kalasanty76
28.12.05, 08:39
12 lat temu, jak zdawałem po raz pierwszy egzamin, na 10 osób zdały 2. Jedna
to syn kolegi egzaminatora, a druga "dziwnie dziękująca" po egzaminie. Plac
musiałem zaliczyć cały. Po mieście ok 10 min. Wcześniej było tak, że to
faktycznie na mieście się parkowało i robiło różne manewry. POzdrawiam
zdających!