Gość: Licencjatka IP: *.dywizjon.net / 192.168.1.* 08.10.03, 19:29 kontakt rubinek-paulinek@wp.pl -praca rok 2003 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ing Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 20:43 sama ją pisałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Licencjatka Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! IP: *.dywizjon.net / 192.168.1.* 08.10.03, 20:54 tak sama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ing Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 21:48 To dlaczego chcesz innych pozbawic mozliwosci nauczenia sie czegos piszac prace samodzielnie? Chcesz uczestniczyc w przestepstwie? I to po pedagogice? Co z ciebie za pedagog? To przecież to samo co podawac sciage. Przystoi to pedagogowi? W jakiej uczelni tego sie nauczylas? Odpowiedz Link Zgłoś
hawk.eye Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! 08.10.03, 22:17 "To dlaczego chcesz innych pozbawic mozliwosci nauczenia sie czegos piszac prace samodzielnie?" - Przecież nikt nie zmusza do zakupu. "Chcesz uczestniczyc w przestepstwie?" Czy publikacje naukowe i skrypty akademickie to też formy przestępstwa? Przecież nie ma mowy o ewentualnym plagiacie. Prace naukowe są udostępniane w bibliotekach, więc wystarczy zacytować daną pracę i umieścić przypis o autorze i tytule cytowanej pracy. "I to po pedagogice? Co z ciebie za pedagog? To przecież to samo co podawac sciage." To ma zadatki na hipokryzję. Czyżby ing nigdy nie sciągał(a)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ing Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 22:42 Czy wyobrazasz sobie policjanta, ktory by podpowiadal, jak masz krasc, zeby nie zlapali? To samo dotyczy pedagoga - podrzucanie sciagi to w porzadku? To ma byc autorytet dla dzieci? Przeciez to podwojna moralnosc. To nie jest to samo, co publikacja skryptu. Oferowana jest praca licencjacka, a nie praca na temat. I skrypt jest publiczny - nie mozna z niego przepisac, udajac, ze to tekst wlasny. Promotor lub recenzent moze skrypt znac a oskarzenie o plagiat dyskredytuje prace i autora. Oczywiscie nikt nie zmusza do zakupu. Ale nie usprawiedliwia to licencjatki. Inna sprawa, ze to nie jest rzadkosc. Tylko czy powszechnosc oszustwa jest wystarczajacym rozgrzeszeniem jego popelniania? Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! 09.10.03, 08:15 Na marną pociechę mogę Wam napisać, ze takie oferty są dość szybko wyłapywane przez urzędników w MENie. Po raporcie NIKu zaczęto pilniej sprawdzać samodzielność napisania pracy. A pani paulinek-rubinek ogłosiła swoją ofertę w wielu miejscach. Oj, ta praca to chyba nie z logiki...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! 09.10.03, 10:06 Niektóre uczelnie wyposażyły się już nawet w specjalne oprogramowanie, które sprawdza, czy prace magisterskie nie są w dużym procencie kopiami innych prac. Gdzieś czytałem, że lubelski UMCS to wprowadził. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! 09.10.03, 10:23 to co proponujesz to najzwyklejsze przestępstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nessa Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! IP: *.cs.bialystok.pl 09.10.03, 21:33 Ale ktos moze chce kupic ta prace nie po to, by ja potem podpisac jako swoja!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmc Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! IP: *.xen.pl 10.10.03, 13:26 ralston napisał: > Niektóre uczelnie wyposażyły się już nawet w specjalne oprogramowanie, które > sprawdza, czy prace magisterskie nie są w dużym procencie kopiami innych prac. > Gdzieś czytałem, że lubelski UMCS to wprowadził. Dokładnie, program nazywa się chyba "Plagiat". Prace trzeba dodatkowo złożyć w formie elektronicznej. Wiem bo sam tak musiałem zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 21:36 czy to czytał ktoś z Prokuraury.????? To jest forma doniesienia o przestępstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon S. Kupię ! IP: *.tnt34.rtm1.nld.da.uu.net 10.10.03, 11:12 Ale niedrogo, bo mam już takich prac kilka ! Z poważaniem, Starosta Siemiatycz Zenon S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: falcon Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! IP: *.109.252.64.snet.net 11.10.03, 05:03 "LICENCJACKA " ???!!! Co to jest?????Pedagogik? smiechu warte ! naucz sie Polskiego wpierw.......lol Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.radia.maryja Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! 11.10.03, 16:16 to jest przestępstwo!!!..idę na policję! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ing Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.03, 20:21 Na policję? RM grzeszników straszy policją? Dowód bezsilności kościoła? A może byś zadbał o nawrócenie grzesznicy? Kto z was bez grzechu niech pierwszy... Umiesz dokończyć i zinterpretować? Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.radia.maryja Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! 12.10.03, 15:23 Gość portalu: ing napisał(a): > Na policję? RM grzeszników straszy policją? Dowód bezsilności kościoła? A może > byś zadbał o nawrócenie grzesznicy? Kto z was bez grzechu niech pierwszy... > Umiesz dokończyć i zinterpretować? - to jest ewidentne złamanie prawa..rozgrzeszenie nie chroni przed karą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ing Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 23:24 Właśnie nie jest to złamanie prawa. Gdyby tak było, nie byłoby tylu ogłoszeń- ofert z pracami dyplomowymi i nie tylko (także dla szkół średnich). Zapytaj prawników (ja pytałem). Już szybciej można mówić o przestępstwie osoby kupującej i przedstawiającej taką pracę jako swoją. Tylko jak to wykrywać i udowodnić? To przede wszystkim sprawa rzetelności promotora. Ale z tym bywa kłopot w absolutnie wszystkich uczelniach. Dotyczy to także tych najbardziej renomowanych. Pozostaje więc głównie osobista odpowiedzialność i kara boska... Wzywaj więc raczej do odnowy moralnej, nawracaj, ale na policję nie masz po co iść. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! 13.10.03, 07:42 Gość portalu: ing napisał(a): > Właśnie nie jest to złamanie prawa. Gdyby tak było, nie byłoby tylu ogłoszeń- > ofert z pracami dyplomowymi i nie tylko (także dla szkół średnich). Zapytaj > prawników (ja pytałem). Już szybciej można mówić o przestępstwie osoby > kupującej i przedstawiającej taką pracę jako swoją. Tylko jak to wykrywać i > udowodnić? To przede wszystkim sprawa rzetelności promotora. Ale z tym bywa > kłopot w absolutnie wszystkich uczelniach. Dotyczy to także tych najbardziej > renomowanych. Pozostaje więc głównie osobista odpowiedzialność i kara boska... > Wzywaj więc raczej do odnowy moralnej, nawracaj, ale na policję nie masz po co > iść. Nie zgadzam się z twoją opinią. Praca dyplomowa, magisterska czy doktorska podpisana i obroniona jest wartością intelektualną ktorą można poczytać, zacytować i umieścić w spisie literatury innej pracy. Natomiast handel takimi "surowymi" niepodpisanymi pracami jest już przestępstwem jako domniemanie plagiatu i powinno być ścigane z urzędu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ing Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.03, 21:59 ogabignac napisał: > Nie zgadzam się z twoją opinią. > Praca dyplomowa, magisterska czy doktorska podpisana i obroniona jest > wartością intelektualną ktorą można poczytać, zacytować i umieścić > w spisie literatury innej pracy. > Natomiast handel takimi "surowymi" niepodpisanymi pracami jest już > przestępstwem jako domniemanie plagiatu i powinno być ścigane z urzędu. A dlaczego licencjatka nie może sprzedać swojej pracy? Sama napisała. I to nie jest przestępstwo. Co zrobi z tą pracą jej nabywca, to już nie jest odpowiedzialność licencjatki. Może chce tylko przeczytać? Oczywiście jest przestępstwem przedstawienie i obrona cudzej pracy jako swojej - tu się zgadzam. I za to są sankcje. O ile ktoś to wykryje. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! 13.10.03, 22:35 Gość portalu: ing napisał(a): > > A dlaczego licencjatka nie może sprzedać swojej pracy? Sama napisała. I > to nie jest przestępstwo. Co zrobi z tą pracą jej nabywca, to już nie jest > odpowiedzialność licencjatki. Może chce tylko przeczytać? > Oczywiście jest przestępstwem przedstawienie i obrona cudzej pracy jako > swojej - tu się zgadzam. I za to są sankcje. O ile ktoś to wykryje. Nie jestem prawnikiem więc mogę ci odpowiedzieć tylko to co mi rozsądek podpowiada. Pracę o ile wiem pisze się pod kierunkiem jakiejś osoby prowadzącej z uczelni na konkretny temat. Więc wychodzi na to, że kolejne rozdziały trzeba by było z prowadzącym konsultować. Kto miałby to robić? - ty czy ten któremu chcesz pracę sprzedać? Jeśli to miałby robić kupujący to już prawo jest złamane. Jeśli napiszesz i obronisz pracę to wiadomo kto jest autorem i na pewno możesz to sprzedać tylko po co jak tego typu prace są do ogólnego wglądu - jeśli nawet trzeba by było wnieść jakąś opłatę. A po za tym jeśli napisałabyś pracę ot tak z nudów bo wyczytałabyś na tablicy w uczelni zadane tematy to kto kupiłby to by tak sobie po prostu poczytać. Więc domyślając się po co taki delikwent ją kupuje nie sprzedałabyś mu bo sumienie by ci nie pozwoliło. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! 14.10.03, 00:01 Tak sobie myślę, że się rozpowszechnia dziecinny sposób obchodzenia prawa. Podstawą jest ludzka wiara, że nazwa rzeczy jest ważniejsza od rzeczy samej. Dlatego mimo istniejącego prawa powstają jak grzyby po deszczu "salony masażu" i "agencje towarzyskie", bo tak infantylnie nazywa się u nas ponury handel ludźmi w dorosłych krajach zwany nierządem a miejsce uprawiania tegoż - burdelem, a o prostytutkach mówi się "dziewczynki" albo "panie". Oferowanie pracy (niechybnie do skopiowania) nie nazywa się pomocą czy ułatwianiem, czy uczestnictwem w oszustwie. Wolimy wierzyć, że ona sprzeda swoje wiekopomne dzieło komuś, kto tak pragnie to przeczytać, że aż zapłaci za tę przyjemność. O święta naiwności! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ing Re: SPRZEDAM PRACE LICENCJACKA Z PEDAGOGIKI! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.03, 22:27 Trudno mi nie zgodzić się. Moralnie - też jestem przeciwko sprzedawaniu czy kupowaniu prac. Jasne, że to odpowiednik "salonu masażu". Tylko że nie nasze subiektywne oceny są podstawą postępowania wymiaru sprawiedliwości. A w świetle prawa - sprzedawanie prac przestępstwem nie jest. Jakie są intencje "kontrahentów" - nie jest istotne. Nie karze się za intencje - zwłaszcza że jest jeszcze domniemanie niewinności i wyjaśnianie wątpliwości na korzyść oskarżonego. Podobnie - sprzedawanie ostrych narzędzi też jest dozwolone, mimo że bywają one narzędziem przestępstw. Karany jest dopiero popełniający przestępstwo. O ile zostanie złapany. Najwięcej więc zależy od promotora - nie musi zaakceptowac tematu proponowanego przez studenta, poprzez bieżący kontakt może obserwowac postępy, wnosic uwagi, zalecać korekty. I w ten sposób zmuszać do samodzielnej pracy. Tylko do tego jeszcze promotorowi powinno na tym zależeć. A z tym bywa kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś