Dodaj do ulubionych

Ambaras z ambasadorem

26.07.07, 12:10

www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070726/BIALYSTOK/70725019
Obserwuj wątek
    • nekroskop88 Re: Ambaras z ambasadorem 26.07.07, 12:13
      oj moja fanko, nie zauważyłaś, że założyłem już wątek o tym samym?:-)
      • Gość: idzikczortu Re: Ambaras z ambasadorem IP: *.sub-70-195-195.myvzw.com 26.07.07, 20:17
        W tym najwiekszy jest ambaras gdy z roznych pobudek to samo "swieto", kilku
        chce obchodzic na raz.
        .....................
        Czesto sie zastanawialem nad tym skad tylu wybitnych Polakow mialo inklinacje
        do spraw surrealistycznych (nie z tej ziemi). Poczynajac od wspoltworcy
        nowoczesnego jezyka francuskiego Guillaume Apollinaire'a (a tak naprawde Wilka
        Kostrowickiego), ktory wynalazl slowo "surrealisme", poprzez Ignacego
        Witkiewicza (Witkacego) az po Gombrowicza (o ktorego i dzisiaj jeszcze boje sie
        tocza). Ale jak tu zapomniec o surrealizmie gdy oto mamy taki scenariusz
        dzisiaj...
        Oto prezydent Rosji Putin nie chce do dzisiaj powiedziec jednego slowa -
        "Przepraszam" za katynski Holokaust kwiatu polskiej inteligencji: profesorow,
        wyzszych urzednikow panstwowych, wyzszych oficerow, generalicje,
        duchowienstwo... Doszlo nawet do tego, ze Rosjanie przestali juz zwalac "wine"
        na Niemcow. Pewnie beda niedlugo sugerowac, ze to byl spisek UFO-ludkow. Do
        dzisiaj nie ma tego w polskich ksiazkach z historii, ze gdzies do roku 1955-
        go "Trofiejna Kamanda" rozbierala dobrze zachowane sprzed wojny fabryki o
        zaawansowanej technologii i wywozila do Rosji! Ba, rozbierali lepiej zachowane
        mosty stalowe!
        Oto przyszla kolejna rocznica zwyciestwa Rosjan na Niemcami, tak sie sklada, ze
        na ziemi polskiej, ale tym nie mniej zwyciezcy, tym razem Rosjanie, mieli na
        ustach: "Sa rodinu!", "Sa Stalina!". Nie mylic! Ta "rodina" to wlasnie ich
        Rosja ktora poszerzyli o ziemie polskie, a ktora opuscili dopiero za Walesy...
        I dzisiaj, jak gdyby nigdy nic, pan ambasador chce przyjezdzac i swietowac.
        To ja pytam: Panie Ambasadorze ale tak naprawde to z jakiej okazji Pan chce
        swietowac w Bialymstoku?
        • Gość: Biały Re: Ambaras z ambasadorem IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.07.07, 16:28
          Zatanawiam się jak mieszkańcy Iraku bedą np. za kilka lat witać u siebie w
          swoim odpowiedniku Białegostoku ambasadorów krajów okupantów w tym Polski!
          Chlebem i solą?! Zastanawiam się czym różniła by się wizyta na Podlasiu innego
          ambasadora np. Ukrainy czy Gruzji. Przypomnę tylko, że Ukraińcy podczas II
          Wojny Światowej bili się po obu stronach barykady. Za Niemców i przeciw. W
          archiwach opisane są ich działania podczas Powstania Warszawskiego jako
          skrajnie bestialskie wywołujące wstręt nawet u samych Niemców. Gruzja z kolei
          wydała na świat takieg syna jak Stalin! Do tej pory jest tam bohaterem! Czym
          zasłynął wiadomo! Skoro się w bieżacej polityce odnosimy się do Historii to nie
          dzielmy ludzi na dobrych sowietów i złych sowietów!
          • gerwazjusz Re: Ambaras z ambasadorem 27.07.07, 16:52
            Co za pokrętna logika! Daleka Gruzja i Rosja na jednej szali! Czy to Gruzja
            okupowała nas przez kilkadziesiąt lat? Czy to Gruzja wyzyskiwała nas gospodarczo
            i zepchnęła Polskę do grupy najbiedniejszych krajów Europy? A co z szacunkiem do
            polskich ofiar zbrodni sowieckich? Rzeczy należy nazywać po imieniu. Okupacja i
            grabież to nie wyzwolenie!
          • nekroskop88 Re: Ambaras z ambasadorem 27.07.07, 17:08
            Jak ambasador Rosji chce to niech tutaj przyjeżdza. Niech odwiedza mniejszość
            rosyjską. Tylko niech nie przyjeżdza świętować rocznic, które dla Polaków są
            nie do przyjęcia.
            • Gość: Biały Re: Ambaras z ambasadorem IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.07.07, 17:33
              Gerwazjuszu!
              Logika jest! U źródeł komunizmu w ZSRR stali głównie Rosjanie ale nie tylko!
              Czy coś Ci to mówi - ofiary Stalinizmu w Polscu! Przecież Lenin nie wmyślił i
              nie prowadzili poltyki zwanej stalinizmem! Ile ofiar tej polityki było wiadomo.
              To zrobił gruziński łotr! Zwróć uwagę jeszcze na jedno! Z Kim Kaczyńscy próbują
              dogadać się w sprawie ropy czy gazu! Czyżby zgodnie z zasadą że ZSRR był BE z
              mogą oni zgodnie z racjami przeszłości lekko podawać rękę byłym
              funkcjonariuszom starego reżimu typu Nazarbajew z Kazachstanu czy syn Alijewa w
              Azerbejdżanie! Oboje zresztą wybrani w swoich krajach nie do końca w
              demokratyczny sposób! Historia czasem kpi z nas o to i cała prada o nas!
              • Gość: idzikczortu Re: Ambaras z ambasadorem IP: *.sub-66-174-93.myvzw.com 27.07.07, 19:44
                Panie "Bialy", chwali sie panu, iz pan majac inne zdanie nie rozpoczyna od
                inwektyw (do czego przyzwyczaila mnie na forum bialostockim "mocna" grupa pod
                wezwaniem ich uszatkowego guru z "NIE").
                Jednakoz, pan swoja dobrocia niczym bialym calunem, probuje przykryc sam fakt
                znienawidzonej przez Polakow, piecdziesiecioletniej okupacji sowieckiej,
                probujac teraz skierowac nasza uwage np., na Gruzinow badz innych Kazachow.
                A przeciez pan dobrze wie, ze nad Polska niczym miecz Damoklesa wisial przez
                tyle lat symbol sierpa i mlota (zna pan doskonale ruskie powiedzenie "sierp' i
                molot' - smiert' i golod!"). Czyzby ten symbol byl wynalazkiem gruzinskim czy
                jakims abchazkim?
                Powtorze za "Gerwazjuszem": "okupacja...sowiecka...zepchnela Polske do grupy
                najbiedniejszych krajow Europy...". Gdyby pan tu podskoczyl, ze to wyssane z
                palca et c., to dam panu jeden tylko przyklad: W roku 1936 na paryskich Champs
                Elysee w salonach samochodowych "FIATA" byly dwa modele - wloski i polski
                wlasnie. Polski kosztowal okolo 40 procent drozej bo mial o tyle lepsza renome
                na swiecie dzieki polskiej mysli technicznej i jakosci wykonania.
                A jaka byla kondycja Polakow po 50-ciu latach sowieckiej okupacji? Zamilczmy.
                I pan wie i ja wiem, ze byla dosc marna.
                Dzieki niebywalemu zrzadzeniu Boga (O.K. dla pana napisze - losu), w latach 90-
                tych Papiez powiedzial na warszawskim Placu Zwyciestwa: Polacy przestancie sie
                bac! I odtad, niby w bajce jakiej, kola historii zaczely obracac sie w strone
                wybierana przez samych Polakow.
                P.S.
                Ciagle mam nie plonna nadzieje, ze bracia Rosjanie zaczna widziec w Polakach
                pelnoprawnych obywateli swiata ani na jote nie gorszych od dumnych Rosjan.
                • Gość: Bały Re: Ambaras z ambasadorem IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.07.07, 13:01
                  Szanowny Forumowiczu "Idzikczortu"!
                  Zwracam się do Ciebie z propozycją ustalenia co to jest sowietyzm! Czy zgodzisz
                  się z teorią, że sowietyzm rzecz krótko ujmując to polityka wymyślona na
                  terytorium byłego Związku Radzieckiego?! Na starych mapach ten kraj jest
                  przedstawiony jako 1/6 lądu obejmujący 15 republik sowieckich w tym wymienione
                  przeze mnie: Ukraina, Gruzja, Kazachstan, Azerbejdżan. Faktem jest, że
                  centralna rolę napewno odgrywała Rosja z jej stolicą! Ale czy jest ona
                  odpowiedzialna samodzielnie za to co w naszym kraju przyjęte jest określać
                  okupacją sowiecką! Nie! Związek Sowiecki był dziełem wielonarodowym! Chcę na
                  tym forum zwrócić uwagę, że za przeszłość są winni wszyscy, którzy wchodzili w
                  to imperium zła! Każda republika miała swoich antybohaterów! Do tej pory
                  sowiecki dzień zwycięstwa 09,05 (przez większość ludzi w Polsce postrzegany
                  jako dzień zniewolenia Polski w sensie gospodarczym i geopolitycznym) w każdej
                  ze starych republik jest obchodzone jako święto narodowe!
            • gerwazjusz Re: Ambaras z ambasadorem 27.07.07, 21:51
              Po pierwsze zaskoczyła mnie wypowiedź nekroskopa, bo jest celna. To, że wciąż
              jeszcze istnieje ulica 27 lipca wynika chyba tylko z niewiedzy białostoczan.

              Pragnę jednak zwrócić uwagę na co innego a mianowicie na sowieckie groby. Polska
              jako państwo prawa powinna bezwzględnie je chronić przed wszelkimi objawami
              wandalizmu, który najczęściej wynika ze zwykłej głupoty i słabych głów młodych
              ludzi a nie z przaesłanek politycznych. Stosunek do sowieckich mogił jest miarą
              naszej kultury i cywilizacji.

              Powinniśmy im pokazać, że potrafimy zadbać o ich groby, bo to my mamy u nich
              więcej grobów i miejsc nam bliskich. Jeżeli "historyk" Sosna chciałby o to
              zadbać to ma moje pełne poparcie. To oni mają się wstydzić odwiedzając cmentarze
              żołnierzy sowieckich, nie my!
              • Gość: idzikczortu Re: Ambaras z ambasadorem IP: *.dyn.optonline.net 30.07.07, 04:30
                "Bialy" proponuje mi ustalenie definicji: "co to jest sowietyzm".
                Aczkolwiek traktuje propozycje jako wyroznienie, to jednak nie moge udawac
                jakiegos arbitra bo ani nie jestem zawodowym historykiem ani tez nie traktuje
                swoich zainteresowan socjologia jako poglebionych studiow.
                Jezeli "Bialy" chce to moge, co najwyzej , podzielic sie z nim moimi
                przemysleniami z prywatnego silva rerum.
                Nazwy "Sowietyzm" traktujac zamiennie z nazwa "Bolszewizm" czy (bardziej
                dosadnie) "Bolszewia" uzywam tam gdzie chcialbym odroznic pojecie "Rosyjskosci"
                z cala przynalezna don kultura ludu rosyjskiego od tych wszystkich wynaturzen
                formulowanych po rosyjsku, ktore spadly m.in., na glowy Polakow.
                Oczywiscie, ze nie da sie ukryc, iz "Bolszewizm" czy "Sowietyzm" to wytwor
                psychiki rosyjskiej. Wladza carow od czasow absolutnie okrutnego samowladcy
                Iwana Groznego uksztaltowala wielka enigme duszy rosyjskiej bezwzglednie
                tepiacej kazdy polot mysli swobodnej (nieprijemliemoj).
                Zawsze bylo dla mnie enigma, skad w Rosji badz co badz chrzescijanskiej,
                znalazlo sie tylu bolszewikow? Moze to jednak prawda, ze w duszy rosyjskiej
                gdzies na dnie, spi potwor okrucienstwa? To wlasnie z Rosji wyszedl jeden z
                najbardziej nihilistycznych ruchow - anarchia. Nikt inny a wlasnie rosyjski
                ksiaze Piotr Kropotkin "odkrywal" przed zblazowanymi intelektualistami XIX-
                wiecznej Europy "miraze" anarchicznego komunizmu. Ba, moj idol wirtuozerii
                jezyka angielskiego - Oscar Wilde zblaznil sie opisujac intelektualnego
                nihiliste Kropotkina jako: "nowego Chrystusa z Rosji".
                A moze to wszyscy slowianie maja w duszy ow okropny element destrukcji -
                element anarchii w sobie?
                Dla mnie nic tak dobrze nie oddaje atmosfery rosyjskiego destrukcji i sadyzmu
                jak film amerykanski opracowany na kanwie ksiazki Borysa Pasternaka -
                "Dr Ziwago".
                Jakaz piekna akcja bohaterow walczacych o przezycie, dzieje sie na tle
                okrutnej pozogi pozerajacej tysiace ludzi. Oto piekno budowane jest na
                podniecie okrucienstw ktorymi sie zywila bolszewicka dusza. Jota w jote
                przypominajace starozytne opisy zdegenerowanego cesarza Nerona szukajacego
                podniet w podpalaniu wiecznego Rzymu dla tworzenia wlasnej, gooovno wartej
                poezji.
                Slowem Sowietyzm, Bolszewizm (a moze tez i wspolczesnie odradzajaca sie
                odmiana - "Putinizm"?), to takze kolejny etap rosyjskiego despotyzmu.
                • Gość: Did z Liesu Re: Ambaras z ambasadorem IP: *.chello.pl 30.07.07, 11:25
                  Bardzo ladnie napisane z tym, ze ja bym wolal prawdziwosc
                  opisu bolszewickiej rewolucji oddana w brytyjskiej serializacji
                  owego Dr Zhivago od wspomnianego wyzej cukierka z przystojniakiem
                  rodem z Egiptu, corka Charlie Chaplina itp.

                  W ogladanym przeze mnie Zhivago oddzial partyzantow wkracza do syberyjskiej
                  wsi. Glucho, pusto, wieje przenikliwy zimny wiatr. Na chacie wisza jakas gicz
                  miesna, noga z lydka, reka. To mieso co sie kuruje na powietrzu tak jakby dzis
                  mysliwy powiesil za oknem zajaca aby sobie tam skruszal przed spozyciem. Wtem
                  otwieraja sie odrzwia jakiejs drewutni, wypelza z nich byly wlasciciel owych
                  polci miesa. A to przeciez chytry muzhik ruski co nie mial lodowki tam go sobie
                  zatrzymal na wety, niczym pajak co muche zywa zawinie w kokon i trzyma w
                  spizarni. Bo przeciez wszystkiego dobra na raz zjesc sie nie da.
                  No i ten dostawca padliny, partyzant wczesniej zlapany, wspoltowarzysz
                  bolszewikow, protestuje ze jest jeszcze zywy. Dowodca rozkazuje Doktorowi
                  Zhivago ulzyc cierpieniom czlowieka, dac mu zastrzyk morfiny. Niet- mowi dobry
                  doktor. Ostatnia ampulke wstrzyknales ty sam sobie wczoraj.

                  Ale jest ktos kto zaprotestuje przeciwko powrotowi czlowieka do jaskin. To
                  partyzant, wdowiec co jezdzil wraz z gromadka swych malych dzieci z oddzialem,
                  dbal o nie niczym o zrenice oka. Teraz wchodzi do wozu, bach bach- cala szostke
                  i siebie tez wystrzela. Bo w takim swiecie, chce chyba powiedziec, w swiecie w
                  ktorym przyszlo mu zyc teraz i przyjdzie niechybnie pozniej, zyc nie warto. I ja
                  sie wcale nie dziwie Nikicie Ch. jak i jego bandzie, ze oni musieli zgnoic Leona
                  Pasternaka i zadziobac. Bo ta ksiazka by wysadzila ich system w powietrze juz 40
                  lat wczesniej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka