sceptyk31 07.02.07, 08:17 Przecież Białystok jest miastem akademickim. I miejscowe uczelnie nie są tak renomowane jak warszawskie, ale najważniejsze że są i rozwijają się ciągle. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Gość Duży może więcej? IP: 212.33.81.* 07.02.07, 09:31 Jak dwie słabe uczelnie po połączeniu się będą jedną, silną? Jakość uczelni stanową profesorowie, a tych nie przybędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanisław Re: Duży może więcej? IP: *.pools.arcor-ip.net 07.02.07, 09:53 Prawda jest taka, że oprócz Akademii Medycznej nic innego w Białymstoku się nie liczy. Uczelnie muszą mieć przede wszystkim liczącą się kadrę, centra naukowe i badawcze oraz nowoczesną technologię w istniejących zakładach. Wybudowanie nowego kampusu nic w tej materii nie zmieni. A i sama Akademia Medyczna zacznie podupadać jak rząd obetnie subwencje na np. rozwój i badania "invitro" w ramach obrony życia poczętego. Z racji prężnie rozwijających budowli sakralnych sugerowałbym inwestowanie w seminaria duchowne - mogłaby to być nasza białostocka specjalność;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek prestiż? IP: *.elpos.net 07.02.07, 11:39 Studiuję prawo na Uniwersytecie w Białymstoku. W ramach wymiany między uczelniami (program "Most") przez 3 semestry studiowałem na innych polskich uczleniach - UW i UAM w Poznaniu. Poziom nauczania wcale nie był tam wyższy niz w Białymstoku, a niektórych przedmiotów uczono wręcz gorzej i wymagano mniej niz u nas. Kadrę też mamy b. dobrą, część co prawda jeszcze dojeżdża z Wawy, ale dla studenta nie ma to praktycznie znaczenia. Wydział posiada też przyzwoita bazę dydaktyczną, dobry budynek i nowoczesną aulę. Ciągle przybywa doktorów i profesorów. Pytam się więc, dlaczego jesteśmy tak nisko w rankingach? "Prestiż", o którym tyle się trąbi to tak naprawdę takie nie wiadomo co, jechanie na wyświechtanych stereotypach nie majacych nic wspólnego z rzeczywistością. A my tym się przejumjemy. Bez sensu. Tylko szkoda nazwy "uniwersytet" bo miastu jest ona bardzo potrzebna. To marzenie kilku pokoleń białostoczan i lep przyciągajacy młodych inteligentnych ludzi.Z akademią będziemy jeszcze bardziej zaściankowi i studiować będą tu tylko ci, którzy nie dostali się na uniwersytety.Moja rada dla JM Rektora: budować kampus i łączyć się z Politechnika, nawet kosztem zatarcia charakteru uniwersyteckiego (paradoks - zatracać uniwersyteckość aby zachować nazwę uniwersytet). Co z tego, że to nielogiczne, ale takie mamy prawo ustanowione przez nielogiczne władze. I jeszcze taka luźna myśl. Prestiż uczelni osłabia już samo mówienie, że moze przestać być uniwerkiem. Powoduje to brak pewności i stabilności, także w oczach studentów. Taka uczelnia - widmo: pojawia się a po 10 latach znika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uomrzan Re: prestiż? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 19:32 Prestiż ? 1. Średnie zarobki po ukończeniu studiów w porównaniu do zarobków absolwentów podobnych 2. Średni poziom bezrobocia w porównaniu jak wyżej... 3. Ilość sędziów np. na tysiąc studentów 4. Uznanie w "światku" Itp... To jest prestiż. Prawnikiem nie jestem - nie znam się na tym "barszczyku" - wiem tylko tyle, że dobre samopoczucie jakiegoś wykładowcy nie świadczy w żadnej mierze o dobrym samopoczuciu absolwentów (czyli dobrej marce uczelni). P.S. Dobra uczelnia to taka, której absolwenci nie mają żadnych kłopotów ze znalezieniem dobrej pracy (i płacy) w kraju (i ew. za granicą). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: prestiż? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 19:33 dawno takich głupot nie czytałam. Ale pewnie dlatego, że studiowałam w Warszawie i w POznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: prestiż? IP: *.elpos.net 07.02.07, 20:10 A co? Uczyłaś się, Kasiu, z trudniejszych kodeksów? A co do wypowiedzi pana powyżej, to o wydziale może świadczyć chociażby poziom prokuratury apelacyjnej w Białymstoku, której powierza się bardzo znane sprawy (np Rywina). Chciałby pan, żeby absolewnci białostockiego prawa żyjący tu zarabiali tyle, ile zarabia się w Warszawie..? Odpowiedz Link Zgłoś
www.zieloni-bialystok.w.pl w kierunku umorzenia:) 08.02.07, 02:08 Gość portalu: Gosia napisał(a): > A co? Uczyłaś się, Kasiu, z trudniejszych kodeksów? A co do wypowiedzi pana > powyżej, to o wydziale może świadczyć chociażby poziom prokuratury apelacyjnej > w Białymstoku, której powierza się bardzo znane sprawy (np Rywina). Chciałby > pan, żeby absolewnci białostockiego prawa żyjący tu zarabiali tyle, ile zarabia > > się w Warszawie..? ale pieprzysz:) zleca sie Białemustokowi bo te połgłowki sa dyspozycyjne-umarzaja wszytsko jak leci :) tam gdzie slepy by to dostzegl oni nic nie widza:) inni po prostu maja minimum rzetelnosci i wstydu buy nie byc tak sluzalczymi Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: w kierunku umorzenia:) 08.02.07, 14:13 tak, tak zielony tabletki już wziąłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: w kierunku umorzenia:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 18:24 cha, cha, cha. Myśłałam, że nikt o tym nie wie, dlaczego te sprawy spadają do B. akademickiego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r.... a jak tam twoja rzetelność? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 18:29 portalwiedzy.onet.pl/4868,17230,1382280,czasopisma.html KAŻDA KASA JEST DOBRA O ILE JA UMIEJĘTNIE WYKOZYSTASZ I W ZAMIAN ZA NIA NIE ROBISZ TEGO CZEGO SOBIE ZYCZY PLACACY LECZ ROBISZ TO CO TY CHCESZ-TAK JAK JA TO ROBIE A CZEGO TY NIGDY NIE BEDZIESZ UMIAŁ slawni.wegetarianie@op.pl, 03.01.2007 22:35..."pan prezes" ma problem z prostą odpowiedzią na proste pytanie, kim są ci PLACACY, których kasę wykorzystuje inaczej niż sobie życzą...możesz pisać nawet w środku nocy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student Re: prestiż? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 20:52 Przemku, Wydział Prawa nie jest odbiciem sytuacji całego uniwersytetu. Ja studiuję na Wydziale Biologoczno-Chemicznym, wydział jest beznadziejnie biedny. Pracownicy od trzech lat nie dostali wynagrodzenia za wypracowane nadgodziny. Władze wydziału kierując się "dobrem naszego wyksdztałcenia" dokładają nam kolejne, absurdalne przedmioty, aby tylko zatkać dziurę godzinową powstałą po wycofaniu obowiązkowego bloku przemiotów pedagogicznych. Upychają nam kolejne przedmioty, z których realnie mamy egzaminy, a w protokołach oceny figurują pod rubrykami "ocena z zaliczeniem". Pracownicy nie mają czasu na prowadzenie zajęć, bo nie wyrabiają się ze swoją praca naukową, mając po kilka przedmiotów. Laboratoria są pozapychane, więc w rezultacie kończymy zajęcia tuż przed sesją egzaminacyjną a przedmioty do wyboru zaliczamy w sesji egzaminacyjnej. Wszystko przecież jest w porządku, bo mamy po 5 egzaminów (regulaminowo) w sesji, a zaliczenie z przedmiotów do wyboru to tylko zalicznie. Ale kogo interesuje, że ma ono formę typowego egzaminu??? Jeżeli nawte ów egzamin figuruje jako zaliczenie, to jakim prawem odbywa on się w sesji egzaminacyjnej?? Z czego to wynkia? Bo mamy zapchane laboratoria, i w jednymn zajęcia mają wszystkie roczniki kierunku. I gdzie tu przestronne aule? POza tym nikt nie chce pracować ze studentami za takie pieniądze, lepszy student, co na uczleni zostanie, spróbuje kilka miesięcy i spada zagranicę. Tymczasem my mamy czasem zajęcia z osobami stosującymi metody dydaktyczne poprzedniego systemu. Pojawiają się prawocwnicy zza granicy, z którymi nie potrafimy sie dogadać, a w trosce o własną etykietę odsyłają uwaga: z ustnego egzaminu, na kolejne dni byśmy się douczyli, bowiem nie "chcą nam stawiać trójek". Zajęcia mamy w jakichś prowizorycznych laboratoriach, tymczasem bardzo dobre osoby ze świetnymi pomysłami badawczymi nie mają gdzie pracować, bo sprzęt pamięta czasy gierkowskie. Instytut Biologii pęka w szwach, nawet w perspektywie budowy owego kampusu nie widzę kolorowo przyszłości naszej placówki. Mamy naukowców, którzy mogliby zająć się badaniami biotechnologii inżynierii genetycznej, ale trzeba im stworzyć miejsce do pracy. Przecież nasze rolnicze województwo tylko na to czeka! Rzeczywiście musimy mieć silny badawczy ośrodek naukowy nastwiony na nowoczense, przedatne gospodarce badania. Żabki już przeniesiono, czy NPN wubudował przepusty dla zwierząt w dobie milionów euro płynacych z uni na ochronę przyrody? Uni musi się zająć poważnymi tematami, bowiem jeżeli będziemy uczuć studentów tylko miłości do przyrody to nikt nie będzie tu studiował,a pojedzie do Olsztyna zając się inżynierią z prawdziwego znaczenia, uniwersytet to będzie tylko wydział prawa. Pozdroawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
joxi5 Re: prestiż? 07.02.07, 21:02 Dlaczego tak nisko? Juz Ci odpowiadam drogi studencie. Rankingi generowane sa na drodze oceny parametrycznej jednostek. Zasady tej oceny sa co jakis czas zmieniane, ale to inna bajka (niektore uczelnie wiedza wczesniej jakie beda zasady i szybciej "dostroją sie" do nich). Generalnie w ocenie tej liczy sie miedzy innymi jakosc i ilosc publikacji przypadajaca na pracownika naukowego, umowy z innymi osrodkami, umowy z przemyslem (na uczelniach i w instytutach technicznych - w pozostalych dziedzinach tez pewnie jest cos adekwatnego), bilans kadrowy itd. Caly algorytm mozna znalezc na stronie ministerstwa. A suma sumarum wszystko rozbija sie o pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korcz Re: Duży może więcej? IP: *.koba.pl 07.02.07, 17:27 Jeśli to prawda iż Truskolaski chce kupic budynek na Liniarskiwgo to bardziej się czuje pracownikiem UwB niż prezydentem miasta. Miastu nie jest potrzebny budynek na Liniarskiego. Niech uniwersytet go sprzeda na wolnym rynku a nie przymusza miasto do kupna czegoś co nie jest przydatne. Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: Duży może więcej? 07.02.07, 17:36 > Miastu nie jest potrzebny > budynek na Liniarskiego. Więc zapewne wiesz w jakim celu miasto kupuje ten budynek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Duży może więcej? IP: *.csk.pl 07.02.07, 19:20 Za rektorowania prof. Nikitorowicza nic sie nie zmieni - Uniwerek będzie tylko trwał. Rektora to w tej chwili zupełnie niemobilne ciało, które dołuje inicjatywy prężnych wydziałów. Potrzeba rektora na miarę Jamroza - kontrowersyjnego ale człowieka czynu. Dzieki niemu mamy akademiki, bibliotekę, wyremontowane niektóre wydziały i w ogóle Uniwersytet. Nikitorowicz za bardzo się boi własnego cienia. Porozmawiajcie z pracownikami na ul. Skłodowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelam Re: Duży może więcej? 07.02.07, 19:31 A może połączyć UwB z Wszechnicą w Olecku (Mazurian University in Olecko)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dobromir Pomysl racjonaliztorski IP: *.koba.pl 07.02.07, 22:57 Mam taki pomysl moze troche szalony pomysl, aby przeniesc Wydzial Zarzadzania z Politechniki na Uniwersytet. Powinno to wyjsc na dobre obu uczelniom. Politechnika, choc troche straci studentow, to zostanie uczelnia typowo techniczna, nie bedzie sie szarpala na rywalizacje z Uniwersytetem (patrz pomysly jej rektora o tworzeniu politologii itp). Z punktu widzenia potrzebnych do jej nazwy uprawnien chyba nie bedzie zagrozenia a podejrzewam, ze spora czesc kadry ucieszy sie, ze przy okazji pozbedzie sie kontrowersyjnego szefa. Uniwersytet niewatpliwie zyska i wspolnymi silami pewnie udalo by sie wycisnac dodatkowe uprawnienia doktorskie z zarzadznia, itp. Budynek Zarzadznia jest poza campusem PB (zdaje sie w Kleosinie), wiec nawet nie ma problemu lokalowego. Podejrzewam tez, ze rzutki rektor Nazarko, swietnie by sie sprawdzil w rozwijaniu Uniwersytetu. Z tego co pisza w gazetach obaj rektorzy to dobrzy koledzy, wiec mysle, ze by sie dogadali i nie zwalczali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: Pomysl racjonaliztorski IP: *.koba.pl 07.02.07, 23:06 Pomysł, na moje oko oderwany od rzeczywistości, choć w sumie ma wiele pozytywnych stron. I nawet gdyby ktoś tego chciał, to i tak nie da się tego przeprowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosma Re: Pomysl racjonaliztorski IP: 212.33.66.* 08.02.07, 14:39 Pomysl jest raczej z gatunku fantastyka, a poza tym nie rozwiazuje podstawowego problemu UwB jakim jest zbyt slaba i rozproszona kadra. Wydzial Zarzadzania PB niestety tez nie jest akurat najmocniejszy jesli chodzi o uprawnienia doktorskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: Duży może więcej? IP: *.chello.pl 07.02.07, 23:48 > Przecież Białystok jest miastem akademickim. I miejscowe uczelnie nie są tak > renomowane jak warszawskie, ale najważniejsze że są i rozwijają się ciągle Białystok nie utrzyma się jako miasto akademickie tylko z racji tego, że jest tu AM, UwB, PB i masa prywatnych wyższych szkół tego i owego. poziom miasta uniwersyteckiego można zdobyć podnosząc prestiż uczelni, przede wszystkim dzięki lojalnej pracowitej kadrze niezależnie od tego, czy uczelnie zaczną się łączyć. niestety w Białymstoku nie ma nazwisk profesorów, których można utożsamiać z jakąkolwiek białostocką uczelnią, każdy odbębnia działkę i leci chałturzyć gdzie tylko się da, najchętniej na studiach płatnych, nie ma ich na konsultacjach, spóźniają sie na wykłady, które ucinają, żeby zdążyć dojechać na wieczorówkę do Olecka, zupełnie nie znają swoich studentów, już nie po nazwisku, ale nawet z widzenia. podobno jedna z tutejszych uczelni wyszła z inicjatywą zapisów w ustawie o szkolnictwie wyższym związanych z ograniczeniem działalności konkurencyjnej, które dzięki lokalnym "naukowcom" padły. nikomu nie zależy, żeby swoją działalność związać z uczelnią i pracować na jej prestiż, tworzyć zaplecze dydaktyczne, pracowac na nazwisko i przyciągać młodzież, która podąży jego śladem. śmiem powiedzieć więcej, znaczna część tutejszych wykładowców to jedynie teoretycy nie mający pojęcia o bożym świecie, chcący jedynie nachapać się póki nikt jeszcze nie wpadł na pomysł zweryfikowania ich wiedzy w praktyce uczelnie nie tyle muszą się dogadać w sprawach związanych z administracją i promocją, ale powinny mieć wizję, jakich ludzi chcą wypuszczać spod swych skrzydeł na razie peron dworca PKP zapełniający się przed świętami studentami przybywającymi na ferie do rodziców mówi sam za siebie Odpowiedz Link Zgłoś
www.zieloni-bialystok.w.pl dzisiejsza szkola=przezytek 08.02.07, 02:02 dzisiejsza szkola=przezytek SZKOŁA OGLUPIA, WYRÓWNUJE WSZYSTKICH, TŁUMI INDYWIDUALNOŚĆ. WIECIE CO TO ZA MIEJSCE GDZIE NIE MA SWOBODNEGO DOSTĘPU DO INTERNETU, TV, RADIA I GAZET ? SZKOŁA DZISIAJ DZIECIAK SIEDZA W DOMU PRZY KOMPUTERZE Z INTERNETEM NAUCZYĆ MOZE SIĘ WIĘCEJ NIŻ W SZKOLE W SWOIM TEMPIE, TEGO CZEGO POTRZEBUJE ITP. SZKOŁA W OBECNEJ FORMIE TO PRZEZYTEK - JAK WIADOMO SLUCHAJAC PRZYSWAJAMY TYLKO 20 % WIEDZY, OBSERWUJAC 40% A SAMEMU PRAKTYCZNIE WYKONUJĄC CWICZENIA 60-70-% dzisiejsza szkola opiera sie raczej na przymusie i praniu mózgu niz na ciekawosci i wspieraniu naturalnych indywidulanych predyspozycji w danych dziedzinach a jeśli mówimy o bioalostockich uczelniach to wszytskich postomunistycznych „naukowców” za masło trzeba wywalic na zbity pysk, bo potrafia szkolic tylko bezrobotnych do pracy w Londynie Odpowiedz Link Zgłoś