Dodaj do ulubionych

****www.slupsk.pl/Forum/

IP: *.wmc.com.pl 23.10.03, 16:33
Wracamy do tematu..........!!!!!!!!!!, Agnieszka Mina, 03-10-15
Dotyczy "Prezes pozwolił pić", Stanisław Kufel, 03-09-17 Dotyczy "Prezes
pozwolił pić" Głos Słupski 17.09.2003 rok. Do tej pory byłem jedynie
czytelnikiem uwag dotyczących MZK. Dzisiejszy artykuł zbulwersował mnie.
Zadzwoniłem do znajomych porozmawiałem z wieloma ludźmi. Okazało się,że
artykuł jest tylko czubkiem góry lodowej "alkoholizmu szerzącego się w MZK”.
Wszystko co złe zwala się na kierowców, może i słusznie, gdyż to oni jako
jedyni są widocznym wizerunkiem zakładu. W związku z tym zostawię ich tu w
spokoju, ludzie i tak ładują im słusznie czy też nie. W trakcie rozmów
okazało się, że w MZK jest jak w radzieckim socjalizmie - prezes pije ze
związkowcem, związkowiec pije z administracją, a administracja zwala na doły.
Ale do rzeczy...Czy pito i czy piją w MZK? Odpowiedź jest retoryczna
oczywiście, że nie piją. Picie oznacza przecież pełną kulturę i
wstrzemięźliwość. Moim zdaniem oni tam chleją co broń boże nie można
porównywać do picia. Jedyni ,którzy są bezwzględnie kontrolowani to są
nieszczęśni kierowcy.Tymczasem "grupa radzieckiego socjalizmu pozwala sobie
na wszystko.Prezes w feralnym dniu wetowania otwarcia pętli też chlał, ale
trzeba powiedzieć stanowczo, wstrzymał się przez chwilę od tego procederu,
gdy dyspozytor jak było widać zwrócił mu uwagę,że się wydurnia.Dał dyla
gdzie??? wiadomo do administracji, a tam też świętowano. Prezes, który
szanuje swoją załogę,słucha ich,słucha ich uważnie i przyjmuje dobre
propozycje,nie odmówił - a wiecie czego? tego czego dyspozytor powiedziałmu
żeby nie robił bo ma dość.I kto tu rządzi tą firmą? dyspozytor, prezes czy
kompetentna administracja. Trudno, może jestem na nich zły bo nie zaprosili
mnie na popijawę.Popijawa byłaby niczego sobie. Pochlałbym sobie za pieniądze
podatników,aaaaa później odbiliby sobie,bilety z 1,20 na 1,50 zł.Przecież w
prasie czytamy: bilans spółki musi wyjść pozytywnie. Nie można tu pominąć kto
jeszcze tam był...ministrowie, prezydenci, członkowie rad nadzorczych,goście
uprzywilejowani oraz tzw. ciżba dla udokumentowania i potwierdzenia
zasadności wydaków. Nie będę mówił czy pili, zdania moich rozmówców były tu
rozbieżne - pili czy się nachlali? Ale jeżeli jedziemy to wróćmy do normalnej
bieżącej trudnej mozolnej pracy w MZK. Oczywiście rozchodzi się tutaj,
kiedy "radziecki socjalizm" wydaje sobie uchwały zezwalające na używanie -
czytaj!!! Jak robi sobie jaja z ustawodawstwa RP - a wydaje je bardzo często,
tylko jedne są na piśmie, inne są wydawane ustnie. Więc nadal pozostanie jak
na początku – prezes ze związkowcem, związkowiec z administracją a
administracja zwala na doły. I ŻEGNAM PAŃSTWA STAROPOLSKIM POWIEDZENIEM NA
ZDROWIE
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka