Były szpital sprzedany

IP: 195.177.196.* 16.09.06, 14:13
Dodam ze był to skład firmowy choroskich fabryk włókienniczych należących do
rodziny niemieckich ( a nie żydowskich jak pisze gazeta) fabrykantów Moesów
pochodzących z Westfali . Po drugiej stronie ul. Krakowskiej bardzo ładna i
już wyremontowana kamienica wybudowana także przez Moesów
    • Gość: vlad79 Były szpital sprzedany IP: 195.177.196.* 16.09.06, 14:13
      ....
      • Gość: vlad79 Re: Były szpital sprzedany IP: 195.177.196.* 16.09.06, 14:18
        Bogata fabrykancka rodzina związana była głównie jednak z Choroszczą, choć w
        Białymstoku miała kilka domów (m.in. przy ul. Warszawskiej) i sowicie wspierała
        rozmaite społeczne inicjatywy.

        Nestorem rodziny był Christian August Moes, przemysłowiec spod Akwizgranu, który
        przybył do Choroszczy w 1840 roku (przeniósł kapitał na wschód ze Zgierza, kiedy
        władze carskie wprowadziły granicę celną między Królestwem Polskim a Rosją).
        30-latek wydzierżawił letnią rezydencję Branickich, założył znaną później w
        całej Polsce fabrykę włókienniczą (w której już po dwóch latach pracowało 500
        osób, w pofabrycznych budynkach dziś mieści szpital dla chorych psychicznie). O
        swoich robotników dbał, jak nikt inny: zakładał dla nich osiedle mieszkaniowe,
        zbudował szpital, aptekę, zorganizował kasę chorych, a dla ewangelików wzniósł
        dom modlitw i szkołę. Miał piętnaścioro dzieci, interes po nim przejął
        pierworodny Carl August, a po nim z kolei - w 1888 roku - wnuk o tym samym
        imieniu. Rozbudował fabrykę sukna i koców, wzorem dziada dbał o robotników,
        finansował dwie szkoły. Miał gest: w 1909 roku kupioną kamienicę (obecnie
        Wydział Ekonomiczny UwB) przekazał w darze Towarzystwu Krzewieniu Wiedzy
        Handlowej z przeznaczeniem na cele oświatowe. Urządzał rozmaite imprezy
        kulturalne i charytatywne, podróżował do krajów orientalnych. Wyroby z jego
        zakładów były bardzo cenione w świecie (m.in. w Stanach Zjednoczonych, gdzie
        woził je na specjalne wystawy i zdobywał medale). Przedsiębiorstwo prosperowało
        świetnie do I wojny światowej. W 1915 roku część urządzeń i surowców wywieziono
        w głąb Rosji. Rodzinę fabrykanta wraz z pracownikami pochodzenia niemieckiego -
        ewakuowano. Przemysłowiec po wojnie do Polski już nie powrócił, zmarł w 1929
        roku w Insbrucku.
    • Gość: przchodzien Były szpital sprzedany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 19:27
      dlaczego ten gryzipiorek wprowadza ludzi w blad odnosnie wylicytowanej ceny na
      publicznym przetargu? ciekawe co sie za tym kryje? zwykla niewiedza czy celowe
      dzialanie? nalezy sie zgodzic ze slowami urzednika U Marszalkowkiego, ze byl to
      dobry interes. niestety tylko dla jednej strony!
    • Gość: Antoni Oleksicki Były szpital sprzedany IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.09.06, 20:55
      Dodam jeszcze, że jest to kamienica neorenesansowa, o doskonale wyważonych
      proporcjach, rozwiązaniami nawiązująca do florenckich pałaców z XIV - XV wieku.
      Mam nadzieję, że nowy właściciel podczas prac konserwatorskich uszanuje jej
      zabytkowych zabytkowy charakter.
    • Gość: filipe Były szpital sprzedany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 08:23
      Mhm, 2 mec.przed wyborami taka transakcja, a wystarczy wejsc na strone tej
      firmy by zobaczyc jakie budowy/modernizacje realizowala.Urzad
      Marszlkowski,Urzad skarbowy(za czasow pewnego pana,co w koncu wylecial z
      hukiem) i inne urzedy.Mysle,ze instytucje takie jak ABW,prokuratura winny sie
      zajc analiza tej transakcji,czy nie bylo tu konfliktu intersow.
Pełna wersja