Pewnie nie pamiętacie tego. Lata 80te.
Z Żoną zżyłem, miała już dwójkę dzieci. Może jej nie wyszło. Ze mną może będzie lepiej? Była wcześniej z akustykiem. Lubię artystów. Choć są trudni. To jednak są kochani. Bardzo odczułem odejście Krotona. Pękła mu żyłka w głowie. Krew się wylała uszami i było bo 35 letnim chłopaku.
www.radiowroclaw.pl/articles/view/148850/Pawel-Krotoski-zmarl-15-lat-temu-Wspominamy-naszego-radiowego-przyjaciela
Wyszkolił go brat mojej zeszłej (młodego chłopaczka). Kroton miał ten dar. Z jej bratem i Rudą jestem cały czas w kontakcie. Ale brakuje mi wspólnych imprez z Krotonem. Syn Rudej ma 38 lat. W przyszłym roku będzie się żenił. Z kobietą niepłodną. Taką kocha. Nie płodna była też i Dominika. Adoptowała więc Dominika

Którego wyrwała Kostusze z łap. Białaczka. Dzieciak z domu dziecka. Wtedy miał 2 lata. Dominika go uratowała. Każdy inny by go poświęcił - nie Dominika.