Dodaj do ulubionych

Zgoda na Rynek

26.01.07, 13:22
Nareszcie!
www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070126/BIALYSTOK/70125033
Obserwuj wątek
    • Gość: x Re: Zgoda na Rynek IP: *.elpos.net 26.01.07, 16:17
      i bardzo dobrze
    • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Zgoda na Rynek 26.01.07, 16:47
      No ciekawie. Wszystkiego ostatecznie dowiemy się w czerwcu. I nawet drzewka też
      będą. wszyscy powinni być zadowoleni.
      • Gość: x Re: Zgoda na Rynek IP: *.elpos.net 26.01.07, 17:10
        dokladnie drzewka dookola bardzo pasuja wiec zwolennicy cienia tez znajda cos
        dla siebie
        • Gość: sceptyk Re: Zgoda na Rynek IP: *.aster.pl 26.01.07, 17:22
          I tak beda marudzic, bo krzakow nie bedzie.
          • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Zgoda na Rynek 26.01.07, 17:26
            Jak mówili starożytni Afroamerykanie. Człowiek nie świnia do wszystkiego się
            przyzwyczai.

            P.S. Ja naszym ekologom proponuję walkę o utworzenie parku na TBS-ach:)
            • Gość: x Re: Zgoda na Rynek IP: *.elpos.net 26.01.07, 17:34
              dokladnie park na tbs by sie przydal .
    • stefan.bialystok Re: Zgoda na Rynek 26.01.07, 17:38
      Super. Fajnie by było, aby były na takim rynku odbywały się miejskie imprezy.
      • nekroskop88 Re: Zgoda na Rynek 27.01.07, 09:59
        Pewnie tak będzie.
        • anka1 Re: Zgoda na Rynek 27.01.07, 12:01
          miejskie imprezy na tym placyku ? niektorzy maja w domach wieksze salony niz to
          co tu bedzie sie placem nazywalo. ilu ludzi tu sie zmiesci ? 100, 200 osob ?
          naprawde nie rozumiem po co sie prezydent tego durnawego pomyslu Tura trzyma.
          • Gość: wkoronkiewicz Re: Zgoda na Rynek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.01.07, 13:01
            po co się trzymac pomysłu Tura?
            gdyż jest to wspaniały "temat zastępczy". pokaz jak "wspaniale" działa nasza
            władza, jak dba o miasto.
            tymczasem od lat mamy pusty,usłany śmieciami i zarastający zielskiem rynek
            sienny. nie dzieje się tam nic. nawet samochodu nie można zaparkować, gdyż
            wszystko jest ogrodzone barierkami. po co? dla kogo to? co z tym dalej?
            kolejny plac - targowisko przy jurowieckiej. jakie są plany magistratu odnośnie
            tego miejsca?
            pan prezydent jakos na ten temat milczy. panie prezydencie jest pan tam? halo!

            pan prezydent jest bardzo zajęty, gdyż będzie się wycinało drzewa na skwerze. a
            ja nadal pytam - co ze zdewastowanymi elewacjami kamienic przy skwerze?
            obejrzyjcie sobie budynek rynek kościuszki nr 30. co z setkami pstrokatych
            reklam? to ma byc owa białostocka starówka? to ma być reprezentacyjność naszego
            miasta? komis lombard gsm?
            i pytanie ostatnie, dlaczego na spotkaniu w magistracie dotyczące wycinki drzew
            na skwerze nie zaproszono nikogo ze społecznego komitetu obrony drzew? dlaczego
            z triumfem ogłoszono potem w prasie - że nikt się decyzji wycinki nie
            sprzeciwił? dlaczego dziwnym trafem w spotkaniu zprezydentem wzięli udział
            tylko urzędnicy i właściciele ogródków piwnych z deptaka?
            panie prezydencie, skwer przy ratuszu wymaga remontu i pielęgnacji. to na
            pewno. ale ogłaszanie wszem i wobec, że wszyscy mieszkańcy miasta tylko
            czekają, az drzewa na skwerze pójda pod topór jest zwykłym ordynarnym
            kłamstwem.
            i pan doskonale o tym wie!
            • koczisss Panie Wojtku, umknęło chyba coś Panu!:) 27.01.07, 13:14
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3876283.html
            • Gość: J Re: Zgoda na Rynek IP: *.elpos.net 27.01.07, 13:26
              a z jurowiecką to chyba czekamy do lipca aż wygaśnie umowa dzierżawy i
              przeganiamy towarzystwo z tego co się orientuję. potem uchwalamy nowy plan i
              robim przetarg na budowę galerii. pan koronkiewicz chyba gazet nie czyta :) a ja
              mam nadzieję że nic nie pochrzaniłem.
            • Gość: MARTM! Re: Zgoda na Rynek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.01.07, 14:52
              Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a):

              > po co się trzymac pomysłu Tura?

              robił Pan kiedyś świetny program, jeździł Pan po miejscowościach mniejszych i większych - tam też jest dużo do zrobienia, tam jest dopiero pole do popisu
              Na radnego Pana nie chcieli w mieście, może inaczej byłoby w Bielsku Podlaskim ? Hajnówce ? Sokółce czy innym mieście ?

              Nie rozumiem tylko, skąd wśród białostoczan tylu zwolenników syfu i zabudowy małomiasteczkowej ?...
              • koczisss Re: Zgoda na Rynek 27.01.07, 14:54
                > Nie rozumiem tylko, skąd wśród białostoczan tylu zwolenników syfu i zabudowy ma
                > łomiasteczkowej ?...

                Korzenie kolego, korzenie:)
                • Gość: azp11 Re: Zgoda na Rynek IP: *.elpos.net 27.01.07, 19:05
                  To forsycje czy tamaryszki są tą zabudową małomiasteczkową?
          • koczisss Re: Zgoda na Rynek 27.01.07, 13:12
            Gdy w przyszłości włączy się Suraską i Rynek Kościuszki, to kochana Aniu wejdzie
            nieco więcej osóbek takich jak Ty, niż 200, a i teraz spokojnie się zmieści o
            wiele więcej.
            Chyba nie masz zmysłu przestrzeni, zresztą jak większość kobiet i nie widzisz tego!
            • anka1 Re: Zgoda na Rynek 27.01.07, 14:41
              nie wysilaj sie kocziss. od dawna wiem, ze jestes mizoginem.
              • koczisss Re: Zgoda na Rynek 27.01.07, 14:51
                Prawda w oczy kole?
                Zdarzało mi się pytać miejscowe kobiety, w jakichś tam sytuacjach o drogę.
                Niestety, nigdy nie uzyskałem dobrej odpowiedzi, czy to w ilości kilometrów,
                oczywiście tak mniej więcej, bo od nikogo nie wymagam, aby mi podał co do metra,
                bądź w przypadku zapytania o kierunek jazdy!
                Pytałem się raz w jednej miejscowości 3 kobiet o drogę, uzyskałem trzy różne
                odpowiedzi, czyli pomoc, tak jakby jej nie było, musiałem sobie sam radzić!
                Kobiety mają wrodzony brak wyczucia przestrzeni, odległości, prędkości, czy tego
                chcesz, czy nie, ale większość nie radzi sobie z tym!

                Nie jesteście temu winne, to nie od was zależy, zwyczajnie są to uwarunkowania
                genetyczne!
                Zawsze rolą mężczyzny w dawnych czasach było polowanie i zadbanie o rodzinę,
                pokarm, musiał dobrze oceniać prędkość, kierunek, musiał być sprytny, cichy,
                szybki, silny, żeby skutecznie polować, a kobieta niańczyła dzieci i opiekowała
                się miejscem zamieszkania.

                To pozostało do dziś!

                Dlaczego większość kierowców to chłopy?
                Czy ktoś broni kobietom kierować?
                Może zwyczajnie nie nadają się do tego?
                Mowa tu o samochodach, a z rowerami niewiele jest lepiej!
                • Gość: ela Re: Zgoda na Rynek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.01.07, 19:26
                  Ja prawko mam
                  i co z tego
                  bo i tak juz nie ma tych silnych ,odwaznych i zaradnych mezczyzn
                  i zostali tylko albo chamy albo
                  zdechlaki co aby jak najwiecej zwalic na kobiete
                  machaja sztandarem rownouprawnienia
                  • koczisss Re: Zgoda na Rynek 28.01.07, 20:44
                    Kto chce równouprawnienia, chłopy czy baby?
                    Wam się marzy nie wiadomo co!
                    To jazda do kopalni, bo brakuje górników, wszak równouprawnienie, nieprawdaż?
                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Zgoda na Rynek 30.01.07, 14:30
                    Komuś tutaj żylka pęka, ja się jakoś nie denerwuję kiedy słysze, że kobiety
                    lepiej odróżniają kolory. Widać mózg też ma płeć, nie znaczy to jednak, że
                    któraś pleć jest gorsza od drugiej.
                    • koczisss Re: Zgoda na Rynek 30.01.07, 14:37
                      Z tymi kolorami to prawda, znam kilka i to ciężko mi jest określić dobrze jaki
                      akurat jest:)
                      Brąz to brąz, a beżowy, to też brązowy tylko jaśniejszy:)
                      • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Zgoda na Rynek 30.01.07, 14:44
                        Beżowy to i ja odróżniam, może ja jestem jakiś lewy:)
                        • koczisss Re: Zgoda na Rynek 30.01.07, 15:34
                          Ja też wiem który beżowy, dlatego dałem taki przykład, bo innych dziwnych barw
                          nie potrafię określić:)
              • koczisss aha, aż tak mocno wstrętu nie odczuwam 27.01.07, 14:53

                • anka1 Re: aha, aż tak mocno wstrętu nie odczuwam 29.01.07, 17:23
                  ooo zalapal co to mizogin ! he, he.
                  az tak mocno nie odczuwasz ? co za laskawca z ciebie. macho od 7 bolesci.
                  a co do placu to jeszcze jedno : bedzie wylozony granitowymi plytami podobno.
                  to radze sie przejsc pomyslodawcom takowego cudu na odcinku od fary do ul.
                  Sienkiewicza, tez tam takie plyty leza i teraz ( ledwie odgarniety snieg ) albo
                  po deszczu na tych plytach mozna sie niezle polamac, wybic sobie zeby albo
                  powaznie potluc. stac bedzie miasto na placenie odszkodowan za polamane kosci ?
                  mnie mowiac juz o tym ,ze drzewa ktorym laskawie jakis urzedas pozwoli
                  przetrwac, predzej czy pozniej uschna pod tymi plytami. jak dba sie o zielen w
                  naszym miescie to bylo dobrze widac przy okazji remontow ulic.
                  • Gość: MARTM! Re: aha, aż tak mocno wstrętu nie odczuwam IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.01.07, 18:27
                    co lepsze w takim razie - zwykłe powybijane płyty chodnikowe (na których jeszcze 2 lata temu znajomy również złamał nogę pod kinem Ton) czy może polbruk ?
                    • nekroskop88 Re: aha, aż tak mocno wstrętu nie odczuwam 29.01.07, 18:55
                      Krzaki - jak na nie upadniesz, to będzie mniej bolało :-)
                      • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: aha, aż tak mocno wstrętu nie odczuwam 30.01.07, 18:18
                        W krzakach można się schować i kupę zrobić. A weź teraz pod farą zrób kupę,
                        wszyscy zobaczą;)

                        P.S. Jak ktoś łamaga to i na asfalcie się wywali.
                        • Gość: MARTM! Re: aha, aż tak mocno wstrętu nie odczuwam IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.01.07, 20:11
                          spiacy_z_otwartymi_oczami napisał:

                          > W krzakach można się schować i kupę zrobić. A weź teraz pod farą zrób kupę,
                          > wszyscy zobaczą;)

                          ja byłem świadkiem, jak wstawiona dziewczyna sikała między krzakami naprzeciwko ogródka pod ratuszem, rzecz miała miejsce w nocy oczywiście...
                  • koczisss Re: aha, aż tak mocno wstrętu nie odczuwam 29.01.07, 19:32
                    > to radze sie przejsc pomyslodawcom takowego cudu na odcinku od fary do ul.
                    > Sienkiewicza, tez tam takie plyty leza i teraz ( ledwie odgarniety snieg ) albo
                    >
                    > po deszczu na tych plytach mozna sie niezle polamac, wybic sobie zeby albo
                    > powaznie potluc. stac bedzie miasto na placenie odszkodowan za polamane kosci ?

                    O, mamy problemy z utrzymaniem równowagi?
                    Nie sądziłem, że z Tobą Aneczko jest tak źle!

                    Płyty koło Tonu są już od jakiegoś roku i jakoś nie ma tysięcy złamań na dzień,
                    to i tam nie będzie!
                    Zimą trzeba zakładać botki z płaską podeszwą, a nie w szpilach latać, nie wiemy
                    Aniu?
                    • anka1 Re: aha, aż tak mocno wstrętu nie odczuwam 30.01.07, 08:36
                      problemy z utrzymaniem rownowagi to ty masz. tej psychicznej. jesli sie jeszcze
                      nie polamales to sprobuj, zobaczysz jaka to "przyjemnosc".
                      i dla twojej wiadomosci : w szpilach nie jezdzi sie samochodem. nie wiemy
                      kocissku ? nie sadzilam, ze jest z toba az tak zle, agencie Topczewskiego !
                      • koczisss Re: aha, aż tak mocno wstrętu nie odczuwam 30.01.07, 13:55
                        A czy ja tu o jakimś samochodzie mówiłem?
                        Oj Aneczko, umysł płata figle?
                        • anka1 Re: aha, aż tak mocno wstrętu nie odczuwam 30.01.07, 16:20
                          oj koczissku raczej tobie plata, jesli w ogole cos takiego jak umysl masz. to
                          ze jezdze samochodem nie w szpilkach oznacza tez, ze w nich nie chodze.
                          ponial ? to ze ty takis zdolny i do samochodu dofruwasz i z niego wyfruwasz, to
                          nie znaczy ze inni tez tak maja.
                          poza tym chyba dzieci nie masz. a jak masz to pobiegaj sobie w szpilkach za
                          zywym 3-letnim sreberkiem he, he. a pozniej pogadamy.
                          • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: aha, aż tak mocno wstrętu nie odczuwam 30.01.07, 18:20
                            Ja to na Twoim miejscu bym z łóżka nie wstawał, co by se nóg nie połamać.
                            Twoje argumenty są lotne, jak kurczaki z ptasią grypą.
                            • anka1 Re: aha, aż tak mocno wstrętu nie odczuwam 31.01.07, 08:43
                              z lozka tez mozna spasc i sie polamac jesli juz siegamy po twoje argumenty
                              lotne jak dront dodo.
          • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Zgoda na Rynek 27.01.07, 18:29
            anka1 napisała:

            > miejskie imprezy na tym placyku ? niektorzy maja w domach wieksze salony niz to
            >
            > co tu bedzie sie placem nazywalo. ilu ludzi tu sie zmiesci ? 100, 200 osob ?
            > naprawde nie rozumiem po co sie prezydent tego durnawego pomyslu Tura trzyma.

            Świetne miejsce na małe, kameralne koncerty np. jazzowe itd.
    • koczisss Re: Zgoda na Rynek 27.01.07, 13:09
      Ja to bym widział tak, że plac byłby od Sienkiewicza, do do kamienic za
      ratuszem. W jego skład wchodziła by część Suraskiej i Rynku Kościuszki.
      Dalej Rynek i Lipowa była by deptakiem, przynajmniej do Św. Mikołaja, a dalej
      byłby tylko ruch autobusowy, pieszy i rowerowy.
      Na placu nie było by różnic wysokości, tak jak teraz jest na Rynku Kościuszki.

      Takie coś by miało sens, bo to co ma być teraz, to tylko namiastka rynku,
      przecież ruch kołowy będzie się odbywał po Rynku Kościuszki.
      Może kiedyś tak będzie, ale nasuwa się teraz takie pytanie, po co było tyle kasy
      wydawać na nową nawierzchnię na Rynku Kościuszki?
      Gdyby w późniejszym czasie było tak jak piszę, to znów będzie potrzebna
      gruntowna przebudowa.
      • Gość: wkoronkiewicz Re: Zgoda na Rynek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.01.07, 16:32
        piękne wizje panie koczisss.
        ja to bym widział tak: od dworca pkp, az do palacu branickich - ulice wykładane
        granitem i marmurem, kamienice przy lipowej jak wieżowce na manhatanie, tylko
        wyższe i piękniejsze. figura matki boskiej co na kosciele świętego rocha stoi,
        co godzinę błogosławiłaby mieszkańcom miasta. zaś kościół farny możnaby
        zwiedzać od katakumb aż po punkt widkowy na obu wieżach. między wieżami biegłby
        oczywiście szklany most. po białce pływałayby parostatki, a w magistracie
        siedziałby prezydent, którego interesowałyby potrzeby mieszkańców miasta.
        tylko co z tego panie koczisssssssss?
        dzięki za podsunięcie, owego artykułu, oto cytat: "kamienice stojące wzdłuż
        Lipowej między ulicami Zamenhofa a Spółdzielczą są w rękach prywatnych, więc
        przygotowane przez niego opracowanie można traktować wyłącznie jako pewien
        zbiór wytycznych i sugestii".
        pewien zbiór sugestii? pan prezydent opowiada nam zbiorze sugestii
        dotyczących remontu prywatnych kamienic i zdejmowaniu reklam, a my panie
        koczisss sugerujmy deptak na lipowej i parostatki na białce.
        na jedno wyjdzie.
        • koczisss Re: Zgoda na Rynek 27.01.07, 17:02
          Wcześniej miało to wyglądać do tego, jak przedstawiłem, teraz ma być inaczej,
          może w późniejszym czasie jednak będzie jak bym to widział?

          Przecież to jest do zrealizowania, tylko trzeba chcieć i mieć odwagę!

          Ale czego tu wymagać, jak jest tak jak jest, czyli sielsko, wiejsko, anielsko,
          nieprawdaż?

          Wszystko jest do zrobieni, przedyskutowania, przekonania.
          W innych miastach są miejsca z deptakami, gdzie są reklamy, ale nie takie
          kiczowate i tandetne jak tu, tam było można?
          To dlaczego tu nie?
          • Gość: wkoronkiewicz Re: Zgoda na Rynek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.01.07, 20:19
            będę trzymał kciuki, żeby tak sie stało.
            jednemu sie nadziwić nie moge - dlaczego nie zaczyna się od remontu elewacji
            zniszczonych kamienic, a od wycinki drzew?
            drzewa są niereprezentacyjne, a liszaje na murach tak?
            • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Zgoda na Rynek 27.01.07, 20:22
              Bo jak się wytnie krzaki to będzie motywacja do odnowienia elewacji.
          • Gość: idzikczortu Re: Zgoda na Rynek IP: *.dyn.optonline.net 27.01.07, 21:09
            Obejrzalem sobie ciekawy plan nowego rynku pod-linkowany przez "nekroskopa" i
            nie byl bym soba by troche nie powybrzydzac. O ile rozumiem to co widze, to
            architekci przedstawili i ulice Suraska i przyrynkowa jako pasaze dla pieszych,
            eliminujac stamtad ruch samochodowy. To chyba decyzja bezspornie sluszna.
            Wzor "podlogi" na placu rynkowym, lepszy czy gorszy ale "niech mu tam bedzie".
            Problemem moim jest natomiast glowna idea zamiany istniejacego smieciowiska na,
            no wlasnie na co? Jezeli idea architektow bylo odtworzenie trojkatnego planu
            rynku o miekko zaokraglonych w planie pierzejach tak jak to znamy z tzw., Planu
            Beckera pokazujacego Bialystok w XVIII- wieku, to mam tu pare zastrzezen.
            Po pierwsze, chyba najladniejsza bo zachodnia pierzeja bedzie, tak jak i
            dzisiaj, praktycznie niewidoczna latem. Ona pozostanie za parawanem olbrzymich
            rozrosnietych drzew, ktore znacznie widokowo pomniejszaja plac. Po drugie, plac
            nigdy nie jest postrzegany jako stala zamknieta przestrzen, to jest po trosze
            teatr ruchu; stad widoki z kierunkow dojscia do placu sa niezwykle wazne. A tu,
            prosze, widok placu od strony dojscia od Uniwersytetu ulica Suraska bedzie
            zupelnie schowane za drzewami pozostawionymi na poludniowej pierzei.
            Przeciez istniejaca roznica poziomow pomiedzy ul. Suraska a polozeniem ratusza
            jest taka, ze piesi praktycznie widza tylko dach ratusza. Pozostawiajac tam
            drzewa, odcina sie de facto piekne widokowe koneksje z naturalnie uformowana
            najwyzsza strona rynku.
            Szkoda, ze zabraklo smialej decyzji calkowitego przywrocenia historycznych
            gabarytow placu podobnie jak to niegdys zrobiono w Tykocinie, gdzie usunawszy
            zielen ktora byle jak porosla rynek, niejako odkopano oryginalny piekny
            charakter rynku.
            • Gość: MARTM! Re: Zgoda na Rynek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.01.07, 22:21
              Gość portalu: idzikczortu napisał(a):
              > Po pierwsze, chyba najladniejsza bo zachodnia pierzeja bedzie, tak jak i
              > dzisiaj, praktycznie niewidoczna latem. Ona pozostanie za parawanem >olbrzymich
              (...)
              > Szkoda, ze zabraklo smialej decyzji calkowitego przywrocenia historycznych
              > gabarytow placu podobnie jak to niegdys zrobiono w Tykocinie, gdzie usunawszy
              > zielen ktora byle jak porosla rynek, niejako odkopano oryginalny piekny
              > charakter rynku.

              z ust mi to wyjąłeś
              kompromis niestety musi być i jego wynikiem najpewniej jest pozostawiona zieleń...
              • Gość: wkoronkiewicz Re: Zgoda na Rynek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.01.07, 01:11
                sytuacja w tykocinie była następująca. rynek porastały topole. drzewa niezwykle
                łamliwe. szybko rosnące i bardzo pylące. drzewa nazywane często chwastem. kiedy
                więc przyszła wichura i poszatkowała tykocińskie topole - nikt specjalnie za
                nimi nie płakał. tym bardziej, że odsłonieto widok na barokowy kościół i
                zabytkowe zabudowania.
                ale kiedy się jedzie latem przez tykocin, to jakoś ludzi żadnych na owym
                zabytkowym placu nie widać. wszyscy szukają cienia. i znajduja go nad rzeczką
                kaczorówką obok przystanku pks.
                choć ani tam zabytki, ani reprezentacyjnie.
                teraz przyjrzyjmy się owemu słynnemu trójkątnemu rynkowi w Białymstoku. niegdyś
                zaczynał sie koło kościoła farnego. ale wskutek zniszczeń wojennych zmieniono
                nieco koncepcję urbanistyczną. ulica sienkiewicza nie kończy się już na rynku,
                ale przecina go i łaczy się z legionową. trójkąt stał się trapezem. przesunięto
                tez nieco "do tyłu" budynki kina ton i archiwum państwowego.
                rzeczywiście chcemy odnaleźć tradycyjny charakter rynku? no to sama wycinka
                drzew nie wystarczy. wypadałoby wtedy przywrócić dawny układ ulicy
                sienkiewicza. zamknąć jeden z największych komunikacyjnych węzłów miasta.
                warto też się zastanowić nad owym domem towarowym między archiwum i astorią.
                czy rzeczywiście jest to obiekt godny reprezentacyjnego rynku.
                i kolejne pytanie - skoro zachodnia pierzeja (desa, akcent, wedel) jest
                najbardziej malownicza - dlaczego zatem tam właśnie architekt pozostawił
                dzrewa, a nie wysłonił nimi owych architektonicznych powojennych potworków?
                czy nie macie wrażenie, że próbuje nam się wcisnąć jakiegoś kolejnego bubla?
                jeden z moich przedmówców stwierdził, że wycięcie drzew będzie okazją do
                przeprowadzenia remontu. czy nie warto odwrócić kolejności? najpierw sprawdzić -
                czy prywatni właściciele mają ochotę remontować, a dopiero potem wycinać?

                bo na razie, mam wrażenie, że najpierw wytniemy pacjentowi wyrostek, a potem
                dopiero zaczniemy badać na co tak naprawdę był chory.
                • Gość: jerzy Re: Zgoda na Rynek IP: *.cnb.com.pl 28.01.07, 16:02
                  Posumowując: czekajmy na remont kamienic i nic nie róbmy. Dobrze jest w naszej
                  wiosce! Hej! (Przepraszam Wioskowego za pożyczkę).
                  • Gość: wkoronkiewicz Re: Zgoda na Rynek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.01.07, 00:08
                    dlaczego nic nie róbmy? czy miasto ma się ograniczyć tylko do skweru przed
                    ratuszem? naprawdę innych problemów nie ma? wszystko cacy?
                    róbmy! róbmy! ale z głową!
                    • Gość: jerzy Re: Zgoda na Rynek IP: 212.33.64.* 29.01.07, 08:24
                      Ten fragment miasta powinien być uporządkowany w pierwszej kolejności.
                      • Gość: wkoronkiewicz Re: Zgoda na Rynek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.01.07, 15:10
                        zgoda. ale nie nazywajmy wycinki "porządkowaniem". bo wokół syf zostaje nadal.
                        • zewsi Re: Zgoda na Rynek 29.01.07, 16:55
                          "Porządkowanie" pasuje idealnie. Zauważ, że to nie jest "uporządkowanie", czyli
                          czynność już dokonana, a "porządkowanie" czyli są w trakcie.
                          • anka1 Re: Zgoda na Rynek 29.01.07, 17:28
                            dziwne tylko ze to porzadkowanie zaczyna sie za przeproszeniem od tzw. d...
                            strony.
                            • Gość: MARTM! Re: Zgoda na Rynek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.01.07, 18:32
                              anka1 napisała:

                              > dziwne tylko ze to porzadkowanie zaczyna sie za przeproszeniem od tzw. d...
                              > strony.

                              dobrześ Aniu napisała
                              od tej dupy strony jest właśnie jedna z większych kup w centrum miasta
                              • anka1 Re: Zgoda na Rynek 30.01.07, 08:38
                                a co wdepnales w jakas na Jurowieckiej ?
                                • Gość: wkoronkiewicz Re: Zgoda na Rynek IP: *.elpos.net 30.01.07, 08:45
                                  aniu, nie wdawajmy się w pyskówki.
                                  jeśli porządkowanie centrum oznacza wycinanie drzew - to gratuluję panu
                                  prezydentowi i jego urzędnikom dobrego samopoczucia.
                                  jest mi jednocześnie bardzo przykro, że pan prezydent wszem i wobec
                                  opowiada, że wszyscy zgadzają się na to by porządkować miasto przy użyciu
                                  siekiery. tak bowiem nie jest. pan prezydent kłamie.

                                  • zewsi Re: Zgoda na Rynek 30.01.07, 08:46
                                    Dwa tysiące w skali miasta to prawie nic.
                                    Żeby poznać opinię mieszkańców miasta trzeba zorganizować referendum.
                                  • anka1 Re: Zgoda na Rynek 30.01.07, 08:54
                                    w obronie drzew jestem gotowa komus i w gebe dac, jesli bedzie trzeba. o
                                    pyskowkach nie wspominajac :)
                                    a co do referendum to mozna je zrobic, czemu nie. obawiam sie tylko, ze jak
                                    zwykle zostanie zlekcewazone, bo ludzie maja "wazniejsze sprawy" na glowie.
                                    • zewsi Re: Zgoda na Rynek 30.01.07, 08:56
                                      Nieangażowanie się w cokolwiek to nasza narodowa przypadłość. :-(
                                    • Gość: sceptyk Re: Zgoda na Rynek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 13:59
                                      Przeciez kasztanowce zostaja. Tylko krzaki i te rabatki zostana zlikwidowane.
                                  • Gość: MARTM! Re: Zgoda na Rynek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.01.07, 13:34
                                    Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a):

                                    > aniu, nie wdawajmy się w pyskówki

                                    cały sęk w tym, panie Koronkiewicz, że to Ania startuje z najniższego poziomu
                                    raczy pan również zauważyć, że najniższe argumenty pozwalam sobie zignorować :)

                                    swoją drogą gratuluję sojuszniczki :)
                                    z dzisiaj:
                                    images11.fotosik.pl/35/99bf69c0453d0bca.jpg
                                    2 cyganki proponują powróżenie, grzecznie odmawiam, przeczepiają się następnie do mojej towarzyszki, grzecznie odmawia, a na koniec wyzywają od skąpców

                                    20 m dalej, jakiś bezdomny siedzi na ławeczce sącząc różowy napój z partnerką nieciekawej powierzchowności

                                    smutny to widok przez busz idealnie dopełniony

                                    pozdrawiam!
                                    • anka1 Re: Zgoda na Rynek 30.01.07, 16:28
                                      znalazl sie ktos na poziomie, he, he. nie zamierzam ulegac idiotyzmom typu :
                                      poprawnosc polityczna i bede mowic i pisac to co mysle. jak ktos jest taki
                                      delikatniutki jak Martm to niech nie czyta, bo jeszcze swoja delikatnosc urazi.
                                      a tak a propos bezdomnego i rozowego napoju : skwerek winny ze tam sie tacy
                                      ludzie zbieraja ? a dlaczego Martm w takim razie policji nie wezwal,zeby ich
                                      sprawdzila ? w koncu spozywanie alkoholu w miejscach publicznych jest
                                      zabronione. dziwna delikatnosc Martm : zielen wycinamy, bo wsrod niej sie
                                      popija, ale jak ktos lamie prawo i to widzimy to juz nie reagujemy.
                                      • Gość: MARTM! Re: Zgoda na Rynek IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.01.07, 16:43
                                        anka1 napisała:

                                        > znalazl sie ktos na poziomie, he, he. nie zamierzam ulegac idiotyzmom typu :
                                        > poprawnosc polityczna i bede mowic i pisac to co mysle. jak ktos jest taki
                                        > delikatniutki jak Martm to niech nie czyta, bo jeszcze swoja delikatnosc urazi.
                                        > a tak a propos bezdomnego i rozowego napoju : skwerek winny ze tam sie tacy
                                        > ludzie zbieraja ? a dlaczego Martm w takim razie policji nie wezwal,zeby ich
                                        > sprawdzila ? w koncu spozywanie alkoholu w miejscach publicznych jest
                                        > zabronione. dziwna delikatnosc Martm : zielen wycinamy, bo wsrod niej sie
                                        > popija, ale jak ktos lamie prawo i to widzimy to juz nie reagujemy.

                                        w takim buszu nawet mnie chce się pić! z tobą to już wogóle nie miałbym żadnych oporów :D
                                        poza tym cienko u ciebie z wnioskowaniem, ja miałem z cyganek polewkę i przedstawiłem sytuację czysto informacyjnie, dając tobie pretekst do zaczepki (świadomie lub nie)

                                        jednocześnie wydaje mi się, że jak powstanie otwarta przestrzeń, tupetu im nie starczy, by rozpracowywać winiacze na środku placu, nie sądzisz ?

                                        na tych wakacjach zaczepiła mnie w Kazimierzu Dolnym cyganka ze swoją córką (na oko 120-130 kg) oferując darmowe usługi wróżbiarskie, również odmówiłem i usłyszałem inwektywy pod moim adresem, wtedy faktycznie upomniałem służby o zajęcie się paniami, nie wiem z jakim skutkiem
                                        pozdrawiam mocno!
                                        • Gość: sceptyk Re: Zgoda na Rynek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 18:10
                                          Niech anka posadzi kwiatki jeszcze na dziedzincu przed Palacem Branickich.
                                          Uwazam, ze tym tropem powinny pojsc tez inne miasta, wszak rynki i inne takie
                                          miejsca to betonowe pustynie.
                                          • anka1 Re: Zgoda na Rynek 31.01.07, 08:45
                                            niezly pomysl. barwinek bardzo ladnie by tam wygladal.
    • nekroskop88 Re: Zgoda na Rynek 30.01.07, 16:53
      Chcą przenieść Józefa Piłsudskiego

      Pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego, który stoi na Rynku Kościuszki być może
      zostanie przeniesiony na plac przed Teatrem Dramatycznym.

      Pomysł od dawna rozważany przez białostockich architektów, znalazł się w
      koncepcji przebudowy Rynku Kościuszki, który na zlecenie urzędu miejskiego
      przygotowuje białostocka firma projektowa Zetta. Jednak wiele osób protestuje
      przeciw temu rozwiązaniu.

      - Przed wojną Teatr Dramatyczny nosił nazwę: Ludowy Teatr im. J. Piłsudskiego,
      dlatego plac byłby godnym miejscem dla pomnika marszałka i byłoby więcej
      miejsca na uroczystości patriotyczne - tłumaczy architekt Zenon Zabagło, szef
      firmy Zetta.

      - Na Rynku chcielibyśmy natomiast odtworzyć plac w podobnym kształcie jak
      wyglądał przed II wojną światową. Fontanna stojąca przy ratuszu powinna zostać
      przesunięta, tam, gdzie znajdowała się ponad 60 lat temu - do skrzyżowania z
      ulicą Sienkiewicza.

      Pomysł podoba się także wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków, który w
      przyszłości będzie opiniować powstający projekt: - Od dawna, jeszcze będąc
      architektem miejskim w latach 90., byłem zwolennikiem przeniesienia pomnika na
      plac teatralny - mówi Andrzej Nowakowski.

      Gazeta Współczesna
      • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Zgoda na Rynek 30.01.07, 18:21
        Po kiego fontannę ruszać. Piniądzów za dużo maja, czy jak??:)
        • anka1 Re: Zgoda na Rynek 31.01.07, 08:50
          Marszalka chca przeniesc ? to juz szczyt. szkoda ze nie moze zejsc z pomnika i
          powiedziec co o takich pomyslach sadzi. rownie fajny pomysl jak powrot do
          zwirowych alejek na Plantach. bardzo przyjemnie sie bedzie po zwirku chodzilo z
          dzieciecym wozkiem, dzieci sobie poszaleja na rowerkach gdy kolka sie beda w
          zwirek zapadac, poodychamy swobodnie, gdy wietrznie bedzie a po deszczu
          bedziemy sie taplac w zwirkowym blotku.
          czy w Bialymstoku zaczela sie jakas epidemia na glupie pomysly ?
          • Gość: jerzy Re: Zgoda na Rynek IP: 212.33.64.* 31.01.07, 09:16
            Po przeniesieniu pomnika przynajmniej masówki patriotyczne nie będą zakłócać
            ruchu w śródmieściu.
          • koczisss Re: Zgoda na Rynek 31.01.07, 09:24
            Halo halo, a gdzie się podział sprzeciw przeciw betonowaniu?
            Przecież przywrócenie żwirowych alejek, to taki powrót do natury Aneczko!
            Sama kiedyś pisałaś, że jesteś przeciwnikiem betonowania (asfaltowania)
            wszystkiego, czyli w parku nie powinno być asfaltu!
            Zdecyduj się wreszcie!
            Wiem, kobiety zmienne są, ale trochę konsekwencji też by się przydało!
            Wytłumacz, dlaczego asfalt w jednym miejscu jest be, a w innym cacy?
            Chcesz natury, to będziesz ją miała!
            • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Zgoda na Rynek 31.01.07, 09:57
              Masz koczisss rację. Gdyby tak policzyć powierzchnię jaką zajmują alejki w
              parku, to wyszłoby, że "zabierają" miejsce dla kilkudziesięciu drzew.
              Żwirek jest dobry bo wodę przepuszcza, drzewa będą lepiej podlane i będą
              zdrowiej rosły.
            • anka1 Re: Zgoda na Rynek 31.01.07, 13:26
              uderz w stol a kocziss & company sie odezwie.
              zrywanie asfaltu w parku nie bedzie polaczone z wycinaniem drzew, a na swerku i
              owszem bedziecie je mordowac. a poza tym miasto ma tyle pieniedzy, zeby je
              marnowac ?
              • koczisss Re: Zgoda na Rynek 31.01.07, 14:07
                Właśnie, nie będzie szkodziło drzewom, a wręcz działanie będzie odwrotne, więc
                powinnaś Aniu być za i podpisać się za tym czterema łapkami!
                Trochę Cię trudno zrozumieć, bo jesteś przeciwniczką 'betonowania', a z drugiej
                strony chcesz mieć wygodnie i już Ci nie przeszkadza bitum w parku!
                Zdecyduj się, czy asfalt w takim razie jest dobry, czy zły?
                Pewnie, gdybyś żyła w czasach, gdy wylewano te alejki, to byś najgłośniej
                krzyczała, żeby tego nie robić, a teraz jak to chcą rozwalić, przez co otoczenie
                będzie bardziej przypominało naturalne, drzewa będą miały łatwiejszy dostęp do
                wody, powietrza, to też jesteś na NIE!
                Co za różnica, czy ta ścieżka była robiona kiedyś, czy teraz?
                Jak się ma pewne poglądy, to trzeba się ich trzymać, a nie zmieniać zdanie jak
                wiaterek powieje!
                Skoro twierdzisz Andziu, iż betonowanie jest fe, to nie ma wyjątków, jest be i
                tyle, a nie tak, że w jednym miejscu cacy, a w innym nie!

                Acha, przypomniało mi się, w Parku Zwierzynieckim, za
                tympomnikiem, aż do ul.
                Zwierzynieckiej, nawierzchnia jest żwirowa i jakoś nikt tam nie grzęźnie w
                piasku i nie paćka się w błocie!
                Jak dobrze się zrobi, to będzie wszystko grało!
                Ale jak jest się płaczką i ofermą, to wszędzie można sobie krzywdę zrobić, albo
                w kupę wleźć!
          • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Zgoda na Rynek 31.01.07, 09:55
            A co mnie tu żwirek obchodzi, trochę to nie na temat. Może operę podlaską,
            stadion i obwodnice Augustowa też będziesz ze skwerkiem łączyć??
        • Gość: azp11 Re: Zgoda na Rynek IP: *.elpos.net 31.01.07, 14:45
          A tę studnię, w której fontanna stoi, też chcą przenieść?
          • Gość: idzikczortu Re: Zgoda na Rynek IP: *.sub-66-174-93.myvzw.com 31.01.07, 16:57
            Wrociwszy do tego watku obejrzalem sobie fotografie rynku "na dzisiaj"
            zamieszczona przez "MARTM'a". Co za doskonala ilustracja skrzypiacej
            rzeczywistosci z obrazem idealnym zamyslu co by tam byc moglo gdyby...
            To co jest na zdjeciu to przypomina mi do zludzenia mily ogrodeczek skalny, na
            dzialeczce u Babci, malowniczo zakopany w sniegu.
            Ale, to cos, niestety ma sie nijak do zurbanizowanego placu miejskiego miasta
            300-stu tysiecznego. Plac w centrum zabytkowym czyli cos na wzor wloskiej Piazzy
            albo pia desideria (miejsce w ktorym miasto gromadzi swoje najladniejsze
            cudenka), winno miec perspektywe, winno tez miec widoczne sciany na obrzezach
            (pierzeje), tak aby dawac wrazenie miejskiej przestrzeni zamknietej.
            Wyobrazam sobie gdyby tak dzisiaj, zamiast tych krzaczkow i innych galazek byl
            plac wielki, z "podloga" wylozona szlachetnym kamieniem to nawet w czasie ostrej
            zimy, wzorem innych miast tej skali, moznaby tam ustawic przenosne leciutkie
            zadaszenia ze sciankami, kolorowo oswietlone i, a jakze, ogrzewane dmuchawami.
            Wewnatrz - cuda niewidy; a to sprzedaz slodkosci dla dzieci a to malarstwa a to
            rozgrzewajacych miodow...
            Miasto dzisiaj, niczym macocha, nie widzi co ma rzadkiego i cennego - malarzy,
            ktorych wyrzuca na Wygwizdowo - waskie przejscie pomiedzy Rynkiem a ul. Bialowny.
            Malarze to rzadki i do tego piekny zaczyn specjalnej aury takich placow
            miejskich. Zaprosic ich do srodka bialostockiej Piazzy! Oswietlic.
            Tymbardziej, ze przygnebiajaca szarzyzna bialostockich blokowisk potrzebuje
            niczym powietrza - przeciwwagi w formie duzego, pelnego kolorow i dobrze
            oswietlonego rynku starego miasta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka