Dodaj do ulubionych

Pierwszy "roboczy" dzień deptaka

06.06.05, 21:12
może przydałoby się więcej mandatów dla nieswornych kierowców:)
Obserwuj wątek
    • Gość: redlight Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.06.05, 23:46
      a Tobie przydałby sie mandat za ortografię
      • Gość: T-800 Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 07.06.05, 00:01
        Nie wymagaj za wiele od humanisty pracującego na państwowym uniwersytecie. ;-)
    • plm73 Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka 07.06.05, 07:44
      He he a co się tam miało korkować?? Z legionowej w lewo w rynek kosciuszki
      zakaz, prosto spod fary niewielu ma jakiś interes na suraskiej, a z
      sienkiewicza w legionowa ruch zawsze odbywał sie bez komplikacji. Proponuję
      dziennikarzom wyborczej zajrzeć na skrzyzowanie skłodowskiej z legionową. Na
      skłodowskiej w kierunku do centralu, po 15 korek sięgał daleko poza hortex. W
      roboczy dzień na deptaku niewiele było więcej ludzi niż na kilińskiego. Myslę,
      że niedługo własciciele sklepów z ciuchami z tego rejonu powinni poszukac
      innych lokali albo przekształcić je w kawiarenki i puby. Jeszcze jedno
      widzieliście tą nyskę pod ratuszem skąd można byłoby kupić warzywa?? Czy to
      nowa tendecja i deptak bedzie wyglądać jak plac przy jurowieckiej??
      • Gość: TomaszB Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka IP: *.BIATEL.COM.PL / *.biatel.com.pl 07.06.05, 08:49
        plm73 napisał:
        > widzieliście tą nyskę pod ratuszem skąd można byłoby kupić warzywa?? Czy to
        > nowa tendecja i deptak bedzie wyglądać jak plac przy jurowieckiej??

        ZApewne tak sie to skonczy, ze deptak zamieni sie w bazar. W krzakach miedzy
        ratuszem a Marszandem bedzie mozna kupic bimber ze wschodu i na miejscu go wypic.
        Pozdrawiam
        TomaszB
        • Gość: Anna Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka IP: 212.33.89.* 15.06.05, 13:14
          hahaha, a to dobre, ze niby nie bylo korkow w centrum? to ciekawe dlaczego
          stalam w zatloczonej "2" na ulicy Legionowej i jak pozostali pasazerowie
          czekalam lekkooo zdenerwowana na zielone swiatlo? :-) no ale przeciez korkow
          nie bylo ...
    • Gość: Ania Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 08:48
      Coz co do tych korkow nie bylabym taka pewna - wczoraj bedac uczestnikiem ruchu
      bylam swiadkiem niezlego zablokowania skrzyzowania legionowej z sklodowska w
      okolicach godz 14- to miasto nie jest przystosowane do deptaka,kierowcy zreszta
      tez
      • Gość: TomaszB Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka IP: *.BIATEL.COM.PL / *.biatel.com.pl 07.06.05, 08:53
        Gość portalu: Ania napisał(a):
        > Coz co do tych korkow nie bylabym taka pewna - wczoraj bedac uczestnikiem ruchu
        > bylam swiadkiem niezlego zablokowania skrzyzowania legionowej z sklodowska w
        > okolicach godz 14- to miasto nie jest przystosowane do deptaka,kierowcy zreszta

        No wlasnie. Lapszy deptak bylby z Suraskiej. Co prawda poszlo by w cholere sporo
        miejsc parkingowych, ale przebudowujac plac przy centralu na jakies mniejsze
        skrzyzowanie, mozna tam zrobic calkiem spory parking, a jak by sie ktos
        postaral, to moze nawet dwupoziomowy.
        Pozdrawiam
        • ogabignac Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka 07.06.05, 11:00
          Gość portalu: TomaszB napisał(a):

          > miejsc parkingowych, ale przebudowujac plac przy centralu na jakies mniejsze
          > skrzyzowanie, mozna tam zrobic calkiem spory parking, a jak by sie ktos
          > postaral, to moze nawet dwupoziomowy.
          > Pozdrawiam

          JUZ WIEM!!!
          Najprostsze rozwiązania są najtrudniejsze!
          Central trzeba przerobić na wielopoziomowy parking.
          ZA - przemawiają jego powierzchnia i wysokość oraz centralne położenie w
          mieście. Ktokolwiek jest jego właścicielem będzie miał lepsze zyski jak z tej
          kulejącej sprzedaży. Zresztą sprzedaż można przenieść do nowopowstającej
          galerii pofabrycznej - do nowoczesnych powierzchni.
          Uwaga - byłem pierwszy!
      • Gość: jas Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 08:53
        Oczywiście kierowcy winni bo jezdzą tymi samochodami i jezdzą....
        gazeta kłamie miasto było zablokowane i nie można było przejechac!
    • Gość: 11 Nie ma takiego skrzyżowania w Bialymstoku!! IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 09:45
      więc nie dziwi mnie ,że nie było tam korków!bo nie ma takiego
      skrzyżowania(przynajmniej z sygnalizacją świetlną!Jest skrzyżowanie Rynku
      Kościuszki z Sienkiewicza , ale z Legionową?pan redaktor dawno w
      mieście??Zresztą co te skrzyżowanie ma wspólnego z korkami? proponuje zobaczyć
      okolice Centralu, to taki duży blaszany sklep jakby pan redaktor nie znał ulic ,
      więc podaje opisowo..
    • Gość: Obywatel X Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka IP: 212.33.64.* 07.06.05, 11:06
      Ot cały Białystok, władza idiotów, jak zwykle od dupy strony się temat
      załatwiło, bezmyślne władze i teraz niby happy, zobaczymy do czasu. Zamiast
      najpierw wyremontować najbardziej zniszczone drogi, które stanowią barierę przed
      pokonaniem miasta swobodnie (nie wymienię, które bo wszyscy wiedzą), potem
      dostosowywać oświetlenie skrzyżowań, puszczanie etapami kolejnych autobusów
      nowymi trasami i na końcu jak już wszystko dograne zamykać Lipową i bawić się w
      deptak... jak już musieli
    • Gość: Sur Deptak powinien byc na Suraskiej IP: *.elpos.net 07.06.05, 11:46
      Deptak powinien byc na Suraskiej, gdyz:
      Wymagało to tylko postawienia zakazu wjazdu z ulicy Lipowej (Suraska jest ulica
      jedno kierunkowa).
      Zamkniece Suraskiej dałoby całkiem ciekawa i duza wolna od aut przestrzen.
      Byłby to obszar:
      1. Ulica Suraska.
      2. Okolice Ratusza z pieknym zielonym skwerem.
      3. Plac przed Kuratorium Oswiaty gdzie stoi pomnik Marszałka Piłsudskiego.
      4. Oklice fontanny przy ratuszu (teraz tam nie da sie siedziec bo wzrósł ruch
      aut)
      5. Ciąg pieszy od sklepu PSS Społem na Suraskiej po kanjpe Polana (duza stodoła
      z plastiku)
      6. Przestrzen za PSS Społem na Suraskiej gdzie jest plac z pomnikem po bylej
      synagodze.
      7. Przestrzen pomiedzy tylami Hotelu Cristal a sklepem Orient na Suraskiej
      (równiez jego tył). Czyli trójkat Suraska-Lipowa-Liniarskiego.
      A w sumie mielibysmy przestrzen Centrum zamknieta dla ruchu samochodowego (BEZ
      ZAMYKANIA ULIC - tylko z zamknieta Suraska) pomiedzy ulicami:
      -Liniarskiego od Uniwesytetu do Cerkiwi
      -Lipowa od Cerwki do EMPIKU
      -Sienkiewcza od EMPIKU do Legionwej
      -Legionowa do czesci Sieniewicza po NOT
      -Skłodowska od NOTu po Pl.Uniwersytecki

      Takie rozwiazanie to tylko zamkniece Suraskiej.
      Obecne rozwiazanie to burdel (na 4 kółkach)w miescie i wyrzucona kaska w błoto.
      • Gość: jj Re: Deptak powinien byc na Suraskiej IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 07.06.05, 15:02
        Zdedydowanie lepsze rozwiązanie szczegolnie że łączy sie z naturalnym,
        najpiękniejszym i historycznym białostockim deptakiem "Plantami". Zamknięcie
        Akademickiej to byłby dopiero strzał w "10".
        • kamilar Re: Deptak powinien byc na Suraskiej 07.06.05, 20:39
          Panie Jerzy, przecież na Akademickiej nic nie ma. To, że jest obok plant to nie
          jest argument, przecież nie chodzi o rozwój powierzchni parkowej. Fakt jest
          taki, że na akademickiej bylaby martwa strefa.
          A co do Suraskiej to wypada się zgodzić tylko, że te budynki naprzeciwko sądu
          takie brzydkie:(
          • Gość: jj Re: Deptak powinien byc na Suraskiej IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 08.06.05, 18:41
            Kamilar odpowiadając dlaczego tak myslę wklejam ten przysługi może, ale
            syntetyczny tekst o deptaku i nie tylko.pozdr
            W Białymstoku niestety miewamy do czynienia ze schizofrenią inwestycyjną
            polegająca na tym, że nie kreujemy pomysłów naturalnych i oczywistych ale
            wydumane. Tak jest właśnie i z deptakiem na Lipowej.
            Co dosłownie kryje się pod słowem deptak? . Oczywiście deptać, chodzić.
            W wyniku „radosnej”, acz nie popartej przemyślaną, perspektywiczną koncepcją,
            na Lipowej został utworzony białostocki „deptak”. Lipowa zawsze
            była „deptakiem”, ale zastępczym i sytuacyjnym. Przed II wojną - i po niej -
            młodzi białostoczanie tłumnie chodzili chodnikami od „Tonu” do „Pokoju” na
            podryw. Czy teraz chodzą? Będąc juz w mocno „przechodzonym” wieku nie wiem,
            ale z pewności nie ma przeszkody aby to czynili.
            W stanie wojennym „deptanie” nabrało dodatkowego symbolicznego akcentu –
            odbywały się spacery w czasie dziennika telewizyjnego, jednak wcale nie tak
            tłumne jakby się chciało.
            Lecz prawdziwym białostockim „deptakiem” były i są Planty wraz ze Zwierzyńcem.
            Plantami się spacerowało, a w Zwierzyńcu, na kocyku przy flaszeczce i jajeczku,
            rodziny z całego miasta wypoczywały.
            Planty i Zwierzyniec są (jednym z nielicznych w Białymstoku) miejscem, które
            jest unikalne w skali kraju!!. Może przyjezdnych zadziwić !. Miast jednak to
            podtrzymywać od lat pozwalamy na ich degradacją. Dowodem jest zlikwidowana
            estrada w Zwierzyńcu (przed wojną była „muszla”), coraz bardziej zaniedbane,
            nie remontowane alejki, dwie budki z lodami. Szczęśliwie powstała kolorowa
            fontanna. Werbalnie przybyła co prawda jeszcze Aleja Zakochanych (nazwy nic nie
            kosztują) ale niestety praktycznie zniknęła sławna na cały kraj Aleja Róż. Nasi
            przodkowie przewracają się w grobach.
            Kiedy pogoda Plantami (mimo infrastrukturalnej pustyni) walą tłumy, nie mając
            gdzie usiąść bo ławek brak. A o tym, że Planty mogłyby być rzeczywistym
            autentycznym centrum wypoczynku białostoczan dowodzą majowe „europejskie”
            koncerty.
            Bez wielkich inwestycyjnych nakładów można by Planty i Zwierzyniec przywrócić
            do ich pierwotnej białostockiej funkcji. Wystarczyłoby ...zamknąć dla ruchu
            Akademicką.
            Wyraziłeś kamilar zdziwienie - przecież na Akademickiej nic nie ma. Odpowiadam
            a co jest na Lipowej – kilka sklepów i dwa banki oraz mnóstwo konfliktów –
            komunikacyjny, z mieszkańcami (ten byłby pewnie i na Akademickiej) o drzewa na
            skwerku.
            Czy warto te konflikty otwierać po to aby postawić dwa czy trzy piwne ogródki?
            Na Akademickiej może być ich „skolko ugodno”. A można by tam uruchomić
            inicjatywę gmin wiejskich – regionalną gastronomię na którą nie potrafiono
            dotąd znaleźć lokalizacji. Lokalizacja estrady została juz przetestowana. A
            przecież przedstawiam jedynie zarys idei.
            Argument niebagatelny, jeśli nie kluczowy - zamknięcie Akademickiej to
            marginalny problem dla organizacji białostockiej komunikacji.
            Co z Rynkiem Kościuszki?. Dla jasności jestem za jego modernizacją. Musi pełnić
            reprezentacyjną funkcje centrum miasta ale w dostosowaniu do współczesnej
            rzeczywistości. Historycznie biorąc pełnił funkcje targowe, wokół ratuszu
            dominowały stragany. Oczywiście nie o taki powrót do historii chodzi. Ale i
            bzdurą będzie restaurowanie pomników, bram i przesuwanie fontanny. Mamy juz w
            naszym mieście przypadek placu, który nie wiadomo po co stworzono – plac przed
            teatrem. Tak naprawdę to on a raczej jego fontanny służą maluchom kiedy są
            upały. To bardzo mało, jak na tak duży poniesiony wydatek. Z placem przy
            ratuszu może stać sie podobnie. Rynek Kościuszki to powinna być przede
            wszystkim estetyczna przestrzeń architektoniczna ale bez ekstrawagancji.
            Ale aby tak było nie trzeba zamykać Lipowej wystarczy Suraską!. Powstaje przez
            to wystarczająca przestrzeń aby ją zagospodarować i ożywić. Moim zdaniem
            inspiracji na ożywienie Rynku Kościuszki szukałbym w Montmartre, Krakowskim
            Rynku czy Starym Mieście a nie w Piotrkowskiej. Niech odbywają się kameralne
            akcje plastyków, muzyków, niech będą ogródki piwne, niech stoją ławki dla
            strudzonych, ale do tego doprawdy nie trzeba zamykać Lipowej.
            Ja widzę tak powstały naturalny wielki białostocki deptak - od Rynku
            Kościuszki poprzez pasaż przy Podlasiance (kładką nad Legionowa lub tunelem pod
            nią ) na Planty i do Zwierzyńca.
            I żadnego przystanku nie trzeba by było przenosić.

            • kamilar Re: Deptak powinien byc na Suraskiej 08.06.05, 22:27
              Tak w kilku sprawach trzeba przyznać racje:
              1. Planty są zaniedbane, remont schodów przy fontannie i pewne powiększenie
              placu przy nich mogłoby by pełnić funkcję podobną jak deptak.
              2. Suraska byłaby zdecydowanie lepsza, należałoby jednak przebudować niektóre
              budnki (dodać tym kwadratom komunistycznym jakieś pilastry, gzymskiki i byłoby
              O.K.), skoro stać Białystok na przesuwanie fonntanny to i na modernizację
              suraskiej by wystarczyło:)
              Ale skoro deptak już powstał należy trzymać za niego kciuki i liczyc na to, że
              za rok dwa na trwałe wryje się w krajobraz miasta.
    • alex.4 Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka 07.06.05, 13:32
      korki czy ktoś wie o czym mówi????? chyba nie....
    • Gość: WIOSKOWY Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 19:51
      Deptak to kpina , a gdzie kible , u nas na wiosce pod sklepem ciekawiej ,
      przynajniej jak się opijem jest gdzie się wyszcz.. , w krzaki albo jak kogo
      przyciśnie to leje na sklep , ale zato sklepowa ruga , a na lipowej można na
      skweru tam też są krzaki ! Hej !
      • alex.4 Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka 07.06.05, 20:05
        ale nie długo krzaków nie bedzie:)
    • Gość: WIOSKOWY Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 20:26
      Rychu ma kasiore i mogom nowych krzaków nasadzić przynajmniej robota bedzie , a
      problem w czem innem , brak kontenerów ASTWY na buteli po winie i innech
      wynalaskach ! Hej !
      • alex.4 Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka 07.06.05, 20:45
        z jego oświadczenia majątkowego wynikała że kasiory nie ma:)
    • Gość: WIOSKOWY Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 21:23
      Napewno Rychu kasiore ma bo inaczej nie laz by do wadzy , a on przy korycie 16
      lat to sie pewniakiem zdrowo nachapał , toć ma choziajstwo na wiosce to zaco by
      kupił On równy gość gożałe lubi , łoniej nawet bardzo ! Hej !
      • alex.4 Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka 08.06.05, 18:45
        jesli podał nieprawdę to powinien za nim uganiać się prokurator...
        a jeśli Tur ma tyle ile wykazał, to żaden zniego jest gospodarz...
      • Gość: Ian Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka IP: *.piasta.pl 08.06.05, 22:31
        Mój drogi WIOSKOWY! To ty pewnie po sąsiedzku z Turem masz gospodarstwo? Tyle o
        nim wiesz. Pogadj tam u siebie z chłopami w gminie, może go na sołtysa wezmą?
        On taki gospodarny. Może jaki ZPORR czy inne cóś załatwi dla twojej wioski?
    • Gość: WIOSKOWY Re: Pierwszy "roboczy" dzień deptaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 22:42
      Toć on rżnie Was głupie Śledzie , aż miło patrzeć , a nam na wiosce flache
      postawi i wypije , cała wiocha ma z was korzyść , a ilu zabrał do Białego , to
      naprawde równy gość ! Hej !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka