Dodaj do ulubionych

Białystok: Suraska ogołacana z drzew

07.06.08, 19:01
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: ms Re: Białystok: Suraska ogołacana z drzew IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.06.08, 17:25
      zastanawia mnie jedna sprawa.

      otóż każde wycięcie drzewa kończy się lawiną narzekań, że Bstok staje się
      betonową pustynią, blablabla. A jakoś nikt nie zwraca uwagi na stan tych drzew.
      Skoro był zły, to lepiej wyciąć i posadzić nowe, ale nie, to byłoby zbyt proste,
      trzeba sobie ponarzekać. Tak było w przypadku drzew na Białówny, Suraskiej, z
      tyłu pałacyku przy Kilińskiego..

      Co ciekawe, jak się wejdzie to jakiegokolwiek lasu, można tam ujrzeć przepiękną
      stertę śmieci. No, ale dopóki tam się niczego nie wycina, to nikomu to nie
      przeszkadza...
      • Gość: hyhy Re: Białystok: Suraska ogołacana z drzew IP: *.koba.pl 08.06.08, 19:06
        Dokładnie ...
        • stachkonwa Re: Białystok: Suraska ogołacana z drzew 08.06.08, 20:08
          Nieprawda, Koronkiewicz organizował akcje sprzątania okolicznych lasów, a nie
          będzie chodził za każdym bałwanem, który wywozi śmieci do lasu pokazując swoją
          wyrafinowaną wrażliwość estetyczną, kulturę i odpowiedzialność
          • Gość: wampir Re: Białystok: Suraska ogołacana z drzew IP: *.koba.pl 08.06.08, 21:24
            I chwała Koronkiewiczowi bo w przeciwieństwie do pieniacza kosny ma charakter i
            robi to dla swojej idei.
            Ale skoro drzewa na Suraskiej były zaniedbane i się sypały to nie dziwne, że
            zostaną wycięte, prosty rachunek ekonomiczny. Poza tym w takim miejscu drzewa są
            zbyteczne.
            • Gość: wkoronkiewicz Re: Białystok: Suraska ogołacana z drzew IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 08.06.08, 21:39
              srata tata. gdybym był w porządku to zamiast pyszczyc wciąż na
              prezydenta i magistrat, wywieszałbym kartki na drzwiach klatek -
              ludzie podlewajcie drzewa!
              panowie i panie! drodzy moi! łaziłem dziś po mieście i patrzyłem na
              drzewa. wiele z nich schnie. pomóżmy im! wiaderko wody dziennie.
              moze uda się namówić firmy, sklepy, knajpy? w zamian ustawiłoby się
              obok tabliczkę - tym dzrewem opiekuje się ten a ten!
              fajnie, ze posadzone zostaną nowe drzewa na suraskiej. misato bez
              drzew to pustynia.
    • max39 Re: Białystok: Suraska ogołacana z drzew 08.06.08, 23:17
      Dlaczego w ogole remontuja Suraska ? Ta ulica sluzyla glownie za parking osobom
      przyjezdzajacym do centrum i nawierzchnia nie byla az taka zla .Niepotrzebnie
      rozebrano chodniki i wycieto drzewa .Drzewa na Suraskiej oraz Malmeda powinny
      zostac.Juz lepiej bylo wyremontowac Produkcyjna .
      • Gość: wkoronkiewicz Re: Białystok: Suraska ogołacana z drzew IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.06.08, 08:01
        co prawda to prawda, na suraskiej rozebrano chodniki z polbruku,
        które układane były zaledwie kilka lat temu. wycięto tez w pień
        wszystkie drzewa, choc kilka z nich było rzeczywiście dorodnych i
        historyjki o ich złym stanie jakoś zupełnie nie przekonują.
        • Gość: mk Re: Białystok: Suraska ogołacana z drzew IP: 212.33.71.* 09.06.08, 12:50
          centrum Bialegostoku jest juz betonowa pustynia. teraz mamy upaly
          niech sie kazdy przekona po co sa potrzebne drzewa w miescie. np. :
          jak sie wsiada do rozgrzanego samochodzika parkujacego w miejscu
          gdzie kiedys roslo drzewo, ale "trzeba" je bylo wyciac, bo rzekomo
          miejsca na parkowanie nie bylo ?
      • Gość: kajmir Re: Białystok: Suraska ogołacana z drzew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 08:16
        Produkcyjna jest remontowana.
        A nawierzchnia Suraskiej była bardzo zła.
    • Gość: kajmir Re: Białystok: Suraska ogołacana z drzew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.08, 12:50
      Te drzewa były w tragicznym stanie, jak na Lipowej kilka lat temu.
      Niech się wyborcza przyjdzy drzewon przy spodkach, czy się przyjeły.
    • Gość: r... zielony, pieniactwo i PO IP: 195.205.238.* 09.06.08, 17:39
      zielony nie może przeboleć że PO olało go i nie dało ciepłej posadki:
      miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35241,5147124.html więc reaguje jak
      dzieciak, któremu nie dali cukierka, z resztą pewnie już "zapomniał" o
      "pieniactwie" z
      www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080213/AKTUALNOSCI/92926055&SearchID=73310068772494
      skoro tak stara się potwierdzić postawioną mu tam diagnozę
    • Gość: bebe Białystok: Suraska ogołacana z drzew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 18:16
      dziś odkrylem,że na placu miejskim tzw., przed Desą zostały te stare
      kasztany,są nawet otoczone murkami,brawo !!
      odkrylem też na rogu Mickiewicza i Świętojańskiej piękną nową budow
      lę w starym stylu -centrum alfa. Piękna czerwona cegła,bryła,galan-
      teria architektoniczna. Pokłony dla architekta za pomysł i tego,któ
      ry dopuścił ten pomysł do realizacji.O to właśnie chodzi w tej archi
      tekturze,zamiast bredni typu sześcian betonowy gięty i rzucany
      skośnie dla zadziwienia gawiedzi.
    • Gość: wkoronkiewicz Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13.06.08, 15:18
      "Nie płakałem po drzewach na Suraskiej"

      zwierzenie "nie płakałem po" jest dość dziwne jak na kogoś kto
      pretenduje do miana dziennikarza, czy kronikarza wydarzeń w mieście.
      oto wycinane są wieloletnie drzewa. żywe istoty, ale pana mało to
      obchodzi więc...po raz setny będe pokazywał pana co się na ratuszu
      pojawił.
      drzewa na suraskiej prosze pana sa tylko jednym z przykładów
      polityki władz miasta wobec jej obywateli. otóż od samego początku
      prezydentury pana Truskolaskiego wycinane są dziesiątki drzew w
      całym mieście. drzewa wycinane są pomimo spolecznych protestów i
      oburzenia. wycinane są drzewa, a nic nie wiadomno na temat nasadzeń
      nowych drzew. kiedy, gdzie, jakie gatunki? nie wiadomo nic.
      kwestia drzew jest oprzykładem polityki obecnego magistratu - nie
      liczenia się w najmniejszym stopniu z opinia publiczną. realizowanie
      wizji miasta, które nie jest miastem dla o0bywateli, lec z kilku
      developerów i urbanistów. to już jnie jest nasze miasto. bio my tu
      nie mamy nic do powiedzenia.
      w tym kontekścioe pana stwierdzenie "nie płakałem po drzewach na
      suraskiej" to przyznanie się, że alboniczego pan nie rozumiesz, albo
      wszystko masz pan w dupie. poza kretyńskim panem na ratuszu.
      • kajmir Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej 14.06.08, 08:49
        Odezwał się ten, którego nawet nie zainteresował się zdrowymi drzewami, wszak
        żywymi istotami, wycinanymi w lesie Pietrasze.
        Za to wycięcie chorych czy na poły uschniętych drzew uważa za rzecz niebywale
        zbrodniczą:)
        Pamięć Twoja krótka jest, jeżeli nie pamiętasz co się działo z tymi drzewami już
        w lipcu.

        Jako osoba z pewną siłą przebicia w tym mieście, nie zainteresował się Pan
        również losem drzew przesadzonych z rynku na park J. Dziekońskiej, czy się
        przyjęły? A jeśli nie, to dlaczego miasto nie korzysta z gwarancji danej przez
        usługodawcę?
        • Gość: wkoronkiewicz Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.06.08, 14:30
          ma pan absolutną rację. nie protestowałem na Pietraszach, ani nie
          chodziłem do parku Dziekońskiej. z prostego powodu. nie mogę być
          wszedzie. tym bardziej, że pracuję zawodowo i opiekuje się
          dzieckiem. jedna osoba nie obskoczy całego kiasta.
          obiecuję Ci, pójdę do parku dziekońskiej. sprawdzę stan drzew, choc
          jak sam napisałeś - powinno to leżeć w obowiązku tych, którzy
          podpisywali umowę. to oni powinni dbać o spełnienie warunków.

          ale drogi kajmirze, dlaczego tylko jedna osoba ma biegać i pilnować
          drzew, wywózki śmieci, recyclingu, aparatu, itp, itd.
          masz rację - nie było mnie we wskazanych prez Ciebie miejscach. ale
          pozwiolisz, że zaytam - a gdzie byłeś wówczas Ty? czemu mam robić to
          sam? czemu nie możemy zrobić czegoś razem? Ja, Ty. My wszyscy?
          • kajmir Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej 14.06.08, 15:28
            Bo ja w przeciwieństwie do Pana nie uważam wycięcia kilku chorych drzew za
            zbrodnię stulecia.
            Bo rozumiem, że czasem niestety drzewa trzeba wycinać: aby wytyczać nowe drogi,
            usuwać stare i chore, aby sadzić nowe.

            To Panu zależy na drzewach tak bardzo, że bez wnikania w istotę i intencje broni
            Pan każdego drzewa. A szkoda, bo moim zdaniem Pana działania byłyby bardziej
            przydatne lokalnej społeczności i przyrodzie, gdyby bardziej skupił się Pan na
            faktycznych zaniedbaniach czy przegięciach władzy. Bo ja wycięcia bardzo chorych
            i uschniętych drzew za błąd nie uważam.
            Problem powstanie wtedy, gdy nie zostaną posadzone nowe, a z tego co wiem, nowe
            drzewa będą. Fakt, że trzeba będzie poczekać z 10-20 lat aż będą takie jak te
            ścięte. Ale niestety z pustego i Salomon nie naleje, czyli z uschniętego drzewa
            nic by i tak nie było.

            Przez kilka lat niemal codziennie odwiedzałem Suraską i już od dawna na tym
            forum, przy okazji wzmianek o lipach na Lipowej, zwracałem uwagę na stan drzew
            na Suraskiej.
            • Gość: wkoronkiewicz Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.06.08, 19:09
              nie przypominam sobie, abym pisał coś o zbrodni stulecia.
              nie przypominam sobie również, aby pojawiła się informacja o
              zasadzeniach nowych drzew. dopiero gdy zaczęliśmy szumiec i dymić,
              ktos raczył bąknąć że będą nowe.
              kilka drzew na suraskiej rzeczywiście było w kiepskim stanie, ale
              kilka prezentowało się bardzo okazale - dysponuję zdjęciami.

              ma pan rację, że staram się bronic każdego drzewa. bo moim zdaniem
              to własnie jest przegięcie władzy - o czym pisałem kilka postów
              wcześniej. Pan uważa, że to naiwne i mało przydatne, jak jednak
              wierzę, że władza wyrobi sobie taki odruch,że przy następnej wycince
              się juz zastanowi. bo jest gdzies na mieście taki Koronkiewicz,
              który będzie pyszczył po forach i zbierał na mieście podpisy.
              żal mi tych drzew, które zostrały wycięte, ale będę dymił, by
              ratowac te które jeszcze zostały. a które są tak szybko i łatwo
              wycinane.
              • kajmir Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej 15.06.08, 09:36
                Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a):
                > nie przypominam sobie, abym pisał coś o zbrodni stulecia.

                sarkazm to był

                > nie przypominam sobie również, aby pojawiła się informacja o
                > zasadzeniach nowych drzew. dopiero gdy zaczęliśmy szumiec i dymić,
                > ktos raczył bąknąć że będą nowe.

                Czyli była jakaś informacja, czy jej nie było?

                > kilka prezentowało się bardzo okazale - dysponuję zdjęciami.

                Chętnie bym zobaczył, tylko nie z miesiąca maj/czerwiec.

                > ma pan rację, że staram się bronic każdego drzewa. bo moim zdaniem
                > to własnie jest przegięcie władzy - o czym pisałem kilka postów
                > wcześniej. Pan uważa, że to naiwne i mało przydatne, jak jednak
                > wierzę, że władza wyrobi sobie taki odruch,że przy następnej wycince
                > się juz zastanowi.

                Ja natomiast uważam, że należy bronić wycinania drzew zdrowych, usuwanych bez
                powodu, a za powód uważam konieczność rozwoju miasta - wytyczanie nowych szlaków
                komunikacyjnych, ścieżek rowerowych, budowę nowych domów, obiektów użyteczności
                publicznej itd. Zawsze jednak z odpowiednią kompensacją.

                Za głupie i bezsensowne uważam wycinki takie, jak na zbiegu Kawaleryjskiej z
                Sowińskiego. Był tam fajny skwerek, z rosłymi drzewami. Dzisiaj jest pusty plac
                porośnięty trawą. Wycinka miała miejsce kilka lat temu, do dziś nic tam nie
                powstało. A drzewa, oglądane okiem laika, wyglądały na zdrowe. Te na Suraskiej
                na takie nie wyglądały.
                Pozostaje nam teraz pilnować władzy, by na to miejsce posadziła nowe,
                nie muszą to być lipy. Wszak to już nie Lipowa:)

                P.S. Na ulicy Produkcyjnej również usunięto kilka lip. Przycięto również jedno
                stare drzewo przy moście nad Białką, na tej samej ulicy.
                Oprócz wycinania drzew za równie szkodliwe uważam ich nadmierne przycinanie, bo
                to ono jest częstą przyczyną późniejszego obumierania drzew.
            • www.zieloni.free.pl Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej 15.06.08, 01:12
              wyciecia paru starych i chorych kajmirow tez nie mozna uznac za zbrodnie skroro
              wladza tak zdecydowala i moze na tym zarobic za 20 -30 lat beda inni nowi moze
              lepsi :(
              • Gość: wkoronkiewicz Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 15.06.08, 08:14
                spokojnie panie Rafale. czytam Twoje wpisy i nie mogę sie nadziwić -
                skąd tyle zacietrzewienia? mama zawsze mi powtarzała, że zgoda
                buduje, a niezgoda rujnuje. szukajmy zzatem z ludźmui porozumienia.
                i tak nigdy w pełni nie przekonamy ich do swoich racji i poglądów.
                gdyż każdy ma swoje racje. ale przynajmniej znajdźmy jeden dwa
                punkty w których się zgadzamy. i co najważniejsze - wykażmy wolę
                porozumienia. szacunek dla drugiej osoby, pomimo różnic, które nas
                dzielą. ja nikogo wycinac nie zamierzam. ani dzrew, ani ludzi, ani
                nawet wpisów na forum. każdy ma prawo być. taki jaki jest.
                • kajmir Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej 15.06.08, 13:21
                  Drzewo 1
                  Drzewo 2
                  Drzewo 2, drugieujęcie
                  Przykład miejsca,gdzie powinno być drzewo, a może nawet dwa i o krzaki miasto powinno zadbać.
              • kajmir Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej 15.06.08, 09:24
                Zielenino, ile trzeba Ci zapłacić żebyś nie przeszkadzał w niszczeniu stawu?

                Jak żyjesz ze świadomością, że Twój dom stoi w miejscu, gdzie kiedyś rosły drzewa?

                Jak możesz żyć wiedząc, że Twoje funkcjonowanie wymaga użytkowania kilku
                hektarów gruntów w skali roku?

                Najekologiczniej będzie jak popełnisz harakiri, tylko nie zapomnij użyć
                ekologicznej trumny, albo skremować się za pomocą paliw odnawialnych.
              • zewsi Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej 15.06.08, 09:58
                Kosno - Ty debilu!
              • Gość: tomekk Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 15:46
                "wyciecia paru starych i chorych kajmirow tez nie mozna uznac za zbrodnie"
                Grozisz mu?
                • lech.niedzielski A mnie jest szkoda tych drzew ! 15.06.08, 15:51
                  Rozumiem, że należy wycinać stare i chore, ale ... .
                  Tym bardziej, iż moje zufanie do urzędników obiecujących sadzenie
                  nowych drzew na jesieni jest nienachalnie rozwinięte.
                  Bo jak przed tym wytną tych urzędników ... ?!
                  • kajmir Re: A mnie jest szkoda tych drzew ! 15.06.08, 19:12
                    Mi też szkoda, jednak błędy popełniono lata temu. Zapewne, podobnie jak na
                    Lipowej, przy układaniu kostki uszkodzono korzenie.
                    Mam nadzieję, że miasto posadzi nowe drzewa. Lipowej wyszło to moim zdaniem na
                    plus. Choć obecnie lipy są tam mniejsze, to jednak wyglądają lepiej niż tamte
                    pousychane, z pożółkłymi liśćmi.
                    Owszem wolałbym wielkie i zdrowe ale cudów nie ma:(

                    P.S. Jakoś do głowy mi nie może przyjśc myśl, że władza miała zamiar pozostawić
                    Suraską beż drzew.
                    • wbialymstoku.pl To nie będzie betonowa pustynia 15.06.08, 22:16
                      kajmir napisał:
                      > P.S. Jakoś do głowy mi nie może przyjśc myśl, że władza miała zamiar pozostawić
                      > Suraską bez drzew.

                      Wydaje mi się, że naprawdę nikomu nie zależy, by była tu tylko betonowa
                      pustynia. Wystarczy trochę zaufać architektom.
                • kajmir Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej 15.06.08, 19:09
                  Ja się nie boję o siebie, ale o bobry. Bo co będzie jak taki Zielony dojdzie do
                  wniosku, że bobry mordują drzewa, sarenki mordują trawę, już o wilkach
                  mordujących sarenki nie wspomnę:)
                  • Gość: wkoronkiewicz Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 17.06.08, 00:40
                    "Wystarczy trochę zaufać architektom."

                    chciałbym im ufać. bardzo chciałbym. ale dotychczasowe działania i
                    wyowiedzi 'chcecie drzew to idźcie do parku" takiej nadziei niestety
                    nie dają.
                    obecna władza w magistracie pod przywództwem pana Budzika tnie co
                    popadnie
    • Gość: bebe Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 18:43
      bloki na Krywlanach i jakieś centrum czegośtam ???? przecież to
      teren zaminowany
      • Gość: wkoronkiewicz Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.06.08, 18:00
        "ekolodzy powinny oszczędzać siły na czas, gdy deweloperzy zaczną
        budować bloki na Krywlanach, zamiast lotniska"

        dziękujemy za troskę o nasze siły. i za porady o tym co powinniśmy,
        a czego nie.
        jeśłi i ja mógłbym coś doradzić - to branie spraw we własne ręce.
        budowanie społeczeństwa obywatelskiego, społeczeństwa które samo
        potrafi decydować o tym co jest dla niego korzystne i potrafi
        jednocześnie wyegzekwować swoje prawa u władzy - nie polega na
        spychologii. że ktokolwiek coś załatwi za mnie. jeśli coś Cię boli,
        wkurza lub wiesz w jaki sposób można poprawić swój los, swojej
        rodziny i sąsiadów - walcz o to. nie czekaj aż zrobią to za Ciebie
        inni.
    • Gość: wkoronkiewicz Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.06.08, 23:02
      jeśli poczuł sie pan urażony - przepraszam. nie miałem zamiaru
      nikomu nic przypisywać. tym bardziej złych intencji. choć przykro
      mi, że nie wierzy pan w ideę spoleczeństwa obywatelskiego. ja wierzę.
      • tomaszz.3 Re: Nie płakałem po drzewach na Suraskiej 21.06.08, 15:35
        "przykro
        mi, że nie wierzy pan w ideę spoleczeństwa obywatelskiego. ja wierzę."
    • www.zieloni.free.pl www.lipowa.free.pl 22.06.08, 00:11

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka