Gość: Przemek
IP: *.elpos.net
27.03.07, 12:18
Pamiętam szumne zapowiedzi z zeszłego roku. Też miało być pięknie. A wyszła
po prostu tragedia. To fakt, że w Białymstoku studiuje 50 tys. ludzi, ale na
poszczególne koncerty (poza koncertem Kultu) przychodziła ich garstka. Z
kilku powodów: mało znane "gwiazdy", biletówa (3zł od studenta za koncert),
tragiczny termin (środek sesji!), złe miejsce na takie imprezy (jak tu szaleć
przy muzyce rokowej stojąć na ławce?), restrykcje (zakaz wnoszenia piwa,
mandaty policji za picie poza amfiteatrem - a przecież w każdym innym
normalnym mieście studenckim studenci moga sobie spokojnie wypic piwo w
miejscu "publicznym", bo piwo to - czy to się komuś podoba czy nie -
nieodzowny element kultury studenckiej i gwarant szaleonej zabawy). A juz
największą wpadką było zmarnowanie wielu fanom piłki nożnej pierwszej połowy
meczu Polaków na mundialu. Dobrze, że nie skończyło się to zamieszkami...
Pogoda tradycyjnie też była zła - ale to jedyny element, za który nie mozna
obwiniać organizatorów.
Coś mam przeczucie, że w tym roku będzie podobnie.Chociaż bardzo chciałbym,
aby nie było, bo bardzo mi zalezy na tym mieście i chciałbym, żeby studenci
mogli poczuć tu prawdziwą studencką atmosfere i przyjeżdżali tu na studia z
różnych stron Polski, usłyszawszy n.im. o super atmosferze tego miejsca.
Pozdrawiam białostockich żaków;)