Dodaj do ulubionych

Wiazanki z piaskownicy

23.09.02, 14:15
Jak ma byc dobrze, jak na swoim podworku z ust malych dzieci
bawiacych sie w piaskownicy slychac wulgaryzmy ,-slowa na k, ch, p,
Nawet uwagi nie mozna zwrocic, bo pod swoim adresem mozna taka
wiazanka uslyszec, ze uszy wiedna..... gdzie sa rodzice? (chyba ze w
domach slyszy sie na codzien takie cos)
Obserwuj wątek
    • inks Re: Wiazanki z piaskownicy 23.09.02, 14:21
      Skoro próbujesz im zabierać wiaderka i łopatki, to jak chcesz,żeby się do
      ciebie zwracali?......
    • Gość: greta Re: Wiazanki z piaskownicy IP: 212.33.92.* 23.09.02, 15:21
      wiązanki wiązankami, brzmi to wprost abstrakcyjnie.takie zycie...
      zwątpiłam, jak któregoś piknego wieczoru wracając do chaty usłyszałam cichutkie
      głosy dobiegajace własnie z piaskownicy...
      dwójka dzieci w granicach 4-5 lat siedziało w środku i JESZCZE BAWIŁO.
      e?o co tu chodzi?że niby po co ludziom dzieci?przypadkiem nie po to zeby o nie
      dbać?
    • ralston Re: Wiazanki z piaskownicy 23.09.02, 17:06
      Stary,
      czego tu chcieć od dzieciaków jeśli widziałem i takie kwiatki jak tatuś był
      dumny, że jego trzylatek potrafi już mówić "kulfa". Jeszcze wymawiac poprawnie
      nie umiał... Zgroza!
      • Gość: habitus Re: Wiazanki z piaskownicy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 19:30
        ralston napisał:

        > Stary,
        > czego tu chcieć od dzieciaków jeśli widziałem i takie kwiatki jak tatuś był
        > dumny, że jego trzylatek potrafi już mówić "kulfa". Jeszcze wymawiac
        poprawnie
        > nie umiał... Zgroza!
        Wymawianie "r" przypada na ok.4,5 roku. Pogfatulować potomka kochanemu
        fafusiowi.
        • ralston Re: Wiazanki z piaskownicy 23.09.02, 22:48
          Czy może raczej pogfatulować tatusia potomkowi...
          • poziomk Re: Wiazanki z piaskownicy 24.09.02, 08:35
            A co powiecie na tych co zaczeli wlasnie do szkoly chodzic, - a juz widac
            pod rekawem "fajka", doroslych udaja.....
            • vxy Re: Wiazanki z piaskownicy 24.09.02, 15:17
              Rzecz w tym, że jak nie piaskownica to szkoła!
              pzdr
              • Gość: flora Re: Wiazanki z piaskownicy IP: *.biaman.pl 25.09.02, 07:25
                Ostatno byłam świadkiem takiej sceny. Siedzi w piaskownicy piekna malutka,
                filgranowa dziewczynka o pięknych blond lokach i dużych niebieskich oczach. Aż
                miło było popatrzeć na takie ładne dziecko. Bawiła się. Przyszedł jej
                braciszek, cos do niej powiedział, a ona do niego: spier... ch...Czar prysł i
                szczęka mi opadła. To woła o pomstę do nieba!
        • Gość: Oka Re: Wiazanki z piaskownicy IP: *.17.79.204.lifespan.org 23.09.02, 22:49
          Ja rowniez znam ludzi , ktorzy chwala sie wszem i wobec, ze ich latorosle
          odzywaja sie do nich per "Shut up, you fucker".
          Smutne, co?
    • lami pytanie: kto z Was ma własne dzieci? 25.09.02, 13:13
      Tak czytam co tu piszecie o "bogatym" słownictwie dzieci i zastanawiam się czy
      ktoś z Was ma swoje własne. Ja mam, i bardzo uważam na to co i jak do niego
      mówię a mimo to usłyszałam wczoraj z ust 3-latka "mam cię w dupie". Tylko że
      mój syn ze skruchą w głosie przyznał, że nie rozumie co powiedział...
      • ralston Re: pytanie: kto z Was ma własne dzieci? 25.09.02, 13:28
        Mam dwójkę. Na razie jeszcze nic strasznego od nich nie słyszałem. Ale - może
        być różnie. Syn właśnie poszedł do szkoły. Pomału muszę się z tym zacząć
        godzić, że większy wpływ na niego będzie miała grupa rówieśnicza, nie ja...


        Ale i tak największy ból będzie chyba wtedy, kiedy do drzwi zaczną dzwonić
        piękne, młode dziewczyny - ale tym razem nie do mnie :))))
        • poziomk Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? 25.09.02, 13:34
          Jeszcze zalezy od tego jak go wychowacie, bo jesli wymskie mu sie cos to
          trudno, a jesli bedzie to sie powtarzac to trzeba reagowac ale nie
          paskiem, bo nic na sile
          • ralston Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? 25.09.02, 13:38
            Rzecz w tym, ze nasz wpływ na jego wychowanie bedzie pomału malał...
            • lami Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? 25.09.02, 13:44
              ralston napisał:

              > Rzecz w tym, ze nasz wpływ na jego wychowanie bedzie pomału malał...

              niestety tak to już jest. Okres szkoły jeszcze przede mną, ale wpływ kolegów z
              przedszkola widać już u 3-latka...
              • poziomk Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? 25.09.02, 13:53
                Od pewnego czasu slysze o nowych metodach wychowawczych, ze
                podobno nie wolno bic dzieci paskiem, tylko stosowac inne metody.
                Wlasnie te metody bez dyscypliny na goly tylek, doprowadzily do tego, ze
                teraz mamy to co mamy i slyszymy to co pisalem wyzej.
                • lami Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? 25.09.02, 14:00
                  poziomk napisał:
                  > podobno nie wolno bic dzieci paskiem

                  nie podobno, tylko napewno nie wolno bić dzieci.

                  > Wlasnie te metody bez dyscypliny na goly tylek, doprowadzily do tego, ze
                  > teraz mamy to co mamy i slyszymy to co pisalem wyzej.
                  A do tego co się słyszy w piaskownicy, nie doprowadził brak paska tylko brak
                  zainteresowania rodziców swoimi pociechami. Bo z dziećmi trzeba rozmawiać.
                  Używanie przez dzieci wulgaryzmów jest próbą zwrócenia na siebie uwagi.
                  Przyjżyj się dobrze, kto chwali dziecko za to, że ładnie się bawi? Nikt. Dla
                  dorosłych to jest normalne tak ma być. Ale jak wszyscy dorośli szybko reagują
                  na brzydkie słowa z ust dzieci. One nie są głupie.
                  • poziomk Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? 25.09.02, 14:07
                    Wszystko sie zgadza, wszyscy sa zabiegani, gonia za pieniedzmi czesto
                    nie zwracajac uwagi z kim jego/jej dziecko sie bawi i co robi....
                    • lami Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? 25.09.02, 14:14
                      poziomk napisał:

                      > Wszystko sie zgadza, wszyscy sa zabiegani, gonia za pieniedzmi czesto
                      > nie zwracajac uwagi z kim jego/jej dziecko sie bawi i co robi....

                      więc zgadzasz się, że dzieciom bardziej potrzebne jest zainteresowanie niż
                      pasek ...
                      • poziomk Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? 25.09.02, 15:07
                        a jezeli ne pomaga ani rozmowa, ani tlumacznia?
                        • lami Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? 26.09.02, 12:40
                          poziomk napisał:

                          > a jezeli ne pomaga ani rozmowa, ani tlumacznia?

                          z reguły pomaga. Jeśli nie, wychodzę do kuchni i walę talerzami w podłogę ;)))
                          • ralston Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? 26.09.02, 16:06
                            W podłogę? A co w dzieciaka nie możesz trafić? ;)
                            • Gość: habitus Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 22:04
                              ralston napisał:

                              > W podłogę? A co w dzieciaka nie możesz trafić? ;)
                              Ralston sobie szutki robi, a sam by pewnie prędzej odgryzł własną rękę niż
                              przyłożył dziecku. Brutal-gawędziarz :)))
                              Mam wrażenie, że nie można każdego dziecka wychowywać wg podobnych kryteriów.
                              Coś, co jedno dziecko zachęci - inne odstręczy na długo, co jedno uspokoi -
                              drugie śmiertelnie przestraszy. Wiem to z własnej praktyki i uspokajam Cię: co
                              prawda nie uniknie się błędów wychowawczych (widać je znacznie później) ale za
                              to jężeli naprawdę szanuje się wolę i rozum dziecka, i jego intuicję, bez
                              większych strat "wyjdzie się na prostą". Rodzic, który szanuje dziecko, nie
                              deprecjonuje jego (początkowo maleńkich) wyborów jest możliwie najlepszym
                              rodzicem. Nie jest łatwo na początku odróżnić prawdziwy wybór od "prób siły" i
                              zwykłego grymaszenia, ale rodzic też dość łatwo się uczy. Z perspektywy czasu
                              widzę, że wychowywanie dzieci to pasjonująca przygoda.
                              • ralston Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? 27.09.02, 23:37
                                Gość portalu: habitus napisał(a):

                                > ralston napisał:
                                >
                                > > W podłogę? A co w dzieciaka nie możesz trafić? ;)
                                > Ralston sobie szutki robi, a sam by pewnie prędzej odgryzł własną rękę niż
                                > przyłożył dziecku. Brutal-gawędziarz :)))
                                > Mam wrażenie, że nie można każdego dziecka wychowywać wg podobnych kryteriów.
                                > Coś, co jedno dziecko zachęci - inne odstręczy na długo, co jedno uspokoi -
                                > drugie śmiertelnie przestraszy. Wiem to z własnej praktyki i uspokajam Cię:
                                co
                                > prawda nie uniknie się błędów wychowawczych (widać je znacznie później) ale
                                za
                                > to jężeli naprawdę szanuje się wolę i rozum dziecka, i jego intuicję, bez
                                > większych strat "wyjdzie się na prostą". Rodzic, który szanuje dziecko, nie
                                > deprecjonuje jego (początkowo maleńkich) wyborów jest możliwie najlepszym
                                > rodzicem. Nie jest łatwo na początku odróżnić prawdziwy wybór od "prób siły"
                                i
                                > zwykłego grymaszenia, ale rodzic też dość łatwo się uczy. Z perspektywy czasu
                                > widzę, że wychowywanie dzieci to pasjonująca przygoda.


                                Przygoda? Życie to nie je bajka, życie to je bitwa! (przeczytane gdzieś na
                                murze)
                            • lami Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? 27.09.02, 07:48
                              ralston napisał:

                              > W podłogę? A co w dzieciaka nie możesz trafić? ;)
                              A Ty próbowałeś kiedyś rzucać w swoje?? Ja nie umiem dać mu klapsa, nie mówiąc
                              już o rzucaniu w niego talerzami. A tak na marginesie - to gdzie teraz można
                              kupić tanią i ładną zastawę? ;))
                              • ralston Re: pytanie: kto z Was ma w?asne dzieci? 27.09.02, 23:37
                                Na początek zanim dojdziesz do wprawy w celowaniu - polecam naczynia
                                plastikowe. Tanie i wielokrotnego użytku... :)
    • inks Re: Wiazanki z piaskownicy 25.09.02, 14:21
      Będę próbował trochę bronić tych dzieci. Przyszedł jakiś obcy facet i najpierw
      chce wleźć do pisakownicy. Wpuszczają go. Gośc zaczyna robić tunel w zamku, tam
      gdzie dzieciaki chciały mieć fosę. Wyganiają go...bo mało kto jest w stanie
      znieść taką architektoniczną dywersję. On na to usiłuje zabrać grabki,
      wiaderko i szpadelek (prezent jednego z dzieciaków, otrzymany od wujka
      marynarza). Dzieciaki bronią się jak potrafią. Leci wiącha...I tak dobrze,że
      tylko sięna tym skończyło i nie zawołały innych dzieciaków z podwórka...
      • ralston Re: Wiazanki z piaskownicy 25.09.02, 15:04
        :))) Za moich czasów takiego dywersanta załatwiało się ciosem szpadelka. A
        szpadelki były wtedy metalowe, nie to co te dzisiejsze plastiki!
        • Gość: Art Re: Wiazanki z piaskownicy IP: *.biaman.pl 25.09.02, 20:30
          :))))

          Mała dziewczynka wraca do domu po zabawie w parku. Po chwili mama zauważa, że
          jak na sześcioletnie dziecko, ma ona bardzo bogaty zasób różnych słów
          uznawanych za bardzo wulgarne. Pyta więc:
          - Skąd ty znasz takie słowa? - A, taka dziewczynka tak mowiła.
          - Jaka dziewczynka?
          - A nie wiem, taka w sweterku w żółte paski.
          Następnego dnia mama biegnie do parku i owszem, po chwili znajduje dziewczynkę
          w sweterku w żółte paski. Podchodzi i pyta:
          - Czy to ty jesteś ta dziewczynka która mówi takie strasznie brzydkie słowa?
          - A... A kto Pani powiedział?
          - Ptaszki mi wyćwierkały...
          - No to k...a, pięknie! A ja te skur...ny bułeczkami karmiłam!

          Tak gwoli przypomnienia .Ralsa. Dobry jest. :))
          • ralston Re: Wiazanki z piaskownicy 26.09.02, 00:07
            Cześć Art. Mam takie wrażenie, że długo Cię ostatnio nie było...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka