inks
04.07.05, 16:39
Czytałem niedawno historię Białegostoku Adama.Cz. Dobrońskiego i natrafiłem
tam na wzmiankę o przedwojennych planach utworzenia lotniska na terenie
Dojlid. Dzisiaj pewnie to już nie jest możliwe, ale zafrapowała mnie
następująca myśl: daliśmy sobie wmówić, że lotnisko może powstać tylko w
Krywlanach (to tymczasowe) albo w Topolanach (do obsługi dużych samolotów). Za
tą drugą lokalizacją przemawiają pewnie prywatne interesy wielu wpływowych
osób, które posiadają działki w pobliżu Topolan...no ale właśnie. Jesli nie
Krywlany, i nie Topolany to co? Może jednak istnieje jakieś trzecie
rozwiązanie, pozbawione wad dwóch poprzednich i nieobciążone politycznie?