grat.nowy
06.03.06, 12:21
W wielu miejscach w Polsce przydrożne radary uwieczniające wybitne
osiągnięcia kierowców w zakresie przekroczenia prędkości są odpowiednio
oznakowane w widoczny sposób - tablice ostrzegawcze, jaskrawe kolory itp.
Dzięki temu odpowiednio wcześniej można sobie bezpiecznie zwolnić unikając
gwałtownego i niebezpiecznego hamowania w ostatniej chwili.
Mam wrażenia, że jest to różnica w podejściu władz, które je ustawiały tj.
czy tak jak u nas radar ma zarabiać - strzelać jak najwięcej zdjęć i kasować
kierowców, czy ma służyć poprawie bezpieczeństwa - stanowić ostrzeżenie. Moim
zdaniem niemal "zamaskowany" w krzaczorach radar nie poprawia bezpieczeństwa,
w skrajnych wypadkach może wręcz spowodować wypadek.
Co o tym sądzicie?