kolczugin
27.11.02, 11:43
Roman Kluska ex-szef Optimusa - wstał pewnego dnia z łóżka i próbował
zaparzyć sobie kawę. Nagle wpadła grupa antyterrorystyczna skuła go i z
wielką pompą zawiozła do aresztu. Siedzi w więzieniu już chyba ze 3 miesiące.
Przestępstwo, o które jest oskarżany polegało na tym, że komputery które
sprzedawał jakieś 2 lata temu do szkół najpierw wywoził za granicę, a potem
sprowadzał z powrotem do kraju. Cały pic polegał na tym, że komputery
sprowadzone z zagranicy dla szkół (i tylko dla szkół) były obłożone mniejszym
podatkiem vat (głupi przepis - dyskryminacja krajowych producentów). Urząd
Skarbowy doszedł w tym roku do wniosku, że to było oszustwo podatkowe i żeby
Kluska nie zatarł śladów prokuratura posadził Kluskę za kratki. Większość
prawników jednak sądzi, że Kluska miał prawo robić to co robił, nie mówiąc
już o tym że państwo i tak nic na tym nie straciło - to czego nie chapnął
urząd skarbowy zaooszczędziły po prostu szkoły - pieniądze zostały i tak w
spodniach państwa tyle że w innych kieszeniach.
A ojczulek Rydzyk wywoził marki do Niemiec, ściągał z tamtąd niby "darowane"
wyposażenie radia - toż to ewidentne oszustwa celno - skarbowe. I nic mu nikt
jeszcze nie zrobił !!! A przecież Kluska przy Rydzyku to po prostu aniołek...
Tak sobie myślę, że jak Rydzyka nie posadzą to znaczy, że nie ma w tym
państwie Prawa...