Dodaj do ulubionych

jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku?

IP: *.chello.pl 16.07.07, 15:18
to pytanie mojego przyjaciela, ja zdębiałam, bo poza chłamem, jakim jest 10-
min. spacer po parku branickich i karkołomnym sileniu się na zwiedzanie
kościołów i cerkwii na przemian z obejrzeniem niby-starówki w postaci skweru
trzy na trzy i 10 m. deptaka, to pozostaje jeszcze wywieźć do białowieży i
pokazać żubra i świnię, potem nakarmić smalcem w kiermusach, mogę jeszcze
pospacerować po syfiastym podmiejskim lesie i wynająć firme ochroniarską.
a co z życiem nocnym? to jest włoch, jak mu wytłumaczę, że życia po prostu
nie ma, nawet jak jest 25 st.? co powiem, jak wyjdę w sobotę o 22 na lipową?
jeszcze nie przyjechał, już się wstydzę.
może ratunkiem byłaby jakaś kręgielnia, porządne kino, miejsce gdzie można
się zabawić, fajny lokalik, regionalne specjały, przede wszystkim
zarezerwowanie hotelu na poziomie,
brawo białystok, lato w pełni, a u tutaj jak zwylke noc i białe niedźwiedzie
jak zwykle zajęci WAŻNYMI problemami: ten polak ten ruski, ten katolik, ten
coś tam, no i odwieczny problem to brak lotniska, dojazdów i wszystkiego, ale
co tam turysta, nawet jak go złapiecie, to zwieje
Obserwuj wątek
    • Gość: bstok Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.csk.pl 16.07.07, 15:30
      Czy Twój lekarz psychiatra pozwolił Ci znów używać komputera?
      Naprawdę bawią Cię te infantylne teksty?
      • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 16.07.07, 15:42
        czy żeby mieć pomysł na zapraszanie gości do b-stoku trzeba rzeczywiście zgody
        psychiatry? dzięki za sugestie bstok
        • Gość: bstok Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.csk.pl 16.07.07, 15:47
          Ja napisałem po prostu o Twoich postach, których jedynym celem jest podkreślanie
          tego jaką dziurą jest Białystok.
          Naprawdę bawi Cię to?
    • nekroskop88 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 15:35
      to się stąd wyprowadź
      • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 16.07.07, 15:46
        już to zrobiłam, ale stąd pochądzę i dalej świecę oczami przed każdym, kto chce
        tu zajrzeć, druga odpowiedź i nic.
        może na radzymińskiej obwodówce na miejscu reklamy media... powinna być
        reklama "jedziesz do b-stoku?-co robisz ty idioto!"
        • Gość: x Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: 212.244.211.* 16.07.07, 15:49
          ważniejsze od miasta, jest towarzystwo, w którym się przebywa... może dlatego musisz świecić oczami.
          • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 16.07.07, 15:55
            jeżeli towarzystwo godne jest ruszenia na zapyzaiłą północ w środku lata, to o
            mnie się nie martw, chciałabym jednak spędzić chociaż odrobinkę czasu poza
            domem, a tu, no właśnie, wychodzisz z domu i chcąc nie chcąc jednak świecić
            musisz, nie będę robiła za całą białostocką promocję, może lepiej przywieźc z
            lotniska, zasłonić po drodze szyby i zostać w domu przez kilka dni.
            • jdbad Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 15:59
              Słuchaj Meg, nie uważam Białegostoku za perłę w koronie,ale przesadzasz. Może
              tak zajrzyj do programów różnych galerii i muzeów. Co do życia, a w zasadzie
              jego braku po 22 to znowu przesadzasz. Można miło i przyjemnie czas spędzic w
              różnych knajpkach i o nocnej porze. Czy to wina Białegostoku, że o tym nie
              wiesz?
        • nekroskop88 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 15:49
          może lepiej "Białystok - nie dla idiotów"
          • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 16.07.07, 15:56
            chciałoby się
            • Gość: bstok Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.csk.pl 16.07.07, 16:00
              A tak swoją drogą to naprawdę nie potrafiłabyś zorganizować mu czasu w
              Białymstoku i okolicach?
              Nie znalazłabyś hotelu na poziomie?
              • nutopia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 16:02
                Gość portalu: bstok napisał(a):

                > A tak swoją drogą to naprawdę nie potrafiłabyś zorganizować mu czasu w
                > Białymstoku i okolicach?
                > Nie znalazłabyś hotelu na poziomie?


                no proooszę cię, przeciez to nędzna prowokatorka ...
        • nutopia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 15:57
          Gość portalu: meg napisał(a):

          > już to zrobiłam, ale stąd pochądzę i dalej świecę oczami przed każdym, kto
          chce
          >
          > tu zajrzeć, druga odpowiedź i nic.
          > może na radzymińskiej obwodówce na miejscu reklamy media... powinna być
          > reklama "jedziesz do b-stoku?-co robisz ty idioto!"


          nie możesz zapomnieć, co...?:/
    • nutopia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 15:58
      tak światowa kobieta z ciebie meg... zaproś go do Paryża powiedz, że tam się
      urodziłaś i problem z głowy
      przy odrobinie szczęścia nie zauwazy tej słomy z butów
      • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 16.07.07, 16:19
        no, niestety, już tam kiedyś czarowałam o białymstoku, miałam nadzieję, że
        białystok znajdzie chociaż pomysł na folder reklamowy i teraz mam za swoje,
        wstydzę się, nie wiem jeszcze czy za kłamstwa, czy za beznadziejne miasto, ale
        zobacz, jaka to ciekawostka: każdy na mnie napada i nikt nie ma nic sensownego
        do zaproponowania w kwestii pomysłów na zwiedzanie
        jeszcze 20 lat temu moi krewni mogli wytłumaczyć gościom z tzw. zachodu, że
        komuna itp, ale szczerze mówiąc od tamtej pory zmieniły sie w b-stoku jeżeli
        już to tylko sklepy, chyba nie sądzisz, że ..
        po prostu wywiozę człowieka z rodziną do krakowa albo gdańska, mam więcej do
        powiedzenia na temat obcego miasta niż powiedzmy swojego. ale wstyd, białystok,
        po cholerę wam lotnisko???
        • jdbad A co to jest wg. ciebie, meg? 16.07.07, 16:22
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=65985423&a=65987772
          • Gość: meg Re: A co to jest wg. ciebie, meg? IP: *.chello.pl 16.07.07, 16:30
            wg mnie to program, o który walczy miasto, nie artyści, rozrywka na pół
            godziny,
            a ludzie chcą odetchnąc, zgłębić duszę miasta, regionu, żyć tym miejscem,
            chłonąć atmosferę, nie to, co ktoś łaskawie im zaserwuje w sezonie. możesz sie
            tu burzyć,
            ale nie podpowiedziałeś niczego,
            jeszcze jakiś czas temu mogłam być niezorientowaną lalą, której ktoś coś
            podpowiada, ale teraz wyłazi wielkie NIC z każdego, kto się tu wypowiada.
            WIELKIE NIC, NUDAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
            • jdbad Re: A co to jest wg. ciebie, meg? 16.07.07, 16:32
              wiesz co, pleciesz bzdury i tyle. Koniec rozmowy, bo czsu szkoda.
            • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: A co to jest wg. ciebie, meg? 16.07.07, 16:58
              O co Ci chodzi, bo zaczynasz coraz bardziej pieprzyć bez sensu.
        • Gość: bstok Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.csk.pl 16.07.07, 16:24
          Ty naprawdę masz coś nie tak z głową skoro porównujesz Białystok do Gdańska i
          Krakowa.
          • Gość: MARTM! Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.07.07, 16:30
            jakiś czas temu prosiłem o przedstawienie małego sprawozdania z tematów, które
            miałaś założyć na innych forach
            można prosić o linki ? (z czystej ciekawości opinii mieszkańców innych ludzi)
            • Gość: MARTM! Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.07.07, 16:41
              > można prosić o linki ? (z czystej ciekawości opinii mieszkańców innych ludzi)

              miało być opinii mieszkańców innych miast! :)
        • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 16:57
          Masz naprawdę problemy.

          Ciekawe co Ty będziesz robić w knajpach w Gdańsku?? W Białymstoku się tego nie
          zrobi, bo jak sugerujesz, w tym mieście nie ma żadnej knajpy otwartej po 22.
          Hot-cafe jak wiadomo zamykają o tej godzinie.

          Chciałem poinformować, że Białystok posiada hotele, posiada kręgielnię i ciekawe
          lokalne, jak wspominane Kiermusy czy Nadawki. Jest też wspominana przez Ciebie
          Białowieża. Są meczety w Kruszynianach i Bohonikach. Tak starych meczetów tfuj
          Włoch w Italii nie uświadczy.
          • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 17.07.07, 16:59
            > jak wspominane Kiermusy czy Nadawki. Jest też wspominana przez Ciebie
            > Białowieża. Są meczety w Kruszynianach i Bohonikach.
            tak się składa, że wymienione miejsca to raczej nie białystok, pacanie, wywieźć
            mogę każdego i wszędzie, ale co zrobić, jak ktoś sie uprze na
            białystok???????????????????????????????????????????????????????????????????????
            ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
            ajajajajajajajajajaj, jakie fajne miejsce wypadowe. czyżby okoliczne wiochy ze
            swymi chatynkami miały wiecej do zaoferowania niż stolica
            województwa?????????????????????????????????????????????????????????????????????
            ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        • nekroskop88 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 17:02
          > każdy na mnie napada i nikt nie ma nic sensownego
          > do zaproponowania w kwestii pomysłów na zwiedzanie

          przychodzisz na to forum, rozdziawiasz mordę jak zwykle i liczysz, że ktoś ci
          coś doradzi? :/
          • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 17.07.07, 17:01
            nekroskop-dyżyrny niedoceniony, o takiej mordzie jak moja możesz sobie pomarzyć
        • koczisss Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 20.07.07, 23:57
          Nikt rzeczowo Ci nie odpowiada, bo na takie idiotyczne, prowokacyjne teksty w
          sposób normalny nie sposób odpowiedzieć!
          • koczisss Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 20.07.07, 23:57
            Acha, nazwy miejscowości pisze się z dużej literki, we wsiawie nie nauczyli?
    • Gość: mużyk Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.indymedia.org 16.07.07, 16:36
      A kudy to po nocy się szlajać, i to jeszcze z Włochem!!!
      Zachciało się, ha :)))
      Połóż swojego Włocha grzecznie spać a w niedzielę zabierz naaamsze... :)))
      Pokaż białostocki lud katolicki - ewenement na skalę conajmniej europejską...
      Jak już zobaczy owieczki, możecie pojechać w teren - tam pokażesz mu resztę
      trzody oraz krowy...
      Miłej kanikuły!
      • drzazgarz Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 17:06
        Ciekawa dyskusja. Wynika z niej niezbicie, że to wina katolików, że Białystok to
        takie miejsce pełne trzody, ale nie wszystkim wolno tak twierdzić, tylko
        niektórym. Meg np nie może niczego napisać bo zaraz na nią napadną, że obraża
        Białystok.

        Oczywiście winny jest katolicyzm, który jest ewenementem (!!!) na skalę
        europejską. Gdyby Białystok był ateistyczno-prawosławny, (jak reszta Europy???)
        to od razu miasto zostałoby perłą świata.

        Ja nie wiem, Meg, bo jak mam wolny czas, to wyjeżdżam z Białegostoku na łono
        natury. Dam ci radę, Meg. Jak chcesz czegoś się tu dowiedzieć, to:

        1. Zmień nick, bo zawsze cię napadną i będą ci wmawiać, że obrażasz Białystok i
        jego mieszkańców.

        2. Zadając pytanie nie zapomnij zaatakować katolików. Jeżeli zaś zmienisz nick a
        pytanie będzie brzmiało np - "Co można pokazać turyście w tym zacofanym
        białostockim katolandzie", to taki niekroskop będzie się dwoił i troił
        dostarczając informacji, rad i linków.

        A teraz poważnie. Nie przejmuj się, Meg, bądź sobą i unikaj zakłamania
        konformizmu i konformistów, traktuj ich z wyższością, bo sama widzisz, że na to
        zasługują.

        • nekroskop88 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 17:17
          Łoj, wszystko wiedzący drzazgarzu skoroś taki mądry to doradź księżniczce co
          może pokazać przyjacielowi, a nie pieprzysz trzy po trzy
          • drzazgarz Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 18:30
            nekroskop88 napisał:

            > Łoj, wszystko wiedzący drzazgarzu skoroś taki mądry to doradź księżniczce co
            > może pokazać przyjacielowi, a nie pieprzysz trzy po trzy

            Już Idzikczortu wspomniał - muzeum wsi. Od siebie jeszcze dodam ładny park i
            podświetlane kolorowe fontanny, bo znowu włączyli, tylko nie rozumiem czemu nie
            podświetlają codziennie. Fontanny są naprawdę niebrzydkie, można spotkać świeżo
            zaślubione pary ale zawsze jest ryzyko, że spotka się jakieś żałosne rzucające
            mięsem chwiejostwo.
        • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 17.07.07, 17:07
          miałam zamiar zadać to samo pytanie dwa razy pod różnym nickiem, pewnie gdybym
          nie pojawiła się jako meg, cała rzesza świeciłaby oczami teraz przede mną,
          haha, już pamiętam ten strach, jak zapowiedziałam, ze na innych forach zapytam
          o opinie na temat miasta
          prawdę mówiąc już dawno mam zarezerwowane hotele i plan uwzględniający
          białystok na pół dnia (nie za dużo?)
      • Gość: idzikczortu Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.sub-66-174-92.myvzw.com 16.07.07, 17:29
        Ale dostalo sie tu tej biednej "Meg"!
        A kropke nad i postawil prymitywek co to zgrywa swiatowca pomniejszajac
        swoja "madrosc" nazwa, och jakze odpowiednia - "muzik"; madrala ktory probuje
        dolozyc "za katolicki tradycjonalizm", ni mniej ni wiecej tylko, calemu ludowi
        Podlasia. Poprostu kwintesencja durnia.
        A teraz ad rem "Meg"; sa krytyki glupie i sa krytyki konstruktywne. Glupia, gdy
        ktos krzyczy na ulomnego: Ty lamago jedna! Konstruktywna, gdy ktos widzac
        zasmiecony pokoj mowi: Leniu, a moze bys tak posprzatal? Krytyka "Meg" jest
        zdecydowanie ta konstruktywna, choc jak kazda krytyka - malo przyjemna.
        Bylem miesiac temu w Bialymstoku i czasu mi braklo by wszystkie ciekawsze
        miejsca "obskoczyc" ale, ja Bialystok znam. Ja tez wiem skad mozna bylo sie
        wybrac do roznych miejsc PKS-em i jak wrocic na czas (wcale nie takie latwe
        przedsiewziecie!). I wlasnie w czasie pobytu zdziwiony bylem brakiem jakiegos
        urzedu ktory by przygotowal propozycje trasy zwiedzania miasta i koordynowal
        dowozy jakims srodkiem transportu. Np., ciekawy skansen architektury podlaskiej
        wsi nie ma zadnego skoordynowanego dojazdu; ja pojechalem taksowka i musialem
        umowic sie na powrot. I t.d., i t.p. Tak wiec dosc juz bicia w "Meg" a raczej
        trzeba spojrzec na nowo na problem sprzedazy wizerunku miasta.
        • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 17.07.07, 11:11
          Podobnie jak Ty zacznę od przydługiego wstępu. Otóż procedura polskiego 9 i nie
          tylko polskiego sejmowania) zna instytucję wotum nieufności. Przy tym dzieli się
          na konstruktywne i niekonstruktywne.
          Jeżeli poznasz różnicę między jednym a drugim, to zrozumiesz, że teksty meg nie
          miały w sobie nic konstruktywnego. Poza narzekaniem nie do końca wiadomo na co.
          Czy chodziło jej o to, że tu ludzie w dzień pracują, dlatego się po ulicach do 2
          w nocy nie szwędają, jak Hiszpanie?? Czy o to, że nie jesteśmy drugą Warszawą,
          albo nawet Krakowem?? Czy może o to, że meg ma kompleksy??? Bo ja z jej postu
          mogłem się jedynie dowiedzieć, że ostatni lokal zamykają o godzinie 22. A w
          Kiermusach dają smalec. Fakt, że bylem tam tylko raz, ale smalcu nie jadłem.
          Może i go serwują, a biedna meg wolałaby sushi, pizza i suflet, jak w Rzymie.
          • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 17.07.07, 17:13
            białostockie lokale, proszę ciebie, niech będą sobie otwarte do rana, w dymie z
            małolatami się nie bawię
            • nekroskop88 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 17.07.07, 17:19
              Dlaczego? Reprezentujesz ten sam poziom co panienki z Premiery.
        • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 17.07.07, 17:12
          sensowny dojazd pekaesem do skansenu, no nieźle, brawo białystok za działające
          autobusy:)))))))))
          • nekroskop88 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 17.07.07, 17:19
            Poszukaj torbo jedna zanim coś debilnego napiszesz. Do skansenu dojeżdża
            autobus miejski.
            • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 17.07.07, 17:21
              > Poszukaj torbo jedna zanim coś debilnego napiszesz. Do skansenu dojeżdża
              > autobus miejski.

              no to tym bardziej gratulacje
          • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 18.07.07, 18:40
            Ty po prostu masz ochotę się przyczepić do wszystkiego. Bez argumentów.
            • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 18.07.07, 19:26
              wszystkiego, nie pochlebiaj sobie za bardzo, czepiam się niczego, niczego,
              którego częścią integralną jesteś ty sam
              • Gość: bstok Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.csk.pl 18.07.07, 19:44
                Meg, Białystok nie jest miastem turystycznym i nigdy nim nie będzie, bo nie ma
                tu takich atrakcji jak w Augustowie, czyli jeziora i tłumów turystów nad nim
                wypoczywających.
                Nie ma tu też wielu zabytków, ale to chyba nie jest wina mieszkańców tego
                miasta, więc nie rozumiem o co masz do nas pretensje.
                • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 19.07.07, 17:09
                  Meg ma pretensje o swoje kompleksy, ale za to powinna winić rodzinę i środowisko
                  w którym dorastała.
                  • drzazgarz Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 19.07.07, 17:21
                    spiacy_z_otwartymi_oczami napisał:

                    > Meg ma pretensje o swoje kompleksy, ale za to powinna winić rodzinę i środowisk
                    > o
                    > w którym dorastała.

                    Jesteś synem szeptuchy, nowym prorokiem czy jasnowidzem, bo na dżentelmena to mi
                    raczej nie wyglądasz. Odpocznij synku trochę, pojedź nad siemianouku, bo coś
                    bredzisz i straciłeś kontakt z rzeczywistością.

                    Prawda jest taka, że gó-wmo wiesz o Meg i jej rodzinie i tak tylko sobie ujadasz
                    i próbujesz za nogawkę chwycić.
                    • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 21.07.07, 11:59
                      Zenuś daj se sianka, bo jak zwykle pierniczysz. Pogadaj sobie z latarnikami.
                      Twój poziom.
    • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 16:53
      Co za pieprzenie głupot.
      Białystok nocą nie jest bardziej przydupiasty niż litewskie Kiejdany.
      • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 17.07.07, 17:15
        > Białystok nocą nie jest bardziej przydupiasty niż litewskie Kiejdany.

        ale jednak przydupiasty
        • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 17.07.07, 19:19
          Wszystko zależy od punktu widzenia. Musisz się przygotować na to, że nie
          jedziesz do Vegas.
    • stefan.bialystok Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 16:56
      A coś było jeszcze między Tobą, a tym Włochem ;)))) ?
      • drzazgarz Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 17:12
        stefan.bialystok napisał:

        > A coś było jeszcze między Tobą, a tym Włochem ;)))) ?

        A co ty taki po ubecku wścibski, ZŁODZIEJU SYGNATUREK ? Ach te stare nawyki!
        • stefan.bialystok Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 17:19
          Teraz jest fajnie? Nie mogłeś napisać pod spodem swojej sygnaturki, że "Reserved by drzazgarz"? A co do meritum dyskusji: dlaczego dla mieszkańców Warszawki jednym z kryteriów muszą być kino z multipleksem i kręgielnia? Czyżby za bardzo się wczuli w role mieszkańców naszej wspaniałej stolicy do której musimy wpłacać ostatni grosz z podatków?
          • drzazgarz Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 17:50
            stefan.bialystok napisał:

            > Teraz jest fajnie? Nie mogłeś napisać pod spodem swojej sygnaturki, że "Reserve
            > d by drzazgarz"? A co do meritum dyskusji: dlaczego dla mieszkańców Warszawki j
            > ednym z kryteriów muszą być kino z multipleksem i kręgielnia? Czyżby za bardzo
            > się wczuli w role mieszkańców naszej wspaniałej stolicy do której musimy wpłaca
            > ć ostatni grosz z podatków?

            Nie musiałem pisać "reserved by drzazgarz" by według prawa OPUBLIKOWANA przeze
            mnie na tym forum wypowiedź była moją własnością a twoje działanie plagiatem.
            Koniec.

            Myślę też, że nie zmienicie w ten sposób opinii białostoczanki Meg o swoim
            mieście a wręcz przeciwnie tylko ją utwierdziliście w jej opinii. Co innego
            gdyby ktoś podał jakieś ciekawe jego zdaniem miejsca czy imprezy.
            • Gość: bstok Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.csk.pl 16.07.07, 18:10
              Drzazgarz ja mógłbym podać jakieś ciekawe miejsca czy imprezy, ale jaki to da
              efekt? Meg pewnie napisze, że to i tak nie to samo co Warszawa, bo nie ma tutaj
              galerii handlowych i kin, nie ma hoteli i knajp, a po 22 na Lipowej nikogo nie ma.

              Poza tym Meg doskonale wie gdzie mogłaby zaprowadzić gościa z Włoch, jednakże
              swoim postem chciała tylko i wyłącznie sprowokować innych użytkowników forum.
              • drzazgarz Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 16.07.07, 21:39
                Gość portalu: bstok napisał(a):

                > Drzazgarz ja mógłbym podać jakieś ciekawe miejsca czy imprezy, ale jaki to da
                > efekt? Meg pewnie napisze, że to i tak nie to samo co Warszawa, bo nie ma tutaj
                > galerii handlowych i kin, nie ma hoteli i knajp, a po 22 na Lipowej nikogo nie
                > ma.
                >
                > Poza tym Meg doskonale wie gdzie mogłaby zaprowadzić gościa z Włoch, jednakże
                > swoim postem chciała tylko i wyłącznie sprowokować innych użytkowników forum.

                Nie zgadzam się z tobą, ale cenię twoją szczerość. Nie wiem jednak dlaczego tak
                na Meg napadacie. Szczególnie obecność jednej inteligentnej w miarę obiektywnej
                moim zdaniem osoby w tym towarzystwie tak mnie zaskoczyła, że długo nie reagowałem.

                Wbrew pozorom nie uważam się za nieomylnego. Moja logika i wychowanie kazały mi
                stanąć w obronie napadniętej sympatycznej dziewczyny bez żadnych podtekstów
                ideologicznych (rzadko, ale nawet mi to się zdarza). Jeżeli się mylę, to niech
                ktoś mnie oświeci.
                • Gość: bstok Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.csk.pl 16.07.07, 22:24
                  Na Meg może i rzeczywiście "napadliśmy", ale nie było to spowodowane tylko tym
                  postem, ale jej wcześniejszymi wypowiedziami na tym forum.

            • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 17.07.07, 17:19
              > Myślę też, że nie zmienicie w ten sposób opinii białostoczanki Meg o swoim
              > mieście a wręcz przeciwnie tylko ją utwierdziliście w jej opinii. Co innego
              > gdyby ktoś podał jakieś ciekawe jego zdaniem miejsca czy imprezy.


              brawo, dokładnie ten sam wniosek
              • bromden1 No tak ale 17.07.07, 19:01
                czy osobie takiej jak meg wypada polecać wizytę w BTL albo w galerii Arsenał?
                przecież dla niej świat kończy się na kręgielni i pseudosushi. aha i żeby można
                było chlać całą noc w knajpie (biedaczka nie wie nawet, że tu można). przy
                takich preferencjach mówi się "pas"
      • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 17.07.07, 17:17
        to, że nasza rodzina zaprzyjaźniła się z jego rodziną pewnego razu na
        wakacjach, bez tanich podniet, jeżeli uderzasz w ten deseń
    • Gość: hrabia Bstok: Centrum rusofobii IP: *.chilan.net 16.07.07, 17:13
      rozwiodłeś się z prawosławną żonką ??
      dziadka wywieźli na Sybir ??
      ojciec nie dostał żadnej posady za komuny ??
      jesteś zwyczajny partacz i nieudacznik ??

      Jeśli choć na jedno pytanie odpowiesz tak to Bstok jest wymarzonym miastem dla
      ciebie, tu jad na ruskich toczy się strumieniami, wypełnia każdą dziurę w
      ścianie i chodniku, tu każdemu niepowodzeniu winne są ruskie, wszak to komuna
      wpędziła miasto w nędzę, bo przed wojną tu było ho ho, niektóre wioski to nawet
      sławojki miały...
      • drzazgarz rusofobia - racjonalna postawa. 16.07.07, 17:36
        Gość portalu: hrabia napisał(a):

        > rozwiodłeś się z prawosławną żonką ??
        > dziadka wywieźli na Sybir ??
        > ojciec nie dostał żadnej posady za komuny ??
        > jesteś zwyczajny partacz i nieudacznik ??
        >
        > Jeśli choć na jedno pytanie odpowiesz tak to Bstok jest wymarzonym miastem dla
        > ciebie, tu jad na ruskich toczy się strumieniami, wypełnia każdą dziurę w
        > ścianie i chodniku, tu każdemu niepowodzeniu winne są ruskie, wszak to komuna
        > wpędziła miasto w nędzę, bo przed wojną tu było ho ho, niektóre wioski to nawet
        >
        > sławojki miały...

        Co do wycieczek w sferę mojej prywatności, to odpowiedź mam jedną na wszystkie
        pytania - to moja sprawa i nic tobie do tego.

        Co do rusofobii, to jest to jak najbardziej racjonalna postawa. W tej chwili
        tylko Rosja i jej imperialistyczna polityka jest zagrożeniem dla przyszłego
        rozwoju i wolności narodu polskiego. Tylko głupcy twierdzą, że imperium Putina
        Polsce nie zagraża. Historia nauczyła nas, by dmuchać na zimne. Odróżniam jednak
        niechęć do rosyjskiego imperium, jej elit od obojętnego stosunku do przeciętnego
        zniewolonego przez putinowską propagandę Rosjanina.
        • bromden1 Re: rusofobia - racjonalna postawa. 17.07.07, 19:20
          hrabia powinien pojechać do petersburga i po drodze poczekać na granicy
          rosyjsko- estońskiej. to mu zmieni ogląd sytuacji. rosji nie można ufać
    • Gość: zenon Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 22:10
      niech jego przywiezie do nas do wsi Soce, jak jedzie do Białowiezy. U nas
      fajnie pomalowane domy i okiennicy
    • bromden1 O, nasza meg się odnalazła 17.07.07, 12:21
      cóż jeśli ktoś za jedyną atrakcję okolicy uważa nowobogackie kiermusy z ich
      lurą o nazwie "podpiwek" to faktycznie nie ma czego szukać w białymstoku. a tym
      bardziej jeśli ktoś myli atrakcje turystyczne z kręgielnią to jest stracony
      jeszcze bardziej. niestety mam dla ciebie meg kiepskkie wieści. mamy już sushi.
      wkrótce będzie multipleks a nawet kręgielnia. fajne lokaliki też już są (trzeba
      po prostu ruszyć cztery litery). kuchnia regionalna też jest. sądzę, że ty po
      prostu wypowiadasz się i sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia. może
      po prostu odwiedziłabyś białystok? lektura tego forum może być myląca...
      • Gość: meg Re: O, nasza meg się odnalazła IP: *.chello.pl 17.07.07, 17:25
        wkrótce...........słyszę to od kilkunastu lat.
        wkrótce to przyjedzie do nas facet, który był w białymstoku ostatnio w 1986.
        chce zobaczyć co sie zmieniło, myślisz, że będzie miło zaskoczony, że nic?
        • nekroskop88 Re: O, nasza meg się odnalazła 17.07.07, 17:26
          wystarczy, że zobaczy co się buduje, a ostatnio buduje się sporo
          • Gość: meg Re: O, nasza meg się odnalazła IP: *.chello.pl 17.07.07, 17:28
            a cóż takiego się buduje, co warte jest odwiedzenia?
            • nekroskop88 Re: O, nasza meg się odnalazła 17.07.07, 17:30
              nie mówię, żeby odwiedzać budowy, mówię, że spacerując po mieście widać, że się
              ono zmienia (na lepsze czy gorsze, to już subiektywne opinie), a buduje się np.
              centrum muzyki i sztuki z operą, centra handlowe (będziesz wniebowzięta - z
              multipleksami i kręgielniami!), remontowny jest rynek kościuszki
              • Gość: bstok Re: O, nasza meg się odnalazła IP: *.csk.pl 17.07.07, 17:58
                Kręgielnie i multipleks to podstawa. Później meg mogłaby zabrać swojego gościa
                do Mcdonalda na hamburgery.
                • bromden1 Re: O, nasza meg się odnalazła 17.07.07, 18:52
                  i to jest niestety cały jej repertuar...a nie, jeszcze wizyta w sklepie
                  h..umuju (który nawiasem mówiąc u nas też już jest)
                  • drzazgarz Re: O, nasza meg się odnalazła 17.07.07, 19:09
                    Chciałbym jakoś pomóc Meg, wesprzeć ją duchowo, ale czuję się bezsilny. Kijem
                    Białki nie zawrócę. Może następnym razem będzie lepiej?
                    • bromden1 Będzie trudno 17.07.07, 19:18
                      bo ona sama biedaczka nie wie czego chce. a moi duńscy przyjaciele akurat
                      cerkwiami byli zachwyceni. kościołem rocha też. podobało im się to, co
                      zobaczyli w galerii arsenał. także to że białyastok jest zielonym miastem.
                      reasztki bojar też im się podobały. bardzo podobał im się supraśl, kruszyniany
                      i tatarskie jadło tamże. późnym wieczorem zrobiliśmy rundke po knajpkach i też
                      im się bardzo podobało zwłaszcza tanie piwo i generalnie uprzejmi kelnerzy
                      -------------
                      ja myślę, że jeśli ktoś ma g.wno w sercu to g.wno widzi i tyle
                      • Gość: meg Re: Będzie trudno IP: *.chello.pl 17.07.07, 19:42
                        multipleks to ogólnie dostępna część każdego miasta i na nikim nie zrobi
                        wrażenia, szkoda, że białystok swoją energię ładuje w takie prymitywne podstawy
                        zamiast stworzyć ciekawy przystanek dla turystów, ale przy takim wielkim NIC
                        nawet multipleks będzie takim wydarzeniem jak auchan, do którego jeżdżę za karę.
                        odpowiedzcie mi ludzie tylko na pytanie, po jaką cholerę potrzebne wam lotnisko
                        i trzypasmówka z w-wy? po co człowiek ma się wysilać, żeby kupić bilet i tu
                        prtzyjechać? żeby się wybrać za miasto????za miasto, które jest centrum
                        województwa podlaskiego?
                        wątek jest na czołówce i ANI JEDNEJ SENSOWNEJ PODPOWIEDZI, tylko parszywy
                        zacietrzewiony bulgot, bo meg burzy każdemy znany spokój lokalnej wojenki tej
                        samej od lat
                        • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Będzie trudno 17.07.07, 21:05
                          Gość portalu: meg napisał(a):

                          > multipleks to ogólnie dostępna część każdego miasta i na nikim nie zrobi
                          > wrażenia, szkoda, że białystok swoją energię ładuje w takie prymitywne podstawy
                          >
                          > zamiast stworzyć ciekawy przystanek dla turystów, ale przy takim wielkim NIC
                          > nawet multipleks będzie takim wydarzeniem jak auchan, do którego jeżdżę za karę
                          > .
                          > odpowiedzcie mi ludzie tylko na pytanie, po jaką cholerę potrzebne wam lotnisko
                          >
                          > i trzypasmówka z w-wy? po co człowiek ma się wysilać, żeby kupić bilet i tu
                          > prtzyjechać? żeby się wybrać za miasto????za miasto, które jest centrum
                          > województwa podlaskiego?
                          > wątek jest na czołówce i ANI JEDNEJ SENSOWNEJ PODPOWIEDZI, tylko parszywy
                          > zacietrzewiony bulgot, bo meg burzy każdemy znany spokój lokalnej wojenki tej
                          > samej od lat


                          Masz racje, z Twoich ust tylko bulgot. Odpowiedzi było wiele sensownych. Tylko
                          Ty masz jakiś kompleks. I z tym musisz iść do lekarza a nie na forum.
                      • nekroskop88 Re: Będzie trudno 17.07.07, 19:42
                        Finowie jak byli na wymianie u mnie w liceum też nie narzekali. Zachwycili się
                        katedrą i cerkwiami (bo bogato zdobione), a widząc kościół rocha poczuli się
                        jak u siebie ;-)
                        • Gość: meg Re: Będzie trudno IP: *.chello.pl 17.07.07, 19:47
                          a ile czasu byli, dwie godziny?
                          • nekroskop88 Re: Będzie trudno 17.07.07, 19:49
                            z 2 albo 3 tygodnie i wyobraź sobie, że przeżyli
                            • Gość: meg trudno już jest IP: *.chello.pl 17.07.07, 20:04
                              przeżyli... budujące. to, że moi goście przeżyją to żadne odkrycie, tylko co
                              można zrobić z ludźmi, którzy jadą specjalnie do b-stoku? już 4-dniowy program,
                              który założyli na pobyt tutaj obcięłam do 1/2 dnia i wiozę ich 100 km. dalej-
                              jezioro, wyciąg narcarski, koncerty, spływ kajakowy, sanktuarium, klasztor,
                              śluzy, fajne hotele, regionalne jedzonko, przez pół dnia w białymstoku pokażę
                              chałupę i ruską babę, no i oczywiście wyjazd do głównej białostockiej lecznicy
                              w orli, czy coś tam
                              • nekroskop88 Re: trudno już jest 17.07.07, 20:09
                                mając taką przewodniczkę co to nic nie wie o swoim mieście, a niby w nim
                                mieszkała, to się nie dziwię że wycieczka się nie uda
                                • bromden1 wyrazy współczucia 17.07.07, 20:17
                                  dla wszystkich, któryxchmeg ma być przewodniczką. kup ty sobie jakiś przewodnik
                                  dziewczyno i się czegoś dowiedz...
                                  • Gość: dd Zastanawiam się jaki baran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 20:43
                                    będzie gnał fo Białegostoku przez pół Europy żeby szukać tu multipleksu albo
                                    kręgielni i jaki idiota może mu takie "atrakcje" polecać. jeśli chce się
                                    upi`ćalbo pograć w kręgle nie musi się przecież ruszać z miejsca...
                                • Gość: Kuba Re: trudno już jest IP: *.bsk.vectranet.pl 17.07.07, 20:52
                                  Założe się, że Meg nawet nie mieszkała nigdy w Białymstoku, po prostu jest z
                                  jakieś podlaskiej nory i leczy swoje kompleksy.
                                  • Gość: Kuba Re: trudno już jest IP: *.bsk.vectranet.pl 17.07.07, 20:53
                                    A Włocha co najwyżej w telewizji widziała.
                              • jdbad Skontaktuj ich ze mną:) 17.07.07, 20:44
                                Zapewniam cię, że znajdę im odpowiednią ilośc miejsc do zwiedzenia.
                              • drzazgarz Re: trudno już jest 17.07.07, 21:19
                                Gratulacje, Bromden. Wychyliłeś się i sytuacja patowa została przezwyciężona!
                                Nigdy nie uważałem cię za głupca, ale raczej za inteligentnego przesadnie
                                zadufanego w sobie bezdusznego trochę agresywnego osobnika, który uwierzył, że w
                                pojedynkach słowno-pseudologicznych każdego pokona. Uważam, że tak szybka moja
                                reakcja po twoim pojawieniu się świadczy raczej dobrze o mnie a nie źle i też
                                daje do myślenia o moim potencjale.

                                Z czasem zacząłem też zauważać w tobie człowieka, który słucha tam jakiejś
                                muzyki, czyta jakieś książki, itd. Nie jestem pewien, ale chyba wyciągasz do
                                mnie rękę. Szczerze tu oświadczam, że nie jest moim zamiarem przejęcie władzy
                                na forum i jakiś tam nowy forumowy zamordyzm. Uważam też, że i ty nie jesteś
                                jakimś tam moim wrzodem na dupie, ale jako jedyny przeciwnik jesteś skłonny do
                                trudnego kompromisu, bo bez tego nawet jakbym wygrał (prawdopodobnie), to z
                                czasem sam bym siebie wypaczył.

                                Daleka droga nas czeka, bo np uważam, że nieuczciwy jest twój pojedynek z Azp a
                                i ty masz zapewnie wiele zastrzeżeń do mnie. Wiele spraw powinniśmy
                                przedyskutować. Jakiś tam weekend, komunikator, świeżo założony nick i rzeczowa
                                rozmowa. Jaka jest alternatywa? Ty zaatakujesz np Meg, ja w rewanżu np porachuję
                                się z kamilarem itp.


                                Podejrzewam, że ty wiesz o Meg więcej ode mnie, ale lubię tą studentkę z
                                Białegostoku za odwagę, wstrzemięźliwość, nieustępliwość i samodzielność w
                                myśleniu. Ja też kiedyś taki byłem. Będąc w IV klasie liceum też uważałem moje
                                miasto za Zadupie Wszechświata. Uciekłem z tego miasta na studia do wielkiego
                                miasta i przez pierwsze dwa lata strasznie tęskniłem za Białymstokiem. Później
                                zacząłem spostrzegać Białystok zupełnie inaczej, bardziej krytycznie.

                                Myślę, że gdy przyjdzie weekend ten lub następny, to sobie pogadamy.
                                • bromden1 Re: trudno już jest 17.07.07, 21:32
                                  o meg wiem tyle, że ma jakieś straszne kompleksy z powodu białegostoku. może
                                  akcent jej w tej warszawie wypominają?
                                  • Gość: meg Re: trudno już jest IP: *.chello.pl 18.07.07, 13:56
                                    bromden, a może chociaż na 3 minuty zapomnij, że ja to ja i zaproponuj coś
                                    sensownego na 4 dni w białymstoku zakładając, że będzie fajna pogoda i dwa dni
                                    weekendowe
                                    • bromden1 Sama sobie odpowiedziałaś 20.07.07, 17:30
                                      dziewczyno ty potrzebujesz rozrywki a białystok to nie miejscowość nad jeziorem
                                      i nie las vegas. tu można zobaczyć:
                                      architekturę (pałac branickich, park branickich, kamieiczki na lipowej,
                                      warszawskiej, rynku kościuszki, bojary: ale trzeba znać treochę historii),
                                      pałacyki w dojlidach
                                      sakralia (kośćiół rocha, kościół wojciecha, cerkiew na antoniuku coerkiwe na
                                      trawiuastej, cerkiew św. mikołaja, cmentarz św. rocha, cmentarz żydowski,
                                      cmentarz prawosławny na wysockiego, cmentarz ewangelicki)
                                      trochę dobrej sztuki (Aresenał. BTL, dni sztuki współczesnej)
                                      a z rozrywki ( októrą ci zapewnw chodzi) to pewnie na razie tylko (aled czy to
                                      tylko) kilkanaście klimatycznych knajpek i restauracyjek
                                      porównywanie białegostoku z augustowem jest cokolwiek idiotyczne, bo funkcje
                                      obu miast są zupełnie odmienne. gdzi3e chcesz na tych nartach w białymstoku
                                      jeździć? po białce?
                                      z twoim nastawieniem do białegostoku i do sposobu spędzania czasu raczej omijaj
                                      to miasto z daleka. ale dowiedzieć się ik zobaczyć można tu naprawdę sporo
                                      jeśli chcesz przewodnmika po białymstoku znasz mój adres mailowy. tanio cię
                                      razem z tym włochem oprowadzę i się mocno zdziwisz ile tu tego wszystkiego jest
        • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: O, nasza meg się odnalazła 17.07.07, 21:02
          Zapewniam Cię, że zmieniło się wiele.
          • gerwazjusz Re: O, nasza meg się odnalazła 18.07.07, 15:25
            4 dni w Białymstoku? Musisz chyba zmienić plany, bo co robić 4 dni w takiej
            dziurze? Nie słuchaj tych palantów, bo gó.. wiedzą i się tylko z tobą drażnią.
            Nie mogą zresztą wiedzieć, bo takiego czegoś jak atrakcje turystyczne na 4 dni
            zwiedzania w Białymstoku nie ma! Podsumowując to cerkiew na Lipowej, kościół
            Farny - tutejsze organy mają opinię drugich po tych słynnych w Gdańsku-Oliwie.
            Pałac Branickich, spacer po parku i wsio! No może jeszcze wypad do knajpek na
            różne regionalne kiszki ziemniaczane, kartacze, kindziuki, kumpiaki, pierogi,
            gołąbki. W okolicach to muzeum wsi i muzeum ikon w Supraślu. Teraz główna
            atrakcja regionu - Kruszyniany. Białowieża jest prawdę mówiąc mało ciekawa, ale
            na bezrybiu... Dobrze kombinujesz z wyjazdem do Augustowa i nad Wigry. Może być
            tłoczno ale klasztor kamedułów i kanał augustowski, kościółek w Studzienicznej i
            najdłuższy rejs statkiem po kanale. Sprawdź czy w okolicach nie będzie jakiejś
            ciekawej imprezy kulturalnej. Nie ma żadnego problemu tylko skróć pobyt w
            Białymstoku a wydłuż na pojezierzu. Tam jak zostanie ci czasu, to zawsze możesz
            ich do kajaka wsadzić i będą zachwyceni. Ja kiedyś miałem gości ze Szwajcarii,
            to w ciągu dnia pokazałem wszystko w Białymstoku i okolicach i na spływ
            wysłałem. Ja miałem wolne a oni byli zachwyceni.
            • Gość: meg Re: O, nasza meg się odnalazła IP: *.chello.pl 18.07.07, 19:23
              łatwo zgadnąć, że augustów:)))
              fajnie, że nie ostrzysz na mnie pazurów, tylko przedstawiasz sprawy takimi,
              jakimi są i nie zgrywasz patrioty w taki sposób jak cała reszta, która nie może
              wysilić się na konkret i dla której tworzę pożywkę na wyładowanie kompleksów i
              frustracji.
              w spływach kajakowych jestem otrzaskana, żadne warunki nie są dla mnie tak
              straszne jak goście w białymstoku, pojezierze znam jak własną kieszeń, dlatego
              białystok to będzie tylko przepakowanie bagaży i w drogę
              jeszcze nie wiem kiedy dokładnie, ale facet ma 4 kajaki w rezerwie, koncerty w
              augustowie są non stop, wystarczy zadzwonić do mdk-u, na wyciagu na necku nie
              byłam chyba 2 lata, więc i ja skorzystam, hotelik w wojciechu, stamtąd wszędzie
              można ruszyć (studzieniczna 2 min), odnowione nabrzeże w augustowie,
              kawiarenki, a przy tym bazar, prawdziwy, nie jakieś chińskie g..., woskowe
              świece, obok sklep mleczarski, dalej litewski z chlebem na tataraku.
              a białystok może się reklamować jako supermiejsce do podjęcia decyzji o
              wyjeździe, tu człowiek pozbywa się resztek wątpliwości.
              dzięki za szczerość, mało tego na forum

              • pijany_latarnik pytanie do Meg 18.07.07, 19:42
                Hotelik w Wojciechu? Ta piękna przystań i była skonfiskowana dacza dziekana?
                Kocham te okolice i kiedyś znałem jak własną kieszeń. To już tyle lat minęło ale
                piękne wspomnienia pozostały. Wychodzi na to, że jednak oni mieli rację, że
                jesteś prowokatorką. Znasz takie miejsca a pytasz się co z Włochami zrobić. Nie
                przejmuj się zbytnio, bo nobody is perfect! Mam jednak taką prośbę. Nie zdradzaj
                więcej szczegółów, żeby forumowe bydło na te piękne ziemie nie najechało!


                Serdecznie pozdrawiam!
                • nekroskop88 Re: pytanie do Meg 18.07.07, 19:59
                  > żeby forumowe bydło na te piękne ziemie nie najechało!

                  wybierasz się tam?
              • nekroskop88 Re: O, nasza meg się odnalazła 18.07.07, 19:59
                > dzięki za szczerość, mało tego na forum

                opinie o tobie były szczere
                • pijany_latarnik Re: O, nasza meg się odnalazła 18.07.07, 20:06
                  Byłem, jestem i będę szczery, czego nie można powiedzieć o tobie. Co do Meg i
                  tych pięknych okolic o których z nią rozmawiam, to dodam jeszcze - nie dla psa
                  kiełbasa!
                  • nekroskop88 Re: O, nasza meg się odnalazła 18.07.07, 20:10
                    Wszystkie moje opinie o meg były szczere, więc nie wiem o co ci chodzi :-)
                    • pijany_latarnik Re: O, nasza meg się odnalazła 18.07.07, 20:19

                      Odpowiadasz na :

                      nekroskop88 napisał:

                      > Wszystkie moje opinie o meg były szczere, więc nie wiem o co ci chodzi :-)
                      >

                      Akurat ty zachowałeś się jak zakłamana podstępna plotkara. Ma rację Drzazgarz,
                      że tylko ktoś podpisujący się b-stok i Bromden zachowali się jak prawdziwi
                      mężczyżni, chociaż trudno ich nazwać w tym przypadku dżentelmenami. Byli za to
                      szczerzy, czego nie można powiedzieć o tobie. Mężczyźnie nie wypada podstępnie
                      kąsać kobiety zza węgła jak tchóżliwemu burkowi. Kiedyś to zrozumiesz.
                      • nekroskop88 Re: O, nasza meg się odnalazła 18.07.07, 20:20
                        Są kobiety i kobiety.
                        • pijany_latarnik Re: O, nasza meg się odnalazła 18.07.07, 20:27
                          nekroskop88 napisał:

                          > Są kobiety i kobiety.
                          >
                          >
                          Nie przekraczaj pewnych granic, bo już teraz zamierzam bronić Meg do końca.
                          Teraz DOWÓD na twoje zakłamanie, konformizm. Dlaczego kiedy swajok mużyk używał
                          określeń owieczki i trzoda chlewna, to jakoś nie protestowałeś?

                          c.n.d.
                          • pijany_latarnik Re: O, nasza meg się odnalazła 18.07.07, 20:30
                            Logicznie myślący Mężczyzna z dwojga złego wolałby raczej zaliczać się do bydła
                            niż do trzody chlewnej.......

                            Może sobie zmień swój i tak brzydki nick na Wybiórczy?
                          • nekroskop88 Re: O, nasza meg się odnalazła 18.07.07, 20:32
                            Bo mużyk wpisał się tutaj raz. A jeśli chodzi o takie wątki jak ten, to meg
                            zakłada je bardzo często i trąbi w nich o tym jaki to Białystok jest zły,
                            wiejski itp., prawosławni źli, bo ją kiedyś tam "prześladowali", a mieszkańcy
                            ogólnie zacofani. Generalnie argumenty najniższych lotów. Kiedyś tam
                            twierdziła, że stąd wyjechała, więc po co ciągle pisze o Białymstoku? Normalny
                            człowiek jak by mu się nie podobało rodzinne miasto, to by o nim zapomniał.
                            • pijany_latarnik Re: O, nasza meg się odnalazła 18.07.07, 20:56
                              Co do prawosławnych, to ja katolik przeważnie próbuję ich bronić, chociaż z
                              drugiej strony ostatnio zauważyłem, że określenia typu "wasi Panowie Polacy"
                              jest jedyną znaną skuteczną bronią na niewybredne ataki prostowiczów i świniopasów.

                              Co do krytyki Białegostoku, to uważam, że jej białostoczance wolno. Jak to
                              będzie ktoś z Warszawy, Rzeszowa czy Lublina, to ja pierwszy stanę w obronie.

                              Najbardziej jednak przeraża pewna wypowiedź Idzikczortu o pewnym forumowym
                              stadzie, które znienacka atakuje. Od siebie dodam, że stado przypina ludziom
                              różne etykietki. Ja podobno jestem moherowy katol rydzykowy, który po mszy
                              chodzi z bejsbolem by zaatakować żydostwo i liberałów.

                              Ponieważ odczułem to na własnej skórze, to jakoś nie wierzę w rzetelność waszej
                              opinii o Meg. Bardziej jestem skłonny uwierzyć, że to kolejna wasza zmasowana
                              nagonka na niewinną dziewczynę.
    • Gość: wik żenująca dyskusja.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 13:06
      tak sobie wszedłem na forum, którego raczej nie odwiedzam, z ciekawości poczytać
      o czym się dyskutuje.. przeczytałem cały ten temat i oczom nie wierzę.. tu
      dyskusje są zawsze na tak żałosnym poziomie? pełne zacietrzewienia, głupoty,
      braku dystansu do siebie?

      nie znam nikogo z udzielających się tu forumowiczów, ale wygląda to na nagonkę
      ujadającej sfory psów za dziewczyną, która po prostu myśli inaczej. wszystkie
      dyskusje tak tu wyglądają? chodzi mi o poziom wymiany myśli, argumentów: tu jest
      w ogóle jakaś moderacja?

      na pewno dzielni chłopcy broniący dumy swego matecznika (gdyby czytał to ktoś
      spoza podlasia, chcący odwiedzić białystok) dają poziomem swoich wypowiedzi kłam
      stereotypom o zapyziałości mieszkańców bstoku.. całe szczęscie, że nie są oni
      reprezentatywni..
      • drzazgarz pieski wysłać nad siemianouku i będzie spokój 19.07.07, 15:41
        Gość portalu: wik napisał(a):

        > tak sobie wszedłem na forum, którego raczej nie odwiedzam, z ciekawości poczyta
        > ć
        > o czym się dyskutuje.. przeczytałem cały ten temat i oczom nie wierzę.. tu
        > dyskusje są zawsze na tak żałosnym poziomie? pełne zacietrzewienia, głupoty,
        > braku dystansu do siebie?
        >
        > nie znam nikogo z udzielających się tu forumowiczów, ale wygląda to na nagonkę
        > ujadającej sfory psów za dziewczyną, która po prostu myśli inaczej. wszystkie
        > dyskusje tak tu wyglądają? chodzi mi o poziom wymiany myśli, argumentów: tu jes
        > t
        > w ogóle jakaś moderacja?
        >
        > na pewno dzielni chłopcy broniący dumy swego matecznika (gdyby czytał to ktoś
        > spoza podlasia, chcący odwiedzić białystok) dają poziomem swoich wypowiedzi kła
        > m
        > stereotypom o zapyziałości mieszkańców bstoku.. całe szczęscie, że nie są oni
        > reprezentatywni..

        Masz szczęście, że się nie zalogowałeś, bo tchóżliwe pieski stwierdziłyby, że
        jesteś legendarnym Zenonwm Śmigło.
        • nekroskop88 Re: pieski wysłać nad siemianouku i będzie spokój 19.07.07, 15:46
          Muszę cię zmartwić, ale wszystkie "tchóżliwe" pieski wyjechały za komuny
          zagranicę, a obecnie zgrywają zaocznych patriotów.
          • drzazgarz Re: pieski wysłać nad siemianouku i będzie spokój 19.07.07, 15:58
            nekroskop88 napisał:

            > Muszę cię zmartwić, ale wszystkie "tchóżliwe" pieski wyjechały za komuny
            > zagranicę, a obecnie zgrywają zaocznych patriotów.
            >

            Nie obrażaj tchóżliwy burku milionów moich rodaków w tym części mojej rodziny,
            która też mieszka za granicą!
            • drzazgarz Re: pieski wysłać nad siemianouku i będzie spokój 19.07.07, 16:02
              drzazgarz napisał:

              > Nie obrażaj tchóżliwy burku milionów moich rodaków w tym części mojej rodziny,
              > która też mieszka za granicą!
              >

              Wróć! Tchórzliwy oczywiście!
      • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: żenująca dyskusja.. 19.07.07, 17:19
        żenujący to są Ci, którzy strojąc się w szatki moralistów i niby nieumoczonych
        (tzn. "Ja tu tylko przypadkiem") próbują napisać coś quasi mądrego. A nie wnoszą
        do dyskusji nic poza mędrkowaniem.

        Po pierwsze: Białystok nie jest miastem turystycznym.
        Po drugie: siła Białegostoku tkwi w jego okolicach.
        Po Trzecie: meg nie podała żadnych argumentów, o co jej dokładnie chodzi. Wylała
        tylko bez ładu i składu stek swoich mało interesujących przemyśleń.
        Zaopatrzonych debilnymi komentarzami, że tu lotnisko niepotrzebne, bo Ona i tak
        nie ma tu ochoty przyjeżdżać.
        Dodała do tego jakieś dziwne teksty, z których może wynikać, że w Białym nie ma
        życia nocnego.

        Otóż normalny człowiek, działający w dobrej wierze, napisałby po prostu, że w
        Białymstoku jest mało atrakcji turystycznych. Bez wylewania głupich złośliwości.
        W 4 dni to można Kraków zwiedzić (Tyńca i Wieliczki nie liczę), więc trudno,
        żeby zwiedzanie Białegostoku zajmowało tyle samo czasu. Nie jest to jednak powód
        by wylewać na miasto pomyje. Tymbardziej, że w Kielcach czy Rzeszowie też ciężko
        znaleźć aktywną rozrywkę na 4 dni.
    • Gość: azp11 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.elpos.net 19.07.07, 17:56
      W Białymstoku można zorganizować zwiedzanie okolic ...balonem. Nie w kazdym
      mieście można zaserwować sobie taką wycieczkę. Za nieduże pieniądze można też
      wykupić przeloty małym samolotem, motolotnią...
      Właściwie to trudno doradzać, jeżeli nie wiadomo, jakie zainteresowania ma
      Włoch.
      Natomiast zdecydowanie nie polecam zwiedzania fundamentów wagi na rynku.
    • Gość: cardia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.osiedle.net.pl 20.07.07, 17:57
      Co w Białymstoku?
      - zapraszam do 3 kregielni ktore sie znajduja w bialymstoku, wkrotce bedzie 4
      - sa 4 kina, w tym syrena jest kinem specjalnym gdyz czesto organizuje pokazy
      kina europejskiego
      - muzeum motoryzacji na weglowce
      - spacer po parku i pokaz fontann , do poludnia zwiedzanie palacu
      - kilka muzeow i galerii
      - choroszcz palacyk itp, suprasl, tykocin, kiermusy, szlak bociani, szlak
      rekodzielniczy dookola bialegostoku, hajnowka, tykocin, punsk, szlak tatarow,
      augustow i narty wodne, splyw narwia, golf kolo suprasla i liczne stadniny koni,
      szlak kosciolow, swieta woda, grabowka, arboretum za supraslem, rytowisko,
      agroturystyka z krowkami itp... ja moge tak bez konca :)
      - pabow jest od groma i ciut ciut otwartych praktycznie kazdy do 3 w nocy, mase
      restauracji ciekawych malych i duzych
      - hoteli od groma mamy poczynajac od cristalu, golebiewskim, turkusie,
      branickim, przez zajazdy typu podlasie
      - zapraszam do teatru lalek, filharmonii i teatru dramatycznego
      - w czasie wakacji jest mase festynow i imprez

      Białystok to specyficzne miasto, nigdy nie bedzie warszawa albo gdanskiem, urok
      polega na tym ze my mamy puszcze i pozwiedzac mozna wiele miejsc dookola.
      Nie ma wielkich imprez (chociaz ostatnio wielki koncert Eski) wiec przyjezdza
      sie odoczac a jak chcesz calonocnych imprez zabierz znajomego do zatloczonej
      stolicy, Krakowa czy innych standardowych miejsc.. Jak ktos chce zawsze bedzie
      narzekal, ja mam czesto tak ze jak chce sie wybrac to nie wiem gdzie, ale nie
      dlatego ze nie ma.. tylko dlatego ze nie wiem co mam wybrac. Zapraszam na
      BialystokOnline do dzialu Imprezy...
      • Gość: cardia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.osiedle.net.pl 20.07.07, 18:14
        jezeli chcesz juz sam bialystok to fakt beda koscioly, ale moze ciekawa
        historyjka o tym, ze kosciol farny jest dobudowka do bialego kosciolka a kosciol
        farny zbudowany na planie gwiazdy jest kosciolem wotywnym (za odzyskanie
        niepodleglosci) i jest zbudowany jako wezwanie w litanii maryjnej pt "gwiazdo
        zaranna" (dlatego pelno tam gwiazd) mialy powstac koscioly do innych wezwac, aby
        odbywac pielgrzymki i zeby z jednego kosciola bylo widac ten o nastepnym
        wezwaniu? Ze zbudowal go Sosnowski Oskar wielkiej slawy architekt..
        zapraszam na pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82ystok :)
        • jdbad Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 20.07.07, 18:23
          Nie Farny, ale św. Rocha jest zbudowany na planie gwiazdy, bez obrazy:)
          • Gość: cardia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.osiedle.net.pl 20.07.07, 18:45
            o Rocha mi chodzilo :p przejezyczenie
            • Gość: cardia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.osiedle.net.pl 20.07.07, 18:48
              wogole troche nieskładnie napisałam posty, ale pisałam szybko :)
              • jdbad :))) 20.07.07, 18:55
                :)))
    • bogo2 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 20.07.07, 18:01
      w sobote na lipowej o 22, to wlochowi oczy stana deba, bo takie laski chodzic
      beda....chyba sie wstydzisz samego siebie...;)


      ość portalu: meg napisał(a):
      (..)
      > a co z życiem nocnym? to jest włoch, jak mu wytłumaczę, że życia po prostu
      > nie ma, nawet jak jest 25 st.? co powiem, jak wyjdę w sobotę o 22 na lipową?
      > jeszcze nie przyjechał, już się wstydzę.(..)
      • Gość: wkoronkiewicz Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.07.07, 19:57
        ja też nigdy nie miałem problemu z zainteresowaniem przybyszów z obcych miast i
        krain naszym miastem. zawsze im się w Białymstoku podobało. tylko trzeba
        otworzyć oczy.
        czemu koniecznie kościół, kręgielnia i ekskluzywny hotel? we włoszech tego mają
        pod dostatkiem. może zaproponuj mu coś - czego tam nigdy nie zobaczy.
        • llatarnik Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 20.07.07, 20:32
          Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a):

          > ja też nigdy nie miałem problemu z zainteresowaniem przybyszów z obcych miast i
          >
          > krain naszym miastem. zawsze im się w Białymstoku podobało. tylko trzeba
          > otworzyć oczy.
          > czemu koniecznie kościół, kręgielnia i ekskluzywny hotel? we włoszech tego mają
          >
          > pod dostatkiem. może zaproponuj mu coś - czego tam nigdy nie zobaczy.


          To się nazywa konkretna porada. Niech zgadnę. Czy chodzi ci o flaszkę bimbru?
          Czy te obca kraina to Mongolia?
          • Gość: wkoronkiewicz Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.07.07, 20:54
            ależ jeśli chodzi o konkretną poradę, to kilka wpisów przede mną była cała
            wielka lista. do spływu narwią, po golf pod supraślem. jeszcze mało? a skąd ja
            mogę wiedzieć - czym się ten włoch interesuje? czy lubi kuchnię, czy woli
            sporty? zbiera grzyby, czy tez nurkuje? tańczy, śpiewa czy kolekcjonuje obrazy?
            flaszka bimbru to żadna atrakcja. włosi mają swój bimber winogronowy o nazwie
            grappa.
            chodziło mi o pewną postawę wobec rzeczywistości. jeśli będziemy się
            zamartwiać, że żyjemy na totalnym zadupiu, pośród chłamu i badziewia. którego
            trzeba się jeno wstydzić i jak najbardziej przed przybyszami ukrywać - to po
            cholerę tu w ogóle mieszkać? po co się tak męczyć? po co się kryć pod murem ze
            wstydu? nie łatwiej byłoby wyjechać? tam gdzie kręgielnie i elegancja? gdzie
            super jest i hiper?
            • llatarnik Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 20.07.07, 21:58
              Nadal nie napisałeś konkretnie czym to tak zachwycali się twoi goście, tylko
              twierdzisz, że ktoś tam coś poprzednio napisał.

              Poza tym bardzo nieładnie jak na dziennikarza wciskasz komuś coś czego
              najprawdopodobniej ta osoba nigdy nie powiedziała - "chłam, badziewie"? Czy
              mógłbyś mnie wyprowadzić z błędu, bo każdy jest omylny i pokazać gdzie Meg użyła
              tych słów? Jest to ważne, bo jeżeli wymyśliłeś te słowa sam od siebie, to warto
              byłoby 2 razy się zastanowić zamim ci się udzieli wywiadu!

              Poza tym ja też uważam, że Białystok jest mało atrakcyjny turystycznie i nie ma
              tu wielu ciekawych imprez kulturalnych. Nie znam wszystkich pubów, ale wiem, że
              jak już ktoś wspomniał wszędzie można spotkać osoby, które nie potrafią
              zachowywać się po wypiciu i potrafią wszystkim zepsuć zabawę. Mimo to kocham
              Białystok, bo tu się urodziłem i wychowałem i zawsze serce mi rośnie jak tu
              wpadam i mogę tygodniami tu siedzieć. Gdyby jednak nie sentyment rodzina znajomi
              i wspomnienia, to podejrzewam, że nie wiedziałbym co w Białymstoku całe 3 dni robić.
              • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 21.07.07, 09:53
                Z Ciebie to jkest dopiero dialektyk.

                Owszem meg nie użyła takich słów, ale każdy inteligentny w oczywisty sposób
                zinterpretuje jej wypowiedzi stwierdzające, ze tu drogi i lotnisko niepotrzebne,
                bo tu nic nie ma a wszystko jest bezwartościowe.

                Jednak Ty chyba za bardzo się skupiłeś na koro, żeby takie proste rzeczy zrozumieć.
                • gerwazjusz Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 21.07.07, 16:01
                  spiacy_z_otwartymi_oczami napisał:

                  > Z Ciebie to jkest dopiero dialektyk.
                  >
                  > Owszem meg nie użyła takich słów, ale każdy inteligentny w oczywisty sposób
                  > zinterpretuje jej wypowiedzi stwierdzające, ze tu drogi i lotnisko niepotrzebne
                  > ,
                  > bo tu nic nie ma a wszystko jest bezwartościowe.
                  >
                  > Jednak Ty chyba za bardzo się skupiłeś na koro, żeby takie proste rzeczy zrozum
                  > ieć.

                  Ależ tak! Wściekły atak rydzykowca na rzetelnego dziennikarza. Przypomniało mi
                  się że był tu kiedyś jakiś filozof inteligent, który sugerował, że tylko ludzie
                  czytający wybiórczą są inteligentni a reszta to nieudacznicy, desperaci,
                  frustraci, itd.

                  Teraz z kolei ktoś inny stwierdza, że to on ma monopol na reprezentowanie
                  wszystkich inteligentnych i jedynie słuszne interpretowanie cudzych wypowiedzi,
                  bo reszta bez niego sobie nie poradzi.

                  Masz rację. Będziesz mi musiał jeszcze raz wytłumaczyć dlaczego wypowiedź
                  "chłamem jest 10-min. spacer po parku branickich" znaczy to samo co "totalne
                  zadupie, pośród chłamu i badziewia".

                  Mam też takie pytanie. Kto tak stwierdził, że "ze tu drogi i lotnisko
                  niepotrzebne, bo tu nic nie ma a wszystko jest bezwartościowe."? Ty czy Meg?
                  Jeżeli ty to dlaczego tak brzydko piszesz o moim mieście? Jak tak wymyśliłeś od
                  siebie i teraz będziesz próbował zwalić na niewinną dziewczynę to tylko sobie
                  laurkę wystawisz!


                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 24.07.07, 23:25
                    Ty masz problemy z czytaniem. Tak to ja tak napisałem, ze w Białymstoku nie
                    potrzeba dróg i ulic bo tu nic nie ma.

                    Nie mam ochoty z Tobą rozmawiać, bo jesteś .......*

                    *wstaw odpowiedznie słowo.
                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 24.07.07, 23:31
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=65985423&a=65988749
    • koczisss Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 20.07.07, 23:53
      Przecież Ty tu nie mieszkasz, to po co masz tego Włocha tu ciągnąć?
      • Gość: wkoronkiewicz Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 21.07.07, 08:30
        do latarnika. słowo chłam pojawia się u meg w pierwszym zdaniu.
        • gerwazjusz Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 21.07.07, 15:29
          To tak właśnie działa ten system zakłamanych mediów i dyspozycyjnych
          dziennikarzy.
          Jeżeli ktoś np stwierdzi, takim dziennikarzowi że "chłamem jest 10-min. spacer
          po parku branickich", to może wyczytać później, że chłam się cudownie rozmnożył
          do "totalnego zadupia, pośród chłamu i badziewia"
          • Gość: cardia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.osiedle.net.pl 21.07.07, 16:59
            dlaczego kazdy zarzuca kazdemu ze brak jest propozycji do zwiedzania miasta w
            wpowiedzi sam "jedzie" po kazdym? wypowiedz meg od ktorej strony jej nie czytac
            jest podszyta negatywna postawa.. jakis propozycji nie dac zawsze kazdemu malo...
            jak Pan Koronkiewicz stwierdzil GRZYBY! Sloiczek kosztuje u nich 10 euro min..
            zabrac turyste do lasu.. niech nazbiera grzybkow a potem zrobi przetwoy :P ja
            nieraz widzialam, ze kiedy przyjezdza wloch do bialego i widzi grzyby to mu
            szczeka opada
            Poza tym za kazdym razem kiedy do mnie przyjezdzaja Wlosi (ktorzy objezdzili
            duza czesc swiata) stwierdzaja ze Bialystok jest piekny i ma bardzo duzo uroku
            (jak byl kiedys koncert filharmonii na plantach przy fontannach to nie mogli sie
            nadziwic). Cos co dla nas jes beznadziejne i nudne dla innych jest wielka
            atrakcja. Ognisko lub piknik w Muzeum Wsi moze byc swietna atrakcja jezeli
            umiemy sie cieszyc takimi rzeczami. Jezeli ktos nie lubi np jezior i nie widzi w
            tym nic ciekawego to nigdy go nie przekona sie ze moze byc fajnie.
            Kazdy lubi co innego i nie warto szukac okazji byle tylko cos wysmiac i
            stwierdzic ze jest beznadziejne. To tylko swiadczy o czlowieku. Wszystko ma swoj
            urok
            • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 24.07.07, 16:22
              cardia, jestem wdzięczna za Twoje wypowiedzi i zaangażowanie, ale się nie
              obraź, propozycje jak z drętwego przewodnika, a wszelkie atrakcje poza miastem.
              to, co jest do zwiedzenia można oblecieć w kilka minut, a co pomiędzy? grzybki
              z puszczy już z tego roku zasilają moją spiżarnię i nie ma co sie podniecać
              ceną, bo wysyłałałm już rok temu, podobnie jak jagody i poziomki, które już się
              w tym roku skończyły.
              moje zainteresowanie nie polega na sztywnym programie znużonego wycieczkowicza
              wysiadającego z autokaru i idącego za przewodnikiem niosącym parasol, tylko na
              ciekawych miejscach z klimatem, gdzie można posiedzieć i się rozerwać. i co z
              tego, ze historię mam w palcu, skoro i tak po godzinie muszę wyjechać z miasta?
              Muzeum wsi, nie strasz mnie więcej tym urokiem, co prawda w każdą sobotę mogę
              pokazać jak latają tam nowożeńcy z fotografem i uznać to za współczesny
              regionalny folklor, a jednak nadal nie jest to Białystok.
              nie obchodzi mnie to, że miły gość uprzejmie mi powie, że miasto jest piękne,
              ja chciałabym, żeby nic nie mówił i dobrze wspominał pobyt tutaj latami.

              myślałam, że ktoś zna ciekawostki, miejsca szczególne i "niedostępne", ale poza
              jadem skrywającym braki i przewodnikowym nudziarstwem nie ma nic, i tekst, że
              Białystok nie jest miastem turystycznym nie zmienia faktu, że w Łodzi, która
              również nie jest zagłebiem turysycznym , ma za sobą ciężkie lata, nie jest
              przystankiem do miejsc wartych odpoczynku, to jednak jest dużo bardziej
              ciekawsza, bo ma coś do zaproponowania i nie mówię tu o zabytkach, pomnikach i
              muzeach, na starość sobie to obejrzę za pomocą kulaski, wystarczy się bardziej
              zorientować i człowiek żyje i się bawi. a tutaj? prawie 200 wypowiedzi
              szanownych Białostoczan i kamuflaż w formie odwracania kota ogonem albo "porady
              babuni", no i wieczne pretensje, bo lotnisko wiele mogłoby zmienić, haha
              w każdym razie dzięki za wypowiedzi, uświadczyło mnie to tylko w moim
              przekonaniu.
              nie spodziewałam się wiele, dlatego wypowiedzi dwóch osób stały się dla mnie
              prawdziwą niespodzianką, pozdrawiam, życzę miłego lata
              • bromden1 Akurat tu się z Tobą meg zgodzę 24.07.07, 22:46
                łódź ma mniej miejsc z klimatem, niż białystok, ale umie te swoje atuty
                wykorzystaća my w b. teraz obracamy klimatyczne budynki biruny w perzynę, bo
                jakiś buc myśli, że baraki to hipernowoczesność..
              • bromden1 Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klimatem 24.07.07, 22:49
                i nie miałóby to nic wspólnego z wycieczką objazdową typu emerytenparty
                • Gość: meg Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim IP: *.chello.pl 24.07.07, 23:11
                  powiedz mi tak szczerze, jak już obskoczysz muzeum, pomniki, kościoły i
                  cerkwie, opowiesz o historii, wymienisz daty i zagłębisz się w interesujacy
                  plan gwiazdy, czy czegoś jeszcze, to jak spędziłbyś czas z kimś kogo lubisz.
                  ja poznałam dzięki swoim znajomym zupełnie inny Kraków niż ten z przewodnika,
                  sama pałętając się po mieście po jakimś tam szkoleniu wynalazłam świetne
                  miejsca, zupełnie surrealistyczne, czego nie można powiedzieć o białymstoku, w
                  którym żyłam i który nadal bardzo mnie interesuje. potrafisz zmieścić się w
                  granicach miasta, czy znowu będę czytać o kiermusach i białowieży?
                  wymień chociaż jedno miejsce, którego nie wymienia pustawy nudnawy przewodnik,
                  pokaz mi miejsce, gdzie ludzie żyją, gdzie dzieje się coś porywającego, co
                  spotkasz tylko tutaj, gdzie zjesz smacznie tylko tutaj, gdzie spotkasz miejsca
                  i ludzi jakikch nie spotkasz nigdzie indziej.
                  chyba nie sądzisz, że tak spontaniczna osoba jak ja będzie dywagować na temat
                  jakiejś kamienicy i jej ciekawej historii?
                  • bromden1 Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim 24.07.07, 23:14
                    napisz maila to się umówimy i wtedy zobaczysz. publicznie nie wypowiadam się o
                    magicznych dla mnie miejscach a kiermusy mam w d... to nowobogacka "mekka"
                    • bromden1 Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim 24.07.07, 23:18
                      poza tym rozmowa z tobą jest jak rozmowa ze słupem. mów do słupa a słup...bo po
                      prostu sama nie wiesz, czego chcesz
                      • Gość: meg Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim IP: *.chello.pl 24.07.07, 23:21
                        czyli jednak ściema, dobrze, ze chociaz sobie ulżysz, chyba tylko ja trzymam
                        cię przy zyciu na tym forum
                        • bromden1 Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim 24.07.07, 23:28
                          żadna ściema. po prostu jesteś odporna na wszelkie argumenty bo "wiesz lepiej"
                          więc lepiej tu nire przyjeżdżaj po porostgu. zaproś swojego włocha do warszawy
                          na sushi i pizzę no i do kręgielni. on u siebie wprawdzie ma to wszystko
                          lepsze, ale przynajmniej w swoich oczach wyjdzieśz na światowca "warszawianko"
                          z odzysku
                          • Gość: meg Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim IP: *.chello.pl 24.07.07, 23:50
                            dziwadło z ciebie straszne, tak cię drazni to, że ktoś korzysta z tego co ma
                            pod nosem, gości zapraszamy do domu, jak życzą sobie zobaczyć miasto, to
                            zwiedzamy, jak chcą zjeść i gdzieś posiedzieć, to mamy swoje sprawdzone
                            miejsca, jak chcą się zabawić, to idziemy tam, gdzie lubimy chodzić.
                            nawet na jakieś cholerne sushi nie pójdę tam, gdzie wszyscy, bo mam swoje
                            rewiry. miasto to nie tylko żelazny program, miasto to miejsce ze swoim
                            charakterem, tego szukam jako turystka jeżdżąc po świecie, jak już zwiedzę to
                            co mogę zwiedzić i wytrzaskam kartę przy kazdym pomniku, kościele i miejscu
                            widokowym, to chcę pooddychać życiem tego miejsca
                            tego chciałam się dowiedzieć o białymstoku, a tu jak zwykle jatka, w której
                            wiedziesz prym
                            • Gość: meg Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim IP: *.chello.pl 24.07.07, 23:52
                              i tak na marginesie, nie mieszkam w w-wie
                              • bromden1 Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim 24.07.07, 23:58
                                nie obchodzi mnie gdzie mieszkasz a po białymstoku się po prostu dobrze
                                rozejrzyj (jest tu nawet forum o knajpkach to się może czegoś dowiesz)
                                • Gość: meg Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim IP: *.chello.pl 25.07.07, 00:23
                                  w porządku, juz się rozejrzałam, możesz trochę spasować, bo widzę, że boisz się
                                  spotkania ze mną, spokojnie, nie sądzę, żeby twoje typy byłyby warte chwalenia
                                  się, stąd te uniki, ale lokalny patriotyzm kwitnie, szkoda, że bez konkretów i
                                  chwalenia się, "wiem, ale nie powiem, a tak naprawdę g... wiem, siedzę przy
                                  kotlecie i zgrywam wielkiego mieszczanina, któremu brakuje autostrady i
                                  lotniska, biorę udział w ważnych białostockich dyskusjach na temat krzaka przy
                                  ratuszu, a jak ktoś zakłóci mój spokój, jak np. meg, to psami poszczuję"
                                  • bromden1 Posłuchaj dziewczynko: 25.07.07, 11:58
                                    - nie biorę udziału w dyskusjach nad zasadnością wycięcia chwastów z okolic
                                    ratusza (topól zasadzonych po to, by zasłonić stary "mieszczański" układ
                                    architektoniczny. zostawoiam do niedouczonym kosnom i koronkiewiczom)
                                    - proponowałem ci kontakt w sprawie atrakcji miasta
                                    - kilkakrotnie wymieniałem atrakcje ale faktycznie miejsca takie jak arsenał to
                                    nie są miejsca dla "spontanicznych" dresiar, dla których jedyne atrakcje to
                                    kręgielnie multipleksy "złote" tarasy z tombaku i (obowiązkowo) nibysushi po
                                    polskiemu
                                  • Gość: beko Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 23:27
                                    poza standardem typu kościoly,pałac i park Branickich,można pokazać ul.Warszaw-
                                    ską w okolicach Skorupskiej i kościoła św.Wojciecha -stara wschodnia zabudowa ,
                                    a potem przejść się po ul.Angielskiej,takich chałupek nie ma pewnie we Włoszech
                                    zupełnie inne klimaty,podobnie jak na Młynowej,z tyłu park,wzgórze,jakiś kośció
                                    łek ze starym cmentarzem/o ile jeszcze jest/,między ul.Branickiego a teatrem
                                    Węgierki jest ładny mostek,Wenecja to nie jest,ale trochę podobne,Kilińskiego
                                    przy "pałacu ślubów" też ma urok,skwer na Malmeda,jeszcze pałacyk w Dojlidach.
                                    Reszta to niestety "nowe bloki" sypialniane,na które szkoda czasu. Z dawnych
                                    rzeczy jeszcze park z fontanną,obok praczki i aleja róż.
                            • bromden1 Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim 24.07.07, 23:57
                              robisz dokładnie to samo, co ja w białymstoku. wyjaśniam więc, że zbyt sobie
                              cenię parę miejsc, żebym miał w nie wtajemniczać jakąś meg. szukaj więc na
                              własną rękę. nawiasem mówiąc: cholerne sushi to dobre określenie na warszawskie
                              podróbki prawdziwego sushi. kto jadł ten wie. o czym mówię, no ale po to się
                              trzeba wybrać tam, gdzie podają oryginał...nie trzeba aż tak daleko. wyborne
                              sushi podają w jednej knajpce w rydze. mam nadzieję, że wiesz co to za
                              miasteczko...jest nie tylko kręgielnia ale nawet tor bobslejowy w okolicy (to
                              nawet w "stolycy" nie ma tekiego czeguś)
                    • Gość: meg Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim IP: *.chello.pl 24.07.07, 23:18
                      > napisz maila to się umówimy i wtedy zobaczysz. publicznie nie wypowiadam się
                      o
                      > magicznych dla mnie miejscach a kiermusy mam w d... to nowobogacka "mekka"


                      daj cynk chociaż o jednym, inaczej potraktuję to jako kolejny wybieg dla
                      uniknięcia tematu
                      • bromden1 Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim 24.07.07, 23:23
                        a traktuj jak chcesz. w końcu to ty tracisz
                        • Gość: meg Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim IP: *.chello.pl 24.07.07, 23:32
                          > a traktuj jak chcesz. w końcu to ty tracisz

                          niczego nie tracę, bo zmieniłam plany, ocuciłam ten wątek, bo bawi mnie to
                          miotanie się miedzy wątpliwymi zabytkami a muzeum wsi, a od kilku dni nie ma
                          mowy o szlakach pełnych prawdziwych wrażeń i dobrej zabawy
                          muszę przyznać, że ludzie mimo kompletnej nudy, trzymają mocny front przed
                          najeźdźcą-turystą i wysilają się jak mogą, żeby nie skonać, ot taka propaganda



                          • bromden1 Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim 24.07.07, 23:39
                            szerokiej drogi więc życzę. nie jesteś osamotniona w swojej nienawiści do
                            białegostoku. mucha na ten przykmład lubuje się w g. i też jej się białystok
                            nie spodobałby...
                            każdy emigrant szuka jakiegoś wytłumaczenia dla swojej ucieczki...więc czuj się
                            dobrze
                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim 24.07.07, 23:20
                    Czego Ty chcesz???
                    Bo cały czas piszesz bzdury, co takiego magicznego znalazłaś w Krakowie, czego
                    nie było w przewodniku: Wawel, tego nie było w przewodniku??? A może Wieliczkę,
                    tylko, że ona w Krakowie nie jest. Czy pętając się po mieście zaszłaś do Muzeum
                    Czartoryskich?? Jakoś wątpię.

                    Zdefiniuj twój problem, poza głową, czego szukasz lokali, czy zwiedzania??
                    Bo to co tutaj napisałaś jest sorry, ale jakby bzdurami rozkapryszonej panienki:
                    > wymień chociaż jedno miejsce, którego nie wymienia pustawy nudnawy przewodnik,
                    > pokaz mi miejsce, gdzie ludzie żyją, gdzie dzieje się coś porywającego, co
                    > spotkasz tylko tutaj, gdzie zjesz smacznie tylko tutaj, gdzie spotkasz miejsca
                    > i ludzi jakikch nie spotkasz nigdzie indziej.

                    -Przewodnik nie wymienia sklepu Stoczek
                    -Ludzie żyją wszędzie, każdy element ich życia może być dla nich porywający.
                    Zwykłe zmartwienie, które dla Ciebie jest błahostką, dla innej osoby jest
                    porywającym wyzwaniem.
                    -Każdego człowieka spotkasz tylko tutaj, a to dlatego, że każdy jest inny i
                    wyjątkowy. Każdy mężczyzna i każda kobieta jest pierwszymi ludźmi (jak to ładnie
                    napisał portugalski prozaik-noblista).


                    Twoich kryteriów nie spełnia nawet Kraków, Ryga, Wilno, bo wszystko już gdzieś
                    było. Poza ludźmi.
                    • bromden1 Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim 24.07.07, 23:25
                      akurat w krakowie jest wiele miejsc ciekawych o których nie piszą w
                      przewodnikach. tak samo jak w białymstoku :)
                      • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim 24.07.07, 23:26
                        Też się z tym zgodzę. Jednak wiele zależy od przewodnika. Czy to będzie
                        przewodnik po zabytkach, czy po lokalach.
                        • bromden1 Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim 24.07.07, 23:29
                          nieskromnie powiem, że na obu tych rzeczach się znam....
                    • Gość: meg Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim IP: *.chello.pl 24.07.07, 23:25
                      dobraaaaaaaaaaaaanooooooooooooooc
                      • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Ale ja bym was oprowadził po miejscach z klim 24.07.07, 23:28
                        Dzięki Bogu, pożegnałaś się i idziesz spać, może wypoczynek otrzeźwi twój umysł.
                        To znaczy, ze forum może od Ciebie odpocząć. To 3mam za słowo i se z bromdenem
                        porozmawiam.
              • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 24.07.07, 23:02
                Czyli meg ma ochotę z Włochem wódę walić.
                weź Włocha na górkę sexu. Będzie wniebowzięty.
                • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 24.07.07, 23:15
                  mimo wszystko są tu jeszcze ludzie, więc u mnie masz wolne, idź spać i nie
                  wypowiadaj się wiecej
                  • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 24.07.07, 23:22
                    Dzięki Ci królowo za łaskę. I za pozwolenie, o wielka.

                    Tylko kiedy napiszesz coś mądrego??? Bo martwię się, ze przy takiej osobie ten
                    Włoch znudzi się po 5 minutach.
                • gerwazjusz Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 26.07.07, 22:03
                  spiacy_z_otwartymi_oczami napisał:

                  > Czyli meg ma ochotę z Włochem wódę walić.
                  > weź Włocha na górkę sexu. Będzie wniebowzięty.

                  Kamilar to jednak ma chamskie poczucie humoru.
                  • bromden1 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 26.07.07, 23:07
                    takie bamberskie...jak twoje burku
                    • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 27.07.07, 02:19
                      Ja tam swojego poczucia humoru się nie wstydzę.
                      Lepsze chamskie niż żadne:)
              • Gość: cardia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.osiedle.net.pl 25.07.07, 20:44
                Tak jak pisalam zalezy co kto lubi.. Bialystok jest miastem dopiero co sie
                rozwiajjacym.. po latach zaciemnialej wladzy stawiajacej tylko koscioly, jeszcze
                duzo trzeba tu zmienic (choc biorac pod uwage projekt zakopania wagi to dla mnie
                kolejny przejaw zaciemnienia urzednikow), ale nie ma co negowac tego co tu
                jest.. W Lodzi maja bardziej swiatla wladze, ktora wykorzystuje stare fabryki
                itp, ale znam kilka osob z lodzi, ktore uwazaja ze bialystok jest wspanialy a
                lodz to dziura
                wszystko zalezy od punktu widzenia i oczekiwan :)
                poza tym co jest zlego w tym, ze do muzeum wsi lataja pary robiac zdjecia?
                swiadczy o tym, ze to klimatyczne miejsce. Jak na plazy w Gdansku robia sobie
                pary mlode zdjecia to tez swiadczy o tym samym? Nie.
                Nie denerwuj sie na to miasto itp bo ma ono specyficzny klimat i jest
                specyficznym miastem(nie tylko ze wzgledu na ilosc kosciolow):P Napewno bedzie
                lepiej, ale poki co najgorzej tez nie jest, ale glosy takie jak Twoj (powiedzmy
                wymagajace) utwierdzaja ze potrzeba czegos jeszcze, ale nie multikina itp, ale
                czegos czego nigdzie nie ma, czegos co nada klimat miastu, ale odrozni Bialystok
                od innych miast
                Narazie wszystko negujesz, czego wiec oczekiwalabys? Co bys chciala by sie tu
                zmienilo? Czego u nas brakuje naprawde chetnie poslucham (bez podtekstow jakis).
                • Gość: cardia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.osiedle.net.pl 25.07.07, 20:46
                  a jezeli chodzi o miejsca z dusza to np bojary., fabryka wlokiennictwa na
                  swietojanskiej
                  • bromden1 Cardio to nie ma sensu 25.07.07, 22:31
                    dyskusja jest wtedy, gdy obie strony mają otwarte umysły i są oytwarte na
                    jakiekolwiek argumenty a meg już wie swoje...szkoda twoich wysiłków
    • Gość: cardia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.osiedle.net.pl 25.07.07, 21:16
      poza tym krakow istnieje dluzej niz bialystok wiec nie jest to trafny przyklad
      co do wynalezienia miejsc z dusza.. sa to miasta z innych polek wogole, karakow
      jest miastem bardzo duzym i rozbudowanym mozna go porownac z warszawa
      a bialystok? stosunkowo mlode miasto :)
      wiec czego Ci tu brakuje? Knajpek jest co niemiara i kazda inna - Castel i
      Ogrodek Castela, Gryf, Contakt, Strych, Metro oj jest miejsc z dusza, w
      zalezonosci od tego jaki masz nastroj
      Resturacji tez coraz wiecej np ostanio otworzyli wegierska, sa dwa przynajmniej
      lokale z jedzeniem japonskim
      • bromden1 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 25.07.07, 22:33
        jest co najmniej kilkanaście knajpek wartych dłuższefo posiedzenia ale ja tej
        panience już o tym pisałem. ma wrażenie że dla niej miejsca z duszą to
        mcdonalds i pizza hut. no może raZ w wawie tamatam na foksalu odwiedziła ale
        wątpię. stawiałbym raczej na podłą knajpkę z sushi niedaleko dworca zachodniego
        w wawie
        • Gość: cardia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.osiedle.net.pl 26.07.07, 09:43
          ;) zgadzam sie z Toba, ale chetnie wyslucham co meg chcialaby miec w bialymstoku.
          Czego konkretnie szuka. Nie jakies ogolne - szukam miejsc surrealistycznych
          gdzie mozna zobaczyc jak zyja ludzie - bo jak pisales wczesniej to mozna
          zobaczyc na kazdym osiedlu - blokowce na dziesiecinach, surrealistycznie jest na
          dojnowskiej i na barszczanskiej, na stacji bialystok-fabryczny i
          bialystok-wiadukt i bialystok-starosielce, mase mamy takich miejsc, jurowiecka
          tez jest surrealistyczna :P
          ale konczac te zarty to chcialabym uslyszec konkrety. Jakiej restauracji,
          sklepu, miejsca do posiedzenia jej brakuje? Pomnika? Jakiejs biblioteki gdzie
          mozna poczytac przy ciastku i herbacie? Bo nie wiem czego nie bedzie w
          przewodniku i nie bedzie rozrywka dla staruszkow
          • Gość: beko Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 11:53
            obecnie w wielu barach i kawiarniach jest prasa,powoli staje się to standardem,
            można poczytać czekając na posiłek,albo przy piciu kawy,nie ma już ostrej muzy-
            ki,od ktorej jedzenie staje w gardle,a herbata wibruje w filiżance.Restauracji,
            kawiarni,barów,pizzeri czynnych do póżna jest sporo,gorzej z wentylacją i klima
            tyzacją.
    • Gość: Stanisław Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.pools.arcor-ip.net 26.07.07, 12:07
      Nie ma nic przyjemniejszego latem w Białymstoku jak czytanie książek w parku.
      Uwielbiam robić to latem w naszych Plantach.
      Liczne ławki w różnych punktach parku pozwalają na wybranie czytania w cieniu
      lub na słońcu.
      • Gość: beko Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 12:18
        Zwierzyniec też jest dobry,mniej piszczących dzieci,dobre były też ogródki przy
        barach,restauracjach w ciągu dnia,czy wieczorem w centrum.
        • Gość: cardia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.osiedle.net.pl 26.07.07, 13:32
          ja kiedys specjalnie jezdzilam do parku branickich by usiasc na mojej laweczce
          nad woda i czytac, teraz mam mniej czasu i nie udaje mi sie niestety wybrac sie
          tam w tym celu
          jezeli chodzi o lokale to coraz czesciej powstaja lokale gdzie palic nie mozna (
          dla mnie nie ma nic gorszczego niz jedzenie w dymie ;/) ale pizzeria na
          swietojanskiej, cafe point to miejsca w sam raz obowiazuje calkowity zakaz
          plaenia, szkoda ze w innych lokalach miejsca dla niepalacych to prowizorka ;/
          • Gość: beko Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 14:05
            czasami wpada się coś zjeść,albo wypić kawę i zapalić,trudo szukać lokalu,w któ
            rym mozna palić,wystarczy dobra wentylacja,podobnie gdy wpada się ze znajomymi
            na obiad czy kolację i pogadać,zapalić przy kawie,przy muzyce trudno przekrzyki
            wac się przy stole,albo wychodzić na papierosa na zewnątrz.A dym szczypiący w
            oczy to koszmar.
          • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 27.07.07, 00:11
            cardia, widzę, że masz w sobie spokój i jesteś jedyną osobą zainteresowaną
            problemem, podziwiam, bo na tym forum wymaga to odwagi.
            czego mi brakuje? wyobraź sobie, że wychodzisz z domu, jest lato, długi dzień,
            nie chcesz non stop stać w kuchni, chcesz się przejść, pospędzać czas, pogadać,
            zjeść, ponudzić się, wychodzisz z domu i idziesz, idziesz, idziesz, po drodze
            masz coś ciekawego do zobaczenia, wstępujesz do ulubionej restauracyjki, gdzie
            proste regionalne specjały zapadają w pamięć, na deser wstępujesz do
            kawiarenki, gdzie pod parasolem w wiklinowym fotelu czytasz i zajadasz ciacho,
            nikt Cię nie pogania, miejsca jest tyle, że z przyjaciólmi możesz tak spędzić
            pół dnia słuchając ich opowieści, nie ganiać po muzeum; w międzyczasie coś
            pozwiedzasz, ale ogólnie chodzi o spędzenie czasu razem z ludźmi, których
            lubisz i chcesz z nimi pogadać, połazić, posiedzieć, itp, wieczorem się
            rozerwać bez dymu i małolatów.
            zauważyłam, że skromne propozycje, to miejsca "placki" stanowiące klucz
            programu, wszędzie trzeba dojechać i niemal wszystko rozrzucone jest po okolicy
            bliższej lub dalszej z różnych stron miasta, można na to poświęcić dzień.
            ja jako gospodarz urobię się po łokcie i będę czekała, aż ludzie sobie pojadą,
            a chciałabym zarówno sama z koleżankami, z mężem, czy z naszymi przyjaciółmi po
            prostu ciekawie pobyć bez planu, programu i przymusu.
            nie patrz na wypowiedzi np. bromdena, bo facet ma kopleks na punkcie
            wszystkiego, warszawa wcale nie jest taka fajna, mam swój klucz do sprawdzonych
            miejsc, a i tak wolę skoczyć w piatek do krakowa czy do łodzi, zarezerwować
            pokój w rodzinnym pensjonaciku (są takie w b-stoku?) i sobie po prostu pobyć,
            ponudzić się, założyć nogi na kolana męża siedzącego obok i poczytać książkę,
            kiedy on czyta gazetę(dzienniki i tygodniki dostępne wszędzie), wybrać sie na
            koncert, posiedzieć przy ulicznym muzyku, zjeść smacznie i niedrogo w świetnej
            kuchni w bramie przy jednym stole z artystami, aktorami, turystami...
            nie trzeba się silić na atmosferę-kiermusy to ohyda i lans, w białymstoku jest
            superpark, tylko, że bez atmosfery piknikowania-przejść się z jednego końca na
            drugi i koniec, po drodze kupić loda,
            nie uważasz, że w takim parku branickich miedzy przyciętymi żywopłotami można
            ustawić eleganckie aczkolwiek proste parasole i fotele i posiedzieć tak sobie
            po prostu? białystok ma starówkę przy ratuszu z parkiem-meliną, dyskoteki-
            wiadomo, dzieciarnia na gigancie, hotele z wymuszonym standardem na dwie
            gwiazdki, nie ma ani jednego lokalu, gdzie serwują specjały kuchni podlaskiej,
            żeby spędzić czas, wyjeżdżamy
            • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 27.07.07, 02:27
              -Jaki Park melina???
              -Może pójdź do Kawiarni za Rogiem, tam dresa ani dzieciarni nie uświadczysz, tak
              samo jak w Ulice Świata.

              A o czytaniu gazety przez męża i książki przez żonę, to jest stary motyw prozy
              światowej. Nikt Ci nie broni tego robić, w Gołębiewskim, Cristalu, Branickim,
              czy Idze (jeżeli takowa jeszcze jest, jednakże występuje tutaj jako synonim
              tandety i taniości)
            • Gość: cardia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.osiedle.net.pl 28.07.07, 18:48
              1. tak brakuje u nas regionalnej restauracji w centrum (jest Biesiena na
              Zielonych Wzgorzach)
              2. temat miejsc do posiedzenia zaraz porusze
              3.owszem restauracje i bary sa porozrzucane w obrebie centrum jednak bialystok
              nie jest duzy i wszedzie mozna dojsc spacerem (zajmie tyle samo ile przejscie
              przez ktoras ze Starowek) ale wkrotce ma sie to zmienic i wiecej lokali bedzie
              przy samej Lipowej
              2. jest kilka pensjonatow w Białymstoku (na Jaroszówce, Pieczurkach itp czyli
              poza centrum, w cenrum jest kilka hoteli duzych i kilka małych np Hotel Pastel
              obok Legionowej bardzo przytulny) tu dosc obszerna lista biorac pod uwage fakt
              ze nie jest to miasto turystyczne
              www.bialystokonline.pl/katalog.php?gid=04&catid=10&strona=1
              3. muzykow mamy 3 w białymstoku, grajacych na ulicy najbardziej znany jest Pan z
              harmonia stojacy na suraskiej
              4.par jest super to prawda ale zalezy jak sie wybierzesz mozesz pojsc w kierunku
              zwierzynca i wyjsc do lasu. Lody sa w alejkach (3 sztuki lodziarni + bar Pod
              Debem wkrotce w planach cos z herbata, kawa goframi czynne caly rok) dookola
              parku zaczynajac od legionowej przez akademicka, swietojanska, podlesna itd jest
              pelno barow i jadlodajni polecam pizzerie przy przy przejsciu w kierunku
              zwierzynca bardzo urokliwa, w samym parku nie wydaje mi sie zeby potrzebne byly
              restauracje i bary bo w koncu to park.. Mi wystarzy jak skrece w ktoras uliczke
              i wyjde na jakis bar a nie w samym parku jesc w sumie malo gdzie w parku sa
              restauracje bo to psuje atmosfere tego miejsca (wystarczy przejsc przy barze Pod
              Debem). Ja w parku czuje super atmosfere - dzieciaki, rowery, spacerujace pary,
              wata cukrowa, staruszkowie grajacy w szachy, gokarty, fontanny.. Pod tym
              wzgeledm jest u nas tak samo jak w kazdym duzym miescie.. Brakuje nam jeszcze
              rozkladania sie na trawie rodem ze stanow albo pikniki z Pol Mokotowskich (ktore
              sa do tego przeznaczone) nam jednak nie jest to podrzebne bo mamy blizej do
              natury niz inne miasta
              5. Nie ma juz parku meliny przy ratuszu - zabetonowali tworzac plac.. Mam
              mieszane uczucia co do tego..poza tym to byl skwer raczej
              6. Lokalni tworcy i malarze sa przy Dessie, Wedlu i dalej w kierunku placu
              Zamenhoffa, kwiat inteligencji siedzi teraz w Pijalni Wedla :P
              7.Sa dyskoteki gdzie wpuszczaja od 21 roku zycia :) i jest kilka godnych polecenia
              8. Jezeli tyczy sie hoteli z wymuszonym standartem.. Polskie 2 ** to minimum 4
              zagranica :) poza tym nie wydaje mi sie zeby Hotel Branickich mial wymuszony
              standard.
              9. Jezeli chodzi o lokale to fakt z kuchnia regionalna jest kiepsko w samym
              Białymstoku, ale jest masa super lokali gdzie mozna zjesc, posiedziec i Cie nie
              wyrzuca z calego serca polecam Zappe.. Jest tam rewelacyjnie i naprawde dbaja o
              klienta (pijanych wynosza do taksowki, jak ktos sie przysiadzie zaraz przybiega
              kelner pytajac czy wszystko w porzadku i jak cos wystarczy go zawolac, mam mase
              historii na ten temat i sama bylam ich uczestnikiem) Fakt ze lokale moglyby byc
              blizej ale kwestia mysle 2 lat i zobaczysz duze zmiany :)

              Z drugiej strony to wszystko co jest w Białymstoku ma swoj urok o czym swiadcza
              Ci wszyscy ludzie ktorzy przyjezdzaja do Bialegostoku, i to nie Ci co sie
              wyprowadzili itp, coraz wiecej obcych jezykow slychac a na dworcu coraz ciasniej
              Badz dobrej mysli, blizej nam do Europy niz do Wschodu
    • dudek852 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 27.07.07, 23:46
      logowanie.forsafon.pl/Rejestracja.aspx
      Zaloguj się tam a doladują Ci konto na komie (wszystkie sieci). Podczas
      rejestracji w polu "Skąd się o nas dowiedziałeś" wybierz "od znajomego" i wpisz
      mój numer: 788709746 zaloguj się i rozsyłaj dalej
    • Gość: Charlie Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.07.07, 12:32
      Moze odwiedzisz badziewne Kruszyniany czy Bohoniki. Makarony przeciez przoduja
      w zyciu kulturalnym (nie wiedza nawet kim sa Tatarzy...) - wszystko jest dla
      Ciebie badziewne i niewarte obejrzenia a wystarczy odrobina fantazji i google.
      Jesli to czlek na poziomie to masz cala mase wystaw. Jesli typowy makaron to
      idz do disko i po sprawie. Mozesz go zaciagnac na kregle: Golab, Jurowiecka,
      Elewatorska, bilard: Elida, Jurowiecka i wiele innych.
      Jest gdzie pojsc i co pokazac. Oprowadzalem grupy makaronow po naszym
      wojewodztwie i moge powiedziec jedno. Generalnie im chodzi o potancowke i laski
      (blondynki) a nie zycie kulturalne wiec nie martw sie, ze nia mamy Luwru czy
      Palacu Dozow...
      • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 02.08.07, 15:02
        grupa makaronów, taka właśnie promuje się to miasto, ktokolwiek przyjeżdża to
        wróg, brawo Charlie.
        ja jestem typem osoby, która nie odp...a wizyty latając z wywalonym jęzorem po
        lokalnych zabytkach i nie sterczy w kuchni 24h na dobę, żeby się postawić,
        zastawić, popisać, co gorsza przedstawiać miasto takim jakim nie jest i czekać
        na ich wyjazd.
        ta cała dyskusja powinna doprowadzić nie mnie, bo na stałe tam nie mieszkam,
        tylko Was do tego, że ani pierdzielone lotnisko, ani najbezpieczniejsze drogi,
        ani uratowane lipy, czy co tam jeszcze nie zrobi z miasta miejsca, do którego
        chce się przyjechać i spędzić tam nawet weekend.
        co oferuje miasto, w którym nie można nawet sensownie się ponudzić?
        czas z rodziną, gośćmi, dziećmi nie polega na tym, żeby jedna osoba wychodziła
        ze skóry zabawiając resztę, dumając nad programem, wożąc po okolicy, stojąc w
        kuchni non stop, po to się zaprasza gości, żeby z nimi pobyć, zarówno zwiedzić,
        zjeść i ponudzić się w mieście, które chcą zobaczyć.
        nie oszukujmy się, Białystok jest do bani, zamiast się o coś postarać, wciąż te
        same kłótnie.
        myślałam, że choć jedna osoba ma coś do powiedzenia, ale skoro ocenia lokal za
        porządny, bo wyprowadza się z niego pijaczka, a jak natręt się dosiada, to ktoś
        raczy zareagować, to już chyba nie mam nic do dodania
        pozdrawiam

        • nekroskop88 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 02.08.07, 15:15
          > nie oszukujmy się, Białystok jest do bani, zamiast się o coś postarać, wciąż
          te
          >
          > same kłótnie.


          to napisz od razu, że chciałaś narobić tylko dymu, a nie zależało ci na
          dowiedzeniu się czegoś o tym mieście, bo masz już o nim wyrobione zdanie
          • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 02.08.07, 15:34
            o mieście jako takim i jego wątpliwych zabytkach wiem więcej niż wszystkie
            propozycje tu wymienione razem wzięte, chciałam dowiedzieć się czegoś na temat
            miejsc osobliwych, tras i ścieżek zakazanych wycieczkowiczom idącym za
            parasolem, jeszcze do wczoraj wierzyłam, że przez 10 lat za mało sie postarałam
            nie odnajdując szlaków dobrego spędzania czasu w miescie, dzisiaj straciłam
            resztki nadziei, że może ktos cos tam wie.
            pocieszaj się jak możesz
            zdanie wyrobione mam od teraz, ty przybiłeś do niego pieczęć nekroskopie
            • nutopia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 02.08.07, 15:41
              te szlaki są tylko dla wybranych
              a nie dla takich jak ty
              nigdy ich nie odnajdziesz
              nie nadajesz się
              • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 02.08.07, 15:44
                hahaha
                wybrana
                • nutopia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 02.08.07, 15:49
                  Gość portalu: meg napisał(a):

                  > hahaha
                  > wybrana


                  hahaha
                  pominięta
                  • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 02.08.07, 15:52
                    pominięta w urojeniach i marzeniach zakompleksionej duszy... zaraz się
                    rozpłaczę, tyle tracę
                    • nutopia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 02.08.07, 15:56
                      Gość portalu: meg napisał(a):

                      > pominięta w urojeniach i marzeniach zakompleksionej duszy... zaraz się
                      > rozpłaczę, tyle tracę


                      no płacz mała meg, płacz
                      ....
                • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 02.08.07, 15:50
                  a kto taki robi tu selekcję wybrańców?
                  powiedz mi, nutopia czy tak bardzo jest się czym wstydzić, żeby sprawy osobliwe
                  były zakazane dla tak pożądanych przez Was turystów mających przybyć na
                  tutejsze lotnisko samolotem, czy klimatyzowanym autokarem autostradą z warszawy?
                  • nutopia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 02.08.07, 15:54
                    Gość portalu: meg napisał(a):

                    > a kto taki robi tu selekcję wybrańców?
                    > powiedz mi, nutopia czy tak bardzo jest się czym wstydzić, żeby sprawy
                    osobliwe
                    >
                    > były zakazane dla tak pożądanych przez Was turystów mających przybyć na
                    > tutejsze lotnisko samolotem, czy klimatyzowanym autokarem autostradą z
                    warszawy
                    > ?

                    nie jest to możliwe
                    w warszawie nie ma klimatyzowanych autokarów
                    są w bialymsotku ale radomscy warszawiacy nie wybula kasy bo wtedy podwójna
                    stawka
                    • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 02.08.07, 16:09
                      są są, ale nie na dworcu, w którym wsiadasz obmyslając jak tu nie wydać grosza
                      poza stawkę, a ile ona w ogóle wynosi?
                      no i widzisz, jak łatwo rozwiązują się sprawy dotyczące połączeń lądowych i
                      lotniczych? po co wam to? żeby zobaczyć wielkie nic?

                      • nekroskop88 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 02.08.07, 16:10
                        > żeby zobaczyć wielkie nic?

                        nie no, wtedy musielibyśmy zajrzeć do wnętrza twojej czaszki
                        • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 02.08.07, 16:12
                          żebyś ostatecznie sie pogrążył?
                          • nekroskop88 Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 02.08.07, 17:57
                            ta, w niebycie
                            • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 02.08.07, 23:04
                              możesz zaliczyć wielką przegraną na swym koncie nekroskopie. gadka szmatka na
                              temat niby tak bardzo ważny dla miasta, które chce spektakularnych połączeń
                              ze "światem" sprowadza się do żłobkowego:"wiem ale nie powiem, hihi, coś jest
                              ciekawego, ale nie zdradzę co, hihi", potem gierka na słówka, w której jako
                              sliedikowy naród robicie z siebie pośmiewisko.
                              albo coś jest, albo nie ma, postaw sprawę jasno i się nie pogrążaj jako fan
                              lokalnych zabytków, barów przy głównej ulicy, w której karki zajadają frytki i
                              parku, w którym albo położysz sie na trawce i zgarnie cię policja, albo
                              zasyfisz się w odchodach wielkomiejskiego pieska.
                              ludzie, powiedzcie mi, co robicie w mieście w weekend? wszyscy siedzą w domciu
                              albo wyjeżdżają? a może siedzą na nudnawym forum?
                              ciekawe, że zaglądam tu z wielkimi przerwami i zawsze zwarta i gotowa grupa
                              czeka, żeby mi dowalić

                              • nutopia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 02.08.07, 23:51
                                Gość portalu: meg napisał(a):

                                > > ciekawe, że zaglądam tu z wielkimi przerwami i zawsze zwarta i gotowa grupa
                                > czeka, żeby mi dowalić
                                >
                                >
                                nie pochlebiaj sobie
                                ty jesteś tylko tanią rozrywką
                              • makbrajd Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 02.08.07, 23:52
                                Gość portalu: meg napisał(a):

                                > możesz zaliczyć wielką przegraną na swym koncie nekroskopie. gadka szmatka na
                                > temat niby tak bardzo ważny dla miasta, które chce spektakularnych połączeń
                                > ze "światem" sprowadza się do żłobkowego:"wiem ale nie powiem, hihi, coś jest
                                > ciekawego, ale nie zdradzę co, hihi", potem gierka na słówka, w której jako
                                > sliedikowy naród robicie z siebie pośmiewisko.
                                > albo coś jest, albo nie ma, postaw sprawę jasno i się nie pogrążaj jako fan
                                > lokalnych zabytków, barów przy głównej ulicy, w której karki zajadają frytki
                                i
                                > parku, w którym albo położysz sie na trawce i zgarnie cię policja, albo
                                > zasyfisz się w odchodach wielkomiejskiego pieska.
                                > ludzie, powiedzcie mi, co robicie w mieście w weekend? wszyscy siedzą w
                                domciu
                                > albo wyjeżdżają? a może siedzą na nudnawym forum?
                                > ciekawe, że zaglądam tu z wielkimi przerwami i zawsze zwarta i gotowa grupa
                                > czeka, żeby mi dowalić
                                >
                                >

                                mogę zapisać się do tej grupy?
                                • llatarnik Jest tu jakiś gajowy? 03.08.07, 00:02
                                  Wasza zabawa przypomina mi taki kawał.

                                  Z pamiętnika (francuskiego) partyzanta:

                                  #Poniedziałek - Niemcy wygnali nas z lasu.
                                  #Wtorek - wygnaliśmy Niemców z lasu
                                  #Środa -Niemcy wygnali nas z lasu.
                                  #Cywartek - wygnaliśmy Niemców z lasu
                                  #Piątek - Niemcy wygnali nas z lasu.
                                  #Sobota - wygnaliśmy Niemców z lasu
                                  #Niedziela - gajowy się wqur-wił i wygnał nas i Niemców z lasu.
                                  • Gość: meg Re: Jest tu jakiś gajowy? IP: *.chello.pl 03.08.07, 00:07
                                    w tym problem, że gajowego w wielkomiejskim białymstoku nie uświadczycz, więc
                                    bawię się sobie dalej
                                • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 03.08.07, 00:02
                                  nutopia ci podpowie jak zrobić wrażenie mając do dyspozycji śrubkę i sznurek,
                                  ciekawy klubik zaraz się zawiąże, może to będzie jakaś, marna bo marna, ale
                                  jednak zawsze jakaś atrakcja białegostoku
                                  • nutopia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 03.08.07, 00:11
                                    Gość portalu: meg napisał(a):

                                    > nutopia ci podpowie jak zrobić wrażenie mając do dyspozycji śrubkę i sznurek,
                                    > ciekawy klubik zaraz się zawiąże, może to będzie jakaś, marna bo marna, ale
                                    > jednak zawsze jakaś atrakcja białegostoku

                                    ty byś nie zrobiła wrazenia na nikim mając nawet do dyspozycji sztuczki
                                    Cooperfielda
                                    • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 03.08.07, 00:26
                                      szczęśliwie nie muszę się silić na zrobienie wrażenia, problem zaczyna się
                                      wtedy, gdy ktoś chce pochodzić po mieście, rzeczywiście nawet iluzjonista nie
                                      zaświeci oczami tak, żeby ta mieścina wydała się atrakcyjna
                                • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 03.08.07, 00:12
                                  > mogę zapisać się do tej grupy?

                                  jesteś chyba już w mamuśkowej grupce pieluchowej, poradzisz sobie z obowiązkami
                                  dołączajac się do nowej? jakby nie patrzeć w powijakach, więc chyba tak?
                                  • llatarnik Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? 03.08.07, 00:31
                                    Ja się poddaję i życzę wszystkim przyjemnej zabawy.
                                    • Gość: cardia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.osiedle.net.pl 03.08.07, 14:04
                                      nie zrozumialas o co mi chodzilo.. trudno :)
                                      W weekend nie siedze w domu. Mam co pokazywac wszystkim ktorzy mnie odwiedzaja.
                                      Ale skoro Ty, ktora znasz miasto lepiej od tych wszytskich, ktorzy starali sie
                                      cos Ci napisac masz problemy z oprowadzeniem gosci i znalezieniem lokalu to
                                      swiadczy to raczej o Tobie a nie o tym miescie. Staralam sie Cie jakos przekonac
                                      ale pozostajesz glucha na cokolwiek. Zaloze sie ze bdybym Cie gdzies
                                      zaprowadzila, pokazala jakies miejsce to wszystko bylobyna nie, jak do tej pory.
                                      Powodzenia w takim razie. I nie musisz za kazdym razem podkreslac ze juz tu nie
                                      mieszkasz. Moze to i lepiej. Ale skoro Twoi goscie chca odwiedzic to miasto to
                                      sie przyznajesz.. Meg.. do takiej wiochy?
                                      • Gość: meg Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.chello.pl 05.08.07, 00:15
                                        to pomóż mi zrozumieć, w listopadzie bronię pracę doktorską, a chyba jestem za
                                        tępa na taki krok.
                                        piszesz mi: to nie tak, tamto nie tak, siamto nie tak, ale jest jedno fajne
                                        miejsce, gdzie nie ważna jest ani muzyka, ani jedzenie, ani lokalizacja nie po
                                        tzw. drodze, ale lokal szczyci się tym, że pijaczka wynosi się do taksówki, a
                                        Ty znasz dziesiątki opowieści na ten temat, no to brawo! tylko problem w tym,
                                        że ludzie nie chodzą po miejscach, gdzie się można nachlać, przynajmniej ja i
                                        moi znajomi nie bywamy,
                                        ja żadnego problemu nie mam, po trzech dniach na tym forum stwierdziłam, że
                                        problemu nie ma nikt, kto chce spędzić fajnie czas, bo niczego tu nie ma i
                                        sprawa się rozwiązuje.
                                        skoro niemoc w znalezieniu porządnego lokalu świadczy w jakis sposób o mnie, to
                                        tylko dlatego, że nie jestem wróżką
                                        zbędny wysiłek na taki sarkazm, droga cardio, jeszcze są tacy ludzie, którzy
                                        chcą poznać zanikajacą, a namacalną w takim stopniu jak tu definicję wiochy.

                                        >Mam co pokazywac wszystkim ktorzy mnie odwiedzaja
                                        ja też mam co pokazywać, ale nie wszystkim i nie gościom, gorzej jest po
                                        przekroczeniu progu i pokazaniem ciekawego miasta:)))
    • Gość: cardia Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.osiedle.net.pl 05.08.07, 20:38
      moze uzylam zlego skrotu myslowego jezeli chodzi o ten lokal.. ale nawet juz nie
      bede tego prostowac
      • Gość: Ania Re: jestem turystą, jak spędzić czas w b-stoku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.07, 20:49
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37026
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka