Gość: Aha?
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.11.06, 01:51
Za każdym razem gdy tam jestem: a to śledzi cię białe BMW w Kownie w biały dzień na ulicy, a to spozierają na ciebie bandziory z szarego BMW na Starym Mieście w Wilnie, a to w Poniewieżu na stacji benzynowej robią ci śledztwo skąd jesteś - nie, Litwę należy tylko przejeżdżać. Łotwa i Estonia to natomiast zupełnie inny świat - bezpiecznie i spokoejnie
Aha, znam jednego faceta, którego obrabowali na dworcu autobusowym w Wilnie, a następnego dnia banda skinów go skopała koło Kościoła Św. Anny.
Piszcie co myślicie o Litwie. Ja tego kraju się po prostu boję, to jest normalny bandytyzm!!!
PS. Chcę przypomnieć że bywam też na Ukrainie i nigdy nic nieprzyjemnego mnie tam jeszcze nie spotkało.