jacekcylwik
11.09.07, 12:55
„(…)Krywlany są za małe, żeby powstało tam "pełnowymiarowe" lotnisko - mówi Ołdakowski. (…)”
Gazeta Wyborcza, marzec 2005
„(…) Lech Rutkowski, Białostockie Porozumienie Prawicy: - Krywlany czy Topolany? To zależy. Jeśli miałoby to być duże lotnisko do międzynarodowych lotów, to oczywiście Topolany (...)”
„(…)Dariusz Piontkowski, PiS: - Mam wątpliwości, czy Białystok jest w stanie dorobić się dużego lotniska na skalę międzynarodową. Budowa w Topolanach jest nierealna, ani miasto, ani województwo nie mają takich pieniędzy. I nie sądzę, żeby je prędko znalazły. Chyba, niestety, jesteśmy skazani na jakąś formę lotniska na Krywlanach. Nie wiem, czy będę głosował za, ale na pewno budowie nie przeszkodzę.”
„Bogusław Dębski, Koalicyjny Klub Radnych: - Czy lotnisko jest potrzebne? Oczywiście znalazłoby się kilkanaście pilniejszych spraw do załatwienia, ale generalnie gdyby była możliwość budowy portu lotniczego, moim zdaniem należy to zrobić. Transport lotniczy się rozwija. Nasz region zasługuje na port lotniczy czwartej kategorii, czyli taki, który byłby w stanie obsługiwać samoloty 150-osobowe. Z tego względu budować można tylko i wyłącznie w Topolanach. Tam jest 700 ha terenu, którego nie trzeba odlesiać i można by docelowo wybudować tam pas startowy długości 3 km. To nieprawda, że lotnisko w Topolanach będzie droższe niż na Krywlanach. Równorzędny port lotniczy wybuduje się takim samym kosztem. Ci, którzy mówią, że Krywlany wybuduje się za 25 mln zł, mają na myśli tylko budowę pasa. Sama wycinka Lasu Solnickiego może kosztować grube miliony. Dlatego należy budować w Topolanach. Nawet kosztem przesunięcia inwestycji o kolejne dwa lata.”
Marzec 2005
„ (…)Karol Tylenda (który miał współdecydować o porcie regionalnym na Krywlanach) mówi ostrożnie, że tamtejsza inwestycja jest tymczasowa.
- Ja nawet nie wiem dokładnie, co mówił marszałek [a siedział z nim na konferencji przy jednym stole - red.], jestem zabiegany. Ale wszystkie dokumenty wskazują, że na Krywlanach powinno być lotnisko na jakiś czas - stwierdza Tylenda.”
GW, sierpień 2005
„(…)Karol Tylenda, członek zarządu województwa twierdzi bowiem, że moglibyśmy rozbudować Krywlany, tak, żeby mogło ono obsługiwać tanie linie.
– Wystarczyłoby przesunąć ulicę Mickiewicza – mówi Tylenda.
– To tak, jakby nie szukać alternatywnego lotniska dla Warszawy, tylko trochę ją przesunąć – komentuje Blecharczyk. – Jedyną słuszną lokalizacją są Topolany (…)”
Kurier Poranny, luty 2006
„(…)"Jestem zwolennikiem lokalizacji lotniska w miejscowości Topolany-Potoka. W mojej ocenie usytuowanie w tym rejonie lotniska daje podstawy dla rozwoju województwa z nowoczesnym regionalnym portem lotniczym, który mógłby skutecznie podjąć konkurencję z innymi lotniskami, zwłaszcza na ścianie wschodniej (…)”
GW, lipiec 2006
„Krywlany - wada na wadzie
Wojewoda podlaski Jan Dobrzyński zachodzi w głowę, jak wiele błędów można było zrobić we wniosku o pozwolenie na budowę lotniska na Krywlanach. Naliczył ich aż jedenaście.
O błędach i niedociągnięciach we wniosku wojewoda mówił we wczorajszym wywiadzie dla "Gazety". Dodał, że główny inwestor lotniska, marszałek województwa, traktuje inwestycję propagandowo i w gruncie rzeczy w nią nie wierzy. Dobrzyński jeszcze raz podkreślił, że port lotniczy z prawdziwego zdarzenia powinien powstać w Topolanach, oddalonych od Białegostoku o kilkadziesiąt kilometrów (…)”
GW, lipiec 2006
„(…)Przyszły marszałek zdecyduje
Teraz wszelkie ważne decyzje w kwestii Krywlan zależą już tylko od woli politycznej nowego zarządu województwa.
Większość w sejmiku, który wybierze nowy zarząd, ma PiS. Większość nowych radnych PiS, w tym Karol Tylenda, pochodzi spoza Białegostoku i nie będą raczej zabiegać o modernizację lotniska na Krywlanach. Radni PO są z kolei podzieleni - jedni uważają, że lotnisko na Krywlanach jest potrzebne, drudzy stawiają na budowę regionalnego portu lotniczego w oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów od Białegostoku Topolanach. Istotne, że na odchodne obecny zarząd zagwarantował 8,5 mln zł w budżecie województwa na dokończenie budowy lotniska w 2007 roku. Nie jest jednak powiedziane, że przyszły marszałek wystąpi o pozwolenie na budowę lotniska. Tadeusz Rutkowski, były radny miejski i gorący orędownik modernizacji Krywlan, liczy na koalicję PO i lewicy w sejmiku. Jego zdaniem tylko wówczas może być mowa o sukcesie lotniska w Białymstoku.
- I w PiS-ie, i w Platformie są ludzie popierający pomysł modernizacji Krywlan. Najkorzystniej byłoby jednak, gdyby PO dogadała się z lewicą. Wszystko teraz w rękach nowego marszałka i nowego zarządu - uważa Rutkowski.”
GW, listopad 2006
„ Z Krywlan nie polecimy
Lotniska na Krywlanach być może wcale nie będzie - taką informację uzyskaliśmy od nowego zarządu województwa.
Do piątku nowe władze zajmą stanowisko w sprawie dalszych losów budowy lotniska na białostockich Krywlanach. Według marszałka Komisja Europejska wydała nowe wytyczne, z których wynika, że w naszym regionie może powstać jedynie lotnisko regionalne, przyjmujące duże samoloty pasażerskie, a nie planowany dotychczas mały port lotniczy. Takiego lotniska nie da się wybudować na Krywlanach. Może to oznaczać, że nowy zarząd będzie chciał zaangażować się w budowę dużego portu w jakiejś nowej lokalizacji, dotychczas niebranej pod uwagę”.
Gazeta Współczesna, maj 2007
„Jedyne lotnisko w regionie będzie na Krywlanach
Białystok.Zarząd województwa już wycofał się z pomysłu budowy lotniska regionalnego w nowym miejscu. Chociaż jeszcze w środę marszałek Dariusz Piontkowski zapowiadał, że wielce prawdopodobna jest budowa portu regionalnego i rezygnacja z modernizacji białostockich Krywlan, to już w czwartek opinia władz regionu była zupełnie inna.
Zarząd województwa chce budowac lotnisko na Krywlanach, a skreslić z listy inwestycji lotniska w Łomzy i Suwałkach. - Utrzymujemy swoje dotychczasowe stanowisko o tym, że lotnisko chcemy budować na Krywlanach - powiedział Karol Tylenda, członek zarządu województwa. - Taka decyzja zapadła na pierwszym posiedzeniu zarządu i bardzo się z niej cieszę.
Mogły być Zwierki...
Oznacza to tylko tyle, że w ciągu jednej doby nowy marszałek, Dariusz Piontkowski, zmienił zdanie na temat tej jednej z największych inwestycji w województwie. W środę, czyli dzień po wybraniu go na stanowisko, stwierdził, że:
- Może powstać taka sytuacja, że z uwag Unii Europejskiej będzie wynikało, iż musimy budować lotnisko regionalne, czyli przyjmujące duże samoloty pasażerskie, w jakimś nowym miejscu. Ale to nie byłoby takie złe rozwiązanie, zapewniam państwa. Bo modernizacja Krywlan wcale nie potrwała tak krótko, jak się wcześniej mówiło. Port regionalny mógłby więc powstać w podobnym terminie.
Jak udało się nam ustalić, marszałek brał pod uwagę lokalizację lotniska w okolicach miejscowości Zwierki (gmina Zabłudów), a więc bliżej niż w wymienianych wcześniej Topolanach. Zwierki wskazywał także kilka lat temu Zdzisław Plichta, dyrektor Podlaskiego Biura Planowania Przestrzennego, gdy na polecenie urzędu marszałkowskiego szukał nowych miejsc na lotnisko.
- Ale i w Zwierkach, i w innych miejscach pojawiały się poważne problemy. Trzeba by było albo wysiedlać ludzi, albo prowadzić duże wycinki drzew, albo przeprowadzać pas startowy przez drogi - Karol Tylenda tłumaczy, dlaczego żadna z lokalizacji nie zyskała akceptacji poprzednich władz województwa. - W województwie podlaskim po prostu nie ma miejsca na bezkolizyjne lotnisko!
Będą Krywlany
Właśnie dlatego zarząd pozostanie przy Krywlanach. To o ich modernizacji władze będą w piątek rozmawiać z przedstawicielem Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, który przyjedzie do Białegostoku (...)
Wpisanie inwestycji na Krywlanach do RPO spowoduje, że budowa pasa startowego dla małych samolotów p