tengel_1980
13.01.07, 19:57
Co polecacie w takim przypadku. Pojechałem do mechanika z powodu problemów z
układem kierowniczym z podejrzeniem awarii przekładni kierowniczej. Mechanik
potwierdził, że to to i wymienił. Ploblem jak był, tak jest dalej.
Pojechałem na reklamację to stwierdził mi szef stacji obsługi, że chciąłem nie
usunąć usterkę ale wymienić sobie przekłądnię (sic!) więc żadnej reklamacji mi
nie uwzględnia i że generalnie mu d*** zawracam. Postawił mmnie na warsztat
(tym razem inny mechanik robił samochód). Długo się grzebał, doszedł do
wniosku, że łożyska na amorkach w przodzie się przycinają. Wymiana, kolejna
kasa. Odebrałem samochód z warsztatu po przejechaniu się wkoło stacji obsługi,
wydawało się ok, kierownica lekko i wreszcie płynnie. Po przejechaniu 30
kimometrów znów się skręcić nie daje prawie bo się blokuje i zacina.
I mam do Was dwa pytania, po pierwsze jaka może być przyczyna przycinania się
kierownicy (nowa przekładnia, samochód bez wspomagania, wymienione łożyska na
amortyzatorach, nowy krzyżak, gdzie jeszcze może być przyczyna...)
I drugie pytanie... Warto dobierać się do czterech liter takim mechanikom...??
Bo mmnie zirytowali, na 5 stów naciągnęli a samochód jak nie jeździł tak nie
jeździ normalnie. Bo chyba dosłownie im założę sprawę jeśli odrzucą mi, tym
razem pisemną reklamację. Pozew napisze mi ktoś za darwmo... Dochodzę do
wniosku że nie przepuszczę.
Pozdrawiam
TD