kamilar
19.03.06, 11:08
Jedzie Łukaszenko przez Białoruś swoim samochodem, niestety szofer potrącił
świnię. Łukaszenko powiedział kierowcy, żeby poszedł do wioski i przeprosił
ludzi za straty. Kierowca wrócił dopiero po trzech dniach kompletnie pijany.
Łukaszenko pyta więc czemu tak długo go nie było.
-Ponieważ cały czas częstowali mnie wódką i jedzeniem i nie chcieli puścić.
-Czemu, co im powiedziałeś? - zapytał wódz ludzkości.
-Powiedziałem, że jestem kierwocą Łukaszenki i że zabiłem tę świnię.