imagistyk
01.10.07, 20:24
Po "ekspertyzach" ekoterroryści zaczęli oskarżać podlaskich przedsiębiorców o wykorzystywanie "dobra wspólnego" ,tj. widoku zwierząt i krajobrazu do kampanii reklamowych. Podobno już naciągnęli jedną firmę grożąc procesem sądowym.
Wykorzystywanie ekologii do wygodnego zarabiania na swoje nędzne życie nie jest oczywiście białostockim wynalazkiem. Dlaczego jednak ci ekoterroryści nie pozwą żadnej wielkiej firmy ? Bo prawnicy takiej firmy posłaliby ich na drzewo. A w naszym grajdołku sądowym wszystko jest możliwe.
Byłoby piękne,gdyby jakiś biznesmen nagrał ekoterrorystów i nagrania przekazał np.CBA. Być może w przerwie szukania kwitów na opozycję CBA pokazałoby tym szantażystom , gdzie raki zimują. A może pewne grupy towarzyskie zażądaja wziątki za ochronę ? A może to sami swoi ?