Dodaj do ulubionych

Fuszerka na rynku

01.10.08, 00:14
Fu-szer-ka. Jedno słowo wystarczy.
A głupie argumentowanie Pani z magistratu jest naprawde śmieszne.
Obserwuj wątek
    • persiwal Fuszerka na rynku 01.10.08, 07:04
      Cały ten nowy wygląd rynku to jedna, wielka fuszerka. Betonowa pustynia, ech...
      • ogabignac Re: Fuszerka na rynku 01.10.08, 08:06
        Do odprowadzania wody w takich miejscach wbudowuje się mały kanał odwadniający
        składający się z niewielkich betonowych korytek połączonych z sobą i przykrytych
        metalowymi kratkami. Takich samych jakie układa przed wjazdem do podziemnych
        garaży by wpływała deszczówka.
        Miasto w przetargu wybiera najtańsze firmy bez fachowców(bo tym trzeba
        odpowiednio zapłacić), bez geodety z zestawem drogich przyżądów i bez referencji.
        Czy ktoś z urzędników oglądał przed podpisaniem umowy poprzednie "dzieła" tej
        firmy? Gdzie był nadzór techniczny i budowlany?
        • ogabignac Re: Fuszerka na rynku 01.10.08, 08:07
          oczywiście "przyrządów" - przepraszam
    • grat.nowy Fuszerka na rynku 01.10.08, 08:45
      sprawę powinien zbadać niezależny rzeczoznawca i jakby co niech wykonawca
      zrywa płyty i układa od nowa.

      też mi tłumacznie! phi!
    • zlybodobry Fuszerka na rynku 01.10.08, 11:40
      Te żałosne tłumaczenie wszystkich autorów "tąpnięcia" ulicy
      Suraskiej to po prostu "tąpnięcie" intelektualne. Zgodnie z
      przedstawioną logiką nie ma innego sposobu na deszcz niż chodzenie
      przez cały rok w niewygodnym, gumowym płaszczu. Litości! Czy Plac
      służy głównie odprowadzeniu wody deszczowej? Jeśli tak, to po co
      było zrywać całą nową nawierzcnię ulicy Suraskiej skoro miała ona
      dobrze wykonane odwodnienie?
      Ilość innych niespodziewanych uskoków posadzki na Placu zasługuje
      na specjalną uwagę. Zwłaszcza w trosce o własne bezpieczeństwo.
      • azp11 Re: Fuszerka na rynku 01.10.08, 15:05
        Cały ten plac jest jakiś smutny i tylko chłopcy na deskorolkach
        wprowadzają tam trochę życia.
    • panoplie Fuszerka na rynku 01.10.08, 15:27
      A czy ktos pomyslal o osobach niepelnosprawnych poruszajacych sie na
      wozkach, niewidomych lub slabo widzacych? A nawet o zwyklych
      gapach...Niejedna osoba w tym miejscu potknie sie i upadnie. Jezeli
      wladze zdecyduja sie na pozostawienie tego uskoku, nalezy
      bezwzglednie namalowac wzdluz niego czerwony albo zolty pas
      ostrzegajacy przed niebezpieczenstwem. Ale najwyrazniej to komus
      tapnelo porzadnie w glowie. Ludzie z magistratu, miejcie wiecej
      wyobrazni i myslcie przyjazniej o bliznich!!!
      • grat.nowy Re: Fuszerka na rynku 01.10.08, 15:55
        obawiam się, że namalowany żółty czy nawet czerwony pas w niczym niewidomemu nie
        pomoże...
        • panoplie Re: Fuszerka na rynku 01.10.08, 18:12
          grat.nowy napisał:

          > obawiam się, że namalowany żółty czy nawet czerwony pas w niczym
          niewidomemu ni
          > e
          > pomoże...
          Tak, ale w tym momencie mam na mysli ludzi widzacych, ktorzy
          zajeci.np. rozmowa moga nie zauwazyc uskoku. Bylam kiedys w malym
          samoobslugowym barku. W pewnym jego miejscu, gdzie wszyscy
          przochodzili od kasy z pelnymi talerzami, byl wlasnie taki uskok.
          Nie bylo osoby, ktora by sie nie zachwiala tracac rownowage, a o ile
          prosciej by bylo namalowac kolorowy pas. Ale kto u nas mysli o
          takich sprawach...
          • anka1 Re: Fuszerka na rynku 03.10.08, 08:59
            podobny uskok jest przy wejsciu do PKO BP, z drugiej strony rynku.
            tam juz jest ostrzegawczy pasek na nim, ale ile starszych osob omal
            sobie krzywdy nie zrobilo to chyba tylko one wiedza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka