Dodaj do ulubionych

pomyśllmy o referendum

25.05.08, 21:42
Czytam wypowiedzi zwolenników i przeciwników obecnego burmistrza i
wniosek jest jeden. Trwanie w tym marażmie to niepowetowane straty w
budżecie tego i budżetach następnych dwóch lat jakie zostały do
końca kadencji. Czy jesteśmy gotowi to zmienić? Jeżeli referendum
jest jedyną możliwością zmian - należy je przeprowadzić.
Obserwuj wątek
    • 23hans Re: pomyśllmy o referendum 26.05.08, 01:24
      Droga jolu-2, bez wątpienia masz rację, że cyt.:

      > Trwanie w tym marażmie to niepowetowane straty w budżecie tego i
      budżetach następnych dwóch lat jakie zostały do końca kadencji.

      - i można nawet dodać, że nie do odrobienia...

      - a tymczasem czas, stale pracuje na niekorzyść mieszkańców...

      > Czy jesteśmy gotowi to zmienić?

      - nie mogę mówić za kogoś, a jedynie za siebie,

      - Tak, ja jestem gotowy.

      > Jeżeli referendum jest jedyną możliwością zmian - należy je
      przeprowadzić.

      - i tu dodam, że jest to jedna z przynajmniej dwóch możliwości
      jakie mamy do wyboru...

      Sprawa jest o wiele bardziej złożona, bo samo jednak referendum nie
      rozwiązuje innej dość istotnej kwestii, nad którą nie można przejść
      obojętnie, a mianowicie tego, że

      - "dziękując temu panu za pracę" pozbędziemy się tylko burmistrza,
      a nie,

      - chyba utytułowanego dzięki "nam":

      - niedouczonego, nieodpowiedzialnego, niekompetentnego, i
      rozbuchanego trutnia z "interesującymi koneksjami i aspiracjami"?.

      Warto przytoczyć w tym miejscu wypowiedź jednego z naszych
      forumowiczów pana krzysztofzaworek, cyt.:

      "Czytając temat upadku łaskiej cukrowni warto chyba powiedzieć o
      takim Panu jak Pan POWIATOWICZ. Otóż człowiek ten (wcześniej
      doprowadzając do upadku pewien bank) został Dyrektorem Cukrowni w
      Łapach. Nie miał własnego zdania ani za wiele do powiedzenia dlatego
      też za czasów PIS-u zrobił wręcz oszałamiającą karierę. Ówczeny
      minister (ten, który posyłał taksówki do ojca Dyrektora) mianował go
      członkiem zarządu KRAJOWEJ SPÓŁKI CUKROWEJ. W spółce pobierał
      kilkaset tysięcy złotych poborów. Pan POWIATOWICZ oczywiście nie
      zapomniał skąd przyszedł i gdzie pobierał "szlify" w tematach
      cukrowych. Okazał się nad wyraz "lojalny" w stosunku do własnej
      firmy i jak dotychczas słowem nie zaprotestował!!!!!
      Sprawa likwidacji oczywiście wypłyneła po wyborach, żeby w takim
      mieście jak Łapy naród (wierny do upadłego poglądom PIS-u) poszedł
      głosować tylko na jedyną słuszną nację. Obecnie nasz burmistrz troi
      się i dwoi żeby winę upadku zrzucić na Platformę chociaż
      prawdopodobnie wiedział, o tym fakcie jeszcze przed wyborami."

      Idąc tym tokiem rozumowania okaże się, że "mądrala" Czepe, podobnie
      jak pewien (i z resztą chyba nie jedyny?) "ambitny i przedsiębiorczy
      karierowicz" pan Jarosław Poniatowicz (chyba obecny już Prezes
      Zarządu KSC S.A.?),

      - wyląduje na innym lepszym i bardziej eksponowanym stanowisku... :)

      - i nadal będzie bezkarnie działał na szkodę społeczeństwa tylko
      może nawet w innym regionie kraju?. :)

      Dlatego radziłbym najpierw rozważyć,

      - co byłoby rozsądniejsze i roztropniejsze w jego przypadku? :)

      aby

      - Sprawiedliwości stała się zadość. :)

      --------------------------------
    • annamaria121 Re: pomyśllmy o referendum 26.05.08, 19:01
      popieram, a jakze...
      • cayetan Re: pomyśllmy o referendum 26.05.08, 20:42
        też popieram, realistą jednak jestem, wole do wyborów zaczekać. Do
        końca kadencji tyle jeszcze napsoci, ze w sumie sam sie odwoła.
    • miejscowy7 Re: pomyśllmy o referendum 26.05.08, 21:25
      Z referendum figa wyjdzie. Ludzie są za mało aktywni społecznie i za
      mało wkur....i żeby na to pójść.
      Nie popieram.
    • lrewizorl czemu nie, ale... 28.05.08, 15:59
      Gdyby się nawet ono odbyło, co budzi moje pewne wątpliwości, o których
      wcześniej m.in. wspominają moi przedmówcy (a dla mnie istnieją też i
      inne), to mój w nim udział mimo wszystko gwarantuję.

      Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.

      P.S. Przydałby się bliższy "szkic sytuacyjny lub jakaś uporządkowana
      wizja" tego tematu?
      • pablo.el Re: czemu nie, ale... 05.06.08, 01:03
        padają tu słowa o referendum. Jakie referendum ?
        Może mądre głowy się wypowiedzą, kto ma siłę sprawczą,aby doprowadzić do referendum. Niech powiedzą co dokładne miałoby być istotą referendum. Bardzo łatwo jest powiedzieć : "zróbmy referendum"
        ...No to róbcie.
        Skoro padły tu słowa poparcia dla tej inicjatywy, to może ich autorzy niech wezmą się do roboty, zamiast wypisywać dyrdymały na forum. Chyba nie powiecie mi, że mocni w gębie to jesteście...ale tylko na forum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka