Dodaj do ulubionych

kiedy lekarz przestaje byc Bogiem

21.06.05, 09:46
ciekawe dlaczego GW tez nie zajela sie sprawa skandalicznego zachowania
Remigiusza U. z PSK. ktos z redakcji boi sie narazic profesorskiemu synkowi ?
polecam artykuly w Porannym :
< Rachunek za Danielka > i <Za bledy sie placi>. www.poranny.pl/
mam nadzieje ze "pan doktor" wyleci z hukiem z PSK. a i prokurator powinien
sie nim zajac.
Obserwuj wątek
    • poziomk Re: kiedy lekarz przestaje byc Bogiem 21.06.05, 10:02
      Takich Danielkow znam kilku, nie chce glosno mowic kto jeszcze.....
      • alex.4 Re: kiedy lekarz przestaje byc Bogiem 21.06.05, 12:15
        wśród lekarzy istnieje zbyt silna solidarność zawodowa. Zapomnieli
        najwidoczniej przysięgi Hippokratesa...
        • anka1 Re: kiedy lekarz przestaje byc Bogiem 21.06.05, 14:25
          hmm Alex ciekawe dlaczego np. w moim przypadku ta solidarnosc nie zadzialala ?
          decyzje o cc podjeto blyskawicznie jak sie okazalo ze dziecko jest zle ulozone.
          dodam ze nie mialam zadnych tzw. ukladow z lekarzami. ale to pewnie "magia"
          szpitala przy Warszawskiej tak zadziala.
          chociaz oczywiscie nie wykluczam ze inna dziewczyna i stamtad moze miec zle
          wspomnienia ...
          w PSK jak widac pracuje pelen pychy lekarz nie zaslugujacy na to miano.
          • alex.4 Re: kiedy lekarz przestaje byc Bogiem 21.06.05, 14:27
            błędy każdemu moga się przydarzyć. Ale tuszowanie ich przez środowisko
            lekarskie jest czymś nagminnym jak i nagannym.
            Z pomyłkami lekarskimi jest trochę jak z korupcją wśród lekarzy. Bierze część
            lekarzy, ale nie rozliczanie z korupcji lekarzy powoduje, że ci niewinni są
            oskarżani o łapówkarstwo:)
            • anka1 Re: kiedy lekarz przestaje byc Bogiem 21.06.05, 17:01
              polamanie raczki u rodzacego sie dziecka to juz nie blad a zbrodnia.
    • Gość: exxpert2 jak przekroczy próg Kasy Chorych IP: *.csk.pl 21.06.05, 16:22
      :)
    • jennifer1 Re: kiedy lekarz przestaje byc Bogiem 22.06.05, 11:46
      Też mam nadzieję, że "pan doktor" wyleci. Najgorszemu wrogowi nie życzę porodu
      na jego dyżurze... koszmar po prostu! Na szczęście u mnie nie skończyło sie tak
      tragicznie. Biedny Danielek przez całe życie będzie ponosił konsekwencje
      niedouczenia i chamstwa tego typa...
      • anka1 Re: kiedy lekarz przestaje byc Bogiem 22.06.05, 15:18
        ciekawe czy kobiety ze swojej rodziny tez tak tratuje.
        rzeznik ...
        przepraszam rzeznikow jesli poczuja sie urazeni tym porownaniem
    • Gość: Dr X Hieny IP: 212.33.78.* 23.06.05, 11:31
      Zachowujecie się jak hieny. Jakoś nikt nie zauwazył, że przedstawiana jest
      tylko (i konsekwentnie) jedna strona medalu.

      Nikt - a szczególnie gazety - nie zacytował jakiejkolwiek riposty lekarza (tego
      lub jakiegokolwiek innego).

      Poród to nie jest wycieczka za miasto i wiele niespodziewanych rzeczy może się
      zdarzyć. Z opisu przedstawionego przez Kurier Poranny wynika, że doszło to tzw
      dystokii barkowej - powikłania, w którym po urodzeniu główki zaklinowują się
      ramiona płodu. Jedyną możliwością uratowania życia dziecka w takiej sytuacji
      jest złamanie mu obojczyka (brutalne, ale prawdziwe).Cięcie cesarskie na tym
      etapie NIE JEST MOŻLIWE.

      Niestety (sprawdźcie to jeżeli chcecnie) nie ma możliwości przewidzenia tej
      patologii (jedynym czynnikiem ryzyka dystokii barkowej jest ... przebyta
      dystokia barkowa). Dodatkowo, wbrew temu, co wszyscy piszą, szacowana masa
      płodu około 4000 g u 40 letniej pacjentki NIE JEST bezwzględnym wskazaniem do
      cięcia cesarskiego.

      Najłatwiej opluć kogoś i go zniszczyć. Stało się tak że ów ginekolog ośmielił
      się "podnieść rękę" na lokalną gazetę.

      Dr X
      • Gość: pawcio Re: Hieny IP: 195.177.196.* 23.06.05, 11:39
        Gdyby tak było jak piszesz to komisja nie uznałaby winy doktora .Prawda? A
        winny jest on nikt inny. Tak przyznał sąd .
        • Gość: Dr X Nadal go będę bronić IP: 212.33.78.* 23.06.05, 11:46
          W Polsce nie ma obowiązujących standardów regulujących wskazania do cięcia
          cesarskiego.

          Dlatego każdy biegły może to interpretować dowolnie i często subiektywnie, na
          przykład pod presja mediów.

          Doszło na pewno do tragedii, jednak istnieje prawdopodobieństwo, że nie dało
          się jej przewidzieć. Sukcesem jest to że dziecko w ogóle żyje.

          Poczekajcie na orzeczenie izby lekarskiej - tam będą się wypowiadać tylko
          fachowcy, bez emocji.

          Postępowanie Kuriera Porannego jest za to poniżej krytyki.



          • anka1 Re bronić rzeznika ? 23.06.05, 14:55
            orzeczenie niezaleznych bieglych m. in. z Lublina jest dla "pana doktora"
            druzgocace.
            wskazania do cc byly jak najbardziej znane przed porodem : m. in. wiek Matki i
            Jej wada wzroku, zle ulozenie dziecka.
            a skoro tak bronicie tego "lekarza" to dlaczego wylecial z pracy ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka