nekroskop88
25.07.05, 14:46
Trwa największy od lat sezon rozbiórkowy. W miejscu drewnianych domów
powstaną nowe bloki i ulice
Aż 38 adresów znalazło się na liście budynków, które zostaną w tym roku
zburzone. Zarząd Mienia Komunalnego oczyszcza właśnie swoje tereny pod
planowane inwestycje.
Po piętnastu budynkach nie ma już żadnych śladów. Na trzy działki wjechał
właśnie ciężki sprzęt. Na kilku następnych prace rozpoczną się w najbliższych
tygodniach. Nigdy wcześniej nie wyburzano aż tylu budynków.
I dobrze, niech burzą
Prawie wszystkie domy, które zostały wytypowane przez pracowników ZMK do
rozbiórki to budynki drewniane. W większości nikt już nie mieszka od kilku
lat. Stały strasząc powybijanymi szybami i dziurawymi dachami, a ich stan
techniczny nie pozwalał na przeprowadzenie remontów. Często ich wyburzenie
było konieczne, by nie blokować planowanych inwestycji – głównie budowy dróg.
– Ulica? Ciekawe kiedy? – pyta się jedna z sąsiadek wyburzanego właśnie domu
przy ulicy Sosnowej (w tym miejscu planowane jest przedłużenie ulicy
Kalinowskiego do Wyszyńskiego). – Najpierw miasto musi wykupić przecież pod
nią działki, a z tego co wiem, to jest tu wielu właścicieli, którzy mają
niewielkie skrawki ziemi.
Cieszy się jednak z rozbiórki. Mówi, że przez ostatnie lata, po śmierci
lokatorki, schodzili się tu głównie bezdomni. – Teraz będzie więcej spokoju.
Bezdomnych spotkaliśmy w jednym z domów, które stoją na trasie nowej ulicy
Mazowieckiej. Obecna ulica ma być wyprostowana aż do skrzyżowania z
Kopernika. Na podwórku ławka, prowizoryczne palenisko, na nim garnek i
czajnik. Gotują właśnie makaron. – No wiemy, że mają burzyć. Zresztą nie
tylko tu, ale też dalej kilka innych domów. A szkoda. Żeby choć zimę dało się
jeszcze tu przeżyć – mówią. – Dobrze nam tu. Mamy sad z jabłonką i wiśniami.
W domu jest kilka pokoi, stoi wersalka, a na górze, na strychu, wisi nawet
suknia ślubna po byłej właścicielce...
Dziś niszczą, by budować
Wyprostowanie ulicy Mazowieckiej to jednak odległe plany. Inwestycja
realizowana będzie dopiero za dwa lata. – W tym samym czasie chcemy też
połączyć ulicę Wyszyńskiego z Mazowiecką – mówi Tadeusz Arłukowicz, rzecznik
prezydenta Białegostoku. – Koszt to 12,7 miliona złotych.
Arłukowicz dodaje też, że przebijanie ulicy Kalinowskiego to jeszcze dalsza
perspektywa. – W przyszłości chcemy przekształcić ją w arterię, która połączy
centrum z ulicą Bohaterów Monte Cassino. Pierwszy etap, przebicie do ulicy
Wyszyńskiego, planujemy na lata 2008/2009, o ile wcześniej uda nam się
wykupić działki należące do prywatnych właścicieli.
Ale robotnicy wyburzają budynki nie tylko pod budowę dróg. Jeszcze w tym roku
ruszy budowa bloków socjalnych przy ulicy Suchowolca na Dojlidach. W miejscu
dwóch budynków, które w tej chwili są rozbierane, za 3,9 miliona złotych
miasto zbuduje nowy kompleks mieszkaniowy. – Znajdzie się w nim 70 mieszkań,
a pierwsze rodziny wprowadzą się do nich już w przyszłym roku – mówi rzecznik.
Kurier Poranny