bocian29
10.01.07, 17:32
Bardzo interesujący temat, myślę, że zasługuje na oddzielny wątek. Zapraszam
do dyskusji studentów i nie tylko.
Moje zdanie na ten temat jest bardzo złożone.
1. Kierunki kształcenia.
Student wybierając studia powinien kierować się zapotrzebowaniem na rynku
pracy. Decyzja o studiowaniu to poważny życiowy krok, który często jest
stawiany w pośpiechu i bez jakichkolwiek sensownych przemyśleń. Nie mam tu na
myśli tylko strategi rozwoju regionu. Często studia są ucieczką przed
wojskiem, czy bezrobociem. Ucieczkę ułatwiają namnożone jak grzyby po deszczu
płatne uczelnie produkujące rzesze dyplomów. Dyplomów, ale nie specjalistów.
Przykład: Studiowanie hutnictwa i górnictwa (lub inne mniej abstrakcyjne na
nasz region kierunki)
Kierując się wyborem studiów powinno mieć sie wstępnie wytyczoną scieżkę
kariery. W innych przypadkach jest się dyplomowanym bezrobotnym.
Kolejny przykłady:
Marzeniem Iksińskiej jest praca w szkole, interesuje się biologią.
> Uniwersytet, kierunek biologia, przygotowanie pedagogiczne > na początek
praca w małej szkółce za grosze (wskazane zacząć już podczas studiów)>
dokształcanie się i awanse pionowe z tym związane > monitorowanie rynku i
awanse poziome
Jak na razie są jeszcze szkoły w województwie podlaskim
Marzeniem Ktosia jest bycie konstruktorem/technologiem
> Politechnika np. wydzial mechaniczny, budownictwa > najlepiej podczas
studiów zacząć pracę jako fizyczny w firmach produkcyjnych np. przy
wytwarzaniu form wtryskowych, montarzu czajników, wiertarek itp jak ma się
troszkę szczescia to mozna trafić do firmy projektowej> z dyplomem można
starać się o stanowisko biurowe > podyplomówka z zarządzania > stanowisko
kierownicze
W Białymstoku firm produkcyjnych jest pod dostatkiem i chętnie przyjmują
pracowników
Igrekowski natomiast chce zostać lekarzem
> akademie medyczną > dyplom > praca w przychodni/szpitalu > dodatkowo własny
gabinet
Spotykam wielu studentów, którzy nie wiedzą co chcą robićw życiu. Wejdzcie na
forum PRACA, pełno jest postów w styłu: "co moge robić po studiach ....(w tym
miejscu kierunek), gdzie znajdę prace mam skonczony ... (tez kierunek
studiów) itp..." Podpowiedzi szukają ludzie już z dyplomami !
2. Pęd do kariery, dorobienia się.
Często studentom wydaje się, ze dyplom uczelni wyższej gwarantuje im wysokie
zarobki i super posadę najlepiej na stanowisku kierownika/dyrektora lub
takiej, na której nie trzeba nic robić. Najgorsi pod tym względem są
absolwenci marketingu i zarządzania. Wielu z nich widzi tylko drugi człon
nazwy kierunku. Wydaje się im że są stworzeni do zarządzania, bo przecież
mają dyplom. Niestety by zarządzać w jakimkolwiek przedsiębiorstwie trzeba
mieć zielone pojęcie o asortymencie. Czyli na początek zapoznanie się z
produkcją. Ilu studentów sławnego MiZ pracuje fizycznie na produkcji?
Większość uwaza, ze to nie honor. W kwesti stanowisk kierowniczych właściwą
drogą kariery sa studia inzynierskie, a studia z zarządzania są trafionym
pomysłem jeżeli mamy w perspektywie awans na stanowisko kierownicze. Jest
jeszcze pierwszy człon nazwy - Marketing, ale jak wielu absolwentów nadaje
się na stanowisko np. handlowca? A ilu wogóle bierze to pod uwagę? I znowu
zaczyna się wybrzydzanie: " z dyplomem nie bede
sprzedawcą/handlowcem/akwizytorem..."
Kolejnym kierunkiem produkującym dyplomy jest politologia. Nie trzeba byc mgr
nauk politycznych by byc politykiem, w kraju, w którym prezydent był po
zawodówce.
Młodzi wyjeżdzają, bo zagranicą jest popyt na specjalistów w pewnych
dziedzinach. Odkąd mamy otwarte granice nie powinno dziwić zjawisko
migracji. Jeszcze kilkadziesiąt lat wstecz zjawisko migracji było obserwowane
w Polsce (odbudowa Warszawy, Śląsk) i nie było niczym dziwnym. Ludzie się
przeprowadzali tam gdzie była praca. Specjaliści wyjeżdzają, bo widzą szanse
na rozwój, jaki nie dają im np. Łapy. Ale czy można kogoś winić, że w Łapach
nie ma wielkich przedsiębiorstw i pręznie działających instytucji we
wszystkich branżach?
3. Brak chęci inwestowania w siebie, przebranżowywania. Zamiast siedzieć w
domu i czekać aż robota przyjdzie sama, można szukać pracy w pokrewnych
kierunkach.
Znam oosobiście osoby, które mają po kilka zawodów z zupełnie innych,
niezwiązanych branży, od technicznych przez humanistyczne po ekonomiczne.
Może warto zrobić krok z domu niż w nim tkwić i tylko oglądać swój dyplom :)