Dodaj do ulubionych

A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospierał...

IP: *.eranet.pl 15.08.06, 23:38
Nuda! Kiedyś na forach byli aktywni kreacjoniści, z którymi pożna było się
fajnie pospierać , czy my z małpy, czy z bożej łaski powstali. I człowiek się
biologii poduczył, coby rosządnie odpowiadać. A od paru lat cisza, a do domu
nawet Jehowi pukać przestali ... Jest tu jaki kreacjonista, który chciałby
mnie do swoich racji przekonać?
Obserwuj wątek
    • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 16.08.06, 08:56
      To może choć kto się ze mną zmierzy, czy wcześniej było jajko czy kura? Ja
      stawiam na jajko!
      • alex.4 Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 16.08.06, 09:37
        Na szczęście nie odzywają się. Może po prostu głup[ota choć troszeczkę ustepuję:) Obawiam się, że nie,. Ale jakby jakaś iskiereczka się pojawiłą:)
        • Gość: vlad79 Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: 195.177.196.* 16.08.06, 15:39
          na tym forum dumają forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=46344726
          ale tu zapewne nie maja odwagi zajrzeć -tak już takie osobniki mają -węszą spiski
          • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 16.08.06, 22:32
            Temat fajny, chętnie bym podyskutował, ale już jakoś w trzecim poście przybrał
            formę pyskówki, a te mnie nie bawią.
            • alex.4 Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 18.08.06, 09:51
              temat nie ejst fajny. Aby dyskutować na niego trzeba mieć wiedzę biologiczną. Większość zwolenników kreacjonizmu jej nie ma. W dyskusji więc nie zostaje im inny argument niz tylko obelgi. Acro chcesz doprowadzić do jeszcze jednej pyskówki. Przecież rozmowy z kreacjonistami ZAWSZE do nich propwadzą
              • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 18.08.06, 10:54
                Nie, akurat tu jestem innego zdania.
                Pisząc o pyskówce od trzeciego postu miałem na myśli dyskucję do której
                prowadził link: na temat kim sa polscy antyklerykałowie.
                A kreacjonistami, mówiąc uczciwie, kilka lat temu, gdy jeszcze byli aktywni w
                sieci, pisało się fajnie, na niskim poziomie emocji. Nie pamiętam obrzucania się
                błotem. Dlatego zaproponowałem ten temat. ot, dla relaksu i odswieżenia wiedzy
                przyrodniczej. :)
        • makbrajd Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 16.08.06, 22:54
          Odpowiadasz na :
          alex.4 napisał:

          > Na szczęście nie odzywają się. Może po prostu głup[ota choć troszeczkę
          ustepuję
          > :) Obawiam się, że nie,. Ale jakby jakaś iskiereczka się pojawiłą:)

          jak tam alex w SLD ci jest? czy jednak zostałeś na tej części kanapy co nie
          mają póki co śmiałości tak do jaskierni i olejniczaka się uśmichać?

          a moze wyłożysz nam wykładnię ewolucjonizmu według Lenina?

          ehhh..a tak się bidoku zapierałeś, ze wy PD to prawdziwi spadkobiercy
          solidarnosci, ze z komuszkami to nic a nic.....i nigdy....hehehe
          a myśmy z piecykiem tłumaczyli, pokazywali co jest grane...to było takie proste
          do przewidzenia....hahahahah
      • koczisss Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 27.08.06, 01:13
        Na początku był kogut.
        Tak sobie sam żył na tym świecie, smutno, nudno było, to "kaczy (drobiowy) Bóg"
        stworzył mu kurę. A kaj był kogut i kurka, to wiadomo, bara bara i jako powstało:)
        A później było zakazane ziarno, co mu kura podała, Bóg się zdenerwował i z
        kaczego raju wygnał itd., itp., reszte se w biblii doczytaj:)
    • duch_zenona Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 17.08.06, 07:19
      Gość portalu: Acro napisał(a):

      > To może choć kto się ze mną zmierzy, czy wcześniej było jajko czy kura? Ja
      > stawiam na jajko!
      -------------------------
      Ty stawiasz a ja wiem i mogę tego dowieść - pierwsze była jajko


      Gość portalu: Acro napisał(a):

      > To może choć kto się ze mną zmierzy, czy wcześniej było jajko czy kura? Ja
      > stawiam na jajko!
      -------------------------
      Ty stawiasz a ja wiem i mogę tego dowieść - pierwsze była jajko

      > Nuda! Kiedyś na forach byli aktywni kreacjoniści, z którymi pożna było się
      > fajnie pospierać , czy my z małpy, czy z bożej łaski powstali.

      Nie wyobrażam sobie dyskusji n/t teorii kreacjonyzmu, bo bym musiał się z nią
      chociaż pobieżnie zapoznać a mi się nie chce.

      A tak przy okazji - a z Czyjej łaski powstały małpy?
    • Gość: kawelin Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.neto.pl 17.08.06, 07:32
      niestety tematy i rozmowy uważane kiedyś za doskonałe do dyskusji dzisiaj
      nabrały rozmiaru politycznego. Chciażby: co było pirwsze jajko czy ptak oraz
      tradycyjne rozmowy o d... maryni tez nie przystoją.
    • skoropis Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 17.08.06, 13:14
      Czy mógłbyś zdefiniować, co rozumiesz przez kreacjonizm?
      PS. 1. W związku z brakiem definicji nie wiem, czy jetem kreacjonistą.
      2. Nawet gdyby się okazało, że jestem (czego nie wykluczam) to i tak nie będę
      Cię przekonywać do moich racji.
      3. Ale poprzekomarzać się możemy. :)
      • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 17.08.06, 22:54
        1. Kreacjonizm to wiara, że świat i wszystkie istniejące gatunki powstały w
        wyniku jednorazowego boskiego aktu stworzenia (defincja moja). K. w wersji soft
        dopuszcza późniejsze powstawanie gatunków w obrębie zmienności zawartej w grupie
        pierwotnej (tak np miały powstać kotowate). Taka se ta definicja, ale chyba
        wystarczy, co?
        2. Eee, no, poprzekonuj, no co ty...
        3. Dobre i to :)
        • skoropis Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 18.08.06, 13:05
          ad. 1 Nie wierzę w def. nr 1. Jest wg mojego mniemania sprzeczna z
          rzeczywistością. Wersja soft jest już lepsza, ale niepokoi mnie to "dopuszcza".
          Mogę przyjąć następującą definicję kreacjonizmu ultrasoft: Bóg na początku
          stworzył dużo gatunków różnych zwierząt z aktywnym modułem przystosowania do
          środowiska w wyniku czego zwierzęta te zaczęły się różnicować w obrębie jednego
          gatunku. Stąd ewentualnie mogły powstać nowe gatunki.
          ad. 2 Primo: nie bardzo mi się chce. Secundo: nie potrafię być przekonujący
          (chyba). Tertio: Mogę co najwyżej wyłuszczyć, co myślę na ten temat - jakie mam
          przekonania.
          ad. 3 Jak ustalimy 1 i 2 to przejdziemy do pkt 3.
          • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 20.08.06, 15:56
            A co powiesz na taką wersję hiperultrasoft:
            Bóg strworzył prawa natury, które doprowadziły do powstania jednego gatunku z
            aktywnym modułem przystosowania i dalej już poszło! ;)
            • skoropis Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 21.08.06, 14:52
              Niekłótliwy jestem, toteż taka definicja mogłaby być. Co prawda nie podoba mi
              się ten jeden gatunek, ale OK. Tylko nie bardzo wiem, jak mam Cię przekonywać,
              skoro uzgodniliśmy taką def. kreacjonizmu, w której jest i stworzenie i ewolucja.
              hmmm...
              • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 22.08.06, 23:34
                Stwarzanie, jako element nienaukowy (niefalsyfikowalny, sprzeczny z zasadą
                brzytwy Okhama) pozostawmy w sferze wiary i zostaje nam ewolucja w czystej
                postaci. Zresztą - samo powstanie życia to nie jest ewolucja darwinowska, bo ta
                zajmuje się ewolucją organiczną w końcu.

                Dobrze zrozumialem, że uważasz, że sama ewolucja jest ok, tylko co do samoistnej
                bioogenezy masz zastrzeżenia?
                • skoropis Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 23.08.06, 13:05
                  Mniej więcej dobrze zrozumiałeś.
                  Sama ewolucja jest ok dla danego gatunku lub gatunków pokrewnych - tu się nie
                  upieram.
                  Zachowuję duży sceptycyzm przy twierdzeniu, że całe życie na ziemi wzięło
                  początek od jakiejś jednej bakterii.
                  W ogóle nie wierzę w "samoistną biogenezę". Tutaj musiałyby sie pojawić twarde
                  dowody, a nie prace pt. jak wyładowanie elektryczne w mieszaninie jakichś tam
                  gazów i obecności jakiejś tam "zupy" spowodowało powstanie cząstek podobnych do
                  aminokwasów.
                  PS. To jest mój światopogląd, ale nie upieram sie jeśli chodzi o innych.
                  Jeśli ich przodkami są szympansy, goryle, czy inne bonobo to też ok. To ich sprawa.
                  • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 24.08.06, 09:29
                    Zbadanie biogenezy to będzie pierońsko trudna sprawa. Dotyczy w końu czegoś, co
                    wydarzyło się parę miliardów lat temu i jedynym śladem jest obecna, pierońsko
                    juz zmieniona przyroda, bo po óczesnych oraganizmach oczywiście nie zostało nic.
                    Nawet nie wiemy, jak dokładnie wyglądała wówczas ziemia i jej atmosfera. Będzie
                    to gdybanie z cała pewnością. Nawet jeśli ktoś zrobi sobie jaką pragakterię w
                    probówce to i tak nie będzie pewności, czy w ten sam spósób powstało życie na
                    ziemii. No właśnie - a jeśli nie na Zimii tylko innej planecie, a zostało
                    przeniesione przez kometę czy meteoryt? To spotęgowało by problemy.

                    Zycie nie powstaje łatwo i zwykłe zamieszanie w probówce go nie stworzy. Inaczej
                    co i rusz z kałuży wyłaziłby jakiś alien :) Jedno jest pewne: nawet jeśli
                    pierwszy organizm musiłby byc od razu tworem złożonym i przez to mało
                    prawdopodobnym, to warto pamiętać, że natura prowadziła ten eksperyment w skali
                    miliardów lat, na powierzchni całych oceanów i zapewne powtórzyła go kolejne
                    miliardy razy na milardach planet. Gdzieś musiało się udać.
                    • skoropis Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 28.08.06, 09:10
                      > Nawet jeśli ktoś zrobi sobie jaką prabakterię w
                      > probówce to i tak nie będzie pewności, czy w ten sam spósób powstało życie na
                      > ziemii.

                      Wydaje mi się, że bakteria, nawet pra, jest za skomplikowana, by mogła ot tak
                      sobie powstać z rachunku prawdopodobieństwa.

                      W ogóle mam wrażenie, że jak jakaś nauka podpiera się rachunkiem
                      prawdopodobieństwa na zasadzie, że jak jest tyle planet i tyle czasu to MUSI
                      cośtam z tego wyniknąć, to jest to tylko "naukawe" przykrywanie naszej
                      niewiedzy. A jak wiadomo eksperci MUSZĄ coś mądrego mówić, bo za to dostają granty.
                      • zewsi Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 28.08.06, 09:23
                        Skoropisie, fajny wywiad wczoraj czytałem:

                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3577428.html
                        Trochę apropos Waszej dyskusji.
                        • skoropis Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 28.08.06, 10:47
                          Przeczytałem, dzięki.
                          Czy jest życie inteligentne w kosmosie (poza naszym), czy nie, to nie jest dla
                          mnie problem. Właśnie to tłumaczyłem Acro. Nawet sama ewolucja nie jest dla mnie
                          problemem. Tylko ponieważ nie ma przekonujących mnie dowodów za teorią ewolucji
                          (mowa o tej, że wszystko z jednego organizmu), to zrobiłem sobie swoją własną
                          teorię na własny użytek. Ale jeśli takie przekonujące dowody sie pojawią, bez
                          bólu i płaczu zmienię zdanie na takie, które włączy te nowe dowody.
                          Dowcip pojawi się wtedy, gdy okaże się, że życie na Ziemi jest wynikiem
                          "zasiania" go przez jakąś kometę, ale nie był to jeden okaz życia. W ten sposób
                          i ewolucja będzie cała i kreacjonizm po trosze.
                          • alex.4 Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 28.08.06, 20:28
                            skoropis a jakich przekonujacych dowodów potrzebujesz?
                            - masz skamieniałości
                            - formy pośrednie
                            - tworzenie się nowych odmian (w jez. Wiktorii wręcz nowych gatunków pielegnic)
                            -odkrycie DNA
                      • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 28.08.06, 22:31
                        Skoropisie! Jeśli odrzucasz rachunek prawdopodopieństwa to odrzucasz właściwie
                        wszystkie nauki przyrodnicze ( z medycyną włącznie) i wiele innych nauk!
                        Wszystkie one bazują na statystyce, a ta jest przecież praktycznym zastosowaniem
                        probabilistyki!

                        Co to wspólnego pochodzenia życia na Ziemi - to przecież też nie powinno być
                        kwestionowane. Podobieństwo budowy na każdym poziomie (od molekulatnego do
                        morfologicznego), często na przekór funkcjonalności, wskazuje właśnie na
                        ewolucję od wspólnego przodka. Co konkretnie poddajesz w wątpliwość?
                        • azp11 Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 28.08.06, 23:12
                          Myślę, że brak jest podstaw do określenia prawdopodobieństwa życia w innych
                          układach gwiezdnych. Zamieszkałych planet mogą być miliony, ale też nie można
                          wykluczyć, że ich nie ma poza Ziemią.
                          • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 30.08.06, 01:03
                            Masz rację, oczywiście, że brak podstaw, i ja go nie określam. Jeśli jednak
                            prawa natury sa uniwersalne ( a zgodnie z cała nasza wiedza tak jest) to
                            wszędzie tam też zachodziły i zachodzą procesy, mogące prowadzić do powstania
                            życia. Zatem można powiedzieć, że w wyniku ekperymentu, prowadzonego na
                            miliardach planet, w całych oceanach i kontynentach, przez miliardy lat, życie
                            powstało co najmniej jeden raz - i w tym konktekście nie jest to już takie
                            zaskakujące.
                        • skoropis Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 29.08.06, 09:52
                          Drogi Acro!
                          Jeśli myślisz, że odrzucam rachunek prawdopodobieństwa, to sie mylisz. Jest to
                          bardzo pomocna nauka. Chodziło mi tylko o to, że obecnie zbyt często tzw.
                          "nauka" posługuje się rachunkiem prawdopodobieństwa w celu udowodnienia, że coś
                          się robi. Nie wnika się w istotę problemu. Jeśli z badań wynika np. że połowa
                          ludzi jest zdrowsza, kiedy rano pije kawę, to nie wnika się, czemu jest zdrowsza
                          i czemu ta druga połowa nie jest zdrowsza. Wiem, takie "badania" kosztują mniej
                          zachodu i zawsze coś z nich wyjdzie. Przynudzam.
                          Od razu piszę, że powyższa ocena nie dotyczy medycyny. Tam, nawet jak coś działa
                          na 10 % populacji, to w pewnych warunkach warto zastosować, np. jako "ostatnia
                          deska ratunku".
                          Co do wspólnego pochodzenia życia na Ziemi. Faktycznie budowa komórek jest
                          wszystkich organizmów prawie taka sama, ale jak wytłumaczysz różną ilość i
                          długość chromosomów? Przystosowanie do środowiska?
                          Na razie dosyć. I tak za długo.
                          • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 30.08.06, 01:24
                            Nie chcę wnikać w szczegóły metodologii naukowej, bo odejdziemy od tematu. Na
                            usprawiedliwienie powiem, że badania typu "jak rano pijesz kawę to jesteś
                            zdrowszy" nawet jeśli nie odpowiadają dlaczego, to niosą cenne informacje. Np
                            takie, że warto tą kawę pić. Albo takie, że warto ten etmat dokładniej zbadać,
                            bo może odkryje sie wazny proces warunkujacy nasze zdrowie. Cała epidemiologia
                            tak działa, że najpierw szuka jakiś prawidłowości statystycznych.

                            ale wracając do tematu: czy kwestionujesz moje rozumowanie?

                            Niezależnie od tego sadzę, że nauka dotycząca biogenezy bedzie szła w keirunku
                            wyszukiwania kolejnych uproszczeń tego pierwszego organizmu. Ciekawą próba jest
                            np idea wg której rolę pierwotnego nosiciela informacji pelniły jakieś formy
                            ilaste (nie znam się na mineralogii, nie wiem co)

                            Co do chromosomów: zmiany ich długości i ilości to własciwie najprostsza forma
                            mutacji. Niektóre gatunki tak powstały - własnie przez poliploidyzację.
                            Wystarczą tu pewne zakłocenia w mejozie (albo pierwszej mitozie). Mało tego,
                            taki organizm często może się krzyzowac z nie zmnienionymi, więc tym łatwiej
                            utrzyma sie w populacji. Jest to zatem skutek nie tyle przystosowania, co raczej
                            zmienności. Zwłaszcza , że sporo DNA niczego nie koduje, zatem np powielenie go
                            nie wplywa na funkcjonowanie i jest prawie neutralne.
                            Gorzej byłoby np z probą zmiany kodu, bo to od razu zmieniłoby budowe wszystkich
                            białek. Dlatego ten kod jest wspólny dla wszystkich organizmów. Nie ma żadnego
                            logicznego powodu żeby np kombinacja AGA kodowała tyrozynę (to przykład, nie
                            wiem czy jest tak faktycznie :) Stwórca mógłby tu poszaleć do woli - jednak
                            obowiazuje jeden wzór.
                            • duch_zenona Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 30.08.06, 05:05
                              Wtrącę się w kwestii formalnej.

                              Istnienie rachunku prawdopodobieństwa nie jest dowodem na samoistne powstanie
                              życia na ziemi i oczywiście również nie obala TEZY o samoistnym powstaniu życia.

                              Czy któryś z matematyków odpowiedział na pytanie:

                              Ile lat powinien istnieć wszechświat, żeby prawdopodobieństwo SAMOISTNEGO
                              powstania życia było większe niż 1/2?


                              Rachunek prawdopodobieństwa jako dział matematyki ma to do siebie, że aby coś
                              można było obliczyć a nawet oszacować, potrzeba konkretnych danych. Nauka tych
                              danych nam nie dostarczyła jeszcze. Gdy ich nie ma, możemy tylko zgadywać.

                              Być może potrzeba 2 mld lat, być może 100 bilionów lat, a być może jest to
                              zdarzenie niemożliwe.

                              O poziomie współczesnej nauki świadczy fakt, że do dziś naukowcy mają problemy
                              ze zdefiniowaniem samego pojęcia życie.
                              • alex.4 Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 30.08.06, 09:11
                                Odsyłam do pracy R. Dawkinsa, Rzeka genów, gfdzie temat ten został podjęty. On pokazuje słabości rozumowania przedstawianego przez Duszka. Odsyłam do lektury
                              • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 30.08.06, 10:35
                                Pełna zgoda. Nie mamy danych, aby o tym nawet spekulować. Wiemy tylko tyle, że
                                nie powstaje łatwo (bo nic mi ze zlewu przez noc nie wylazło, a bulion mam tam
                                bardzo pierwotny :)), ale jak trudno - to zagadka.
                                Zwracam tylko uwagę, że wobec skali ekspetymentu pt biogeneza coś, co wydaje nam
                                sie niemożliwe, może okazać się nieuniknione. Ale czy ta skala (aczkolwiek
                                przeogromna) jest, czy nie jest wystarczająca do powstania życia - nie wiadomo.
                            • skoropis Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 30.08.06, 10:48
                              > Co do chromosomów: zmiany ich długości i ilości to własciwie najprostsza forma
                              > mutacji.

                              Ale na jakim poziomie? Zgadzam się, że w/w mutacje, jeśli zdarzą się bakterii,
                              czy innemu "prostemu" orgaznizmowi, są przyczyną ich zmienności, którą
                              odziedziczą komórki potomne. Ale przykład żubroni, czy mułów świadczy o tym, że
                              osobniki będące skrzyżowaniem różnych gatunków są bezpłodne. Podobnie ma się z
                              mutantami. Piszę o krzyżówkach, ale i doprowadzenie do nich nie jest takie
                              łatwe, a w przypadku "odległych" gatunków niemożliwe.
                              • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 30.08.06, 22:31
                                Musisz chyba doprecyzować, o co dokładnie ci chodzi. Poziom czego? Mutacje
                                chromosomów wyższych organizmów nie sa przyczyną zmienności? Zespół Downa to
                                trisomia malego i pojedyńczego chromosomu a jakie zmiany. Z bezpłodnością
                                mieszańców to też wcale nie takie częste - wiele wcale skutecznie się miesza -
                                jeśli na przeszkodzie nie stanie izolacja behawioralna czy geograficzna. Żaby
                                tzw zielone to piękny przykład - każda z każdą może mieć płodne potomswo i to
                                jeszcze rózne gatunki z tego wyłażą. Niektóre gatunki wierzb ( a więc niezbyt
                                proste organizmy) to po prostu poliploidy innych gatunków. Jest to więc czynnik
                                ewolucji, albo ja nie rozumiem, co dokładnie kwestionujesz.
                                A co myślisz o sprawie kodu? Dlaczego ten jest całkiem uniwersalny, choc nie ma
                                ku temu żadnego powodu - innego, niż wspólne pochodzenie?
                                • duch_zenona Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 30.08.06, 23:02
                                  Kiedyś czytałem artykuł, że być może na innych planetach istnieje życie o
                                  zupełnie innym kodzie. Jest jednak mało prawdopodobne, by np jakiś meteoryt czy
                                  kometa zasiała takie życie na Ziemi.

                                  Bronią przeciwko obcym formom życia są podobno wirusy. Jest ich taka
                                  różnorodność, że prawdopodobnie bez trudu znalazłyby jakiś słaby punkt w obcych
                                  formach życia. Według teorii autora artykułu są one właśnie dlatego potrzebne.

                                  Ziemskie organizmy też są przez nie niszczone, ale te które przetrwały są na nie
                                  odporne. Ta odwieczna wojna między organizmami a szybko mutującymi wirusami
                                  doskonali organizmy i ich tajną broń - wirusy.

                                  Artykuł czytałem jakiś czas temu i mam nadzieję, że niczego nie przekręciłem.
                                  • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 31.08.06, 23:01
                                    Wsółczesnie bronią przeciwko obcemu zyciu jest przede wszystkim... obecne życie.
                                    Forma prosta (a tylko taka przetrwa kosmiczną podróż) skończy szybko w czyimś
                                    żoładku. Choć może być tez odwrotnie: jego oryginalność spowoduje, że nić go nie
                                    będzie umiało skonsumować czy zainfekować.

                                    Ale te 3 mld lat temu takie coś nie miałoby konkurencji - tylko pełne bulionu
                                    kałuże i jeziora. Mogłoby więc spokojnie sie rozwinąć - dając w efekcie także i nas.

                                    Ale faktem jest, że rozwijając się niezależnie kod genetyczny musialby być
                                    całkiem inny. Ba - jest 50% szans przy dwóch oddzielnych liniach, 75% przy
                                    trzech, 88% przy czterech itd, że choć jedna z nich opierałaby sie na
                                    aminokwasach nie lekoskrętnych (nazywa się to chyba L lub D izomerem optycznym),
                                    ale pojawiłaby się też ta druga forma. A tu nic! Mamy więc kolejny argument za
                                    wspólnym pochodzeniem życia na naszym łez padole.
                                    • skoropis Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 01.09.06, 09:25
                                      To, że informacja na podstawie której działaja organizmy jest tak samo
                                      zakodowana nie jest jeszcze dowodem na to, że cała ona pochodzi z jednego źródła.
                                      Na Twoim komputerze jest mnóstwo programów. Wszystkie ona używają tak samo
                                      zorganizowanej informacji. Nie oznacza to jednak, że wszystkie programy powstały
                                      przez "ewolucję" z jednego źródła.
                                      :)
                                      • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 02.09.06, 14:43
                                        Ale skąd, róznych systemów operacyjnych, zapisu danych itd jest cała masa, są
                                        niekompatybilne ze sobą i masa ludzi pracuje nad tym, by je nawzajem do siebie
                                        dopasowywać i tłumaczyć. Apple wymaga innych programów niż pecet. Są tysiące
                                        niepasujących do siebie programów księgowych, płacowych itd. - i to mimo , że
                                        nie powstawały całkem niezależnie, ale w oparciu o istniejące "organizmy":
                                        komputery. A w przypadku życia mamy u wszystkich dokładnie tak samo skrętne
                                        aminowkasy, taki sam kod genetyczny - choć różne gatunki nie muszą ze sobą na
                                        tym poziomie współpracować, więc nie ma ku temu żadnego powodu. Stwórcy zabrakło
                                        wyobraźni?
                                        • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 11.09.06, 18:45
                                          No niech ktoś ze mną się pospiera! Mam już tak dosyć polityki... :)
                            • skoropis PS. 30.08.06, 10:49
                              Zapomniałem dopisać.
                              Fajnie sie z Tobą rozmawia.
    • Gość: kiczkis "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: *.telia.com 20.08.06, 19:22
      A ja bym sie tu z jakim kreacjonista pospieral...
      Autor: Gosc: Acro IP: *.eranet.pl
      Data: 15.08.06, 23:38

      Nuda! Kiedys na forach byli aktywni kreacjonisci, z którymi pozna bylo sie
      fajnie pospierac , czy my z malpy, czy z bozej laski powstali. I czlowiek sie
      biologii poduczyl, coby roszadnie odpowiadac. A od paru lat cisza, a do domu
      nawet Jehowi pukac przestali ... Jest tu jaki kreacjonista, który chcialby
      mnie do swoich racji przekonac?
      ---------------------------------

      Przede wszystkim MANIA - czy tez wlasciwie AMOK wprowadzony "tebe"
      i "jabburem" odsylania piszacych "do miejsc ku temu przeznaczonych", - stad
      ogromne spustoszenia na forach i marazm..
      - Nie zauwazasz ze w tej chwili na forum Bialystok panuje pelne "bezhołowie",
      kazdy pisze co chce.. i o czym chce.. bałagan.. nieporzadek.. i wyrazny BRAK
      KONTROLI!!
      - Wczesniej czy pozniej "tebe" znajdzie "amatora" na Admina i zobaczysz
      sprawnie jak beda watki wycinane i przenoszone i jak szybko forum zacznie
      zdychac..
      - Rozumu nikomu do glowy nie nalejesz i sie dowiesz szybko iz "o kreacjonizmie
      to se mozesz podyskutowac na forum do tego przeznaczonym" - i.. "tu nie mozesz
      ZASMIECAC forum"..

      - Pewnych trendow i nawykow trudno oduczyc, i ci ktorych potraktowano w ten
      sposob, przestali sie udzielac, a ty narzekasz na coraz prostsze gusta i
      niewybredne potrzeby czy to duchowe, czy to inteektualne..

      - Jesli zas o feministkach mozna pisac TYLKO na forum "Feminizm", o sporcie
      TYLKO na forum "Sport" - etc..itd.. to oczywistym jest iz ogolnie WSZYSTKIE
      fora ubozeja, a na te "nakazane" fora zaglada conajwyzej grupka maniakow..
      pisze zas jeszcze mniej..
      - Poza tym.. nie sposob jest codziennie odwiedzac WSZYSTKIE fora.. wszystkie
      witryny, czytac wszystkie wydania gazet on-line itd.itp. - Zabieraloby to tyle
      czasu ze tylko emeryci czy inwalidzi mogliby(i moga) bezustannie.. niemal cala
      dobe monitorowac fora i pisac jednozdaniowe lub jednowyrazowe "mundrosci" w
      tych swoich tzw."postach"..
      Ale mysle ze nawet znany garkotluk "gabrycha-kropekuk" nie jest w
      stanie "obskoczyc" wszystkich forow - a tymbardziej przeczytac wszystkie posty
      - w koncu jako garkotluk, musi choc czasami gary pozmywac i cos ugotowac..

      I jeszcze jedno.. - Z KIM chcesz "dyskutowac"?? - Z tymi lewackim tlumokami z
      wypranymi mozgami typu: "alex.4", - glupawy "vlad79", czy
      antypolski "fiucik_luxik" - et consortes ??
      - Toc bez zadnej "dyskusji" wiadomo co oni "wyklepia" jak katolik pacierz.. Oni
      są zaprogramowani wybiorczo i w tych kwestiach i dziedzinach dawno przestali
      samodzielnie mysleć.
      Sprobuj.. a zobaczysz że szybko i bezbłędnie zejdą na opluwanie koscioła
      katolickiego, kleru.. wiary katolickiej i wierzących - i to bedzie cała
      tzw. "dyskusja" z zaprogramowanymi tłumokami lewackimi..
      - Jeszcze nie zacząles zadnej "dyskusji", a już tych dwoje("alex.4" i "vlad79")
      zaczęło sobie nawzajem "bębenek podbijać"..

      - Nie wykluczone zreszta, iz tobie o to samo chodzi.. i pisząc "kreacjonizm",
      masz na myśli katolików, kosciól katolicki i wiare katolicką..
      • duch_zenona Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! 20.08.06, 19:57
        Gość portalu: Acro napisał(a):

        > A co powiesz na taką wersję hiperultrasoft:
        > Bóg strworzył prawa natury, które doprowadziły do powstania jednego gatunku z
        > aktywnym modułem przystosowania i dalej już poszło! ;)
        -----------------------------------
        Taka wersja jest nie do udowodnienia, ale i nie do obalenia.

        Pytaniem byłoby czy Stwórca tak to doskonale zaprogramował, że np mutacja dająca
        pierwszym ludziom wolną wolę nastąpiła samoistnie czy też uznał, że co jakiś
        czas powinien interweniować w swoje dzieło? Czy coś co jest zrobione bezbłędnie
        można jeszcze udoskonalać?
        • Gość: Acro Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: *.eranet.pl 20.08.06, 21:36
          Zrobiło się z lekka folozoficznie, a ja na tym gruncie czuję się niepewnie...
          Ta definicja to był żart: właściwie została w niej ewolucja z przesłaniem
          pozanaukowym, iz kontrolowana przez siłe wyższą. Naturalnie - jak każda rzecz
          dotycząca wiady w ogólności a bogów w szczególności ani nie do obalenia, ani nie
          do udowodnienia. To kolejny słaby punkt kreacjonizmu: z załozenia jest n>

          >Pytaniem byłoby czy Stwórca tak to doskonale zaprogramował, że np mutacja dając
          > a
          > pierwszym ludziom wolną wolę nastąpiła samoistnie czy też uznał, że co jakiś
          > czas powinien interweniować w swoje dzieło? Czy coś co jest zrobione bezbłędnie
          > można jeszcze udoskonalać? iefalsyfikowalny, a więc nienaukowy.

          Dodam, że sam uważam się (podobnie jak i resztę Homo sapiens) za konstrukcję
          wybitnie nieudaną. Jakże możliwe, aby Bóg stowrzył nas (na swój obraz!!!) z taką
          masą błedów konstrukcyjnych! O właśnie - odezwał się jeden - łuk lędźwiowy,
          niezbyt wygodny przy wyprostowanej sylwetce. Ewolucyjnie prosta sprawa -
          pozostałość po czworonożnych przodkach, ale kreacjoniztycznie - po co Bóg miałby
          tworzyć takie nibyewolucyjne zmyłki?
          • duch_zenona Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! 21.08.06, 01:58
            Gość portalu: Acro napisał(a):

            > Dodam, że sam uważam się (podobnie jak i resztę Homo sapiens) za konstrukcję
            > wybitnie nieudaną. Jakże możliwe, aby Bóg stowrzył nas (na swój obraz!!!) z tak
            > ą
            > masą błedów konstrukcyjnych! O właśnie - odezwał się jeden - łuk lędźwiowy,
            > niezbyt wygodny przy wyprostowanej sylwetce. Ewolucyjnie prosta sprawa -
            > pozostałość po czworonożnych przodkach, ale kreacjoniztycznie - po co Bóg miałb
            > y
            > tworzyć takie nibyewolucyjne zmyłki?
            --------------------------------
            Myślę, że Stwórca uznał, że ból i cierpienie są nam potrzebne. Wiele rzeczy
            można się nauczyć z książek, ale są i takie, których stamtąd nie nauczysz się.

            Na przykład wrażliwości na ludzkie nieszczęście, cierpienie, ból. Wyobraź sobie,
            że jakaś grupa ludzi wyrosła na nowych zasadach. Wiedzą, że czego zapragną, to
            wszytko im się uda, nie wiedzą co to ból i śmierć.

            Czy ci ludzie byliby wrażliwi na nasze nieszczęścia? Dopóki po raz pierwszy ząb
            cie poważnie nie rozboli, nie zrozumiesz tego bólu. Później już będziesz
            szczerze współczuł bliskim, którym ząb rozboli.

            To właśnie ból i cierpienie otwiera nam oczy na inny świat - świat wiedzy
            duchowej. Ludze nie znający cierpienia i bólu byliby płascy duchowo jak
            naleśniki. Cierpienie inspiruje, wzbogaca. Czy wyobrażasz sobie jak wielki wpływ
            miało cierpienie na muzykę, literaturę, film, itd?
            • Gość: Acro Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: *.eranet.pl 22.08.06, 23:27
              Przy takim sposobie stawiania sprawy wychodzi właśnie niefalsyfikowalność
              kreacjonizmu: człowiek byłyby idealnym organizmem - to byłby dowód jego boskiego
              pochodzenia. Nie jest taki - widac bóg uznał, że to jest nam potrzebne.
              Słabeee... Zresztą - cierpienia i bez lichej konstrukcji lędźwi
              nieuniknelibyśmy: zawsze to człek walnie się w nos, skręci kostkę, ząb roboli,
              dziecko trzeba urodzić albo kamien nerkowy...
              No i pozostaje ta ciekawostak, czemu bezużyteczne twory w rodzaju łuku
              lędźwiowego czy wyrostka robaczkowego tak idealnie udają ewolucyjne
              pozostałości? Po co taka zmyłka? Wystarczyłby dodać malusi organik w móżgu
              produkujący stały ból w pożądanej ilości a nie udawać organy szczątkowe.
              • duch_zenona Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! 23.08.06, 00:42
                Myślę, że to jest trochę jak z dziećmi. Czy nie lepiej by dzieci rodziły się od
                razu z zaprogramowanym umysłem i psychiką dorosłego człowieka? Z pozoru byłoby
                tak lepiej łatwiej i wygodniej, ale spytaj się matki 2-3 letniego brzdąca czy
                chciałaby, żeby on nagle wydoroślał.

                Teraz trochę rozmyślań religijnych. Nasze ciało nie jest naszą własnością. To
                nie my decydowaliśmy, że się urodziliśmy i nie my decydujemy, że umrzemy. Jest
                to jakby samochód w którym podróżuje nasza dusza. Każdy dostaje samochód na
                miarę zadań, lekcji które ma odrobić, wykonać. Jedni dostają więc samochód
                mocniejszy, bo czeka ich jazda po wyboistej drodze, inni dostają szybkie
                samochody, bo czeka ich długa nużąca droga po szosie. Musimy o ten samochód dbać
                i ból i jak ty to nazywasz różne niedoskonałości mają nam o tym przypominać.

                Dlaczego więc nie dostaliśmy cudownych bezawaryjnych samochodów? Widocznie każdy
                dostał samochód na miarę jego możliwości. Czy np ty gdybyś miał 16-letniego
                syna, który lubi sobie wypić, narkotykami też nie gardzi kupiłbyś mu porsche,
                nawet żeby cię o to błagał? Nawet jakbyś był bogatszy do Billa Gatesa, to byś
                chyba kupił mu coś wolniejszego, bezpieczniejszego.

                Ból, cierpienie są potrzebne, żeby zwolnić zdjąć nogę z gazu, przypomnieć sobie
                cel naszej podróży
                • Gość: złośliwy żydek Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: *.chilan.net 23.08.06, 00:54
                  ....w Wielkim Mieście Białystok historia światowego grafomaństwa pisana jest od
                  nowa .....niejaki Zenuś w twórczym szale pisze potworne ,,okrąglaki " ,których
                  sens jest niedostępny dla zwykłego śmiertelnika !
                  Grafomani Wszystkich Krajów Łączcie Się !
                  • duch_zenona Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! 23.08.06, 17:04
                    Każdemu według intelektu. Wkleję więc też i coś dla ciebie:

                    "Karp ostrzegł przed końcem świata?


                    Członkowie pewnej żydowskiej wspólnoty chasydzkiej w Nowym Jorku twierdzą, że
                    karp, który miał być przygotowany na szabasową potrawę, odezwał się do nich po
                    hebrajsku. Owi chasydzi wierzą, że to sam Bóg przemówił ludzkim głosem.

                    Brytyjska gazeta internetowa "Observer" pisze, że 7-tysięczna społeczność
                    chasydzka o nazwie "Skwer" mieszkająca w New Square kilkadziesiąt kilometrów od
                    Manhattanu jest poruszona tym mistycznym wydarzeniem, które miało miejsce pod
                    koniec stycznia.

                    Idący właśnie pod nóż 10 kilowy karp nagle zaczął wykrzykiwać apokaliptyczne
                    przepowiednie po hebrajsku. Wielu członków "Skweru" wierzy, że przez karpia
                    przemówił zmarły niedawno cadyk, inni twierdzą że to głos samego Boga. Ryba
                    ostrzegła, że koniec jest bliski i wszyscy powinni zrobić rachunek sumienia.

                    Jedynymi świadkami tego niezwykłego wydarzenia byli dwaj mężczyźni, którzy mieli
                    zabić karpia. Jeden z nich jest Żydem a drugi gojem. Ten drugi, choć nie mówi po
                    hebrajsku, twierdzi, że słyszał, jak ryba przemówiła ludzkim głosem. Karp
                    poradził swemu oprawcy wyznania mojżeszowego, by modlił się i czytał Torę.

                    Rybę w końcu zabito, jednak od tamtej pory miejscowy chasydzi otrzymują wiele
                    telefonów od pobożnych Żydów nawet z zagranicy. Wielu uważa, że zdarzenie z rybą
                    jest ostrzeżeniem bożym przed nadchodzącym Armageddonem. Wojna z Irakiem ma być
                    tylko wstępem do zagłady. "
                    • Gość: złośliwy żydek Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: *.chilan.net 23.08.06, 17:58
                      Szanowny Panie Zenonie ....pański intelekt to Himalaje ...tak wysoko
                      przeciętny śmiertelnik nigdy nie dotrze !
                      .....mam prośbę do Szanownego Pana aby przytoczył ( dla równowagi ) tekst
                      dotyczący absurdalnych praktyk dewocyjnych wśród rzymskich katolików ...to
                      dopiero paranoiczno - paniczne klimaty !
                      ....a to Matka Boska widziana na brudnej szybie a to cudowne żródełka i
                      oczywiście tajemnicze znaki na Niebie i Ziemi ...więc co tam gadająca przekąska
                      objawiona pejsatym chasydom !
                      • Gość: idzikczortu Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 23.08.06, 19:09
                        No widzi pan, panie "zlosliwy zydek", jak tylko ostry argument spadl obok
                        panskiej stopki to pan grzecznie - uskoczyl. Ja tez bym tak zrobil, bo to
                        poprostu zdrowy odruch.
                        Durenstwa zas wyprawiane przez chyznietych ludzi, czesto-gesto pod slowna
                        przykrywka jakiejs religii, sa nietylko wielkosci Himalajow - one sa wrecz
                        niebotyczne. A skoro to wszystko miesci sie ramach dyskusji to nie rozumiem
                        dlaczego pan bluzgnal byl na "Zenona" ad personam?
                        • Gość: złośliwy żydek Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: *.chilan.net 23.08.06, 20:33
                          ....do Szanownego Pana Idż Do Diabła !
                          Musisz Pan być bardzo delikatny i wrażliwy skoro doszukujesz się Pan w moim
                          tekściku cyt.,, bluzgu na Zenia ad personam "....Panie Szanowny , gdzie Pan żyjesz
                          ...w bajkowej Krainie Łagodności czy w kraju między Odrą a Bugiem ?
                          • duch_zenona Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! 27.08.06, 00:07
                            Zanim wyruszę w Himalaje, chciałbym, żebyś mnie trochę oświecił, żydku.

                            Jakoś nie mogę ogarnąć swoim intelektem, dlaczego zabiliście tego karpia? Co on
                            złego wam zrobił? Chciał staruszek trochę porozmawiać a wy go zamordowaliście.
                            To taka u was wolność słowa?

                            Gdyby on do was przemówił po arabsku, to rozumie się - muzułmanin-terrorysta.
                            Przecież każdy muzułmanin, nawet dziecko to terrorysta i należy go zabić,
                            nieprawdaż?

                            Ale on przemówił do was po waszemu. Był to wasz porządny koszerny stary karp.
                            Jak to wyjaśnić? Czyżby karp umarł na przesłuchaniu, bo nie chciał powiedzieć
                            czy akcje na giełdzie będą zwyżkowału czy też spadały ani nawet numerów
                            najbliższego losowania totolotka?

                            A co, jeżeli rację mieli, że karp przemówił głosem zmarłego cadyka? Zjedliście
                            swego zmarłego cadyka? Przecież to kanibalizm!
                            • Gość: złośliwy żydek Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: *.chilan.net 27.08.06, 18:55
                              ...Szanowny Panie Zenonie ! . W trosce o Pana szanowne zdrowie muszę Pana
                              przestrzec przed nadmierny eksploatowaniem mózgu , który może ulec przegrzaniu ,
                              szczególnie w przypadku gdy starasz się Pan być zabawnym ....
                              Jeśli chcesz Pan dokopać Starozakonnym to nie sil się Pan na finezyjne
                              okrąglaki tylko wal Pan prosto z mostu ....Żyd to wcielone zło i odwieczny wróg
                              Polski i Polaków i wszystko jasne a Pan piszesz coś o rybnych przekąskach ,
                              terorystach ...i giełdzie !
                              .....a może te ,,Himalaje " są pod Wasilkowem a to zmienia postać rzeczy !
                              • duch_zenona Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! 27.08.06, 19:30
                                To tylko był mój taki nalot prewencyjny, żeby zniechęcić Pana do ataków
                                personalnych.

                                Uważam, że Pańskie trochę kontrowersyjne wypowiedzi wzbogacają nasze forum,
                                życzę więc miłego pisania.

                                Jeżeli chodzi o Starozakonnych, to owszem - czuję pewną niechęć do żydowskich
                                elit w Izraelu czy USA, jednak nie jest to skierowane do całego narodu, tylko do
                                garstki nieodpowiedzialnych przedstawicieli.

                                To jest tak samo jak z Rosją. Czuję niechęć do Putina, KGB, itd, ale mam kilku
                                dobrych znajomych wśród tutejszych Rosjan, a nawet jeden z nich jest moim
                                przyjacielem.
                • Gość: Acro Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: *.eranet.pl 23.08.06, 09:13
                  Kiedy te niedorobione Polonezy dostali WSZYSCY, bez względu na rodzaj drogi, a
                  porszaków nie widać - bo producent posche nie shańbiłby się takimi błędami
                  konstrukcujnymi. No i powtarzam pytanie - czemu te błedy tak znakomicie udają
                  pozostałości ewolucyjne?

                  Metafory z dziećmi, szczerze mówiąc, nie chwytam. Lepiej dla kogo? Dziecka czy
                  mamy? Tu chodzi o dobro człowieka czy Boga? Do tego jednak sądzę, że mamy
                  dwulatków nie miały by nic przeciwko może nie tyle wydorośleniu pociechy, ale
                  powiedzmy podskoczeniu do mentalnego wieku 8 latka - można by je już same
                  zostawiać, do szkoły puszczać itd.
        • alex.4 zarodki 27.08.06, 09:28
          To ja przyłoczę się do dyskusji:)
          Wiadomo, że ok. 70% wszystkich luzkich zarodków obumiera w pierwszych dniach życia (tak, że kobietu nawet tego nie rejestrują). Związane jest to z mutacjami, które powodują obumieraniem owych zarodków. Z punktu widzenia kreacjonizmu przy założeniu celowości ludzkiego zycia i specjalnego znaczenia człowieka jest do nie wytłumaczenia - jaki sens ma powoływanie na świat zarodków, które umrą zanim powstanie ich mózg. Chyba, że luzie nie stanowią specjalnej roli w owym planie:):):)
      • Gość: vlad79 Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: 195.177.196.* 23.08.06, 19:40
        Gość portalu: kiczkis napisał(a):
        > I jeszcze jedno.. - Z KIM chcesz "dyskutowac"?? - Z tymi lewackim tlumokami z
        > wypranymi mozgami typu: "alex.4", - glupawy "vlad79", czy
        > antypolski "fiucik_luxik" - et consortes ??
        > - Toc bez zadnej "dyskusji" wiadomo co oni "wyklepia" jak katolik pacierz.. Oni
        >
        > są zaprogramowani wybiorczo i w tych kwestiach i dziedzinach dawno przestali
        samodzielnie mysleć.
        > Sprobuj.. a zobaczysz że szybko i bezbłędnie zejdą na opluwanie koscioła
        > katolickiego, kleru.. wiary katolickiej i wierzących - i to bedzie cała
        > tzw. "dyskusja" z zaprogramowanymi tłumokami lewackimi..
        > - Jeszcze nie zacząles zadnej "dyskusji", a już tych dwoje("alex.4" i "vlad79")
        >
        > zaczęło sobie nawzajem "bębenek podbijać"..
        >
        > - Nie wykluczone zreszta, iz tobie o to samo chodzi.. i pisząc "kreacjonizm",
        > masz na myśli katolików, kosciól katolicki i wiare katolicką..

        o widzę ze zaczął ujadać ponownie klerylalny piesek ,ćwierćinteligent zwący
        siebie kiczkisem. Kolejny raz spod jego paluszków wyskakują teksty miłujące
        bliżniego swego jak siebie samego (zapewne jako praktykujący katolik jest
        wiernym słuchaczem jedynego polskiego "wolnego " medium w Polsce - radyja z
        pyskiem -stąd taki poziom wypowiedzi i płynącego jadu z kiczkisowego ryja)
        To że śmieciu krytykuję kler za niektóre jego zachowania i wypowiedzi nie
        oznacza że jestem "lewakiem" Cóz dla ciebie moge być nawet czarnym żydem
        spiskujacym przeciwko twojej ukochanej i oczekiwanej IV rzeszy kaczej ..y
        esesmanie . Udaj do psychiatry a może poradzą coś na te twoje prześladowcze manie
        • Gość: heho Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 01:35
          > o widzę ze zaczął ujadać ponownie klerylalny piesek ,ćwierćinteligent zwący
          > siebie kiczkisem. Kolejny raz spod jego paluszków wyskakują teksty miłujące
          > bliżniego swego jak siebie samego
          heheeh
          Co za pajac z ciebie. Kolego - a ty miłujesz - kogo poza swoimi przekonaniami -
          sobą. heheeh.
          Nie wiem, czy mi sie ów Kickis podoba. Warci siebie jesteście. Koguciki.


          > To że śmieciu krytykuję kler za niektóre jego zachowania i wypowiedzi nie
          > oznacza że jestem "lewakiem"
          Może i masz racje, ale "śmieci" pisząc - nim zostajesz.
          • Gość: vlad79 Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: 195.177.196.* 27.08.06, 16:25
            panie helo proponuję zapoznać sie z poprzednimi wymiocinami pana kiczkisa
            (oprócz pseudointeligetnych wypocin i wiązanek wulgaryzmów do interlocutorów nic
            nie zaprezentował).Mam zasadę że z chamami rozmawiam po chamsku, inna próba
            kontaktu nie przynosi żadnych skótków
            • Gość: tidi Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: 8.4.* / *.proxy.aol.com 27.08.06, 16:49
              Nie przejmuj sie vladziu . Odkad pokazales sie na tym forum we
              wspolzawodnictwie o miano najwiekszego debila , dzierzysz zaszczytne pierwsze
              miejsce ...i ani "kiczkisowi" w glowie z toba rywalizowac .
              Po drugie stanowisz dobry przyklad na wtornosc ewolucji : jak z czlowieka
              powstala malpa .
              • Gość: vlad79 Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: 195.177.196.* 27.08.06, 16:52
                Gość portalu: tidi napisał(a):

                > Nie przejmuj sie vladziu . Odkad pokazales sie na tym forum we
                > wspolzawodnictwie o miano najwiekszego debila , dzierzysz zaszczytne pierwsze
                > miejsce ...i ani "kiczkisowi" w glowie z toba rywalizowac .
                > Po drugie stanowisz dobry przyklad na wtornosc ewolucji : jak z czlowieka
                > powstala malpa .

                tak wiemy jak to pisałeś to patrzyłeś się w lustro ty ograniczony klerykalny
                dupowłazie
                • Gość: tidi Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: 8.4.* / *.proxy.aol.com 27.08.06, 17:09
                  Niepotrzebnie podniecasz sie . To tylko swiadczy , ze ciagnie cie cos w dol ,
                  bo malpa jeszcze tam jakis rozum ma .
                  • Gość: vlad79 Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: 195.177.196.* 27.08.06, 19:04
                    Gość portalu: tidi napisał(a):

                    > Nie przejmuj sie vladziu . Odkad pokazales sie na tym forum we
                    > wspolzawodnictwie o miano najwiekszego debila , dzierzysz zaszczytne pierwsze
                    > miejsce ...i ani "kiczkisowi" w glowie z toba rywalizowac .
                    > Po drugie stanowisz dobry przyklad na wtornosc ewolucji : jak z czlowieka
                    > powstala malpa .

                    jako odmurzdzony klerykał nie powinieneś powoływać się na teorię ewolucji ( nie
                    grzesz więcej prostaku bo ksindz nie da rozgrzeszenia i będziesz się smalił w
                    piekle he) tylko wierzyć w te swoje papieskie dogmaty ( niczego mądrzejszego nie
                    jesteś w stanie zrozumieć)ty brakujace ogniwo między małpą a człowiekiem
                • azp11 Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! 27.08.06, 18:14
                  "Mam zasadę że z chamami rozmawiam po chamsku, inna próba
                  kontaktu nie przynosi żadnych skótków."
                  ________
                  No wiszisz, inni też mają taką zasadę.
                  • Gość: vlad79 Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! IP: 195.177.196.* 27.08.06, 19:05
                    azp11 napisał:

                    > "Mam zasadę że z chamami rozmawiam po chamsku, inna próba
                    > kontaktu nie przynosi żadnych skótków."
                    > ________
                    > No wiszisz, inni też mają taką zasadę.

                    i co czujesz się juz lepiej?
                    • azp11 Re: "Dyszkutanci".. wystąp !! 27.08.06, 23:21
                      Gratuluję konsekwencji.
    • oginn Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 23.08.06, 18:08
      kreacjonizm.org.pl/
      Dyskutuj do woli!
      • duch_zenona Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 27.08.06, 19:47
        Przyznam, się Arco, że trochę się cieszę, że ta dyskusja się skończyła. Miałem
        taki problem, że chociaż uważam, że ten świat jest piękny, dobry i przyjazny, to
        nie jestem jeszcze na takim etapie rozwoju duchowego, by być przyjaźnie
        nastawiony do latającej nad głową muchą, uciekającego karalucha czy pijanego
        cuchnącego bezdomnego.

        To jest trochę tak, jak ktoś ociemniały twierdzi, że mieszka w cudownym
        mieszkanku a inny ociemniały twierdzi, że mieszkanko jest brzydkie.

        W swoich argumentach byłbym nieautentyczny i trochę zakłamany. Pozwól mi więc
        podziwiać cudowne dzieło Stwórcy a ty zaś sobie ponarzekaj na niedoskonałości
        tego świata.
        • azp11 Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 27.08.06, 23:39
          Czasami dobrze jest porelatywizować. Biorąc pod uwagę kosmicznych sąsiadów:
          Merkurego, Wenus, Marsa, tu na Ziemi mamy jak w raju. Porównując się z innymi
          istotami (znanymi nam), też źle nie wypadamy. Na dodatek przyszło nam żyć w
          ciekawych czasach. Żyć, nie umierać.
          • Gość: Acro Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera IP: *.eranet.pl 27.08.06, 23:59
            Zatem, zakończmy tym optymistycznym akcentem. I nie wiem jak wy, ale ja zaraz
            idę sobie troszkę pożyć - bo żyć nie umierać! :)
    • zewsi Re: A ja bym się tu z jakim kreacjonistą pospiera 11.09.06, 18:49
      W porządku.
      Uważam, że Grippeny są lepsze od F-16. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka