Dodaj do ulubionych

Hermeneutyka

20.11.12, 21:49
Trudne słowo, co? Ale to właśnie dotyczy myślenia i - rozumienia. Oznacza, że staram się zrozumieć jakieś zjawisko, coś co jest przedmiotem mojego poznania, ale nie jako ktoś "z góry" - jak Bóg, który jest mądrzejszy od tego "czegoś", ale właśnie nastawiając się na to, że to rozumienie, wysiłek poznawczy, może też mnie zmienić. Przedmiot poznania - zmienia poznającego.
Obserwuj wątek
    • ole-na Re: Hermeneutyka podejrzeń 21.11.12, 10:50
      W »hermeneutyce podejrzeń« zakłada się, że świadomość jednostki jest świadomością zakłamaną – inną na powierzchni, a inną w głębi. To, co człowiek o sobie mówi, nie wyraża tego, kim jest. Trzeba dopiero specjalnych zabiegów interpretacyjnych, by przejść od pozoru do prawdy. Prawda ukryta jest z założenia gorsza od iluzji: człowiek broni się, pokazując, że jest lepszy, niż jest. »Hermeneutyka podejrzeń« była integralnym składnikiem propagandy komunistycznej i sposobem na tropienie ukrytych »wrogów ludu«. Pozostawiła po sobie ślad w postaci uniwersalnej podejrzliwości” – tak pisał Tischner na początku lat 90
      • ole-na Poznawanie i rozumienie 22.11.12, 15:01
        Proces poznawania i rozumienia - nie ma w sobie nic z ustawiania się w roli Boga. Przeciwnie - zakłada pokorę w relacji do rzeczywistości, przedmiotu poznania. To prawda: przedmiot poznania kształtuje też poznającego.
        • basilisque Re: Poznawanie i rozumienie 22.11.12, 23:26
          To chyba oczywiste. Jak cos poznaję - staję się mądrzejszy!
          • zawle Re: Poznawanie i rozumienie 23.11.12, 11:19
            Nie zawsze tak jest. Poznanie można wykorzystywać przeciw obiektowi poznawanemu.
            • krol-czy-krolik Re: Poznawanie i rozumienie 23.11.12, 17:04
              zawle napisała:

              > Nie zawsze tak jest. Poznanie można wykorzystywać przeciw obiektowi poznawanemu
              > .

              Tak. To się nazywa: rozpoznanie przed bojem

              DB (jeszcze nie rozpoznana) od Rabbita
              • zawle Re: Poznawanie i rozumienie 23.11.12, 19:11
                W naszym świecie wojna uważana bywa za coś dobrego. Nie będę z tym polemizować. Wtedy takie rozpoznanie jest odbierane jako mądrość- strategia. Ale wojny i ludzie bywają źli i mają niecne zamiary. Rozpoznanie służy wtedy wykorzystaniu, upokorzeniu, zniszczeniu. Nie wiem czy w te pojęcia można wpisać słowo mądrość.
                • basilisque Re: Poznawanie i rozumienie 23.11.12, 23:04
                  Rozpoznanie służy wtedy wykorzystaniu, u
                  > pokorzeniu, zniszczeniu. Nie wiem czy w te pojęcia można wpisać słowo mądrość.
                  ____
                  Na pewno nie. I rozpoznanie to zupełnie coś innego niż zrozumienie.
                • bartos29 Re: Poznawanie i rozumienie 13.01.13, 11:05
                  zawle napisała:

                  > W naszym świecie wojna uważana bywa za coś dobrego.

                  Na szczęście - jeszcze nie. Doświadczenia wielkich wojen wieku XX wciąż są żywe, ale wnioski z nich wcale nie są jednoznaczne. Najbardziej oczywista idea antywojenna - pacyfizm, skompromitował się przy paru okazjach. Np. przez politykę "appeasementu" faktycznie spowodował II wojnę światową. Wojna wciąż jest złem. Tylko, że często różni politycy widzą to zło jako konieczne. Najgorzej, że czasami rzeczywiście jest konieczne, czasami niekonieczne a czasami nie-wiadomo-czy-konieczne. Wojna - to coś złego nie tylko dlatego, że wiąże się z zabijaniem, zniszczeniem itp.lecz przede wszystkim dlatego, że niesie niewiadomą, może stać się niekontrolowaną reakcją łańcuchową.
      • ilnyckyj Re: Hermeneutyka podejrzeń 01.01.13, 17:55
        Ludzie bywają podejrzliwi, czasami na skutek swojego charakteru, czasami - poddawania się jakimś zbiorowym resentymentom, a czasami - na skutek jakichś swoich przykrych przeżyć i rozczarowań do kogoś komu zaufali.
        Człowiek podejrzliwy, czyli mizantrop. Dawno temu opisany i przedstawiony przez Moliera. Dla kogoś takiego życie jest męczarnią, dla otoczenia w mniejszym stopniu bo ktoś taki w ogóle ma mało otoczenia. Oczywiście w tyych czasach trzeba się ludziom przyglądać, bo można zostać wykiwanym (czego nikomu nie życzę w Nowym Roku), ale bez przesady. To trochę jak w ruchu drogowym: "zasada ograniczonego zaufania"!
    • essor Re: Hermeneutyka 07.12.12, 18:52
      coś co jest przedmiotem mojego poznania, a
      > le nie jako ktoś "z góry" - jak Bóg, który jest mądrzejszy od tego "czegoś", al
      > e właśnie nastawiając się na to, że to rozumienie, wysiłek poznawczy, może też
      > mnie zmienić. Przedmiot poznania - zmienia poznającego.

      Pięknie. Tylko co zrobić jak coś się dzieje ewidentnie bez sensu, niesprawiedliwego, głupiego i trzeba jakoś zareagować. Czy wtedy też trzeba się pochylić ze zrozumieniem? Wczuwać się hermeneutycznie? A tymczasem cię okradną, oszukają, wsadzą na minę i już po tobie z twoją hermeneutyką.
      • basilisque Re: Hermeneutyka 11.12.12, 23:19
        O rany! Tak - to już nic nie ma sensu. Nie ma sensu myśleć, poznawać cokolwiek, bo przecież za chwilę możemy zginąć. Gdyby tak myśleć - nic nigdy by nie powstało.
        • natalia-ivanovna Re: Hermeneutyka 22.12.12, 18:59
          W tym naszym światku pełnym konfliktów - publicznych i prywatnych, najtrudniej dążyć do obiektywizmu. A jednak warto. To wcale nie znaczy, że chce się być Bogiem. To tylko znaczy, że chce się być uczciwym.

          Pozdrawiam wszystkich - Natalia
          • essor Re: Hermeneutyka 10.02.13, 19:06
            Brzmi dobrze. I popieram: obiektywizm=uczciwość. Ja bym tylko może odwrócił. Uczciwość=obiektywizm. Bo najpierw trzeba być uczciwym i dopiero potem można się starać być obiektywnym.
      • basilisque Re: Hermeneutyka 04.03.13, 21:31
        Tak, czasami trzeba się wgłębić i wczuć w coś co uznajemy za idiotyczne i bez sensu. Na tym polega hermeneutyka.
        • essor Re: Hermeneutyka 09.04.13, 20:48
          Wgłębić- może tak. Ale w hermeneutyce trzeba wczuć się, postjawić na miejscu, czyli najpierw zaakceptować. Tu jest problem racjonalisty. Nie może zaakceptować bez rozważenia racji. Dlatego trudno mu np. uwierzyć w Boga, tak mpo prostu, żeby się wczuć, bo tu akceptacja nie ma nic wspólnego z rozumem.
          • w.ell Re: Hermeneutyka 10.04.13, 19:24
            Zastanawiam się, czy człowilek niewierzący może się "wczuć" w kogoś wierzącego. I odwrotnie. Myślę, że tak ale pod jednym warunkiem: że wcześniej był wierzący i obecnie wierzący był kiedyś niewierzącym.
            • zawle Re: Hermeneutyka 10.04.13, 22:57
              w.ell napisała:

              > Zastanawiam się, czy człowilek niewierzący może się "wczuć" w kogoś wierzącego.
              > I odwrotnie. Myślę, że tak ale pod jednym warunkiem: że wcześniej był wierzący
              > i obecnie wierzący był kiedyś niewierzącym.

              A ja nie widzę tu żadnej trudności.
              • ole-na Re: Hermeneutyka 11.04.13, 08:49
                Większość ludzi, moim zdaniem, nie zadaje sobie pytania czy wierzy. Po prostu wierzy z przyzwyczajenia. Bo trudno im sobie wyobrazić siebie jako niewierzących.
    • pomer_anya Re: Hermeneutyka 03.09.13, 09:18
      A czy to nie to samo co empatia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka