Dodaj do ulubionych

Jestem ateistą - wybaczycie mi?

27.01.06, 13:59


Obserwuj wątek
    • Gość: a propos Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.fbx.proxad.net 27.01.06, 14:00
      to juz twoja sprawa
      to ty bedziesz sie smazyl w piekle
      • kalasanty76 Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 14:56
        w jakim piekle? przeciez jest ateista.
        • koczisss Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 14:59
          W piekle dla ateistów:)
        • Gość: fgh Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.elpos.net 27.01.06, 19:55
          ....
    • koczisss Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 14:02

      No i co z tego?
      • bad_habit Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 14:08
        to jest Twoja decyzja.Nie trzeba być wierzącym, żeby być dobrym człowiekiem...Jeśli nikomu swym zachowaniem nie robisz krzywdy, to w czym problem?
        • stefan.bialystok Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 14:20
          Macie rację. Byłem trochę na gazie, gdy pisałem ten temat.
    • bogo2 Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 14:15
      a co w tym zlego ...?
    • makbrajd Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 14:46
      masz poczucie winy?????
      • bogo2 Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 14:48
        nie, ma poczucie grzechu..

        makbrajd napisał:

        > masz poczucie winy?????
        >
        • koczisss Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 14:50
          Ateista grzesznik, a to dobre:)))
          • bogo2 Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 15:04
            chyba nie wiesz, jak prawdziwie jest to, z czego sobie dworujesz..


            koczisss napisał:

            > Ateista grzesznik, a to dobre:)))
            >
            • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 15:38
              bogo2 napisał:

              > chyba nie wiesz, jak prawdziwie jest to, z czego sobie dworujesz..

              szkoda ze twoja prawda nie ma pokrycia w faktach
            • koczisss Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 15:40
              Są trzy prawdy góralskie, znasz?
              Pewnie tak, ale napiszę!

              Jest prawdo, tys prawdo i gó.. prawdo!

              Która z tych prawd tu pasuje?
              • bad_habit Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 15:41
                czecia!!!!!
                >
                • koczisss Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 15:45
                  Też tak myślę:)
                  • bad_habit Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 15:46
                    koczisss napisał:

                    > Też tak myślę:)
                    >
                    hehe:)
                    • trykot2 Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 15:54
                      Ciekawe czy istnieje raj ateistów, a jeżeli tak, to jak tam jest - weselej czy
                      nudniej niz w tym dla wierzących?
                      • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 15:59
                        trykot2 napisał:

                        > Ciekawe czy istnieje raj ateistów, a jeżeli tak, to jak tam jest - weselej czy
                        > nudniej niz w tym dla wierzących?

                        raj ateistow istnieje tak samo jak raj wierzacych
                        roznica jest taka ze wierzacy placa za to cale zycie
    • Gość: T-800 Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 27.01.06, 16:08
      A kogo to...?
      • stefan.bialystok Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 19:08
        Ja nie uważam ateizmu za grzech. Sam nim jestem od 11 lat i się tego nie wstydzę.
        • makbrajd Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 19:19
          stefan.bialystok napisał:

          > Ja nie uważam ateizmu za grzech. Sam nim jestem od 11 lat i się tego nie
          wstydz
          > ę.
          >

          gó.. prawda...
          męczy cię to jak widzę bo szukasz "wybaczenia"

          żal mi ciebie w pewien sposób, ze tak się miotasz, że nie mozesz uchwycić się
          prawdy - nawet tej własnej,nsubiektywnej, która dałaby ci wewnętrzne
          uspokojenie, przekonanie o słuszności swej drogi..a tak się męczysz...
          • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 19:27
            makbrajd napisał:

            > stefan.bialystok napisał:
            >
            > > Ja nie uważam ateizmu za grzech. Sam nim jestem od 11 lat i się tego nie
            > wstydz
            > > ę.
            > >
            >
            > gó.. prawda...
            > męczy cię to jak widzę bo szukasz "wybaczenia"
            >
            > żal mi ciebie w pewien sposób, ze tak się miotasz, że nie mozesz uchwycić się
            > prawdy - nawet tej własnej,nsubiektywnej, która dałaby ci wewnętrzne
            > uspokojenie, przekonanie o słuszności swej drogi..a tak się męczysz...
            >

            mylisz sie chlopie. mowisz sie ateisci mecza?

            wytlumacz mi dlaczego wierzacy sie boja smierci??? tak sie mecza...
            • makbrajd Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 19:32
              jeżeli szuka wybaczenia to znaczy, że się męczy!

              trudno to zrozumieć?
              ...no moze tobie tak..widocznie nigdy nikogo nie prosiłeś o wybaczenie...za
              dużo dumy? czy pogardy?
              • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 19:40
                makbrajd napisał:

                > jeżeli szuka wybaczenia to znaczy, że się męczy!
                >
                > trudno to zrozumieć?
                > ...no moze tobie tak..widocznie nigdy nikogo nie prosiłeś o wybaczenie...za
                > dużo dumy? czy pogardy?
                >

                porazajace i wnikliwe wnioski. musisz miec racje bo jak moze byc inaczej

                odpowiedz mi na pytanie: dlaczego ludzie wierzacy boja sie smierci?
                • Gość: joanna Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.fbx.proxad.net 27.01.06, 21:16
                  alez ludzie wierzacy (prawdziwie) , postepujacy wedlug zasad swej wiary, nie
                  boja sie smierci, wiedzac , ze istnieje zycie pozagrobowe, wieczne, lepsze
                  to ateisci sie jej boja, bo dla nich to juz koniec (wg nich, rzecz jasna)
                  • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 21:29
                    Gość portalu: joanna napisał(a):

                    > alez ludzie wierzacy (prawdziwie) , postepujacy wedlug zasad swej wiary, nie
                    > boja sie smierci, wiedzac , ze istnieje zycie pozagrobowe, wieczne, lepsze
                    > to ateisci sie jej boja, bo dla nich to juz koniec (wg nich, rzecz jasna)

                    czy nie byloby wiec lepiej dla ludzi wierzacych (prawdziwie) zakonczyc zycie na
                    ludzkim padole juz teraz i dolaczyc do stworcy i krainy wiecznej szczesliwosci
                    jak najszybciej? dlaczego wiec ludzie wierzacy (prawdziwie) smieja sie z sekt
                    popelniajacych zbiorowe samobojstwo? przeciez oni wlasnie robia to co napisalas
                    - rozpoczynaja "zycie pozagrobowe, wieczne, lepsze"
                    • makbrajd Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 21:47
                      ja znam wielu ludzi wierzących ,katolików nie bojacych się śmierci
                      śpiewajacych radosne pieśni na pogrzebie swego brata ze wspólnoty że poszedł do
                      pana

                      masz błene wyobrażenie religii katolickiej
                      stąd ta twoja nienawiść do katolików i katolicyzmu
                      • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 22:11
                        makbrajd napisał:

                        > ja znam wielu ludzi wierzących ,katolików nie bojacych się śmierci
                        > śpiewajacych radosne pieśni na pogrzebie swego brata ze wspólnoty że poszedł do
                        > pana

                        a jak bys procentowo okreslil liczbe katolikow ktorzy nie boja sie smierci?
                        w zyciu nie bylem na pogrzebie na ktorym spiewa sie radosne piesni - ile procent
                        takich pogrzebow miales w zyciu??? tylko szczerze

                        >
                        > masz błene wyobrażenie religii katolickiej
                        > stąd ta twoja nienawiść do katolików i katolicyzmu

                        nie lubie ludzi glupich a katolikiem sam jestem tylko ze nie wierze w boga
                        nie kosztuje mnie to wiele. za wesela chrzty i pogrzeby place tyle co kazdy inny
                        • makbrajd Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 22:22
                          fiat_lux napisał:

                          > a jak bys procentowo okreslil liczbe katolikow ktorzy nie boja sie smierci?
                          > w zyciu nie bylem na pogrzebie na ktorym spiewa sie radosne piesni - ile
                          procen
                          > t
                          > takich pogrzebow miales w zyciu??? tylko szczerze

                          nie prowadzę statystyk więc nie będę podawał "na oko"
                          byłem w życiu na 5 moze 6 pogrzebach
                          z czego cztery były z pieśniami radosnymi
                          (poczytaj o czymś takim jak Neokatechumenat - wspólnota katolicka)

                          > nie lubie ludzi glupich a katolikiem sam jestem tylko ze nie wierze w boga
                          > nie kosztuje mnie to wiele. za wesela chrzty i pogrzeby place tyle co kazdy
                          inn
                          > y

                          no cóz...
                          dziwna to historia..."niewierzący katolik"
                          bez komentarza
                          (ja za chrzty nie płaciłem ani razu a za pogrzebu póki co nie organizowałem
                          wiec nie mam wiedzy)
                          • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 01:45
                            makbrajd napisał:

                            > fiat_lux napisał:
                            >
                            > > a jak bys procentowo okreslil liczbe katolikow ktorzy nie boja sie smierc
                            > i?
                            > > w zyciu nie bylem na pogrzebie na ktorym spiewa sie radosne piesni - ile
                            > procen
                            > > t
                            > > takich pogrzebow miales w zyciu??? tylko szczerze
                            >
                            > nie prowadzę statystyk więc nie będę podawał "na oko"
                            > byłem w życiu na 5 moze 6 pogrzebach
                            > z czego cztery były z pieśniami radosnymi
                            > (poczytaj o czymś takim jak Neokatechumenat - wspólnota katolicka)

                            czytalem jedyne chrzescijanskie pismo objawione. nie ma w nim ani razu slowa
                            neokatechumenat ani katolicyzm

                            >
                            > > nie lubie ludzi glupich a katolikiem sam jestem tylko ze nie wierze w bog
                            > a
                            > > nie kosztuje mnie to wiele. za wesela chrzty i pogrzeby place tyle co kaz
                            > dy
                            > inn
                            > > y
                            >
                            > no cóz...
                            > dziwna to historia..."niewierzący katolik"
                            > bez komentarza
                            > (ja za chrzty nie płaciłem ani razu a za pogrzebu póki co nie organizowałem
                            > wiec nie mam wiedzy)

                            wiec albo nie miales okazji albo ksiadz nie chcial zaplaty. to drugi
                            przypuszczenie jest w ogole nieprawdopodobne, wiec przypuszczam ze nie miales po
                            prostu jeszcze okazji. ale przyjedzie kryska na matyska
                          • alex.4 Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 15:49
                            mcbride jest praktykującym neiwierzącym... to dziwny mutant:)
                    • Gość: Z.P. Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.elpos.net 27.01.06, 21:49
                      Oczywiście o instynkcie samozachowawczym nie słyszałeś?
                      • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 22:11
                        Gość portalu: Z.P. napisał(a):

                        > Oczywiście o instynkcie samozachowawczym nie słyszałeś?

                        czy bog dal czlowiekowi instykt ktory kaze czlowiekowi nie wierzyc w boga dobrze
                        cie zrozumialem?
                        • Gość: Z.P. Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.elpos.net 27.01.06, 22:15
                          Wygląda na to, że źle zrozumiałeś.
                          • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 22:20
                            Gość portalu: Z.P. napisał(a):

                            > Wygląda na to, że źle zrozumiałeś.

                            wyglada na to ze jestes wierzacy ale nie bardzo
                            • Gość: Z.P. Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.elpos.net 27.01.06, 22:24
                              Widzę, że na siłę szukasz towarzystwa.
                  • Gość: kawelin Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.csk.pl 27.01.06, 21:55
                    hej, koleżanko, spoko
                    to tylko tobie się tak wydaje że jest dokładnie tak jak sobie wyobrażasz,
                    jak jest naprawdę nie wie nikt,
                    nie wykluczone że nie będzie podziału na wierzących i niewierzących, bo nawet
                    można się spodziewać że życie tak samo kończy glon, grzyb, zwierzę i człowiek,
                    DNA tych stworów natchnionych życiem różni się raptem 2%, to powinno dać wiele
                    do myślenia, oczywiście tylko tym którzy mają odpowiedni organ do
                    tego ... :)))))))))))))))))))))))))))))
                    • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 22:14
                      Gość portalu: kawelin napisał(a):

                      > hej, koleżanko, spoko
                      > to tylko tobie się tak wydaje że jest dokładnie tak jak sobie wyobrażasz,
                      > jak jest naprawdę nie wie nikt,
                      > nie wykluczone że nie będzie podziału na wierzących i niewierzących, bo nawet
                      > można się spodziewać że życie tak samo kończy glon, grzyb, zwierzę i człowiek,
                      > DNA tych stworów natchnionych życiem różni się raptem 2%, to powinno dać wiele
                      > do myślenia, oczywiście tylko tym którzy mają odpowiedni organ do
                      > tego ... :)))))))))))))))))))))))))))))

                      jesli biblia chrzescijanska ma racje (w co watpie) to jest podzial na zydow i
                      gojow. jesli wierzyc wyliczeniom w apokalipsie jana 7:4 i dalej wszyscy tu
                      dyskutujacy idziemy do piekla, wiec nie ma sie o co martwic
      • alex.4 Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 28.01.06, 16:54
        Gość portalu: T-800 napisał(a):

        > A kogo to...?

        gdyby stefan napisał o Kwaśniewskim czy niwie to piecyka gazowego t-800 by to
        zainteresowało... on zdecydowanie ma niespełnioną miłość w postaci
        Kwaśniewskiego
    • kamilar Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 19:24
      Zgodnie z obecną wykładnią Kościoła za zjawisko ateizmu ponoszą m.in. winę
      wierzący, ponieważ popełnili wiele błędów, żyli źle, niezgosdnie z tym co
      głosili itd. Tak więc to oni muszą ciebie prosić o wybaczenie:)
      • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 19:29
        kamilar napisał:

        > Zgodnie z obecną wykładnią Kościoła za zjawisko ateizmu ponoszą m.in. winę
        > wierzący, ponieważ popełnili wiele błędów, żyli źle, niezgosdnie z tym co
        > głosili itd. Tak więc to oni muszą ciebie prosić o wybaczenie:)

        np bzykali sie z kumplami w seminarium w austrii. czlonkowie instytucji ktora
        glosi ze pedalstwo to grzech smiertelny
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=35743426
      • makbrajd Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 19:34
        kamilar napisał:

        > Zgodnie z obecną wykładnią Kościoła za zjawisko ateizmu ponoszą m.in. winę
        > wierzący, ponieważ popełnili wiele błędów, żyli źle, niezgosdnie z tym co
        > głosili itd. Tak więc to oni muszą ciebie prosić o wybaczenie:)

        nie jest tak do końca...
        ale jest w tym sporo prawdy
        chrześcijanie są współwinni ateizmowi ze względu na brak świadectwa ich wiary
        • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 19:42
          makbrajd napisał:

          > kamilar napisał:
          >
          > > Zgodnie z obecną wykładnią Kościoła za zjawisko ateizmu ponoszą m.in. win
          > ę
          > > wierzący, ponieważ popełnili wiele błędów, żyli źle, niezgosdnie z tym co
          > > głosili itd. Tak więc to oni muszą ciebie prosić o wybaczenie:)
          >
          > nie jest tak do końca...
          > ale jest w tym sporo prawdy
          > chrześcijanie są współwinni ateizmowi ze względu na brak świadectwa ich wiary

          jak by bylo swiadectwo to nie byla by wiara tylko wiedza
          mozna dac swiadectwo ze sie samemu jest glupim, ale to nic szczytnego i godnego
          nasladowania
          • makbrajd Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 21:51
            fiat_lux napisał:


            > jak by bylo swiadectwo to nie byla by wiara tylko wiedza
            > mozna dac swiadectwo ze sie samemu jest glupim, ale to nic szczytnego i
            godnego
            > nasladowania
            >
            a czymze jest wiara jak nie dostrzeżeniem czegoś "nienormalnego" w ludzkim,
            racjonalnym pojęciu?
            czy czymś "normalnym" było pójście na krzyż CHrystusa? czy czymś "normalnym"
            i "racjonalnym" dajacym wiedzę była i jest meczeńska smierć chrześcijan w imię
            Boga?
            są i byli tacy, którzy widząc te swiadectwa uwierzyli...choć w zaden sposób
            tego nie zrozumieli w ludzkim pojęciu, w kategoriach znanych filozofom i
            ludzkim mędrcom
            krzyż to było zgorszenie i głupota
            • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 22:19
              makbrajd napisał:

              > fiat_lux napisał:
              >
              >
              > > jak by bylo swiadectwo to nie byla by wiara tylko wiedza
              > > mozna dac swiadectwo ze sie samemu jest glupim, ale to nic szczytnego i
              > godnego
              > > nasladowania
              > >
              > a czymze jest wiara jak nie dostrzeżeniem czegoś "nienormalnego" w ludzkim,
              > racjonalnym pojęciu?
              > czy czymś "normalnym" było pójście na krzyż CHrystusa? czy czymś "normalnym"
              > i "racjonalnym" dajacym wiedzę była i jest meczeńska smierć chrześcijan w imię
              > Boga?

              a skad wiesz ze tak w ogole bylo?

              > są i byli tacy, którzy widząc te swiadectwa uwierzyli...choć w zaden sposób
              > tego nie zrozumieli w ludzkim pojęciu, w kategoriach znanych filozofom i
              > ludzkim mędrcom

              sw piotr ktorego dzis czcza wszyscy chrzescijanie, a ktorego nastepce wybieraja
              katolicy byl jednym z tych o ktorych piszesz

              > krzyż to było zgorszenie i głupota

              krzyz byl przede wszystkim hanba
              • makbrajd Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 22:26
                fiat_lux napisał:

                > makbrajd napisał:
                >
                > > fiat_lux napisał:
                > >
                > >
                > > > jak by bylo swiadectwo to nie byla by wiara tylko wiedza
                > > > mozna dac swiadectwo ze sie samemu jest glupim, ale to nic szczytne
                > go i
                > > godnego
                > > > nasladowania
                > > >
                > > a czymze jest wiara jak nie dostrzeżeniem czegoś "nienormalnego" w ludzki
                > m,
                > > racjonalnym pojęciu?
                > > czy czymś "normalnym" było pójście na krzyż CHrystusa? czy czymś "normaln
                > ym"
                > > i "racjonalnym" dajacym wiedzę była i jest meczeńska smierć chrześcijan w
                > imię
                > > Boga?
                >
                > a skad wiesz ze tak w ogole bylo?

                no cóż...chcesz pociagnąć wątek o historyczności postaci chrystusa i jego
                haniebnej w oczach żydów i rzymian śmierci?
                chcesz dowodów historycznych na śmierć chrześcijan z powodu ich wiary?

                >
                > > są i byli tacy, którzy widząc te swiadectwa uwierzyli...choć w zaden spos
                > ób
                > > tego nie zrozumieli w ludzkim pojęciu, w kategoriach znanych filozofom i
                > > ludzkim mędrcom
                >
                > sw piotr ktorego dzis czcza wszyscy chrzescijanie, a ktorego nastepce
                wybieraja
                > katolicy byl jednym z tych o ktorych piszesz
                >

                czyli kim??
                mędrcem? filozofem?

                a ja myślałem ze prostym rybakiem..

                > > krzyż to było zgorszenie i głupota
                >
                > krzyz byl przede wszystkim hanba
                >

                hańba
                "zgorszenie dla Żydów, głupstwo dla pogan "
                • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 01:49
                  makbrajd napisał:

                  > > a skad wiesz ze tak w ogole bylo?
                  >
                  > no cóż...chcesz pociagnąć wątek o historyczności postaci chrystusa i jego
                  > haniebnej w oczach żydów i rzymian śmierci?

                  tak to zbyt dluga dyskusja.

                  > chcesz dowodów historycznych na śmierć chrześcijan z powodu ich wiary?

                  w to nie watpie. ale ile z tych chrzescijan ktorzy umarlo za chrzescijanstwo
                  widzialo jezusa na wlasne oczy? 5? 10? 10 to chyba max

                  >
                  > >
                  > > > są i byli tacy, którzy widząc te swiadectwa uwierzyli...choć w zade
                  > n spos
                  > > ób
                  > > > tego nie zrozumieli w ludzkim pojęciu, w kategoriach znanych filozo
                  > fom i
                  > > > ludzkim mędrcom
                  > >
                  > > sw piotr ktorego dzis czcza wszyscy chrzescijanie, a ktorego nastepce
                  > wybieraja
                  > > katolicy byl jednym z tych o ktorych piszesz
                  > >
                  >
                  > czyli kim??
                  > mędrcem? filozofem?
                  >
                  > a ja myślałem ze prostym rybakiem..

                  tak.... a lepper jest prostym rolnikiem
          • kamilar Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 27.01.06, 22:42
            A kto tu mowi o wiedzy. Tu nie chodzi o żaden dowód, ale o to, że "wierni"
            chodza do Kościoła a potem biją żony lub kradna, o to że mówią jedno a robią
            drugie. Dwulicowość i prymitywna wiara mają tworzyć ateistów, którzy wolą nie
            wierzyć niż bawić się w kuglarstwo
            • czabanow Re: ateisci nie bija zon 27.01.06, 22:58

              i nie sa dwulicowi... akurat
              A czy nie wierza...wierza w ateizm ;-)
            • czabanow Re:ateista nie kradnie 27.01.06, 23:02
              kamilar napisał:

              > A kto tu mowi o wiedzy. Tu nie chodzi o żaden dowód, ale o to, że "wierni"
              > chodza do Kościoła a potem biją żony lub kradna,

              ateista nie kradnie i zony nie bije
              • kamilar Re:ateista nie kradnie 28.01.06, 00:29
                Ateista nie udaje kogoś lepszego niż jest, ateista nie udaje. Ateista nie
                twierdzi, że jest lepszy dlatego, że w cos wierzy bądź nie, o tym decyduje
                postepowanie.
                • czabanow Re:ateista nie kradnie 28.01.06, 03:19
                  kamilar napisał:

                  > Ateista nie udaje kogoś lepszego niż jest, ateista nie udaje.

                  Wniosek - ateista zlodziej nie udaje przed swiatem, ze jest w porzadku. Jak
                  kradnie to robi to otwarcie bez dwulicowosci. Jak pobije swoja zone to
                  spotkanemu sasiadowi mowi "wlasnie pobilem swoja zone" Tak szczerze bez
                  udawania :)))
                  • fiat_lux Re:ateista nie kradnie 28.01.06, 06:16
                    ateista nie mowi tez ze pedalstwo to smiertelny grzech a przymyka jak sie cale
                    seminaria bzykaja miedzy soba

                    mimo ze rozwoj twojego mozgu wydaje sie zatrzymal sie jakos w okresie
                    przedszkolnym, mniej wiecej lapiesz o co chodzi
                    • Gość: tidi Re:ateista nie kradnie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 28.01.06, 09:14
                      zwazaj lepiej na stan swego mozgu .
                      moze kazdy z taka sama odpowiedzialnpscia za slowa stwierdzic , ze cala twoja
                      rodzina to k..wa i zlodziej .
                      'lux' to brzmi milo , ale w twoim przypadku to ...szmata.
                      • stefan.bialystok Re:ateista nie kradnie 28.01.06, 14:19
                        Gość portalu: tidi napisał(a):

                        > zwazaj lepiej na stan swego mozgu .
                        > moze kazdy z taka sama odpowiedzialnpscia za slowa stwierdzic , ze cala twoja
                        > rodzina to k..wa i zlodziej .
                        > 'lux' to brzmi milo , ale w twoim przypadku to ...szmata.

                        A ty ku.. odpie..się od fiata. Makbrajdzie, ile razy mam ci ku.. mać powtarzać, żebyś się mnie nie czepiał.
                      • fiat_lux Re:ateista nie kradnie 30.01.06, 01:42
                        Gość portalu: tidi napisał(a):

                        > zwazaj lepiej na stan swego mozgu .
                        > moze kazdy z taka sama odpowiedzialnpscia za slowa stwierdzic , ze cala twoja
                        > rodzina to k..wa i zlodziej .
                        > 'lux' to brzmi milo , ale w twoim przypadku to ...szmata.

                        nie kazdy. ale od przykladnego "katolika" jak ty mozna sie tego spodziewac w
                        kazdej chwili. znacznie gorzej juz z powiedzeniem czegos madrego lub merytorycznego
                    • czabanow Re:fiat_lux ateista czekista 28.01.06, 16:50
                      fiat_lux napisał:

                      > mimo ze rozwoj twojego mozgu wydaje sie zatrzymal sie jakos w okresie
                      > przedszkolnym

                      to brak argumentow tak wyprowadza cie z rownowagi? a moze ty jestes ateista
                      czekista:)))
                      • kamilar Re:fiat_lux ateista czekista 28.01.06, 17:01
                        czabanow napisał:

                        > a moze ty jestes ateista
                        > czekista:)))
                        Ciekawe kto ma więcej ofiar na swoim sumieniu-ateizm wojujący w imie przekonań,
                        czy wszelkiej maści religie zwalczające odmienny światopogląd??
                    • kamilar Re:ateista nie kradnie 28.01.06, 16:58
                      Ostre słowa lae o to mi chodziło, brawo fiacie. Ateista może być złym
                      człowiekiem, może kraść ale robi to albo musi, albo ma posrane poglądy nt życia
                      w spoleczeństwie. Wierzący powinni dawać świadectwo swej wiary a nie szydzić z
                      niej swoim postępowaniem
                      • czabanow Re:ateista nie kradnie 28.01.06, 19:28
                        kamilar napisał:

                        > Ostre słowa lae o to mi chodziło, brawo fiacie.

                        jak czekista z czekista :)))


                        > Ateista może być złym człowiekiem, może kraść ale robi to albo musi, albo ma
                        > posrane poglądy nt życia w spoleczeństwie.

                        ciekawe bo tutaj piszesz zupelnie co innego

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=35735201&a=35773595
                        > Wierzący powinni dawać świadectwo swej wiary a nie szydzić z
                        > niej swoim postępowaniem

                        ocziwiscie ateisci powinni ich nadzorowac, czy daja te swiadectwo czy nie :)))
                        • kamilar Re:ateista nie kradnie 29.01.06, 15:33
                          Nie sadze, aby jedno przeczyło drugiemu.
    • Gość: Z.P. Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.elpos.net 27.01.06, 21:07
      Gdybyś napisał, że jesteś wierzący, dopiero byłaby przykrość.
      • Gość: Wątpiący Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 22:56
        My ci wybaczymy, ale przewodnia siła narodu - nie, bo nie łożysz na ich utrzymanie.
        • alex.4 Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 28.01.06, 16:53
          ważne jest czy ktoś jest dobrym człowiekiem czy nie. To czy ktoś jest ateistą
          jest moralnie obojetne
          • makbrajd Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 28.01.06, 17:35
            alex.4 napisał:

            > ważne jest czy ktoś jest dobrym człowiekiem czy nie. To czy ktoś jest ateistą
            > jest moralnie obojetne

            buhahhaha
            a kurfa...ale bełkot....

            przemądrzały chłopczyku postępowy...a może wyjaśnisz nam wszystkim jakie
            kryteria decydują co jest dobre a co złe? bo jeśli nie ma Boga...nie ma
            przykazań boskich...nie ma prawa naturlanego...
            więc nie ma dobrego, nie ma złego, nie ma złych, nie ma dobrych ludzi
            (tylko nie pitol o "etyce niezlaeżnej"
            • alex.4 Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 28.01.06, 17:40
              prawo naturalne?????? co to za bełkot....
            • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 29.01.06, 08:05
              makbrajd napisał:

              > buhahhaha
              > a kurfa...ale bełkot....
              >
              > przemądrzały chłopczyku postępowy...a może wyjaśnisz nam wszystkim jakie
              > kryteria decydują co jest dobre a co złe? bo jeśli nie ma Boga...nie ma
              > przykazań boskich...nie ma prawa naturlanego...

              plaszczyk wytlumacz mi wg prawa naturalnego w jakim wieku uzyskuje sie pelnoletnosc?
              wg prawa naturalnego/boskiego czy pedofilia jest zla, jesli tak to wskaz zrodlo?
              • makbrajd Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 29.01.06, 12:44
                szukasz usprawiedliwienia swej pedofilii? pojedź do szewcji, pogadaj z
                tamtejszym arcybiskupem protestanckim


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=35735201&a=35767035
                • stefan.bialystok Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 29.01.06, 12:59
                  makbrajd napisał:

                  > szukasz usprawiedliwienia swej pedofilii? pojedź do szewcji, pogadaj z
                  > tamtejszym arcybiskupem protestanckim
                  >
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=35735201&a=35767035
                  >
                  Ty śmierdzący moherze. Odpie..się od nas.
                  • makbrajd Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 29.01.06, 13:01
                    stefan.bialystok napisał:

                    > makbrajd napisał:
                    >
                    > > szukasz usprawiedliwienia swej pedofilii? pojedź do szewcji, pogadaj z
                    > > tamtejszym arcybiskupem protestanckim
                    > >
                    > >
                    > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=35735201&a=35767035
                    > >
                    > Ty śmierdzący moherze. Odpie..się od nas.
                    >

                    uuuu
                    złu humor w niedzielę masz sztefan?
                    wqrfiło cię poranne bicie dzwonów w kosciele?
                    • stefan.bialystok Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 29.01.06, 13:06
                      makbrajd napisał:

                      > > Ty śmierdzący moherze. Odpie..się od nas.
                      > >
                      >
                      > uuuu
                      > złu humor w niedzielę masz sztefan?
                      > wqrfiło cię poranne bicie dzwonów w kosciele?
                      Bo wku..asz każdego, kto się nie zgadza z Twoim zdaniem.
                      • makbrajd Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 29.01.06, 14:10
                        stefan.bialystok napisał:

                        > makbrajd napisał:
                        >
                        > > > Ty śmierdzący moherze. Odpie..się od nas.
                        > > >
                        > >
                        > > uuuu
                        > > złu humor w niedzielę masz sztefan?
                        > > wqrfiło cię poranne bicie dzwonów w kosciele?


                        > Bo wku..asz każdego, kto się nie zgadza z Twoim zdaniem.

                        hmmm..ciekawe spostrzeżenie
                        ale to chyba nie moja wina tylko tych "wqu..ajacych sie" że nie tolerują
                        innych...
                        • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 29.01.06, 22:45
                          makbrajd napisał:

                          > stefan.bialystok napisał:
                          >
                          > > makbrajd napisał:
                          > >
                          > > > > Ty śmierdzący moherze. Odpie..się od nas.
                          > > > >
                          > > >
                          > > > uuuu
                          > > > złu humor w niedzielę masz sztefan?
                          > > > wqrfiło cię poranne bicie dzwonów w kosciele?
                          >
                          >
                          > > Bo wku..asz każdego, kto się nie zgadza z Twoim zdaniem.
                          >
                          > hmmm..ciekawe spostrzeżenie
                          > ale to chyba nie moja wina tylko tych "wqu..ajacych sie" że nie tolerują
                          > innych...
                          >
                          >

                          denerwuj sie tak plaszczyk
                          dowiem sie w koncu czy "prawo naturalne" zakazuje pedofilii?
                • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 29.01.06, 22:37
                  makbrajd napisał:

                  > szukasz usprawiedliwienia swej pedofilii? pojedź do szewcji, pogadaj z
                  > tamtejszym arcybiskupem protestanckim
                  >
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=35735201&a=35767035
                  >

                  dziekuje za piekny pokaza "prawa naturalnego". z bogiem
                • alex.4 Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 15:28
                  makbrajd napisał:

                  > szukasz usprawiedliwienia swej pedofilii? pojedź do szewcji, pogadaj z
                  > tamtejszym arcybiskupem protestanckim
                  >
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=35735201&a=35767035
                  >
                  o pedofilii to można porozmawiać z arc. Paetzem
                  a o efebofilii z ks. Jankowskim:)
    • szl_14 Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 29.01.06, 01:26
      NIGDY TY CHA...!!!
      • Gość: bloodhabit Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 01:50
        Ia tyż jat ateistt pierd_le rydzyak i jego moche4riwe bqreciska i ko.erstwo czar_eg reżimu!!!! buahahaha
        • Gość: wspólna twoja strata,ja wierzę w Boga, jestem z tego dumny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 09:21
          dumny jestem dlatego bo pieknie jest wierzyć,dostrzegać Boga juz tu na ziemi
          dzieki tej wierze stac mnie na minimum kultury,mam taką nadzieję,
          wiara jest łaską i za to jestem Bogu wdzięczny najbardziej,
          • fiat_lux Re: twoja strata,ja wierzę w Boga, jestem z tego 29.01.06, 22:48
            Gość portalu: wspólna napisał(a):

            > dumny jestem dlatego bo pieknie jest wierzyć,dostrzegać Boga juz tu na ziemi
            > dzieki tej wierze stac mnie na minimum kultury,mam taką nadzieję,
            > wiara jest łaską i za to jestem Bogu wdzięczny najbardziej,

            to ciekawe. oznacza to ze np taki einstein nie mial minimum kultury. bardzo
            ciekawe...
    • Gość: kiczkis Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.telia.com 29.01.06, 13:53
      Jestem ateistą - wybaczycie mi? - stefan.bialystok
      --------------------------------------------------

      Noooo... wspolczuje.. Nooo.. tego.. Noo.. wybaczymy.. Rozne przeciez zboczenia
      medycyna na tym swiecie notuje.. Nooo slabujacemu na umysle naleza sie jakies
      wzgledy i wspolczucie.. Nie twoja to wina zes.. nooo.. "jest jaki jest".
      Wybaczymy.. bez obaw..

      Ale pomysl ze mogles duzo gorzej w zyciu trafic i byc nie jakims tam
      niedowartosciowanym "obywatelem NIKT" - czyli inaczej "obywatelem Swiata",
      tylko mogles urodzic sie kopią takiego "fiucika.luxika", albo co jeszcze gorsze
      i straszniejsze - kopią takiego "alexa.4"-tego na ten przyklad..
      To dopiero byloby nieszczescie!
      - Jedynym mankamentem twojej obecnej sytuacji jest to, ze policja w B-toku(vide
      artykul: - "Banda wrocila") nie chroni ulomnych, ani tym bardziej tych
      tzw. "slabujacych umyslowo"..
      • Gość: androx Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 14:21
        Nie martw się Stefan - mogłeś gorzej skończyć np. jako słuchacz Radia Maryja.
        Choć oni też nie zawsze w Boga wierzą, wierzą w Ojca Redaktora.
      • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 29.01.06, 22:47
        Gość portalu: kiczkis napisał(a):

        > Jestem ateistą - wybaczycie mi? - stefan.bialystok
        > --------------------------------------------------
        >
        > Noooo... wspolczuje.. Nooo.. tego.. Noo.. wybaczymy.. Rozne przeciez zboczenia
        > medycyna na tym swiecie notuje.. Nooo slabujacemu na umysle naleza sie jakies
        > wzgledy i wspolczucie.. Nie twoja to wina zes.. nooo.. "jest jaki jest".
        > Wybaczymy.. bez obaw..
        >
        > Ale pomysl ze mogles duzo gorzej w zyciu trafic i byc nie jakims tam
        > niedowartosciowanym "obywatelem NIKT" - czyli inaczej "obywatelem Swiata",
        > tylko mogles urodzic sie kopią takiego "fiucika.luxika", albo co jeszcze gorsze
        >
        > i straszniejsze - kopią takiego "alexa.4"-tego na ten przyklad..
        > To dopiero byloby nieszczescie!
        > - Jedynym mankamentem twojej obecnej sytuacji jest to, ze policja w B-toku(vide
        >
        > artykul: - "Banda wrocila") nie chroni ulomnych, ani tym bardziej tych
        > tzw. "slabujacych umyslowo"..

        oto slowa prawdziwego chrzescijanina
        "miluj blizniego swego" w praktyce
        • Gość: tidi Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 30.01.06, 01:13
          ha, ha ha , ...
          najlepszym przykladem uwolnienia sie od dyscypliny wiary i Kosciola /obojetnie
          jakiego/ stales sie ty lub twoi rodzice .
          daj spokoj luxik . ilosc fanatycznie antykatolickich watkow i postow jest tej
          ateistycznej "milosci blizniego" wykladnia .
          staraj sie wylizac z tego g.wna , a dopiero potem wytkaj innym .
          • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 01:40
            dyscypliny wiary i kosciola? a coz to takiego??? czy chodzi o klapki na twoich
            oczach? to rzeczywiscie takich nie posiadam
            ilosc katolickich postow z miloscia blizniego jest tu porazajaca. ja nie jestem
            antykatolicki. to takie pionki jak ty z klapkami na oczach i pustka w glowie
            zostali ustawieni przeciwko takim jak ja
            wielkie umysly tego swiata byly ateistami, to tak dla zastanowienia kto z nas
            siedzi po uszy w gownie
            • Gość: tidi Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 30.01.06, 02:08
              a czy przystoi "wielkiemu umyslowi" luxowi tak przyziemnie zachowywac sie .
              dyskresytowac innych i z luboscia bic sie w cudze piersi . Niech "WIELKI UMYSL"
              raczy nie dyscyplinowac kogos odsylajac go do zasad i przykazan wiary .
              Byly "WIELKI UMYSL" p.Wolter przed smiercia wypil nocnik fekali , zeby uwolnic
              sie przed smiercia od "wznioslych" zachowan .
              • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 02:54
                Gość portalu: tidi napisał(a):

                > a czy przystoi "wielkiemu umyslowi" luxowi tak przyziemnie zachowywac sie .
                > dyskresytowac innych i z luboscia bic sie w cudze piersi . Niech "WIELKI UMYSL"
                >
                > raczy nie dyscyplinowac kogos odsylajac go do zasad i przykazan wiary .
                > Byly "WIELKI UMYSL" p.Wolter przed smiercia wypil nocnik fekali , zeby uwolnic
                > sie przed smiercia od "wznioslych" zachowan .

                www.racjonalista.pl/kk.php/s,318
                Później w szeregach obrońców religii grasują półświadomi lub świadomi
                spekulanci, często zresztą skombinowani z poprzednią odmianą. Tych jest legion w
                naszej publicystyce klerykalnej lub półklerykalnej i stąd jej okropny poziom.
                Klerykalne nasze pisemka umieją tylko wciąż opowiadać o masonach i o tym, że
                Wolter wypił swój nocnik przed śmiercią. Opowieść tę słyszałem od katechety w
                szkole i znów wyczytałem ją kilka dni temu!

                I myślę, czy w tym braku poważnego stosunku do religii, w tym frymarczeniu nią,
                w tym doprawdy obskurnym poziomie intelektualnym, który jest hańbą katolicyzmu u
                nas, nie tkwi opłakany wpływ szkoły w tej mierze. Być może, iż przy laicyzacji
                szkody religia zachowałaby swoją tajemnicę, swoją poufność, swoją wstydliwość,
                swoje dostojeństwo. To pewna, że religii nie dała szkoła nikomu, odebrała ją
                niejednemu. Przyczynia się może do podtrzymania statystyki urzędowych katolików,
                do podtrzymania oficjalnej obłudy. Jeżeli o to idzie, to inna sprawa. Ale jeżeli
                chodzi o istotną treść, w takim razie sądzę, że trzeba by zacząć rozważać
                kwestię pod innym niż dotychczas kątem. Zamiast łączyć naukę religii w szkole z
                samą religią, raczej trzeba by stwierdzić, że pierwsza jest negacją drugiej i
                jej zniszczeniem.
                • Gość: tidi Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 30.01.06, 05:04
                  gratuluje "WIELKIEGO UMYSLU" , chociaz dla resztek nieoglupionych jest to
                  liberalny belkot .
                  Prosciej mozna ujac tak , ze "WIELKI UMYSL" luxik jest za nowym
                  totalitaryzmem , ktory degradujac czlowieka religijnego do poziomu "O" ,
                  stwarza mu nowa religie ,ktora jest zgodna z dyrektywami liberalnych "WIELKICH
                  UMYSLOW" .
                  Wzorce takiego rozumowania widzimy na Zachodzie . Tu sie idzie do kosciola ,
                  tak jak na skazanie i czesto zastanawiam sie co te "WIELKIE UMYSLY" z tymi
                  ludzmi porobili . Jedna rozpacz . Lacza ich /czasami /ze soba dwie
                  uroczustosci :wesele i pogrzeb .
                  "WIELKI UMYSLE" luxik , nie p[rzeciagaj nikogo na tamta strone , bo tam jest
                  pustka . Ciesz sie , ze jestes Polakiem .

                  A ten Boy... ? Szkoda komputera ... .
                  • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 05:21
                    w sumie co takiego chcesz powiedziec???
                    sam zyjesz na zachodzie ktory tak ci sie nie podoba. twoj chleb codzienny jest
                    oplacany przez zachodnia cywilizacje. twoj chleb wyrasta z ziemi kraju ktorego
                    zalozyciele uciekli z europy przed tym co sam propagujesz.
                    chyba nie taka to rozpacz skoro nie widzisz mozliwosc zycia w innym kraju

                    ale mozesz dalej sie zadowalac historyjka o tym co wypil woltar przed smiercia.
                    to jedno co ci pozostalo, bo w merytorycznej dyskusji nie masz szans
                    • Gość: tidi Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 30.01.06, 06:05
                      Ale ja nie nie atakuje Zachodu , ja bronie Polski . w takiej postaci , w jakiej
                      jest . Nie dzialaja na mnie lampiony i reklamy . Bronie tej pestki . ktora jest
                      w wiekszosci Polakow , a ktora ty z maniakalna zawzietoscia chcesz wydlubac z
                      kazdego z nich . Uda ci sie ja wydlubac to bedziesz mial to co tutaj .
                      Kretynski , wyuzdany usmiech na codzien i nijakosc .
                      Co do merytoryki ... Odsylam do Zycinskiego , Pieronka , Goclawskiego ... .
                      Niech oni sie z toba mecza .
                      • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 15:28
                        Gość portalu: tidi napisał(a):

                        > Co do merytoryki ... Odsylam... .

                        pytam znowu co z ciebie za obronca jak nie masz nic merytorycznego do powiedzenia???
                        ten watek jest o religii a nie o patriotyzmie. polska przezyla komune, przezyla
                        najazdy katolickie, i bedzie sie miala swietnie niezaleznie od religii.
                        natomiast religia polsce nie dala nic
                        • Gość: kotwicz Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.teradyne.com 30.01.06, 20:07
                          religia nie dala nic....
                          ciekawe jakby wygladala Polska bez chrztu Mieszka I.....
                          fiacie, jak myslisz, jak....?
                          • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 20:19
                            lepiej
                            • Gość: kotwicz Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.teradyne.com 30.01.06, 20:40
                              zartujesz, lepiej to znaczy jak...?
                              • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 20:44
                                nie zartuje. normalnie
                                • Gość: kotwicz Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.teradyne.com 30.01.06, 20:49
                                  skoro nie zartujesz, to nie.....
                                  jestes zatem naiwny, X wiek, brak religii i tego co z nia przyszlo, a
                                  jednoczesnie lepiej.....
                                  lepiej moze nie mowic.....;).
                                  • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 20:55
                                    Gość portalu: kotwicz napisał(a):

                                    > skoro nie zartujesz, to nie.....
                                    > jestes zatem naiwny, X wiek, brak religii i tego co z nia przyszlo, a
                                    > jednoczesnie lepiej.....
                                    > lepiej moze nie mowic.....;).

                                    x wiek przyszla religia i ten x wiek utrzymal sie do xv wieku
                                    ameryki polnocna i poludniowa zawdzieczaja religii zaglade cywilizacji i syfilis
                                    a chrzest mieszka to wydarzenie polityczne a nie religijne. jak twierdzisz
                                    inaczej to powiedz ile razy sam zmieniales religie? mieszko juz swoja wtedy mial

                                    ty jestes naiwny
                                    • Gość: kotwicz Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.teradyne.com 30.01.06, 21:00
                                      miesza ci sie poraz kolejny religia i czlowiek, to nie dzieki religii a
                                      czlowiekowi obie ameryki (wyraznie chodzi ci o tubylcow) zawdzieczaja zaglade...
                                      jeszcze nie zmienialem, a ty?
                                      • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 21:06
                                        nie ma religii bez czlowieka. to czlowiek przyszedl do mieszka nie religia
                                        i od czlowiek mieszko przyjal chrzest. pokielbasilo ci sie cos
                                        • Gość: kotwicz Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: *.teradyne.com 30.01.06, 21:13
                                          a ja myslalem, ze pochodzi ona od pewnego madrego Zyda, ktorego lubisz
                                          wspominac...
                                          mozna to nawet odwrocic, nie ma czlowieka bez religii....
                                          zgadza sie, w obu wypadkach czlowiek ten byl reprezentantem religie, ktora
                                          stala sie wiara panujaca na terenie Polski...
                                          nie tylko religia zawitala do ziemi Mieszka, wraz z nia przyszla cywilizacja i
                                          wszystkie dobre i zle jej strony....
                                          • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 23:07
                                            Gość portalu: kotwicz napisał(a):

                                            > a ja myslalem, ze pochodzi ona od pewnego madrego Zyda, ktorego lubisz
                                            > wspominac...
                                            > mozna to nawet odwrocic, nie ma czlowieka bez religii....

                                            mozna tez powiedziec ze jedzcie gowno miliard much nie moze sie mylic
                                            mozna duzo rzeczy. fakty sa jednak inne
                                            myslisz ze mieszko sie spotkal z jezusem czy z bogiem? czy zostalo mu cokolwiek
                                            objawione?

                                            czy po prostu zmienil ustroj polityczny swego panstwa i staral sie uchronic je
                                            przed mieczem religii?

                                            > zgadza sie, w obu wypadkach czlowiek ten byl reprezentantem religie, ktora
                                            > stala sie wiara panujaca na terenie Polski...
                                            > nie tylko religia zawitala do ziemi Mieszka, wraz z nia przyszla cywilizacja i
                                            > wszystkie dobre i zle jej strony....

                                            miesza ci sie religia (w twoim pojeciu) i czlowiek
                                            • alex.4 Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 31.01.06, 16:21
                                              mamy nie X a XXI wiek:)
                                              • makbrajd Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 31.01.06, 16:26
                                                alex.4 napisał:

                                                > mamy nie X a XXI wiek:)

                                                fajnie by było gdybyśmy mieli X wiek...zamiast socliberalnego XXI wieku,
                                                powrotu do prymitywnego pogaństwa kierujacego sie egoizmem
                                  • fiat_lux Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? 30.01.06, 21:09
                                    Gość portalu: kotwicz napisał(a):

                                    > skoro nie zartujesz, to nie.....
                                    > jestes zatem naiwny, X wiek, brak religii i tego co z nia przyszlo, a
                                    > jednoczesnie lepiej.....
                                    > lepiej moze nie mowic.....;).

                                    to moze napisz co przyniosla religia polsce. tylko rozroznij, to co innym
                                    radzisz, czlowieka i religie i nie podawaj tu jakichs ludzi

                                    smieszny jestes dzieciaku
                                    • Gość: kotwicz Re: Jestem ateistą - wybaczycie mi? IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 30.01.06, 22:12
                                      ja sie nie smieje.....
                                      a ile towarzysz ma lat, bo z dzieciakami to moze niewypal ;)?
        • kiczkis "Wam mozgi wyprano i myslec nie kazano".. 30.01.06, 11:48
          Autor: fiat_lux
          Data: 19.01.06, 19:59

          oto slowa prawdziwego chrzescijanina
          "miluj blizniego swego" w praktyce
          -------------------------------------------------

          .. I tyczylo to "kiczkisa" - gwoli uzupelnienia i wyjasnienia..

          Macie pecha "fiucik".. Marny z "kiczkisa" chrzescijanin i "kiczkis"(jak to w
          jego stylu) NIGDY tego nie ukrywal i nie ukrywa..

          "kiczkis" owszem.. miluje BLIZNICH ale nie miluje wrogow, padalcow i psu
          bratow - czyli "psubratow", i milowac ich nie bedzie!

          Nie wyznaje tez "kiczkis" zasady" ktora szermuja obsesyjni antykatolicy i
          antychrzescijanie ze: - "jesli ci dadza w modre z lewej strony, nadstaw im
          prawa.." - by miala holota przyjemnosc walenia w ciebie jak w beben, zarykujac
          sie przy tym ze smiechu..
          "kiczkis" placi "pieknym za nadobne" - tylko o wiele lepiej i mocniej..

          Owszem.. "kiczkis" jest milosierny, ale tylko dla tych, ktorzy na to
          milosierdzie zasluguja.. Ale nie ma "kiczkis" ani krzty milosierdzia i litosci
          dla tych, ktorzy wybieraja podla droge zyciowa, - droge "swobodnego rozwoju",
          stosujac w praktyce leseferyzm, czyli Owsikowa zasade "robtacochceta" (i potem
          skamla o pomoc, ratunek, czy wspolczucie) - itd..itp..

          Dlatego "kiczkis" mowi wyraznie np. zdychajacym narkomanom czy pedalom
          zdychajacym na AIDSa: - "Chciales?? - masz! - Twoj swiadomy wybor.. wiec i
          konsekwencje tez twoje.. Zdychaj.. Twoj wybor i twoje konsekwencje..
          - Sobace.. sobacza smierc".

          "kiczkis" nie pomogl i nigdy nie pomoze takiemu.. Niech mu Owsiki pomagaja
          (najpierw produkuja takich, a potem "pomagaja").. i Bierdonie..

          Ale "kiczkis" ZAWSZE pomoze i zainteresuje sie losem zwierzecia, krzywdzonego
          psa lub kota..

          Zas ZA SWOJE CZYNY i POSTEPKI, za cale swoje zycie, za tego zycia
          caloksztalt, "kiczkis" odpowie (i PONIESIE KONSEKWENCJE) przed NAJWYZSZYM.

          - "kiczkis" jest tego swiadom i wie ze za swoje zle uczynki poniesie
          ODPOWIEDZIALNOSC i KONSEKWENCJE - gdy stanie przed NAJWYZSZYM SEDZIA, ale tu..
          na ziemskim padole.. polglowki lewackie typu "fiucik" - e tutti quanti - nie
          maja ZADNEGO wplywu na to, by "kiczkis" stal sie "dobrym", czyli WYGODNYM dla
          tego zdegenerowanego talatajstwa chrzescijaninem..

          "No pasaran!" - tanie cwaniaczki. "Nie tom razom"..

          Wam mozgi wyprano i myslec nie kazano, - "kiczkis" zas SWIADOMIE wybiera drogi
          zyciowe i SWIADOMIE ksztaltuje swoj swiatopglad, ale tez SWIADOM jest tego, ze
          wszelkie konsekwencje z tego faktu wynikajace, poniesie sam i sam bedzie
          odpowiadal za swoje wybory i decyzje..

          I nie ma co sie ludzic ze "kiczkis" da sie nabrac na takie
          prymitywne "zagrywki" w stylu: - "oto slowa prawdziwego chrzescijanina
          "miluj blizniego swego" w praktyce"

          Juz zostalo wyjasnione.. "kiczkis" jest marnym, grzesznym i ulomnym
          chrzescijaninem.. miluje owszem blizniego i bliznich, ale nie miluje i milowac
          nie bedzie bydla i wymodzonej holoty - ktorej jedynym celem zycia sa igrzyska..
          i pelna micha i kicha..

          - I to "kiczkis" za to bycie marnym chrzescijaninem, bedzie odpowiadal gdy
          nadejdzie czas rozrachunkow - a nie zdegenerowane "fiuciki" czy "alexy.4".

          Prozne wiec zale i lamenty i gryzienie "kiczkisa" za lydki lub piety, lub
          obsikiwanie go - czy wsciekle ujadanie..

          Jeszcze raz powtorze: - "No pasaran!"

          (Juz raz cie ratowaly rotwajlery "fiucik" - klikaj znowu jak najszybciej, moze
          znowu cie uratuja.. choc chwilowo..)


          • bogo2 Re: "Wam mozgi wyprano i myslec nie kazano".. 30.01.06, 13:14
            za duzo slow ...za malo mysli...;)
            • kiczkis Re: "Wam mozgi wyprano i myslec nie kazano".. 30.01.06, 15:38
              bogo2 napisał:

              > za duzo slow ...za malo mysli...;)
              ---------------------------------------

              Bo tez i nie dla jednozdaniowych lub nawet jednowyrazowych polglowkow to bylo
              pisane.. - Ty piszesz jak umiesz(czyli jak NIE umiesz), ja pisze tak jak mnie
              uczono..
              Jak widzisz "dyszkusji" z takimi glupkami jak "kiczkis" nie moze byc zadnej,
              gdyz u "kiczkisa" jest za "duzo slow"(chapeau bas przed funkcjonalnymi
              analfabetami), a ty potrafisz ogarnac umyslem jednoczesnie od 50 do 100 slow
              (zbyt optymistyczne to zalozenie?? - tylko ok.50 slow jednoczesnie??) - a
              i "myslenie" u "kiczkisa" na innych poziomach niz twoje postrzeganie swiata z
              perspektywy zaby.. czyli to, do ktorego jestes przyzwyczajony..

              Zostanmy wiec kazdy przy swoim.. - a takie "wypryski" "yntelektu" jak ten:
              -"Autor: bogo2 (Data: 03.12.05, 12:25) napisal: smaruj.. sie ..."
              sprawdzaja sie swietnie wsrod podobnych tobie poziomem i
              mozliwosciami "yntelektu" - jajoglowych-jednozdaniowych, ale absolutnie nie
              wystarcza na "kiczkisa", ktory nawet ci nie napisze: - "smaruj sie"..
              ----------------------------------------------------------------------

              I teraz stosownie do twoich mozliwosci i w twoim stylu:

              1-sze zdanie:
              Zrozumial czy za trudne bylo?

              2-gie zdanie:
              Wytlumaczyc mu jeszcze prosciej?

              3-cie zdanie:
              Juz mam "sie smarowac"??

              4-te zdanie:
              Wystarczajaco teraz "myslow"??

              5-te zdanie:
              Zadawala jego tak wysoki "poziom" dyskusji??

              6-te zdanie:
              Sorry za zbyt dlugie (i zbyt skomplikowane) zdanie 5-te

              7-me zdanie:
              Niech sam pozdrowi reszte "jednozdaniowych analfabetow funkcjonalnych"

              i.. zdanie 8-me:
              podpis: - kiczkis
              • fiat_lux Re: "Wam mozgi wyprano i myslec nie kazano".. 30.01.06, 15:41
                kiczkis napisał:

                > 3-cie zdanie:
                > Juz mam "sie smarowac"??

                o to juz zapytaj swojego partnera
                cale forum nie musi o tym wiedziec
                • alex.4 Re: "Wam mozgi wyprano i myslec nie kazano".. 30.01.06, 15:42
                  kiczkis bardzo mało rozumie z chrześcijańśtwa - jego poglądy stoją w
                  sprzeczności z chrześcijańśtwem....
                • kiczkis Re: "Wam mozgi wyprano i myslec nie kazano".. 30.01.06, 18:26
                  fiat_lux napisał:

                  > kiczkis napisał:
                  >
                  > > 3-cie zdanie:
                  > > Juz mam "sie smarowac"??
                  >
                  > o to juz zapytaj swojego partnera
                  > cale forum nie musi o tym wiedziec
                  ----------------------------------------------------

                  I tak o to natychmiast wychodza na jaw roznice pokoleniowe, ale i mentalne i
                  kulturowe..
                  Dla "kiczkisa" bylo oczywiste iz zwrot "smaruj sie" oznacza - "wynos sie"..
                  "splywaj".. "zmywaj sie".. Okazalo sie zas byc to, nie takie
                  znowu "oczywiste" :))
                  I coz wiec taki zwrot moze znaczyc dla lewackiego dewianta i wynaturzenca??
                  - Jasne ze "znak czasu", czyli.. odbytnice.
                  I zonowu mielismy klasyczny, podrecznikowy wrecz przyklad jak to funkcjonuje
                  wsrod lewactwa.. jakie mechanizmy sa uruchamiane i jak sie tworzy solidarny
                  front lewakow wszelkiej masci: - dewiantow, "zielonych".. chamow, zlodziei,
                  pedalow, feministek, "liberatorow".. roznych "anty".. roznych "obroncow",
                  "tolerancyjnych".. etc.etc. - przeciwko wszystkiemu co nie jest wynaturzone,
                  zboczone - wszystkiemu co "pachnie" normalnoscia..
                  - Odpowiedzial "kiczkis" temuz "bogo2", i prosze bardzo :)) - NATYCHMIAST i
                  bezblednie zareagowal jego "duchowy brat" "fiucik_luxik" i ruszyl do ataku
                  bronic "brata" w sposob jaki zna, umie i potrafi.. - przy pomocy odbytnicy..

                  Zostawmy wiec ich przy tym, w czym najlepiej sie czuja, czyli przy tych
                  manipulacjach z koncowym odcinkiem jelita grubego zwanego w
                  j.medycznym "anusem".. To ich.. lewakow i dewiantow domena i niech tak zostanie.
                  • fiat_lux Re: "Wam mozgi wyprano i myslec nie kazano".. 30.01.06, 19:59
                    kiczkis napisał:

                    > I zonowu mielismy klasyczny, podrecznikowy wrecz przyklad jak to funkcjonuje
                    > wsrod lewactwa..

                    a na jakiz to klasyczny podrecznik funkcjonowania lewactwa sie powolujesz?
                    nie musisz odpowiadac z tego co tu pokazales wnioskuje ze w zyciu ksiazki nie
                    trzymales

                    a dupach i pedalach wspomiales ty po raz pierwszy. widocznie glodnemu chleb na mysli
                  • alex.4 Re: "Wam mozgi wyprano i myslec nie kazano".. 31.01.06, 16:20
                    kiczkis mówi o sobie w trzeciej osobie - to wariat:)
            • fiat_lux Re: "Wam mozgi wyprano i myslec nie kazano".. 30.01.06, 15:40
              bogo2 napisał:

              > za duzo slow ...za malo mysli...;)

              jesli ktokolwiek doprowadzi do upadku kosciola to beda to wybitni
              adwersarze-obroncy pokroju kiczkisa lub tidiego
              • alex.4 Re: "Wam mozgi wyprano i myslec nie kazano".. 30.01.06, 15:44
                dokładnie
          • alex.4 kiczkis i wyprany mózg 30.01.06, 15:29
            jedno jest oczywiste. kiczkis swoim postem pokazał że nie rozumie
            chrześcijaństwa:)
            • nutopia Re: kiczkis i wyprany mózg 30.01.06, 22:43
              nie chce mi się czytac wszystkich postów więc proszę tylko o napisanie mi czy
              ktoś wybaczył stefanowi
              • Gość: milosz Re: kiczkis i wyprany mózg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 23:10
                właśnie> ja mu tam wybaczam.
                a swoją drogą Stefan - nieźle namieszałeś...
            • makbrajd Re: kiczkis i wyprany mózg 30.01.06, 23:33
              za to alex jako jedyny rozumie....
              brawo!
              • fiat_lux Re: kiczkis i wyprany mózg 30.01.06, 23:38
                makbrajd napisał:

                > za to alex jako jedyny rozumie....
                > brawo!

                uwaga doktor prawa naturalnego wroci
                panie doktorze prawa naturalnego moze pan odpowie na moje pytania dotyczace
                prawa naturalnego/boskiego?
                • makbrajd Re: kiczkis i wyprany mózg 31.01.06, 16:08
                  fiat_lux napisał:

                  > makbrajd napisał:
                  >
                  > > za to alex jako jedyny rozumie....
                  > > brawo!
                  >
                  > uwaga doktor prawa naturalnego wroci
                  > panie doktorze prawa naturalnego moze pan odpowie na moje pytania dotyczace
                  > prawa naturalnego/boskiego?

                  już gdzieś ci odpisałem, ze nie da rady usprawiedliwić twego zadziwiajacego
                  zainteresowania pedofilią prawem naturalnym a tym bardziej boskim...
                  skierowałem cię też do arcybiskupa koscioła luterańskiego w szwecji...może on
                  ci pomoże
                  • fiat_lux Re: kiczkis i wyprany mózg 31.01.06, 16:28
                    makbrajd napisał:

                    > fiat_lux napisał:
                    >
                    > > makbrajd napisał:
                    > >
                    > > > za to alex jako jedyny rozumie....
                    > > > brawo!
                    > >
                    > > uwaga doktor prawa naturalnego wroci
                    > > panie doktorze prawa naturalnego moze pan odpowie na moje pytania dotycza
                    > ce
                    > > prawa naturalnego/boskiego?
                    >
                    > już gdzieś ci odpisałem, ze nie da rady usprawiedliwić twego zadziwiajacego
                    > zainteresowania pedofilią prawem naturalnym a tym bardziej boskim...
                    > skierowałem cię też do arcybiskupa koscioła luterańskiego w szwecji...może on
                    > ci pomoże
                    >

                    nie badz taki uszczypliwy. jako doktor prawa naturalnego z pewnoscia wiesz ze to
                    grzech

                    odpowiedz mi przynajmniej na pytanie: wg prawa naturalnego w jakim wieku
                    czlowiek uzyskuje pelnoletniosc?
                    • alex.4 Re: kiczkis i wyprany mózg 31.01.06, 19:23
                      mcbride to udowodnisz istnienie prawa naturalnego????:)
                      • stefan.bialystok Re: kiczkis i wyprany mózg 31.01.06, 19:24
                        alex.4 napisał:

                        > mcbride to udowodnisz istnienie prawa naturalnego????:)
                        Nie udowodni, bo się wstydzi. :)
                        • alex.4 Re: kiczkis i wyprany mózg 31.01.06, 19:28
                          mcbride czy zabijanie kogos kto jest obcym mimo, że tobie nic nie zrobił nalezy
                          do prawa naturalnego? Bo w wielu społecznościach uważano to za jak najbardziej
                          naturalne... istniały takie w którym obrząd przejścia polegał na zabiciu innego
                          człowieka należacego do pewnej określonej grupy...
                          • makbrajd Re: kiczkis i wyprany mózg 31.01.06, 21:32
                            życie człowieka nie jest najwyższą wartością
                            • fiat_lux Re: kiczkis i wyprany mózg 31.01.06, 23:56
                              makbrajd napisał:

                              > życie człowieka nie jest najwyższą wartością

                              prawo boskie i prawo naturalna nie sa zadna wartoscia. twoja postawa i
                              "dyskusja" potwierdza moje stanowisko w tej sprawie. ateisci nie maja
                              przykazania nie zabijaj i nie zabijaja mimo ze religia im tego nie zakazuje.
                              religijni ludzie na bliskim wschodzie maja to przykazania, a w iraku ginie
                              codzien minimum tuzin ludzi. z powyzszego wyraznie wynika ze ateisci maja wyzsze
                              standardy moralne niz ludzie wierzacy. moze sobie z tego kiedys zdasz sprawe

                              zycie ludzkie nie kazde i nie zawsze jest wartoscia najwyzsza, ale jest dla
                              kazdego jest jedno na zawsze. zaczyna sie tylko raz i konczy tylko raz
                              • alex.4 Re: kiczkis i wyprany mózg 01.02.06, 14:45
                                zycie człowieka nie jest wartością. taka postawa doprowadziłą do komór
                                gazowych. Cały mcbride

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka