inks
17.07.02, 08:42
Kilka lat temu zmodernizowano skrzyżowanie ulic Sienkiewicza i Al.
Piłsudskiego. Pamiętam jakiś wywyiad prasowy, w którym guru białostockiego
układu komunikacyjnego Pan Czesław Jakubowicz stwierdzał,że osobnego
lewoskrętu dla samochodów skrecających w lewo z ul. Sienkiewicza w Al.
Piłsudskiego( pojazdy jadące w górę Sienkiewicza, w kierunku ul. Legionowej)
nie zainstalowano, bowiem ruch tych pojazdów jest zbyt mały na stosowanie tak
kosztownej instalacji. Zapraszam więc obecnie Pana Jakubowicza na przejądżkę
moim samochodem: spróbujemy wykonać ten manewr wspólnie. Gratis zabiorę też
Pana Jakubowicza na przewężenie ul. Sienkiewicza w okolicy Zarządu Aptek.
Spóbujemy nie zostać przyciśnięci do lewego krawężnika przez jadące tamtędy
TiR-y i autobus: całkiem niedawno czytałem jak Pan Jakubowicz stwierdzał,że
tak właśnie owo przewężenie zostało zaprojektowane na okoliczność
instalowanych tam świateł i w związku z tym "tak musi by". Szkoda tylko,że w
innych przypadkach w naszym mieście to,co zaprojektowane tak łatwo nie
przekłada się na "tak musi być". A swoją drogą nie znam drugiego tak
zakochanego w swoich pomysłąch urzędnika w naszym mieście. No, może poza
Bogusławem D. i ludźmi odpowiedzialnymi za promocjenaszego miasta...