również. :)
                        Ujawnianie własnej tożsamości tylko z powodu twojego kaprysu nie jest wg. mnie mądre.
                        Poza tym po co ułatwiać obecnie rządzącym namierzanie ludzi niezadowolonych z ich poczynań?
                        Jeżeli uważasz, że ujawnienie własnej tożsamości wzmacnia w jakiś sposób siłę własnej wypowiedzi na takim forum jak to, zachęcam ciebie do ujawnienia się. Będziesz mógł z dumą wykrzyknąć coś podobnego: "Ja, X Y, uważam was wszystkich za wsioków i za chamów bez ogłady." Oto wypowiedź pomyślana na wzór twoich komentarzy. ;)
                  • Gość: wróg głupoty Tura Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.block.alestra.net.mx 24.04.05, 11:35
                    Gość portalu: ciekawy napisał(a):
                    > Gdybym miał coś komuś do zarzucenia oprócz chamstwa
                    > na tym forum to bym sie przedstawił.

                    Więc nie zauważasz solidnych argumentów w tej dyskusji? Właśnie takie wrażenie odnoszę przeglądając twoje komentarze - w dziwny sposób czepiasz się jedynie formy, a treść wypowiedzi pozostaje dla ciebie intelektualną zagadką.
                    Pisząc przytoczone przeze mnie słowa przyznałeś się, że najlepszą argumentacją wg. ciebie jest zarzucenie rozmówcy chamstwa, bez względu na no jak bardzo rozmówca ma rację. Źle to o tobie świadczy. :)
                    • Gość: ciekawy Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.04.05, 12:52
                      Słuszna uwaga, rzeczywiście nie przywiązuje specjalnej uwagi do treści. Bo na
                      forum każdy może napisać wszystko cokolwiek mu ślina na język przyniesie. Mi
                      zależałoby na dyskusji gdzie wszyscy co maja coś sensownego do powiedzenia
                      wzięli udział, a nie tylko anonimowi krytykanci. Na marginesie dodam, że tak się
                      na tym świecie składa, że ci co maja rację nie muszą posiłkować się
                      złośliwościami i chamstwem. Nie dodają one powagi.
              • Gość: Ian Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.05, 13:38
                Myślę, że Ciekawy to kolega A.Ch.
                • Gość: Ciekawy Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.04.05, 14:29
                  Jeśli nawet to czy coś w tym złego? :))
                  • Gość: Ian Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.05, 14:31
                    Nic, tylko nie jesteś bezstronny.
                    • Gość: ciekawy Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.04.05, 14:32
                      Ale staram się być przyzwoity. :)
          • Gość: Ian Re: Bojary nie będą ratowane IP: 80.55.171.* 23.04.05, 13:30
            Witaj Ciekawy! Ciekawe czy ty też jesteś jakimś twórczym architektem?
          • Gość: wróg głupoty Tura Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.block.alestra.net.mx 24.04.05, 11:23
            Ja bym nazwał kompleksami właśnie ciągłe posądzanie każdego niewygodnego rozmówcy o "wsiowe pochodzenie". Jak już napisałem kilka postów wyżej, jeśli zamierzasz jedynie obrzucać innych obelżywymi epietami, to może lepiej nie odzywaj się wcale? Tak nakazywałby zdrowy rozsądek i kultura osobista.
            Zamierzając nadal brać udział w dyskusji, używaj rzeczowych argumentów jako broni. Pyskowanie to obosieczny miecz, bo świadczy o twojej kulturze.
            • Gość: ciekawy Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.04.05, 13:04
              Kto to mówi? :))) Poczytaj sobie swoje wcześniejsze posty.
      • Gość: Ian Re: Bojary nie będą ratowane IP: 80.55.171.* 23.04.05, 13:28
        Drogi Obserwatorze! Już sądy wybudowano pod Stanisławowem, to czas na to by
        osiedle Piasta doszlusowało do Magistratu na Słonimskiej.
    • Gość: kobieta z bojar Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.piasta.pl 22.04.05, 21:51
      Nie czuję sie pogrzebana, nie jestem pijakiem, ani nierobem, mieszkam na
      Bojarach i jestem przerażona, arogancją władzy, ktora mówi mi jaka jest PRAWDA.
      Chyba powinni spytać mnie, jaka jest PRAWDA, bo ja tu mieszkam od swojego
      zawsze i chyba najlepiej się orientuję jak cenne są Bojary. O tej cenie
      decydują decydenci. Przykro mi że to ludzie: bez wyobraźni, pazerni, bierni,
      jojczący, ograniczeni - jetem przerażona, oni są silniejsi. GŁUPOTA to stan
      porażający bo nie widzi siebie. Może Ci panowie chcieliby jednak ze mną
      porozmawiać, zanim podejmą decyzję o MOICH Bojarach. Nowy Pan architekt Bojar
      jest facetem, który robi w blokach (ten dopisek - kamieniczki - przepraszam ale
      mnie rozśmiesza) nie jest architektem, tylko rzemieślnikiem, pewnie dobrym do
      standardowych potrzeb 80% społeczeństwa, ale te 20% jest też nadzwyczaj ważne.
      Zgodnie z regułą 20% wysiłku to 80% efektów. Kultura materialna miasta, jaką są
      malutkie Bojary, może w przszłości dać 80% efektów przyciągających tu ciekawych
      świata ludzi, a więc i pieniędzy.Blokowiska odstraszają, są zamulające, nie
      tworzą atmosfery, nie mają duszy, są odczłowieczone, nie mają charakteru.
      Bojary są piękne, z charakterem, moje, z duszą, zachwycają ludzi z zewnątrz,
      jestem dumna z tego skrawka dawnego świata. Współczuję władzom miasta, które
      widzi moje Bojary z okien UM, że są ślepi na oczywiste korzyści płynące z
      Bojar. To Bojary otaczające mnie od dzieciństwa, stworzyły mnie jako człowieka
      wrażliwego na ulotne piękno, doceniającego ludzi mieszkających
      obok,tolerancyjnego. Już moje dzieci zaczynają czuć ten klimacik, to dzieje się
      samo. Bloki nie uczą wrażliwości, więc pewnie architekci miasta i szanowne
      władze w dzieciństwie mieszały w blokach bo wrażliwości nie nabyły i nie mają
      jej w krwi.
      Jestem wściekła ,że mówią NIE Bojarom i chodzi tylko o szmal, nie mogę znaleźć
      innego wytłumaczenia. Lub z lubością władze chcą komuś dokopać bez powodu, dla
      samej radości bycia rządzącym.Jestem wściekła,że chcą zniszczyć ten ŚWIAT z
      marnych powodów.
      • Gość: ciekawy Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.04.05, 00:18
        Szanowna Pani. Być może rzeczywiście chodzi tylko o szmal. Jednak zanim wyda
        Pani ostateczny werdyk komu i za ile, prosiłbym o przeanalizowanie kwestii Bojar
        nieco dokładniej. Dla mnie bardzo pouczające były posty zamieszczone na forum:
        www.szukamypolski.com/forum/viewtopic.php?id=138.
        Rzucają nieco światła na to co i kto w tej kwestii zrobił kiedyś, oraz kto i co
        mówi teraz i na kogo zwala winę. Jak zwykle nie dojdziemy do prawdy jeśli nie
        sięgniemy do historii. Trzeba dokładnie przeanalizować sprawę, tym bardziej, że
        jesteśmy manipulowani przez nasze regionalne media. Pierwsze skrzypce gra tu
        niestety "Kurier Poranny".
        Szanowna Pani, nie ulegajmy tak łatwo emocjom. Jesteśmy zaściankiem w którym
        byle cieć może namieszać. Jeśli chce Pani by to się zmieniło, niestety trzeba
        podjąć wielki wysiłek intelektualny i moralny także. Nie chcę Pani nic
        sugerować, proszę tylko o dystans w kwestii ocen ludzi. Wydaje mi się że każdy z
        nas może się jeszcze wiele razy bardzo zdziwić.
        • justusz Re: Bojary nie będą ratowane 23.04.05, 07:28
          przejechałem sie wczoraj po Bojarach. I wiecie co to straszne. tam juz niewiele
          zostało do ratowania. A te nowo realizowane domy takie zwaliste nieudolnie
          nasladujace historycza zabudowe np deskami na elewacji ale jakas kakafonia
          dachów bez sensu i składu. Tylko co jakis czas jak perełka pojawia sie w tym
          chaosie zapomniana drewniana chałupka proporcjonalna ciepła i przytulna. fakt
          ze wymagajaca najzczęsciej remontu. I wielka szkoda ze władze miasta uznały ze
          te remonty nieopłacalne i wyburzanie jest najwłasciwszym kierunkiem działania.
          • kamilar Re: Bojary nie będą ratowane 25.04.05, 18:27
            Smutne to co piszesz, ale niestety prawdziwe. Za 40 lat nasze dzieci i wnuki
            bedą miały nam naprawde za złe, że zaprzeapaściliśmy szansę na uatrakcyjnienie
            miasta:((((((((((((((((((((
        • Gość: kobieta z Bojar Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.05, 13:43
          Nie ulegać emocjom?, to może ten kto całą sprawę ogląda z okienka telewizora,
          ja tym żyję i jeszcze jakis czaś będę świadkiem poczynań innych na Bojarach.
          Chętnie wykonam ten wysiłek intelektualny, proszę podpowiedzić mi jak? Nie
          jestem z wykształcenia architektem. Kto ponosi winę? - no nie przepisy wredne,
          tylko ludzie, którzy je stosuja do własnych celów. Mój wysiłek to dbanie o jak
          najlepszy stan domu, w którym mieszkam i jest to duży mój wkład w ratowanie
          Bojar. Władze powinny mi i podobnym do mnie pomóc, a reszta sama się dokona. My
          sami Bojary uratujemy, tylko niech będzie dana szansa tym , którzy tego chcą.
          • Gość: ciekawy Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.04.05, 14:00
            Tylko niech Pani pomyśli jak długo np. Chwalibóg jest naczelnikiem, a jak długo
            są dewastowane Bojary. Niestety bez sprawdzenia kto podejmował okreslone decyzje
            i kto co projektował nie dojdziemy do prawdy.
            • habitus Re: Bojary nie będą ratowane 23.04.05, 18:49
              Ale przedtem naczelnikiem był serdeczny kolega pana Chwaliboga. I pracują do
              dzisiaj w urzędzie ludzie, którzy w dewastacji brali czynny udział.... O
              hipokryzjo...
              • Gość: ciekawy Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.04.05, 09:35
                To koga pan sie czepia? Chwaliboga czy jego "serdecznych kolegów"? Prosze
                przyjąć jakąś spójną koncepcję szczucia.
                • habitus Re: Bojary nie będą ratowane 24.04.05, 10:26
                  Poproszę o definicję "szczucia".
                  Stanowisko decyzyjne z definicji podlega ocenie. Za to się bierze pieniądze.
                  Urzędnicy, wbrew temu co myślą o sobie, nie są wszechwładni ani nietykalni.
                  Sprawa Bojar, przetargu na projekt deptaka, lotniska i galerii handlowej robią
                  się głośne w Polsce. Więc, panie ciekawy, biegiem do urzędu - ostrzec kolegów,
                  bo już mają dym koło tyłka :)))))
                  • Gość: Bulba Re: Bojary nie będą ratowane IP: 80.55.171.* 24.04.05, 10:36
                    Panie Ciekawy, ciekawe jakie zlecenie Panu załatwił Panu Naczelnik, co go tak
                    bronisz? A może ma załatwić?
                    • Gość: ciekawy Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.04.05, 11:19
                      A jakie zlecenia wam zabrał :), że tak pozwolę sobie odwrócić kota ogonem.
                      • Gość: Bulba Re: Bojary nie będą ratowane IP: 80.55.171.* 24.04.05, 12:07
                        Do Ciekawego! Mnie nic nie zabierał, nie to pole działania. Ale Ty to bardzo
                        blisko musisz być tam "na górze".
                        • Gość: ciekawy Re: Bojary nie będą ratowane IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.04.05, 13:13
                          Szkoda czasu na te pyskówki. Proszę o konkretne zarzuty, fakty. Ocena też moze
                          być, byle bez impertynencji. A najlepiej napiszcie do gazet by otworzyły swoje
                          łamy na taki dialog. Wtedy i ta "góra" może właczy sie w dyskusję. I na tym mi
                          zależy. Argumenty z dwu, a moze więcej stron. A za brzydkie słowa które tu padły
                          warto by sie przeprosić. Przede wszyskim władze miasta. :))
                        • Gość: ciekawy Do wszystkich moich interlokutorów. IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 24.04.05, 13:16
                          Treść j.w.
                          • Gość: Bulba Re: Do wszystkich moich interlokutorów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.05, 17:23
                            Strasznie zależy Tobie Ciekawy na dobrym imieniu władz miasta. Jeżeli o
                            wywoływanie tych władz "do tablicy" przez prasę to ostatnio było to wołanie
                            bardzo głośne. I głuchy by usłyszał. A Pan Prezydent uszy posobie i siedzi
                            cichutko jak myszka. Tylko dwór się odszczekuje. Zwróć uwagę Ciekawy, że żaden
                            z dworaków nie zadeklarował konretnych działań. Ogólnie coś się zrobi. I tyle.
                            A pismaki hałasują dosyć długo i niezbyt przyjemnie.
    • Gość: Ian Re: Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 15:31
      Nie chcą ale muszę krzyknąć: Precz z łapami od Bojar. Pozdrawiam i ide coś
      przekąsić.



      Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Bialostoczanin Re: Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.elpos.net 26.04.05, 15:32
        Wpadnij do 7 pokus
        • Gość: Ian Re: Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 80.55.171.* 28.04.05, 21:14
          Hej Białostoczanin! Niestety nie mogłem wtedy wpaśc bo miałem pilne "zajęcia"
          przez cały dzień. byłemtam chwilę dziś z moimi gośćmi z Wa-wy I Wrocławia na
          kiszce i piwku. To lokal z charakterem. Może kiedyś na siebie wopadniemy. Pozdr.



          Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • kamilar Re: Bojary nie będą ratowane 26.04.05, 23:39
      do góry, dla reda:)
      • Gość: Ian Re: Bojary nie będą ratowane IP: 80.55.171.* 02.05.05, 19:15
        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


        Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka