Dodaj do ulubionych

Parwo Jazdy!!!

IP: *.bsk.vectranet.pl 23.12.02, 11:27
Prawo Jazdy Świetna sprawa. Ale jakie przeszkody czekają zdających egzamin.
Każdy zdający chyba zna pseuda egzaminatorów. Dwa świetne Radziwił i Grześ.
Jeśli razem z nim wychodzi sie na egzamin oczywiście praktyczny, każdy
sprawdza czy ma jeszcze w portwelu 75 zł na powtórkę. Zdać u n ich to sukces.
Nasuwa mi sie jedno pytanie czy może ktoś prowadzi statystyke zdających i
niezdających podejżewam że wynosi chyba ona 1:100. Dlaczego tak sie dzieje???
Jeżeli osób zdjacych jest tak mało to może z ośrodkami szkolącymi jest coś
nie tak i należałoby je zamknąć i zrobić jeden globalny ośrodek szkolenia w
którym beda najlepsi instruktorzy co da pewność zdania. A może ośrodek
egzaminowania jest nastawiony na "oblewanie". Ciekawe czy jest jakaś
możliwość odwołania sie od decyzji egzaminatora który ocenia według swojego
widzemisie. Czy można filmować egzamin??? Podejżewam że raczej nie... Może
ktoś inny ma ciekawe przeżycia dotyczące egzaminu na Prawo Jazdy???
Obserwuj wątek
    • Gość: anka1 Re: Parwo Jazdy!!! IP: 212.33.74.* 23.12.02, 11:50
      jak ja zdawalam to jeszcze bywalo normalnie. udalo mi sie za pierwszym razem,
      bez dawania w lape. ale caly ten system jest chory.powinien sie zmienic z
      dawien dawna, tylko jakos nikogo z tworzacych prawo tudziez inne cuda to nie
      obchodzi.
      • ralston Re: Parwo Jazdy!!! 23.12.02, 12:57
        Ja zdawałem 15 lat temu. Wtedy nie było takich hec. Z mojej kilkunastoosobowej
        grupy oblały tylko dwie osoby.
    • Gość: Andrzej Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.com / 192.168.4.* 23.12.02, 20:45
      Gość portalu: Ambroży napisał(a):


      > Każdy zdający chyba zna pseuda egzaminatorów. Dwa
      świetne Radziwił i Grześ.

      Ja zawalem w lipcu, sierpniu i we wrzesniu (razem 3
      podejscia). Ksywek egzaminatorow nie znam, ale zdawalem u
      2. Za pierwszym razem z 4 osobowej grupy nikt nie zdal,
      za 2 razem nie wiem, bo z placu nie wyjechalem :(, a za 3
      razem z grupy 8 osobowej do egzaminu przystapilo 7 (jeden
      chlopak niemial dokumentu jakiegos), z placu wyjechaly 3
      osoby (pierwszy chlopak pojechal z egzaminatorem, jakies
      10 min pozniej egzaminator wrocil sam), a zdaly 2 osoby
      (w tym nie chwalac sie ja :) ). WORD mowi, ze prawko jest
      do odebrania po 2 tygodniach od zdania egzaminu, u mnie
      wyslanie papierow do urzedu zajelo im jakies 1.5
      tygodnia. Ale liczy sie to, ze prawko juz mam.

      Pozdrawiam i zycze powodzenia na egzaminach
      Andrzej
    • Gość: Agnieszka Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.bsk.vectranet.pl 02.01.03, 13:14
      Ludzie tu trzeba globalnej zmiany!!! Jeśli jak ja zdawałam 5 razy na prawko i z
      tego czasu w sumie na 40 osób zdających ze mną zaliczyło 5 to coś tragedia
      chory system nabijający kase ośrodkom egzaminacyjnym
      • Gość: rowerzyk Re: Parwo Jazdy!!! IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 03.01.03, 11:10
        Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

        > Ludzie tu trzeba globalnej zmiany!!! Jeśli jak ja zdawałam 5 razy na prawko i
        z
        >
        > tego czasu w sumie na 40 osób zdających ze mną zaliczyło 5 to coś tragedia
        > chory system nabijający kase ośrodkom egzaminacyjnym

        Moze sie to niektorym nie spodoba, ale moze warto reformy zaczac od siebie?
        Czy nie lepiej sie poprostu nauczyc? Nauczyla sie szanowna mlodzierzy
        sciagania i oszukiwania w szkole i mysli ze tak da rade cale zycie. Czy
        myslisz, ze jak do egzaminu na prawko podchodzilas x razy to juz ci sie ono
        nalezy? Nie daj egzaminatorowi szansy na przyczepienie sie, to ciebie nie
        obleje.
        Troche OT ale dziewczyna brata wlasnie robi kurs. Dumna jest z siebie
        niezmiernie, ze zdala wewnetrzny egzamin. Przy jakiejs okazji zapytalem ja, co
        to za znak drogowy. Odpowiedz o malo nie doprowadzila mnie do zawalu: "Niewiem,
        tego znaku sie nie uczylam, nie bedzie mi potrzebny, bo go nie ma w testach"!
        Zasiadajac za kierownica samochodu w pewnym sensie stajemy sie bogami. Bo
        decydujemy o zyciu swoim i innych. I tu musze przyznac racje, ze system
        egzaminowania jest kulawy, skoro tylu polglowkow jezdzi po ulicach.
        • Gość: habitus Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.zigzag.pl 03.01.03, 12:00
          Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

          > Moze sie to niektorym nie spodoba, ale moze warto reformy zaczac od siebie?
          > Czy nie lepiej sie poprostu nauczyc? Nauczyla sie szanowna mlodzierzy
          > sciagania i oszukiwania w szkole i mysli ze tak da rade cale zycie. Czy
          > myslisz, ze jak do egzaminu na prawko podchodzilas x razy to juz ci sie ono
          > nalezy? Nie daj egzaminatorowi szansy na przyczepienie sie, to ciebie nie
          > obleje.
          > Troche OT ale dziewczyna brata wlasnie robi kurs. Dumna jest z siebie
          > niezmiernie, ze zdala wewnetrzny egzamin. Przy jakiejs okazji zapytalem ja,
          co
          > to za znak drogowy. Odpowiedz o malo nie doprowadzila mnie do
          zawalu: "Niewiem,
          >
          > tego znaku sie nie uczylam, nie bedzie mi potrzebny, bo go nie ma w
          testach"!
          > Zasiadajac za kierownica samochodu w pewnym sensie stajemy sie bogami. Bo
          > decydujemy o zyciu swoim i innych. I tu musze przyznac racje, ze system
          > egzaminowania jest kulawy, skoro tylu polglowkow jezdzi po ulicach.
          Trochę się zgadzam z Rowerzykiem. Podoba mi się system, w którym osoba ze
          świeżym prawem jazdy przez dwa lata jeździ z kuratorem. Żeby latać samolotem i
          dostać licencję trzeba mieć "wylatane godziny". Cały problem polega, moim
          zdaniem, na złym, bo nieżyczliwym i zbyt powierzchownym szkoleniu. Gdyby prawo
          jazdy wiązało się z wyjeżdżonymi godzinami (co zapewniłoby młodemu kierowcy
          zdobycie doświadczenia) skończyłby się problem dobrych i złych instruktorów.
    • nxa Re: Parwo Jazdy!!! 03.01.03, 13:38
      Moja historia jest krótka ale trochę inna niz wszystkie. Trzy lata temu, mając
      47 lat, zdecydowałem się na prawo jazdy. Na kursie i na egzaminie byłem
      dziadkiem dla pozostałych. Zdałem za drugim podejściem (wjazd do garażu tyłem).
      Na pierwszym spotkaniu kursowiczy zadałem pytanie, czy można "dokupić" godziny
      jazdy. Instruktor dodał, że należy do obowiązkowych 20 dokupić tyle ile ma się
      lat!!! I miał rację. Dokupiłem 10, bo nie miałem więcej kasy. Z mojej grupy za
      pierwszym podejściem zdała połowa. To niezły wynik. Stojąc w WORDzie słyszałem
      rozmowy o 8 i kilkunastym podejściu. Do tej pory przejechałem kilkadziesiąt
      tysięcy kilometrów i wcale nie uważam się za dobrego kierowcę. Co ponajwyżej za
      poprawnego. Zdaję sobie sprawę, że zwiekszenie ilości obowiązkowych godzin za
      kierownicą na kursie podniesie jego koszt ale to przyniesie efekt. Miedzy
      innymi mniej możliwości pomyłki w czasie egzaminu. I pierwsze samodzielne jazdy
      też będą mniej nerwowe.
      Pzdr.
      • ralston Re: Parwo Jazdy!!! 03.01.03, 14:03
        Ja zbliżam się gdzieś do 250 tys. km i mam już za sobą ten okres kiedy czułem
        się za kierownicą bardzo pewnie. Dziś mogę się uważać za dobrego kierowcę. Te
        250 tys. to była tylko jedna stłuczka (trafienie z tyłu nie z mojej winy) w
        jakiś sposób to potwierdzają. Niestety na drodze nie można polegać tylko na
        własnych umiejętnościach i dlatego nigdy nie można się czuć pewnie w trakcie
        jazdy. Takie poczucie może być bardzo zgubne...
        I jeszcze jedno - nikt kto kończy zdanym egzaminem kurs prawa jazdy nie umie
        jeszcze jeździć, niezależnie od tego, czy zdał za pierwszym, czy za ósmym
        razem. Do tego trzeba przejechać jakieś 100 tys. km w każdych możliwych
        warunkach...
    • lami Re: Parwo Jazdy!!! 03.01.03, 14:01
      zdałam egzamin na prawo jazdy za piewszym podejściem. Tylko, że nie
      ograniczyłam się do obowiązkowych 20 godzin jazdy, po placu jeździłam prywatnym
      samochodem ( bo dla nie zorientowanych, większość szkół wydaje bezpłatne
      przepustki na swoje place i można ćwiczyć i ćwiczyć)
      Nauczyłam się przepisów i teoria nie sprawiła mi kłopotów, ale z grupy ok 15
      osób na plac poszły tylko 4. Czekając na swoją kolej włos zjeżył mi się na
      głowie, kiedy usłyszałam rozmowę dwóch przypuszczam 18-latków:
      - zdałeś?!!
      - zdałem. A Ty co?
      - a ja k...a nie. 5 raz. Ale sukces tym razem zrobiłem tylko 6 błędów.
      A wacając do mojego egzaminu na miasto wyjechały dwie. W tym ja :) Egzamin
      zdałam, jeżdżę samochodem, ale wcale nie przestałam się uczyć. Nie uważam się
      za dobrego kierowcę, i staram się naśladować dobre wzory.
      A wszystkim zdającym życzę powodzenia.
    • Gość: Hm Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 08.01.03, 06:08
      Czy mozesz powiedziec prosze, co potrzebuje wiedziec by zdac egzamin? Mam
      nadzieje, ze nie budowe silnika, czy jak wymienic...
      • Gość: To ja Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.com / 192.168.4.* 08.01.03, 16:13
        Gość portalu: Hm napisał(a):

        > Czy mozesz powiedziec prosze, co potrzebuje wiedziec by
        zdac egzamin? Mam
        > nadzieje, ze nie budowe silnika, czy jak wymienic...

        Nikt nie bedzie, a przynajmniej nie powinien pytac o
        takie rzeczy. Teoria wyglada tak: przychodzisz, facet
        (egzaminator) wyczytuje nazwiska i sadza do odpowidnich
        komputerow, opowiada co i jak, zaczynasz pisac probny
        zeby oswoic sie jak dziala ta klawiatura i zobaczyc co i
        jak, masz na to kilka minut (10 o ile dobrze pamietam).
        Pozniej zaczyna sie normalny test, ten prawdziwy. Po
        zrobienu go wiesz czy egzamin zostal zaliczony czy nie.
        To tyle o teorii.Teraz praktyka. Czekacie na korytarzu
        zapraszaja was do sali, pierwsza osoba z listy losuje
        zestaw manewrow na placu, egzaminator mowi jakies
        kazanie. Nudy. Wychodzicie na plac idziecie za
        egzaminatorem, ktory pokazuje co i jak trzeba zrobic
        (oczywiscie bez wsiadania do samochodu to pokazuje).
        Pierwsza osoba z listy wsiada do samochodu i sie
        przygotowuje, reszta idzie pod taki domek (moze zima
        otworzyli nie wiem) i czeka. Po zdaniu placu czeka sie na
        egzamin w miescie, tym razem egzaminator wsiada do
        samochodu (na placu spaceruje sobie i patrzy, albo gada z
        kolega, roznie bywa). Na miescie egzaminator prawie nic
        nie mowi, jak sie odzywa to mowi cos w tym stylu: "na
        skrzyzowaniu w prawo". Ale o zadne silniki nie pyta, nie
        kazdy musi byc mechanikiem.

        Pozdrawiam i zycze powodzenia

        PS. Mieszkam na Bialostoczku i widzialem jak egzaminator
        wysadzil egzaminowanego obok biedronki (nawet tam biedak
        nie dojechal), przesiadl sie za kierownice i zawrocil
        tak, za prawie wjechal pod autobus...
        • Gość: Hm Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.twi.com 08.01.03, 18:50
          Jestem bardzo wdzieczna za tak szczegolowy opis. Czy mozesz mi jeszcze
          powiedziec, czy do tej czesci teoretycznej jest jakis Manual.
          Poki co wyglada to dosyc latwo. Kiedys byl wymog znajomosci silnika.

          Jeszcze raz dzieki.
          • Gość: To ja Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.com / 192.168.4.* 08.01.03, 18:58
            Gość portalu: Hm napisał(a):

            > Jestem bardzo wdzieczna za tak szczegolowy opis. Czy
            mozesz mi jeszcze
            > powiedziec, czy do tej czesci teoretycznej jest jakis
            Manual.
            > Poki co wyglada to dosyc latwo. Kiedys byl wymog
            znajomosci silnika.
            >
            > Jeszcze raz dzieki.

            Jesli chodzi o instrukcje obslugi to egzaminator wszystko
            wyjasnia, a jesli o pytania to nawet je mialem ale poszly
            w ludzi, w razie potrzeby moge sprobowac je odzyskac :-)
            • Gość: Hm Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 09.01.03, 05:02
              To by bylo super.
              • Gość: To ja Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.com / 192.168.4.* 13.01.03, 18:18
                Gość portalu: Hm napisał(a):

                > To by bylo super.

                Mam juz testy, wiec gdyby byly potrzena to odezwij sie,
                zagladam czesto na forum.
                • Gość: Hm Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 14.01.03, 07:22
                  dzieki.
                • Gość: Hm Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 24.01.03, 04:06
                  To Ja,
                  dlugo mnie tu nie bylo.
                  W jaki sposob mozr=emy umowic sie teraz na odebior testow? Masz jakis pomysl?
                  • Gość: To ja Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.com / 192.168.4.* 24.01.03, 15:37
                    Gość portalu: Hm napisał(a):

                    > To Ja,
                    > dlugo mnie tu nie bylo.
                    > W jaki sposob mozr=emy umowic sie teraz na odebior
                    testow? Masz jakis pomysl?

                    Od dzisiaj mam ferie, to chetnie gdzies w poniedzialek
                    podrzuce (np. jak bede do dentysty jechal). Mozemy sie
                    dogadac. :-)
                    • Gość: a to ja Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.iig.pl 24.01.03, 19:18
                      Witam!
                      Ja szkoliłam się w "Omedze"-polecam.Zdałam w grudniu za pierwszym podejściem-
                      bez wazeliny i koperty;-).Testy od listopada są nowe.W "Omedze" dawali je na
                      płycie CD(gratis) oraz w formie broszurki.
                      Powodzenia
                      a to ja
                      P.S:to nie żarty(to do "To Ja")-taki mam nick od zawsze
                      • Gość: To ja Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.com / 192.168.4.* 24.01.03, 20:01
                        Gość portalu: a to ja napisał(a):

                        > Witam!
                        > Ja szkoliłam się w "Omedze"-polecam.Zdałam w grudniu za
                        pierwszym podejściem-
                        > bez wazeliny i koperty;-).Testy od listopada są nowe.W
                        "Omedze" dawali je na
                        > płycie CD(gratis) oraz w formie broszurki.

                        O tym nie wiedzialem, teorie mialem w czerwcu i bylo to
                        samo co mam u siebie, nawet obrazki te same :-) A
                        szkolilem sie w PZMocie

                        > Powodzenia
                        > a to ja
                        > P.S:to nie żarty(to do "To Ja")-taki mam nick od zawsze


                        Pozdrawiam
    • Gość: Devi Re: Parwo Jazdy!!! IP: *.piasta.pl 01.02.03, 19:20
      Hej wam! Fajnie, że ktoś założył ten temacik. Ja też chętnie opowiem o swoich
      zmaganiach, chociaż narazie nie mam się czym chwalić :-(
      Mam za sobą 3 oblane egzaminy :(, niedługo podchodzę do następnego.
      Za 1 razem udało mi się wyjechać na miasto, ale niestety schrzaniłam pierwsze
      skrzyżowanie przy skręcie w lewo (wymuszenie pierwszeństwa). Za drugim razem
      oblałam na łuku (cała 6-os. grupa padła na tym, nie do wiary). Za trzecim, z
      kolei wyłożyłam się na kopercie - najazd na linię. Za każdym razem była to
      ewidentnie moja wina i nie mam żalu do egzaminatorów (no może na tym łuku
      trochę przesadził z tą dokładnością...)
      Powoli zaczynam wątpić w jakąkolwiek możliwość zdania tego egzaminu...
      No nic, może do emerytury się uda?

      Pozdrawiam i życzę powodzonka wszystkim zdającym. Miejcie głowę na karku, oczy
      z tyłu głowy, trzymajcie się pewnie kółka i nie dajcie się wpędzić w maliny ;-)
      ------
      Devi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka