Dodaj do ulubionych

Ogródki na finiszu

IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 08.10.05, 06:33
Zamknac deptak? Czy naprawde nie ma pomyslu, co zrobic z nim na zime? A
lodowisko? Moze choinka, albo plac zabaw?
Dzieki deptakowi to miasto stalo sie odrobine mniej prowincjonalne, czy teraz
ma zapasc w sen zimowy?
Obserwuj wątek
    • Gość: imr Re: Ogródki na finiszu IP: *.piasta.pl 08.10.05, 06:49
      Pan Rożek jest nierzetelny. Otóż rada miejska jako całość przyjęła stanowisko,
      aby nie zamykać Lipowej, a nie jak pisze niektórzy radni. Było kilku, którzy
      nie chciali a wśród nich jeden mętnie tłumaczył sie z powiązań z pubem Strych -
      Hanusz.
    • Gość: Cieniutki Re: Ogródki na finiszu IP: *.elpos.net / *.elpos.net 08.10.05, 10:14
      Słyszymy, czytamy i debatujemy o tym deptaku w bardzo ograniczony sposób:
      Zaknąć, może nie zamykać? Problem rozwiązał by się sam gdyby padła odpowiedź co
      z potrzebami fizologicznymi napąpowanych bo krtanie piwoszy? Jest ich setki
      dziennie...czy nadal toaletą tak przecie wspaniałego centrum pozostaną jego
      podwórka? Jestem ciekaw czy ktokolwiek da mi mądrą i realną propozycję jaka
      zostanie poczyniona w tym względzie....Tym bardziej gdy nadal piwo będzie
      tańsze niż toaleta godna XXI wieku???? Sam uważam, że będzie to nadal TABU-
      TEMAT, i tylko fetor z za kulis ogródków będzie nam to uzmysławiał..Tak! Tak
      właśnie czynią ślepi i głusi zwolennicy rozrywkowego centrum w tym
      miejscu.......
      • Gość: rodia Re: Ogródki na finiszu IP: 212.33.87.* 08.10.05, 11:18
        Oczywiscie, ze toalety sa konieczne, ale nie jest to kwestia pierwszorzedna.
        Ludzie nie beda tam przychodzic tylko dla baterii eleganckich kibli.
        • Gość: Redi Re: Ogródki na finiszu IP: *.elpos.net 08.10.05, 14:26
          W sumie to deptak wedlug mnie to porazka, bo zamkneli ruch zeby kanpaiarze mogli zarobic a piwosze spokojnie chlac browary na powietrzu. Poza chlaniem piwa na potege to 3 imprezy na 4,5 miesiaca dzialalnosci to kiepsko. Robienie cos na sile to tez niezbyt dobre podejscie. Jestem za deprakiem ale nie w takim stylu jak byl w tym roku, bo niedobrze mi sie robilo jak sobie pomyslalem, ze wikszosc ludzi musi nadrabiac kilometry i stac w korkach by taki jeden z drugim mogl caly dzien clac browary.
    • Gość: WN Re: Ogródki na finiszu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 23:22
      Szkoda, że sezon deptakowy dobiega końca. Fajnie było wypić kawę na świerzym
      powietrzu, porozmawiać ze znajomymi. Powiało wielkim światem (czułem się tak,
      jak u siebie w Łodzi). Naprawdę z przyjemnością przyjeżdżałem do Białego.
      Jednak Białystok nocą to nadal pustynia. Nie umiecie się bawić. Upijacie się do
      nieprzytomności, lokale są za wcześnie zamykane. Białystok nocą, to pijane
      małolaty. A co robią ludzie po 40? Jak Wy się bawicie? Dlaczego nie
      chodziliście na deptak? Dlaczego nie było Was nocą na mieście? Zupełnie jak na
      wsi - "szklana pogoda" - telewizor, alkohol i spać.
      Deptak o każdej porze dnia i nocy powinien tętnić życiem. Powinni być na nim
      ludzie w każdym wieku i nikogo nie powinno to dziwić. Tak jest w innych
      miastach Polski. W pubach, w klubach bawią się młodzi i starzy. Bawią się, ale
      nie upijają się "na śmierć". W Białymstoku jest inaczej. A potem, w niedzielę,
      w autobusach miejskich, w kościołach śmierdzi wczorajszą, strawioną wódą.
      Z moich obserwacji wynika, że deptak w mieście zmienia obyczaje na bardziej
      cywilizowane. Ludzie stają się bardziej otwarci, przyjeźnie nastawieni do
      innych. To oczywiście wymaga czasu. Jestem za tym, aby zostawić kilka ogródków
      na zimę w formie ogrzewanych, przezroczystych altan.
      • Gość: nutopia Re: Ogródki na finiszu IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.10.05, 07:13
        napisałeś:"Powiało wielkim światem (czułem się tak,
        jak u siebie w Łodzi" - chcesz żeby cała Polska umarła ze śmiechu? Od kiedy to
        śmierdząca Łódź to wielki świat?????????/
        • Gość: Stefan Re: Ogródki na finiszu IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.10.05, 08:14
          Nikt z was nie napisał ani słowa o tym jak ten pseudodeptak zdezorganizował
          komunikację w mieście. To największa szkoda. Nastepnie - nikt z Was nie
          napisał, że na tym pseudodeptaku w każdą niedzielę wyje przez mikrofon
          strasznie głośno jakiś facet( chyba konfenansjer). Te wrzaski jego i wycie -
          bełkot - przeszkadzają normalnym ludziom w otwarciu okna w swoim mieszkaniu.
          Nie da się telewizji obejrzeć, książki poczytac itp. I trzeci problem
          (zauważony przez niektórych) to jedna wielka kloaka w centrum miasta. Smród
          moczu jeszcze teraz jest w każdej klatce schodowej, w każdej bramie.
          Oto uroki, nieprzemyślanego robienia na siłę i w niewłaściwej kolejności
          deptaku z ulicy.
          Najpierw objazdy, póżniej ubikacje i parkingi a na koniec wreszcie - bez
          imprez z głośną konfenansjerką - te przenieść do hali. W Łodzi na
          Piotrkowskiej nie słychać żadnego wyjca!!!!!!!
          • Gość: nutopia Re: Ogródki na finiszu IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.10.05, 08:54
            to że nie ma tam wyjca to nie znaczy że tam się zaczyna wielki świat
            A O TYCH PROBLEMACH KTÓRE TY PORUSZYŁEŚ BYŁO OKOŁO 20 WĄTKÓW!!!
          • Gość: WN Re: Ogródki na finiszu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.05, 10:02
            Do Stefana
            Zgadzam się z Tobą. Budowanie deptaka to proces, także społeczny, a nie tylko
            postawienie kilku ogródków. Przy deptaku trudno jest żyć - to prawda. Kiedyś
            Piotrkowska była ulicą mieszkalną. Obecnie we frontowych kamienicach znajdują
            się tylko instytucje, sklepy, restauracje, puby... Ludzie wyprowadzili się w
            inne rejony miasta, bo po 90 roku pierwszy Prezydent Miasta ogłosił ten obszar
            strefą "zerową" (wysokie czynsze). Początki deptaka w Łodzi też nie były łatwe,
            ale po 15 latach jego funkcjonowania, można tam pójść o każdej porze dnia i
            nocy. A pamiętam czasy, gdy z Piotrkowskiej należało o 18 uciekać, żeby nie
            zostać napadniętym. W każdej bramie wystawało menelstwo i
            śmierdziało "fenolowym" moczem bardziej niż obecnie.
            Gdy powstał deptak i przyszła moda na puby, octoberfest, a także zmieniła się
            sytuacja na rynku pracy, spadło spożycie alkoholi wysokoprocentowych, na rzecz
            właśnie piwa. Ludzie przestali upijać się do nieprzytomności, zmienił się w
            ogóle model picia, zabawa może trwać do rana. Modne stało się "szwędanie po
            Pietrynie", czyli zmieniamie lokali. Powstały puby artystyczne
            np "Przechowalnia", "Łódź Kaliska". Zniknęły mordownie.
            Moim zdaniem, deptak w Białym ma szanse na rozwój dzięki konstruktywnej krytyce
            i otwarciu się mieszkańców. Jarmarcznej zabawy może być mniej, jeśli pojawią
            się inne, bardziej atrakcyjne propozycje rozrywki. Wtedy zniknie facet z tubą,
            a w ogródkach muzyka nie będzie tak bardzo głośna, by przeszkadzać w rozmowie.
            Ale na to potrzeba czasu.
        • Gość: WN Re: Ogródki na finiszu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.05, 09:17
          Do Nutopii
          Możesz umrzeć ze śmiechu z całą Polską - to Twój wybór.
          Wielkości? Deptak w Łodzi ma 2 km. Lokale otwarte są do rana, niektóre czynne
          są całą dobę. Autobusy nocne kursują przez wszystkie noce tygodnia i można nimi
          wszędzie dojechać. Chciałbym, żeby tak było w Białym. Ale tu nie chodzi o tego
          typu wartości. Ważne jest, jak i kto z tego korzysta i jaki ma do tego
          stosunek. W moim odczuciu, atmosfera na bialostockim deptaku była podobna do
          tej, którą znam z innych miast Polski. Natomiast, dostrzegam duże różnice w
          sposobie bycia mieszkańców Białego. Szkoda, że tak dużo wśród Was malkontentów.
          Swoją drogą, powietrze na Podlasiu jest naprawdę czyste.
          • Gość: do wn Re: Ogródki na finiszu IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.10.05, 10:05
            ...acha....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka