Dodaj do ulubionych

Ale kino...

08.11.07, 22:01
Czytam te wasze debaty na temat czy kino w Lapach jest potrzebne
,czy nie i nie pojmuje tego jazgotu. Jasne, ze potrzebne, tak jak i
inne osrodki tzw. kultury masowe/ np. biblioteka, stadion, ../ i nie
ma o czym mowic. A ze nierentowne, coz, kultura , sztuka rzadko
przynosza zyski. Poniewaz jednak placimy podatki, to gmina ma
obowiazek tak ukladac budzet, by wystarczylo rowniez na dotowanie
tego typu osrodkow. Od tego ma swoich ekonomistow i niech burmistrz
nie placze , bo sam ma aspiracje artystyczne i powini znac ten
problem. kino moze przynosic dochod ,od warunkiem, ze bedzie mialo
ciekawy repertuar. Gzie sie podzialy np. poranki dla dzieci,
adaptacje lektur szkolnych, ....Dlaczego gazeta miejscowa nie
reklamuje ciekawych spektakli...itp.
reasumujac: kino w miescie powinno byc, choc nalezy sale
odremontowac i upodobnic do miejsca rozrywki na poziomiemoze nie
europejskim, ale przynajmniej miejskim. Pieniadze na to sa ,
podobnie jak na szkole itd. ,tylko trzeba aby nimi madrze rzadzno.
Kobro 07, ratuj nasze kino...
Obserwuj wątek
    • pablo.el Re: Ale kino... 09.11.07, 15:03
      annamaria121 napisała:

      (...)A ze nierentowne, coz, kultura , sztuka rzadko
      > przynosza zyski(...)

      annomario masz rację i nie masz racji.
      Masz rację, że tzw.kultura nie przynosi zysków. Nie masz racji, bo kultura nie przynosi zysków tam gdzie jest dotowana przez państwo. Tam gdzie kultury się nie dotuje ( np. w USA) nie ma problemu z nierentownymi kinami czy teatrami. Takie po prostu bankrutują. Na ich miejsce powstaja nowe prywatne , wcale nie gorsze, nawet lepsze, bowiem np.teatry ostro konkurują ze sobą o widza.

      W Polsce ( jak i w postępowej Jewropie) kultura została upaństwowiona. O ile kina w większości są prywatne, to teatry pełną garścią czerpią z budżetowych dotacji. Nie w głowie im konkurowanie, bo i z kim ? Prywatny teatr nie ma racji bytu bo trudno konkurować z czymś, co dostaje pieniądze za nic. dlatego jesteśmy skazani na jeden teatr w np. Białymstoku, o którym głośno jest nie z racji repertuaru, ale z tego, że rajcy miejscy kłócą się czyje powinien nosić imię : Węgierki czy Piłsudzkiego. A wcześniej było o nim głośno, bo się aktorzy z dyrektorem pokłócili.
      Absurd.
      Rozrywka, jaką jest niewątpliwie teatr czy kino itp. może z powodzeniem zarabiać na siebie, przecież ludzie potrzebuja rozrywki i są w stanie za nia zapłacić!
      I płacą!
      Tylko za co ? Za szmirę którą się im serwuje! A, co ? Mają jakiś wybór ?
      Odpaństwowić kulturę !!!
      • pasikonik1 Re: Ale kino... 09.11.07, 20:09
        Czegoś tu nie rozumiem. Na początku roku Kurier Łapski płakał, że
        zamykają kino. Teraz płacze, że istnieje i przynosi straty. Jest to
        brak konsekwencji, czy zwykła tandetna gra pod publiczkę w
        stylu: "dajcie temat, a zrobię tanią sensację".
        • pablo.el Re: Ale kino... 10.11.07, 09:00
          pasikonik1 napisał:

          > Czegoś tu nie rozumiem. Na początku roku Kurier Łapski płakał, że
          > zamykają kino. Teraz płacze, że istnieje i przynosi straty. Jest to
          > brak konsekwencji, czy zwykła tandetna gra pod publiczkę w
          > stylu: "dajcie temat, a zrobię tanią sensację".

          To nie tak.
          Kurier Łapski wcale nie płakał, że kino przynosi straty. Co to, to nie. To było takie zwykłe stwierdzenie faktu, że koszt działalności kina to 70 tys i coś tam, a przychody to 6 tyś i coś tam. Żadnych tłumaczeń, żadnego płaczu, ot normalna sytuacja.
          I to jest właśnie najgorsze. Nikogo z redakcji to nie dziwi, że można dokładać do kina ponad 60 tys za 6 mieśięcy, żeby 10 czy 15 osób mogło obejrzeć sobie film....
      • annamaria121 Re: Ale kino... 11.11.07, 18:58
        Pablo...masz racje i nie masz racji ty rowniez...tak , w USA kina sa
        prywatne w wiekszosci, ale w malych miasteczkach np. gmina dotuje
        nawet prywatne osrodki, czyli ma tzw, udzialy w nich, po to , zeby
        mieszkancy/ podatnicy / mogli korzystac z tzw, kultury masowej.
        Bilety do kina sa tanie z tysiacem znizek ,np. dla emerytow, dzieci,
        studentow nawet 50%, bibliteki sa publiczne, a wyposazone tak, ze
        oko bieleje i t d. Wiem na pewno, bo bylam ,widzialam i pytalam o
        zasady funkcjonowania, uwierz mi...Jasne, ze Lapy nie moga rownac
        sie z jakims tam RIVERHEADnp.ale moglyby sie starac na miare swoich
        mozliwosci... a nie robia nic z burm. na czele...mam racje?
    • miecz11 Re: Ale kino... 11.11.07, 09:15
      Ja też jestem za tym by w Łapach było kino,jakie ono jest takie jest,może z
      czasem nastąpi poprawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka