Fachowiec, ale bezpartyjny

30.05.03, 14:29
Wyjaśnijcie głupiej owieczce dlaczego jak ktoś jest dobry, wdraża plan, który
przynosi pozytywne efekty, zna się na rzeczy i ma odpowiednie wykształcenie
jest gorszy od partyjnego znajomego/znajomej? Doprawdy nie mogę pojąć głębi
tej decyzji...

podaję za Kurierem Porannym, autor Z. Nikitorowicz

Fachowiec, ale bezpartyjny
Adam Kurluta nie będzie dyrektorem podlaskiego oddziału Narodowego Funduszu
Zdrowia. Na tym stanowisku SLD chce mieć swojego człowieka. Maria Niedźwiecka
zastąpi Adama Kurlutę na stanowisku dyrektora podlaskiego oddziału Narodowego
Funduszu Zdrowia. Taki wniosek do prezesa NFZ złożył Marek Strzaliński,
wojewoda podlaski i szef regionalnej SLD. - To błąd polityczny i
merytoryczny - uważa Mirosław Hanusz, przewodniczący podlaskiej Unii Pracy.

Adam Kurluta został dyrektorem Podlaskiej Regionalnej Kasy Chorych w 2001
roku w wyniku konkursu, który został ogłoszony po odwołaniu Jerzego Florysa.
Po objęciu stanowiska wdrożył z dobrym skutkiem program naprawczy i
powstrzymał zadłużanie się PRKCh.

Stowarzyszenie fachowców
- Adam Kurluta dał się poznać jako dobry fachowiec - ocenia Mirosław Hanusz. -
Bardzo dobrze kierował PRKCh, zwłaszcza kiedy się spojrzy, że jego
poprzednicy - Dariusz Wasilewski i Jerzy Florys odchodzili w atmosferze
skandalu.
1 kwietnia tego roku kasy chorych zostały zastąpione przez Narodowy Fundusz
Zdrowia, który ma regionalne oddziały w każdym województwie. Adam Kurluta
został pełniącym obowiązki dyrektora oddziału NFZ w Białymstoku.
Maria Niedźwiecka została wprowadzona do zarządu PRKCh przez Andrzeja
Gajewskiego, ówczesnego szefa radny nadzorczej kasy i wojewody białostockiego
w latach 1994-1997. Od 1 kwietnia Niedźwiecka jest p.o. wicedyrektora do
spraw medycznych.
Pod koniec marca tego roku Gajewski, w imieniu prezydium rady PRKCh, zgłosił
do wojewody Marka Strzalińskiego kandydaturę Niedźwieckiej na stanowisko
dyrektora tej instytucji. - Jest to najlepsza kandydatka, jaką mogłem
znaleźć, osoba bardzo dobrze przygotowana pod względem fachowym i
doświadczona - mówi Gajewski.
W ubiegły piątek Marek Strzaliński zgłosił do prezesa NFZ Aleksandra Naumana
kandydaturę Niedźwieckiej na dyrektora podlaskiego oddziału NFZ. Nominacja
nie została jednak podpisana, gdyż tego samego dnia Nauman został
zdymisjonowany przez premiera Leszka Millera.
Wojewoda pytany o wyjaśnienie swojego wniosku, odpowiada: - W ostatnich
okresie PRKCh była lepiej kierowana niż za poprzednich dyrektorów. Dlatego po
wysłuchaniu opinii marszałka Janusza Krzyżewskiego, wicewojewody Jerzego
Półjanowicza oraz po rozmowach z panem Kurluta i z panią Niedźwiecką uznałem,
że najlepszym rozwiązaniem będzie, kiedy oboje państwo pozostaną we władzach
podlaskiego oddziału NFZ - pani Niedźwiecka zostanie dyrektorem, a pan
Kurluta wicedyrektorem. Ten układ będzie dobry na te trudne czasy.
Wojewoda Strzaliński powiedział nam, że nominacja Niedźwieckiej zostanie
podpisana jeszcze w tym tygodniu.

Igranie losem
Adam Kurluta nie chce wypowiadać się w sprawie zmian personalnych w NFZ. -
Dyrektora oddziału Funduszu powołuje prezes Funduszu, dlatego nie będę w tej
sprawie wypowiadał się - mówi.
- Obecny dyrektor nadal powinien piastować to stanowisko - mówi Mirosław
Hanusz. - Program wyborczy koalicji SLD - UP mówił, że urzędników będziemy
oceniali według kompetencji, a nie przynależności partyjnej. Nawet
Włodzimierz Cimoszewicz na ostatnim zjeździe podlaskiej SLD ostrzegał przed
powrotem powiedzenia: dobry fachowiec, ale bezpartyjny.
Marek Strzaliński przyznaje, że zastrzeżenia w sprawie powołania
Niedźwieckiej i degradacji Kurluty miała koalicyjna Unia Pracy. - Jednak
sprawy Funduszy są zbyt ważne, żeby miały być przedmiotem do zdobywania
politycznych punktów - dodaje Strzaliński. - Nie należy poprawiać swojej
pozycji politycznej przez rozgrywki wokół Funduszu.
Hanusz nie zgadza się z zarzutem, że to UP upolitycznia sprawę powołania
dyrektora NFZ. - Nie wiem, dlaczego powołanie dyrektora NFZ było przedmiotem
negocjacji politycznych wewnątrz SLD - mówi Hanusz. - Z nami nikt nie
rozmawiał i jesteśmy zaskoczeni decyzją wojewody. Jest to błąd polityczny i
merytoryczny. To trochę wygląda na igranie losem ubezpieczonych. Po skandalu
z Aleksandrem Naumanem nie powinniśmy wywoływać kolejnego zamieszania.
Po odwołaniu Aleksandra Naumana p.o. prezesa NFZ został Mirosław Manicki.
Biuro prasowe NFZ nie odpowiedziało nam wczoraj, kiedy zostanie podjęta
decyzja w sprawie powołania dyrektor Niedźwieckiej.






    • ralston Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 30.05.03, 14:40
      saunne napisała:

      > Wyjaśnijcie głupiej owieczce dlaczego jak ktoś jest dobry, wdraża plan, który
      > przynosi pozytywne efekty, zna się na rzeczy i ma odpowiednie wykształcenie
      > jest gorszy od partyjnego znajomego/znajomej? Doprawdy nie mogę pojąć głębi
      > tej decyzji...
      >
      Dlatego, że wytworzyliśmy w kraju "kulturę" konsumowania zdobyczy politycznych.
      Krew mnie zalewa, bo to jako podatników, kosztuje nas masę pieniędzy przy
      każdej zmianie rządów. I mam na myśli nie tylko te, które trzeba natychmiast
      wydać na odprawy, ale również te mniej widoczne: ukryte pod mniejszą
      efektywnością tych którzy dopiero muszą się nauczyć pracy w nowym miejscu,
      ukryte w niekompetentnych działaniach "fachowców" bez umiejętności ale za to z
      klucza partyjnego...
      • saunne Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 30.05.03, 15:08
        Przeraża mnie to. Nie ma tygodnia żeby nie ujawniono jakiejś afery, skandalu,
        złodziejstwa. Do czego to wszystko zmierza?
        • marat_ Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 30.05.03, 15:17
          saunne napisała:

          > Do czego to wszystko zmierza?
          >

          Jak to powiedział Kaziuk w "Konopielce", gdy we wsi osuszyli bagno i zbudowali
          szkołę:
          - "O Matko Bosko - a na co to idzie?!!"
          • ralston Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 30.05.03, 15:33
            Afera goni aferę... już dawno takiego nasilenia nie było: Rywiny, łapówki za
            leki, ginące zboże, do tego plagiaty interpelacji poselskich... Przerażenie
            rzeczywiście ogarnia i wściekłość na przemian. Gdzie są elity? Czyżby
            rzeczywiście we wszystkich powstaniach wyginęły? Dramat...
            • Gość: ptica Re: Fachowiec, ale bezpartyjny IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 30.05.03, 23:38
              ralston napisał:

              > Afera goni aferę... już dawno takiego nasilenia nie było: Rywiny, łapówki za
              > leki, ginące zboże, do tego plagiaty interpelacji poselskich... Przerażenie
              > rzeczywiście ogarnia i wściekłość na przemian. Gdzie są elity? Czyżby
              > rzeczywiście we wszystkich powstaniach wyginęły? Dramat...

              Gdzie elity? sami sobie odpowiedzmy.To my wybieramy posłów ,radnych,a więc
              posrednio wojewodów,marszałków.To mysmy wybrali Tura na prezydenta.I nawet
              jeśli nie głosowalismy na tych akurat to...Czy napewno zrobilismy wszystko by
              wybrac własciwych?
              I nie chodzi mi o tą czy inna partie,czy opcje polityczną.
              W tymże artykule, wypowiedż Hanusza - po prostu przyzwoita(swoją drogą chyba go
              koledzy partyjni nie beda lubić) - swiadczy o tym ,że w prawie każdej partii,
              koalicji są ludzie "dorośli do elity".Z tego co wiem Hanusz tęz w ostatnich
              wyborach parlamentarnych kandydował.I co?
              przegrał z Basia C i innymi z lewicy, a ci głosu w tej sprawie z siebie nie
              wydadzą.Wszak narazić sie, to pewność nie wystawienia po raz kolejny na liste.
              Głosowałem na platforme.I co? Wygrał p.Zagórski ze Szczecina a paru przyzwoitych
              (Chojnowski, Bondaryk )dostało sladowe ilosci głosów.
              Ilu z Was komentujacych zostało w domu w dniu wyborów, bo "brzydze się
              polityką"?
              Ilu ...i tak dalej.
              dopóki o wyborze "elit" decydowc bedą babcie z karteczkami od ksiedza i aparat
              partyjny, dopóty elit z których bylibyśmy dumni się nie doczekamy.
              • agutka Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 31.05.03, 09:46
                Wiesz co Ptica???
                Święte słowa. Choć nie zgadzam się do końca, jednak masz chłopie rację!
              • ralston Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 31.05.03, 17:39
                Gość portalu: ptica napisał(a):


                > Gdzie elity? sami sobie odpowiedzmy.To my wybieramy posłów ,radnych,a więc
                > posrednio wojewodów,marszałków.To mysmy wybrali Tura na prezydenta.I nawet
                > jeśli nie głosowalismy na tych akurat to...Czy napewno zrobilismy wszystko by
                > wybrac własciwych?
                > I nie chodzi mi o tą czy inna partie,czy opcje polityczną.
                > W tymże artykule, wypowiedż Hanusza - po prostu przyzwoita(swoją drogą chyba
                go
                >
                > koledzy partyjni nie beda lubić) - swiadczy o tym ,że w prawie każdej partii,
                > koalicji są ludzie "dorośli do elity".Z tego co wiem Hanusz tęz w ostatnich
                > wyborach parlamentarnych kandydował.I co?
                > przegrał z Basia C i innymi z lewicy, a ci głosu w tej sprawie z siebie nie
                > wydadzą.Wszak narazić sie, to pewność nie wystawienia po raz kolejny na liste.
                > Głosowałem na platforme.I co? Wygrał p.Zagórski ze Szczecina a paru
                przyzwoityc
                > h
                > (Chojnowski, Bondaryk )dostało sladowe ilosci głosów.
                > Ilu z Was komentujacych zostało w domu w dniu wyborów, bo "brzydze się
                > polityką"?
                > Ilu ...i tak dalej.
                > dopóki o wyborze "elit" decydowc bedą babcie z karteczkami od ksiedza i
                aparat
                > partyjny, dopóty elit z których bylibyśmy dumni się nie doczekamy.


                Ani w domu nie zostałem, ani karteczek od księdza nie brałem, ale polityka
                zaczyna mnie coraz bardziej brzydzić... Czasami żałuję, że nie mieszkam w
                maleńkiej miejscowości, gdzie przynajmniej jest szansa znać człowieka, na
                którego się głosuje. Człowieka, a nie nazwisko na liście...
              • Gość: del Re: Fachowiec, ale bezpartyjny IP: *.bialystok.pl / 192.168.1.* 04.06.03, 09:39
                Chyba Hanusz to nie najlepszy przykład uczciwiści. Tzw. polityk lewicy-
                właściciel kiloku sklepów, któremu lezy na sercu dobro ludzi pracy. Lewicowy
                kapitalista a może kapitalistyczny lewocowiec.
            • Gość: knur Re: Fachowiec, ale bezpartyjny IP: *.pl 31.05.03, 18:26
              ralston napisał:

              > Gdzie są elity? Czyżby
              > rzeczywiście we wszystkich powstaniach wyginęły?

              Jest w tym duża doza prawdopodobieństwa. Ja do powstań dołożyłbym jeszcze Katyń
              i podziemia UB. Przecież to było kilkadziesiąt tysięcy samego nektaru
              intelektualnego, moim zdaniem.
        • Gość: rowerzyk Re: Fachowiec, ale bezpartyjny IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 30.05.03, 17:00
          saunne napisała:

          > Przeraża mnie to. Nie ma tygodnia żeby nie ujawniono jakiejś afery, skandalu,
          > złodziejstwa. Do czego to wszystko zmierza?
          >

          Bez przesady. Moim zdaniem nie dzieje sie wiecej niz kiedys, za to teraz dzieki
          mediom dla ktorych afery sa pozywka, kazda nawet mala afera urasta do rangi
          przekretu stulecia.
          • ralston Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 30.05.03, 17:11
            Rowerzyk to jakie są duże afery? A poza tym ja się nie godzę również i na małe
            afery. Różnica między tym, kto kradnie miliony a tym kto kradnie sto złotych
            jest taka, że ten pierwszy ma większe szanse na bezkarność...
            • Gość: rowerzyk Re: Fachowiec, ale bezpartyjny IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 30.05.03, 20:35
              ralston napisał:

              > Rowerzyk to jakie są duże afery?

              Duzo to taka o ktorej w mediach jest glosno przez dluzszy czas. A mala to taka
              o ktorej gazeta napisze raz, moze kilka :)

              > A poza tym ja się nie godzę również i na małe afery.

              Ja tez, ale za maluczki jestem i za slabe szkoly skonczylem zeby wiedziec co na
              to poradzic.

              > Różnica między tym, kto kradnie miliony a tym kto kradnie sto złotych
              > jest taka, że ten pierwszy ma większe szanse na bezkarność...

              Racja. Dodam, ze ten drugi ma wyzsza spoleczna szkodliwosc czynu, czy jak tam
              sie to nazywa :)
              Ale dosc bo to juz odchodzi od tematu watku.
    • inks Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 31.05.03, 01:21
      Mnie to już, po prostu, brakuje słów, oddam więc głos wieszczowi Muńkowi
      Staszczykowi: "Mamy super rząd i superprezydenta, ci wszyscy ludzie to
      wspaniali fachowcy, jest super, jest super, więc o co Ci chodzi, jest super,
      jest super, więc o co Ci chodzi???" Gdyby rzeczy, które teraz dzieją się w
      trzech urzędach -wojewódzkim, marszałkowskim i miejskim wydarzały się w roku
      dajmy na to 1988 to dochodziłoby w ich okolicy do nieustających manifestacji,
      protestów i wieców. A obecnie... obecnie jako społeczeństwo, jako społeczna
      suma braku przyzwolenia na brak przywoitości łamanie zasad jesteśmy już
      nieobecni... Ty, My, ale i Ja. Ale to nic: Najważniejsze, że ceny połączeń w
      telefoniach komórkowych znowu spadają i zamiast sms-ów będą mms-y!!!
    • Gość: koń_co_lubi_owies Re: Fachowiec, ale bezpartyjny IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 31.05.03, 14:10
      Banda złodziei ot co!
      • Gość: del Re: Fachowiec, ale bezpartyjny IP: *.bialystok.pl / 192.168.1.* 04.06.03, 09:45
        Najlepsze podsumowanie calj "dyskusji" i "opinii". Krótkie, treściewe a zawiera
        najwięcej.
    • alzb Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 02.06.03, 19:53
      szkoda najwieksza,że przez takie zachowania "polityków" wkrótce znajadziemy sie
      pod rządami Lepperów ,giertychów i kaczyńskich...
      • ralston Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 02.06.03, 19:59
        Niestety ryzyko tego nieustannie rośnie... Tym bardziej, że w ostatnich latach
        cos koło ćwierć miliona osób opuściło Polskę. Zakładam, że najczęściej byli to
        ci najbardziej operatywni, znający języki obce itp. Im więcej ich będzie
        uciekać, tym więcej głosów w wyborach pochodzić będzie od tych
        sfrustrowanych... A ci często wybierają sobie podobne elity z Samoobrony...
        • saunne Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 02.06.03, 20:14
          ralston napisał:

          > Niestety ryzyko tego nieustannie rośnie... Tym bardziej, że w ostatnich
          latach
          > cos koło ćwierć miliona osób opuściło Polskę. Zakładam, że najczęściej byli
          to
          > ci najbardziej operatywni, znający języki obce itp. Im więcej ich będzie
          > uciekać, tym więcej głosów w wyborach pochodzić będzie od tych
          > sfrustrowanych... A ci często wybierają sobie podobne elity z Samoobrony...

          I to dopiero będzie chichot historii... władza chłopsko - robotnicza.

          I jeszcze mała dygresja: o nasze zdrowie dbają lekarze (ludzie wykształceni), w
          większości firm szuka się obecnie do pracy absolwentów wyższych uczelni, w
          bankach - podobnie, można by tak wymieniać długo, ale rządzić nami (stanowić
          prawo!!!) mogą nawet analfabeci, byleby tylko stać ich było na kampanię
          wyborczą... Paranoja?
          • ralston Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 02.06.03, 20:18
            saunne napisała:


            > I to dopiero będzie chichot historii... władza chłopsko - robotnicza.
            >
            > I jeszcze mała dygresja: o nasze zdrowie dbają lekarze (ludzie wykształceni),
            w
            >
            > większości firm szuka się obecnie do pracy absolwentów wyższych uczelni, w
            > bankach - podobnie, można by tak wymieniać długo, ale rządzić nami (stanowić
            > prawo!!!) mogą nawet analfabeci, byleby tylko stać ich było na kampanię
            > wyborczą... Paranoja?
            >
            Ożesz Ty :)... ale mnie uderzyła celność tego spostrzeżenia... Nigdy do tej
            pory w ten sposób o tym nie myślałem. Jest to paranoja, kiedy taka posłanka
            jedna z drugą interpelacji sama napisać nie potrafi, tylko ściąga od kolegi z
            innego ugrupowania... Żenada...

            • saunne Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 02.06.03, 20:37
              ralston napisał:

              > saunne napisała:
              >
              >
              > > I to dopiero będzie chichot historii... władza chłopsko - robotnicza.
              > >
              > > I jeszcze mała dygresja: o nasze zdrowie dbają lekarze (ludzie wykształcen
              > i),
              > w
              > >
              > > większości firm szuka się obecnie do pracy absolwentów wyższych uczelni, w
              >
              > > bankach - podobnie, można by tak wymieniać długo, ale rządzić nami (stanow
              > ić
              > > prawo!!!) mogą nawet analfabeci, byleby tylko stać ich było na kampanię
              > > wyborczą... Paranoja?
              > >
              > Ożesz Ty :)... ale mnie uderzyła celność tego spostrzeżenia...

              a dziękuję (choć wolałabym nie mieć okazji do takich spostrzeżeń). Złość mnie
              chwyta jak czytam sobie różne ustawy i znajduję takie kwiatki jak dwie
              definicje konsumenta (posłowie znowelizowali kodeks cywilny, ale już o ustawie
              o ochronie konkurencji i konsumentów zapomnieli... i stara definicja obowiązuje
              nadal...). A jak się u nas dostosowuje polskie prawo do unijnego? Ano zrzyna
              się po prostu definicje i sformułowania zawarte w dyrektywach Rady Europy (to
              nic, że państwa członkowskie i kandydackie mogą i powinny brać pod uwagę własne
              odrębności).
              Kolejny kwiatek art. 504 kc (już wiem o co w nim chodzi - musiałam sobie
              rozrysować to na kartce...):

              "Art. 504. Zajęcie wierzytelności przez osobę trzecią wyłącza umorzenie tej
              wierzytelności przez potrącenie tylko wtedy, gdy dłużnik stał się wierzycielem
              swego wierzyciela dopiero po dokonaniu zajęcia albo gdy jego wierzytelność
              stała się wymagalna po tej chwili, a przy tym dopiero później aniżeli
              wierzytelność zajęta."

              O paranoji w ustawach podatkowych i ordynacji podatkowej nawet nie wspominam...
              nóż się otwiera na samą myśl. Do tego ciągłe nowelizacje, zmiany... (wystarczy
              15 (!) posłów, żeby wyjść z inicjatywą ustawodawczą...).

              Nigdy do tej
              > pory w ten sposób o tym nie myślałem. Jest to paranoja, kiedy taka posłanka
              > jedna z drugą interpelacji sama napisać nie potrafi, tylko ściąga od kolegi z
              > innego ugrupowania... Żenada...
              >

              Żenada to mało powiedziane, ale jak kwiat (ponoć) SLD pyta o to czy korytarze
              biegną w pionie czy w poziomie... to co tu się dziwić... Ludzie! Trzeba prawo
              kandydowania obwarować cenzusem wykształcenia (minimum średniego), bo motłoch i
              idioci będą dalej nami rządzić... Ehhh
              • ralston Re: Fachowiec, ale bezpartyjny 02.06.03, 22:16
                saunne napisała:


                > Żenada to mało powiedziane, ale jak kwiat (ponoć) SLD pyta o to czy korytarze
                > biegną w pionie czy w poziomie... to co tu się dziwić... Ludzie! Trzeba prawo
                > kandydowania obwarować cenzusem wykształcenia (minimum średniego), bo motłoch
                i
                >
                > idioci będą dalej nami rządzić... Ehhh
                >
                No to wykształcenie nie załatwi sprawy. Zdaje mi się, że kwiat wykształcenie
                jakieś posiada i nawet jak widać geometrię nieeukledisową studiować musiał :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja