prostowicz
15.08.07, 11:00
...
Cudowna obrona Częstochowy
Cud nad Wisłą
...
Polska nie ma swej historii, lecz motologię. To nierealna kraina,
wytwór chorej lechickiej katolickiej wyobraźni. Przyszły polski
prezydent z Kaszub położy kres tej mitycznej krainie.
"...husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i
Jasna Góra, dziejowe misje, polskie miesiące, zwycięstwa i klęski.
Zwycięstwa?
Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal
od narodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi
resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej
cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i
nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie
skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko
dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie
niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg
wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam
specjalnej ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka od
Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I
dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu.
Sama jest mitem."