Dodaj do ulubionych

Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobrońs...

16.12.08, 23:56
Prof. Dobroński to człowiek o ogromnej wiedzy, świetny wykładowca, na którego
zajęciach nie sposób było się nudzić. Niestety ostatnio modne stało się
ocenianie ludzi jakby byli jednowymiarowi, a tak na szczęście nie jest. Myślę,
że 99% jego studentów przyzna mi rację.
Nie rozumiem czemu gazeta uważa tę sprawę za "kontrowersyjną". Jest to
normalna konsekwencja istnienia IPN. Każdy nieuk może tam pójść i sobie
wyrywkowo powyciągać co mu się podoba, zrobić ulotki i porozdawać je na ulicy.
Ci, którzy znają sprawę w szerszym kontekście, umieją korzystać z archiwów,
nie wyskakują z ocenami na ulice i nie wykrzykują ich wszem i wobec, bo nie są
to wnioski sensacyjne.
Pozdrawiam i radzę wszystkim szukającym sensacji tam gdzie jej nie ma, napić
się melisy. Przejdzie :-)
Obserwuj wątek
    • kiczkis Machanie cepem "na oślep".. 17.12.08, 20:19
      Główną winą Profesora było to, ze chciał być UCZCIWY..

      - Zwyczajnie UCZCIWY - i nie iść "w zaparte", nie mataczyć.. nie twierdzić iż
      bezpieka "sfałszowała" etc. - jak tylu innych AUTENTYCZNYCH kapusiów z
      polskiego "establishmentu (pomijając nawet "Bolka" i Michała BONI, poczekamy
      co "wynajdzie" purpurowa eminencja Życiński..).

      Błędem zaś Profesora była zwyczajna NAIWNOŚĆ: - "Jeśli tak bronią i wybielają
      OCZYWISTYCH lewackich kapusiów z "Bolkiem" na czele, to oczekuje zrozumienia i
      dla mnie, tym bardziej iż poza podpisem, niczego więcej nie uczyniłem"..

      I tu Profesor okazał się być zbyt ufny i zbyt naiwny.. - Nie wziął pod
      rozwagę zwykłej ludzkiej małostkowości.. nikczemności i tzw. "BEZINTERESOWNEJ
      PODŁOŚCI"..

      W skali całego społeczeństwa, założenia Profesora i chęć bycia UCZCIWYM, z
      pewnością się sprawdzają i znikąd nie słychać głosów "potepienia" i zajadlej,
      podlej nienawiści.. - O przepraszam..
      - Słychać glosy "potępienia" i brudne, łajdackie "zagrywki", ale LOKALNIE..

      Właśnie lokalne warcholstwo i owa BEZINTERESOWNA PODŁOŚĆ, natychmiast po
      oświadczeniu Profesora, uaktywniła się, z czasem przybierając na sile i
      przeradzając się w obsesyjna manie u tych "bezinteresownie podłych"..

      Służba Bezpieczeństwa w PRL-u wcale nie była taka wszechmocna.. To właśnie
      BEZINTERESOWNA PODŁOŚĆ powodowała ze bez wciągania na listy agentów jako "TW",
      SB-e miało opinie "wszechwiedzącej" i będącej wszędzie..
      To "BEZINTERESOWNIE PODLI" bez żadnych zachęt i bez przymusu, z własnych
      nieprzymuszonych (podłych i nikczemnych) chęci donosili SB-e wszystko i na
      wszystkich..

      Możecie być pewni, ze ci sami, którzy wówczas łapali za słuchawkę, lub pisali
      donosy, albo sami przychodzili do milicji i BEZINTERESOWNIE donosili na
      sąsiada.. znajomego.. nieznajomego, a nawet na własnego brata -
      BEZINTERESOWNIE oczywiście - ci sami dzisiaj "tropią" i donoszą na Profesora
      Dobrońskiego..
      - Anonimowo.. Za pomocą ulotek.. pomówień.. insynuacji, - ale obsesja jest
      obsesja, i natury nie da się oszukać.. Siedzi to w tych "BEZINTERESOWNYCH"
      zbyt głęboko by mogli zaprzestać..

      Raz podły.. zawsze podły.. Raz kanalia.. zawsze kanalia.. I jeśli są to osoby
      mieniące się "prawicowcami", to tylko splunąć pozostaje.. - Jeśli lewacy, to
      nie dziwi.. to ich natura i metody..

      Nie przypadkiem tez ci "BEZINTERESOWNI" nikogo do tej pory nie atakowali i nie
      znaleźli żadnego innego LOKALNEGO "agenta" wśród materiałów białostockiej IPN
      - do którego to IPN-u maja przecież dostęp!!!

      Pamiętam oklaski forumowiczów dla tzw."profesora" TURSKIEGO (z B-toku
      oczywiście) - który jeszcze nie zdążył odesłać IPN-owi chamskie: - "Pocałujcie
      mnie w dupę" - a już "Wybiórcza" opublikowała pełen zachwytów artykuł - czy
      raczej "wywiad" z tym "dupnym całuśnikiem".. - Tacy "jasnowidze" ci w tej
      "Wybiórczej"!!

      Jakoś tych "BEZINTERESOWNYCH" nie słychać było.. A i "dziwnym" przypadkiem nie
      ruszyli oni nikogo z lewicy przez te lata.. Przypadek?? - A jedzie mi czołg w
      oku??

      Pisałem już wcześniej ze ta nagonka na Prof.Dobrońskiego to "wylewanie dziecka
      z kąpielą", gdyż AUTENTYCZNI kapusie śmieją się w kulak i zacierają łapki z
      zadowolenia..

      Tylko Profesorowi (dzięki "użytecznym idiotom") nie do śmiechu, a postronny
      obserwator odczuwa coś w rodzaju niesmaku i obrzydzenia..

      • kiczkis Re: Machanie cepem "na oślep" - suplemencik 17.12.08, 22:15
        kiczkis napisał:

        (...)
        > Pamiętam oklaski forumowiczów dla tzw."profesora" TURSKIEGO (z B-toku
        > oczywiście) - który jeszcze nie zdążył odesłać IPN-owi chamskie: - "Pocałujcie
        > mnie w dupę" - a już "Wybiórcza" opublikowała pełen zachwytów artykuł - czy
        > raczej "wywiad" z tym "dupnym całuśnikiem".. - Tacy "jasnowidze" ci w tej
        > "Wybiórczej"!!
        >
        > Jakoś tych "BEZINTERESOWNYCH" nie słychać było..
        =========================================================

        Przepraszam.. "wyskoczył" środek nazwiska owego "kurturarnego" profesora.. -
        Oczywiście nie "TURSKI" tylko TURULSKI !!

        Cytat ze wspomnianego artykułu Moniki ŻMIJEWSKIEJ w "Wybiórczej" z dn.2007-04-16:

        "Pocałujcie mnie w dupę, pajace!" - taki odautorski komentarz dodał do swojego
        oświadczenia lustracyjnego prof. Jan Turulski z Instytutu Chemii Uniwersytetu w
        Białymstoku."...

        Amen.. I co tu się dziwić i bić piane nad "kulturą" Sejmu i "kulturą" polskich
        polityków (i nie tylko polityków)???

        kiczkis
        • ultramontanist1 Re: Machanie cepem "na oślep" - suplemencik 18.12.08, 00:55
          Gadka jest krotka.
          To tak a' propos artykulu w GW odnosnie sporu miedzy kierownictwem WZIR-u a
          prof. Dobronskim.
          To, ze p. Krzysztof Wasilewski nie chce by prof. Dobronski zajmowal sie tematem
          niegdysiejszego zespolu ludzi ktory szef WZIR-u dzisiaj oficjalnie reprezentuje,
          to jedno.
          Rozpowszechnianie zas ulotek na temat kogokolwiek, wlaczajac w to takze prof.
          Dobronskiego, bez podpisania sie kto to pisze albo jaka grupa sponsoruje taka
          akcje, to drugie.
          Takie rozpowszechnianie anonimowe swoich opinii o innych ma swoja nazwe a
          mianowicie: Oszczerstwo.
          Z kolei kodeks prawny w kazdym kraju na swiecie przewiduje sankcje za anonimowe
          rozpowszechnianie oszczerstw przeciw osobie prywatnej.
          I tyle na temat anonimowych "bohaterow".
      • maurycyzulicy Re: Machanie cepem "na oślep".. 22.12.08, 05:51
        kiczkis napisał:
        > Tylko Profesorowi (dzięki "użytecznym idiotom") nie do śmiechu, a postronny
        > obserwator odczuwa coś w rodzaju niesmaku i obrzydzenia..
        >
        "Uzytecznym idiotom"? To sformułowanie Andrzejka Fedorowicza. Tera wiem z kim
        mam do czynienia
    • ogabignac Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobrońs... 18.12.08, 07:07
      Lata 70 i 80 spędziłem w Białymstoku i jak większość otwartych na naszą
      PRL-owską rzeczywistość widziałem co w trawie piszczy. Były kontakty ze
      studentami z Wybrzeża, z Wrocławia i Warszawy, był czarny marsz protestu w
      Krakowie przeciw zakatowaniu Pyjasa - studenta UJ.
      W końcu i nas dopadły upierdliwe przesłuchania organów bezpieczeństwa - na
      szczęści w w Białymstoku nikogo nie zakatowano.
      Białystok był dla PRL-owskiej władzy ostoją spokoju i obywatelskiego
      posłuszeństwa; tak samo potem gdy w 1980 roku wybuchały kolejne strajki w
      Polsce w Białymstoku było spokojnie.
      Duuużo później wreszcie ruszyło się i u nas - pierwsze były Uchwyty z jego
      czołowym tokarzem i jego wąsami - mieliśmy i my w końcu swojego bohatera.
      Więcej można poczytać tutaj:
      www.bialystok.ap.gov.pl/solidarnosc.html
      i porównać z tym co już z tym co się działo w całym kraju:

      pl.wikipedia.org/wiki/Sierpie%C5%84_1980
      Będąc wtedy już po studiach w Ełku i organizując z kilkoma kolegami
      Solidarność w jednym z zakładów po dwóch dniach mieliśmy 2/3 załogi.
      Stały już Zakłady Mięsne i Zakłady Elektroniki Motoryzacyjnej a w Białymstoku?
      Dalej było spokojnie. Było mi wstyd za moje rodzinne miasto.
      W małych Suwałkach młodzież szkolna wydawała pismo opozycyjne ŁAWA a w
      Białymstoku ...spoko.
      Czyli pół kroku do tyłu.
      Potem to samo z rządami PiS-u; jak wyborcy w całej Polsce poznali się na
      Kaczyńskich i ich jątrzeniu i w ogólnym zrywie oderwali od koryta - w
      podlaskim jedne z największych w kraju poparcie dla PiS-u.
      Jedna z największych w Polsce aktywność białostockiego oddziału IPN w
      poszukiwaniu rodzimych bohaterów a tych ciągle jakoś brak.
      Białystok jest inny, jest spokojny a ludzie bardziej pragmatyczni; można by
      powiedzieć spokój Wschodu.
      I chyba nie jest to jednak wada ale jego urok.
      Tylko na Boga nie próbujmy z niego robić czegoś czym nigdy nie był a wszelkich
      "badaczy pisma" potraktujmy tak jak na to zasługują.
      • llatarnik ludzie - piszcie na temat 18.12.08, 15:37
        Współczuję Dobrońskiemu i to wielokrotnie. Nie pochwalam tej anonimowej akcji
        ulotkowej ale zaskakuje mnie też dziwne śledztwo przeprowadzone przez panią
        redaktor. Dowodów brak, ale to pewnie WIR. To się nazywa rzetelność
        dziennikarska? Gdybym ja musiał postawić srebrnego dolara na kogoś, to bym
        raczej obstawił jakiegoś jego bliskiego współpracownika z instytutu, który dla
        stołka po nim, dla kariery z kimś się tam skumał. Oczywiście i na to dużej kasy
        bym nie postawił, bo nie jestem aż takim błyskotliwym sztyrlicem jak pani
        redaktorka i nie wiem.

        Współczuję też, że jego żona miała takiego przyjaciela, ubekę - jak on sam
        kiedyś przyznał. Współczuję że nie starczyło mu odwagi i nie odparł ubekom po
        góralsku - pierd... , nigdzie w takim razie nie jadę a ten paszport sobie w
        doopę wsadźcie. Współczuję też, że ma takich obrońców.

        Ustalmy więc fakty. Oto fragment artykułu:

        "Dobroński - znany podlaski historyk i polityk PSL - nie ukrywał, że złożył
        deklarację współpracy z SB."

        Kto jest temu najbardziej winien? Wg pani redaktorki IPN, oczywiście. Pani
        redaktor - to może IPN ma przeprosić pana Dobrońskiego za to, że on kiedyś
        podpisał zgodę na współpracę z ubecją???

        A może IPN powinien wzorem byłych ubeków akta spalić, część wynieść,
        przywłaszczyć, prawdę trzymać w tajemnicy i tylko profesora szantażować. Na
        egzaminach, na przykład.

        I jeszcze jedno. Nawet zgodnie z obecną, groteskową i dziwnie liberalną ustawą
        pseudolustracyjną, nikt nikomu łaski nie robi, że się przyzna do współpracy.
        Kłamstwo lustracyjne skutkuje SANKCJAMI prawnymi, np zakaz kandydowania do
        sejmu, senatu, zakaz zajmowania pewnych stanowisk, itd.

        Myślcie więc ludzie, co piszecie, uczcie się myśleć, bo ja kurde tysiąc lat żyć
        nie będę. Śmieszą mnie podekscytowane pajace, piszące
        peany pochwalne Dobrońskiemu, wynoszące go na piedestały, tak samo jestem
        przeciw totalnemu potępianiu go i przekreślaniu całego dorobku jego życia. Ot,
        zwykły człowiek z wadami i zaletami, czyli jak mawiał pewien kłamca - ma on
        swoje plusy dodatnie i ujemne.

        Pieprzyć piedestały...
      • azp11 Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 18.12.08, 18:30

        >na
        >szczęści w w Białymstoku nikogo nie zakatowano.
        ----------
        Jestes pewien?
    • oczko21 Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobrońs... 18.12.08, 14:53
      Nie wiem dlaczego szkalująca!
      Przecież:
      1. A.Cz. Dobroński był TW " Gustaw " od 1974 r. do 1985.
      2.Zarejestrowany w dnu święta niepodległości Polski
      3.Sam przyznał w KP i w GW, że parę razy pił wódkę z SB - zagrycha musiała być bo robili to kulturalnie np. w konspiracyjnym lokalu SB w hotelu, a nie w przysłowiowych krzakach.
      4.Były dwie teczki: osobowa i pracy - zniszczone.W jakim celu?

      Ps. Podpisał dobrowolną współpracę w 1974 r. a o paszport starał się w 1980 r.- akta paszportowe A.Cz.Dobrońskiego w IPN. Po co manipulować informacją? Rzetelność dziennikarska powinna obowiązywać!
      Odnoszę wrażenie, że tekst tego " artykułu" to dopiero szkalowanie WiR-u.No cóż! W niektórych środowiskach TW brzmi dumnie!To jednak nie musi obowiązywać wszystkich! Mamy przecież pluralizm w życiu społecznym.


      • azp11 Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 18.12.08, 19:26
        Nie orientuję się zbytnio w zwyczajach sb, ale utrzymywanie kogoś
        przez 11 lat na liście współpracowników bez rzeczywistej współpracy
        wydaje mi się trochę dziwne. Być może funkcjonariuszom chodziło o
        ilość, a nie jakość.
        • oczko21 Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 18.12.08, 21:29
          PZPR - owi chodziło o ilość członków a SB o jakość informacji a nie o "martwe
          dusze" zaśmiecające ewidencję!Przecież nie tworzyli książki telefonicznej
          uzupełnionej pseudonimami! Przez 11 lat nie mógł być TW Gustaw zaginiony i
          zapomniany w ewidencji SB, w której był porządek.Nawet gdyby tak było, to co
          zawierały 2 teczki? Po co je zniszczono? Nikt nie niszczył okładek! Z seminarium
          magisterskiego A.Cz.Dobrońskiego, niektórzy magistranci dalszą karierę robili w
          SB.Zadbali o swojego " mistrza".
    • kiczkis "zaprawde PRAWDE powiadam wam" ??? 21.12.08, 20:37
      Podejrzewam iż tym "podekscytowanym pajacem" - "piszącym peany" "wynoszące na
      piedestały" prof.Dobrońskiego, jestem ja.. "kiczkis"..

      Jako ze okres świąteczny, powstrzymam się tym razem, i skromnie tylko
      "naprostuje" oczywiste bzdury i pomówienia:

      1. - "Pajacem" mogę być dla ciebie.. To twoje święte prawo mieć opinie własną i
      pogląd na moja osobę. Nic mi do tego.. Natomiast pisze ZAWSZE w ten sam sposób
      i w tym samym stylu - bez "ekscytacji".. bez "nerwów", czy poirytowania..
      - ZAWSZE pisze na chłodno i z rozmysłem, pisząc DOKŁADNIE TO, co chciałem
      napisać i przekazać..

      2. - Pod pojecie "pean", podkładamy obaj tak diametralnie różną treść, stad tez
      jakakolwiek "dyskusja" jest bezprzedmiotowa..
      Zupelnie czym zaś, innym jest SZACUNEK dla danej osoby lub jego brak..
      - Profesora Dobrońskiego szanuje, dlatego tez pisze o nim per "Profesor" (i to
      jest pewnie ów "pean" i "wynoszenie na piedestał"..), natomiast o TURULSKIM -
      którego uważam za chama z plebsu wyniesionego na salony, pisze per "prof" i
      "dupny całuśnik", gdyż Turulskiego NIE SZANUJE.. U mnie naturalna rzeczą jest
      gradacja, stopniowanie i RÓŻNICOWANIE.. Na chłodno i z rozmysłem - bez żadnego
      "ekscytowania się.. - Ot i cala tajemnica..

      3. - Bardzo "nieelegancko" (nie wypada w okresie Swiat uzywac dosadniejszych
      okreslen) manipulujesz i WPROWADZASZ nieistniejaca kwestie "winy" lub "nie
      winy".. Pada PRAWDZIWE stwierdzenie w artykule: - "Dobroński - znany podlaski
      historyk i polityk PSL - nie ukrywał, że złożył deklarację współpracy z SB."

      Jest to PRAWDA, i na czyja NIEKORZYŚĆ ta PRAWDA działa?? - Właśnie bardzo
      "nieelegancko" próbujesz ten sporny fragment, "prawidłowo" zinterpretować i
      podsunąć czytającym "PRAWIDŁOWE" rozumienie i interpretacje tego stwierdzenia
      pisząc:
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      - "Kto jest temu najbardziej winien? Wg pani redaktorki IPN, oczywiście. Pani
      redaktor - to może IPN ma przeprosić pana Dobrońskiego za to, że on kiedyś
      podpisał zgodę na współpracę z ubecją???"
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      - Skąd ta kwestia "wytrzaśnięta"?? - Co ma "picie w Szczawnicy", do "srania w
      piwnicy"??? - To jest nie tylko nieuczciwe i nieeleganckie, - są na to z
      pewnością bardziej jednoznaczne określenia.. Popytaj "prof." TURULSKIEGO gdybyś
      nie wiedzial..

      - Odpowiadajac niejako "przy okazji" i "oczko21" i "azp11"..

      @"oczko21":

      "Przecież:
      1. A.Cz. Dobroński był TW " Gustaw " od 1974 r. do 1985" - co UCZCIWIE
      przyznał.. Kto twierdzi ze TO jest szkalowanie?? - Co taką sugestią chcesz
      osiągnąć? - Nawet głupawe "dziecko neostrady" z Onetu to "rozszyfruje" i powie
      tobie po co to robisz"..

      2. - "Zarejestrowany w dnu święta niepodległości Polski".. - To juz MANIPULACJA
      i... cos gorszego.. - KTOREGO "swieta niepodleglosci"?? - Kiedy Dobronskiego
      rejestrowano NIE BYL profesorem, zas nikomu nawet sie nie snilo o tym, ze 11
      Listopada moze byc Narodowym Świętem Niepodległości..
      - W 1974 roku, dniem święta niepodległości był 22 LIPCA!!! - Czym wiec
      manipulujesz i PO CO??
      - W końcu kiedy go zarejestrowali?? - W KTÓRE święto?? - W to które było, czy w
      to.. którego NIE BYŁO???

      3. - "Sam przyznał w KP i w GW, że parę razy pił wódkę z SB - zagrycha musiała
      być bo robili to kulturalnie np. w konspiracyjnym lokalu SB w hotelu, a nie w
      przysłowiowych krzakach."

      - Piszesz o FAKCIE, dowolnie potem konfabulując.. Gdyby nie świadomość CELU
      który tobie przyświeca - PO CO to "podsuwasz" jak zgniły pasztet - to byłoby
      nawet to piszesz zabawne..

      Z toba to tak jak z sasiadka w czasach mojej wczesnej mlodosci, ktora wpadla
      jak huragan pewnego razu do naszego mieszkania i od progu do mojej mamy: - "A
      wie Pani??!!! - Ta "Iks".. i ten "Zet", to POSZLI DO LASKU!!!"

      - I po chwili efektownej przerwy, to co najbardziej zbulwersowało i przyprawiło
      o zgrozę owa sąsiadkę, która ogromnie podekscytowana dokończyła: - "A potem
      WYCHODZILI!!" (co moja siostra przytomnie zripostowała: - "A co.. mieli tam
      zostac?").
      Podobnie sie ma sprawa i z twoimi "rewelacjami" i "zarzutami"..

      Zas jak z ta SB-e było(i bywało)?? - Bywało oczywiście.. różnie..

      4. - "Były dwie teczki: osobowa i pracy - zniszczone.W jakim celu?"

      - Nazwijmy to oglednie: - "nieelegancjka nieuczciwosc".. Sugerujesz ze KTO
      teczki zniszczyl??? - Jesli SB-e, to musieli byc jasnowwidzami i Dobronski byl
      wazniejszy pewnie od Zacharskiego i Kuklinskiego razem wzietych, gdyz tytul
      profesora otrzymal juz PO UPADKU komunizmu i PRL-u i nie byl w latach 89-90-91
      ZADNYM POLITYYKIEM..

      Sugerujesz wlasnie.. hmmm.. "nieelegancko".. iz zniszczono akurat ta jedna
      teczke - Dobronskiego... podczas gdy SB-e swoje akta wówczas niszczyło TONAMI..
      nie POJEDYNCZYMI SZTUKAMI.. Natomiast z twojej sugestii jednoznacznie wynika iż
      została zniszczona dokumentacja
      tycząca JEDNEJ, KONKRETNEJ osoby.. Ja tego nie skomentuje.. Jest okres swiateczny..
      - Nie skomentuje tez (w świetle tego co napisałem..) twego końcowego (równie
      dramatycznie jak zarzut końcowy sąsiadki brzmiącego) pytania: - "W jakim celu?"

      Odnośnie zaś dywagacji i domniemań typu: - "dlaczego 11 lat zarejestrowany"..
      czy SB-e tworzyło "książkę telefoniczna" czy nie.. i "dlaczego ZOSTAWIONO puste
      okładki"(rozumiem ze TO ma być ten ostateczny "argument" dobijający
      Dobrońskiego..), odpowiedz może dać właśnie.. IPN!
      - Ja przynajmniej nie znam i nie znalem struktury organizacyjnej SB-e, ewidencji
      i obiegu dokumentów oraz PORZĄDKU tam panującego -etc.itd, zaś IPN siłą rzeczy
      to wszystko ma doskonale rozpracowane.. Nawet jeśli teczki zostały opróżnione,
      to ślady I TAK musiały zostać w dokumentacji SB-e.. Dzisiaj wszystko idzie znaleźć..

      Tyle ze dla was, tych od ulotek, lepiej będzie jeśli nic się nie odnajdzie gdyż
      wymyślać wówczas możecie wszystko, mimo faktu iż Profesor dal sobie spokój z
      polityka i może być postrzegany jako wróg lub jako zagrożenie tylko przez kogoś
      z jego bliższego lub dalszego otoczenia na uczelni.. Tam trzeba szukać źródła
      tej nagonki i tej obsesyjnej manii. - A tak na marginesie.. :)) - Kto wie co się
      dzieje z "alexiejem.czetwiortym" - czyli z drrrrrr...Suskim???

      @"azp11":

      Autor: azp11 18.12.08, 18:30


      >na szczęście w w Białymstoku nikogo nie zakatowano.
      ----------
      Jestes pewien?
      ===========================================================

      - Zbyszek SIMONIUK - rok 1983 i ksiądz SUCHOWOLEC - rok 1989..
      • azp11 Re: "zaprawde PRAWDE powiadam wam" ??? 21.12.08, 21:16
        Kiczkis napisał:...Odnośnie zaś dywagacji i domniemań typu: -
        "dlaczego 11 lat zarejestrowany"..
        czy SB-e tworzyło "książkę telefoniczna" czy nie.. i "dlaczego
        ZOSTAWIONO puste
        okładki"(rozumiem ze TO ma być ten ostateczny "argument" dobijający
        Dobrońskiego..),
        __________________

        Dywagować, to rozwodzić się nie na temat, a to pytanie jak najbardziej
        dotyczy istoty sprawy. Oczywiście nie jest to żaden dowód i wcale nie
        miał to być argument dobijający Dobrońskiego. To są normalne pytania w
        dyskusji.
      • azp11 Re: "zaprawde PRAWDE powiadam wam" ??? 21.12.08, 21:45
        Kiczkis napisał:
        2. - "Zarejestrowany w dnu święta niepodległości Polski".. - To juz
        MANIPULACJA
        i... cos gorszego.. - KTOREGO "swieta niepodleglosci"?? - Kiedy
        Dobronskiego
        rejestrowano NIE BYL profesorem, zas nikomu nawet sie nie snilo o tym,
        ze 11
        Listopada moze byc Narodowym Świętem Niepodległości..
        - W 1974 roku, dniem święta niepodległości był 22 LIPCA!!! - Czym wiec
        manipulujesz i PO CO??
        - W końcu kiedy go zarejestrowali?? - W KTÓRE święto?? - W to które
        było, czy w
        to.. którego NIE BYŁO???
        ---------------
        11 listopada oficjalnie obchodzony był jako Święto Niepodległości już
        przed Wojną.
        Przesadziłeś więc nieźle sugerując, że nikomu się to święto (11 XI)
        wówczas nie śniło. Zakazane przez władze, nie zostało zapomniane przez
        patriotyczną część społeczeństwa. Nie pamiętasz milicyjnych akcji w
        rocznice 11 XI przeciw tym, którzy pamiętali?
        • kiczkis Re: "zaprawde PRAWDE powiadam wam" ??? 22.12.08, 04:21
          Autor: azp11 21.12.08, 21:45
          ---------------
          11 listopada oficjalnie obchodzony był jako Święto Niepodległości już przed Wojną.
          Przesadziłeś więc nieźle sugerując, że nikomu się to święto (11 XI)
          wówczas nie śniło. Zakazane przez władze, nie zostało zapomniane przez
          patriotyczną część społeczeństwa. Nie pamiętasz milicyjnych akcji w
          rocznice 11 XI przeciw tym, którzy pamiętali?
          =================================================

          O co wam ciągle chodzi?? - Jaki macie w tym interes by ciągle "udowadniać"
          bzdury i starać się zmuszać tych, których uważacie za przeciwników, do
          udowadniania iż "coś" lub "ktoś" nie jest wielbłądem???

          Mialem się wstrzymywać z powodu świąt, ale kiedy ma się do czynienia z
          cwiercmozgowcami, to ręce jak pletwy opadają i po raz kolejny okazuje się ze
          nikt tak jak przygłup nie potrafi cie zmusić do niedotrzymania słowa.. Co bym
          teraz nie napisał, to cwiercmozgowcy zaczną "bicie piany" i roztrząsanie
          "szczegółów" - "co kto powiedział a kto nie powiedział" i "czy to znaczyło to co
          znaczyło, czy znaczyło to co nie znaczyło" - lub czy "myślał"(aż myśliwym
          został) czy "nie myślał" (nie wiadomo co gorsze..) etc.itd..

          A wydawałoby się ze sprawa jest aż nazbyt JEDNOZNACZNA.. Że niezależnie od tego
          czy PRZED WOJNA było 11 listopada świętem niepodległości czy nie było..
          Niezależnie od tego czy ktoś pamiętał i demonstrował czy nie.. to wydawać by się
          mogło ze NIE MOŻE podlegać ŻADNEJ dyskusji.. ale to ABSOLUTNIE ŻADNEJ - fakt, iż
          w środku PRLu, czyli w roku 1974 - słownie w tysiąc dziewięćset SIEDEMDZIESIĄTYM
          CZWARTYM, dniem święta niepodległości, był dzień DWUDZIESTEGO DRUGIEGO Lipca, a
          nie JEDENASTEGO Listopada!! - i KTO wówczas.. pytam.. - KTO - nawet NIEREALNIE
          myślący żądał i OCZEKIWAŁ zmiany tego dnia na dzień 11-tego Listopada??

          - Pytam jeszcze raz.. Co ty chcesz udowadniać?? - Chce się zwyczajnie zakląć
          szpetnie... Czytać umiesz.. ale czy potrafisz ROZUMIEĆ to, co jest napisane??? -
          A przecież pisze baaardzo wyraźnie i jednoznacznie:

          "- Kiedy Dobrońskiego rejestrowano (...)nikomu nawet się nie śniło o tym, ze 11
          Listopada może być Narodowym Świętem Niepodległości..
          - W 1974 roku, dniem święta niepodległości był 22 LIPCA!!!"

          I właśnie zaczyna się psiakrew "bicie piany" i tłumaczenie ze to nie wielbłąd i
          nawet do wielbłąda niepodobne..
          - Czyli.. - Rozważana kwestia tyczy Dobrońskiego jeszcze nie profesora i okresu
          w którym został zarejestrowany - zaś W TYM OKRESIE - tyczy dnia w którym został
          zarejestrowany, gdyż urósł tenże dzień do rangi jednego z najpoważniejszych
          zarzutów przeciwko Dobrońskiemu!! - Zarzutów.. Gdyż Dobroński(w/g zarzucających)
          był AZ taka świnią ze zarejestrowano go (lepiej by tu wam pasowało: - "sam się
          zarejestrował i sam się wpisał") w DZIEŃ ŚWIĘTA NIEPODLEGŁOŚCI..

          Powtórzę jeszcze raz co pisałem: - "K I E D Y - Dobrońskiego rejestrowano" itd..
          - Czyli sprawa tyczy KONKRETNEGO okresu(roku 1974).. KONKRETNEJ osoby(pana
          Dobrońskiego) i KONKRETNEGO zdarzenia(dnia święta niepodległości) - i NICZEGO
          WIĘCEJ!!!

          N I C Z E G O !!!

          - KTO porusza i neguje fakt świętowania tego dnia przed wojna?
          - KTO???
          - KTO porusza i neguje fakt ze były demonstracje w PRL-u i byli ci którzy
          pamiętali?? - KTO??

          Przecież te sprawy nie maja ZADNÉGO związku z omawianym faktem (rejestracji w
          1974r), a pytanie było O KTÓRY dzień chodzi.. o 22 Lipca czy o 11 Listopada..
          Ponieważ w 1974 roku był to dzień 22 Lipca, i faktycznie w tymże roku 1974,
          nikomu nawet się nie śniło ze w lutym 1989 roku dzień 11 Listopada na powrót
          stanie się dniem święta niepodległości..

          Odpowiedzi na tak proste i jednoznacznie postawione pytanie (z którego dnia
          święta niepodległości uczyniono zarzut p.Dobrońskiemu) nie było, natomiast
          zaczęto pisać i "udowadniać" ze pisze o koniu, gdy tymczasem był to wielbłąd -
          skrzętnie przy tym omijając SEDNO i ISTOTĘ kwestii..
          - Dalej wiec o to pytam.. Z którego dnia święta niepodległości uczyniliście
          "zarzut" prof.Dobrońskiemu?? - Z dnia 22 Lipca, czy z dnia 11 Listopada - a to
          święto było po raz pierwszy dopiero za... 15 lat!!("przed wojna" profesora
          jeszcze na świecie nie było, wiec już chyba powoływaniem się na "przed wojną"
          nie będziecie się ośmieszać i kompromitować?? - Czy... czy się mylę??)
          • stachkonwa Re: "zaprawde PRAWDE powiadam wam" ??? 22.12.08, 09:03
            Kiczkisie, każdy pretekst jest dobry, żeby przypiąć Dobrońskiemu łatkę ubeka, a
            każdemu, kto tak, jak ty ma pewne obiekcje wobec takiej postawy przypisać łatkę
            obrońcy ubeków, komucha ablo kłamcy (no bo przecież święto 11 listopada
            obchodzono już przed wojną, więc kłamiesz podły komuchu, kłamiesz!). A w okresie
            przed chrześcijańskim obchodzono święto Światowida, i co to ma do rzeczy?
            Oczko21 z tak wielką pewnością siebie stwierdza, że Dobroński miał magistrantów
            ubeków, że aż nasuwa się podejrzenie, że to właśnie on był tym magistrantem
            • kiczkis Re: "zaprawde PRAWDE powiadam wam" ??? 27.12.08, 04:19
              stachkonwa napisał:

              > Kiczkisie, każdy pretekst jest dobry, żeby przypiąć Dobrońskiemu
              > łatkę ubeka, a każdemu, kto tak, jak ty ma pewne obiekcje wobec
              > takiej postawy przypisać łatkę obrońcy ubeków, komucha ablo kłamcy
              > (no bo przecież święto 11 listopada obchodzono już przed wojną,
              > więc kłamiesz podły komuchu, kłamiesz!). A w okresie przed chrześcijańskim
              obchodzono święto Światowida, i co to ma do rzeczy?
              > Oczko21 z tak wielką pewnością siebie stwierdza, że Dobroński miał
              > magistrantów ubeków, że aż nasuwa się podejrzenie, że to właśnie
              > on był tym magistrantem
              ============================================================

              Do "prawd" z okresu PRLu podchodzę bardzo ostrożnie i bardzo indywidualnie - i
              to z konkretnych powodów..
              - Po to by realizować (w czasie stanu wojennego - to będzie tym razem punktem
              odniesienia) - nazwijmy to - "pewne zadania", potrzebne.. - niezbędne.. czy
              wręcz obligatoryjne było dotarcie i KONTAKTY z ludźmi z tzw. "obozu przeciwnego"..
              - I np. wiele cennych informacji (chociażby o dyżurach i ruchach patroli
              milicyjnych nocą) dostarczało kilka osób rożnego szczebla, umiejscowionych w
              milicji..
              - Dzisiaj każdy z nich byłby opluwany i odpowiednio "zetykietyzowany"..
              - Np. wysokiego szczebla "aktywista partyjny" z kolei, już wówczas pogardzany i
              opluwany przez nieświadomych niczego znajomych i tych którzy go znali jako
              "gorliwego partyjniaka", był najpewniejszym ogniwem informacji z kręgów komitetu
              miejskiego czy wojewódzkiego PZPR i niezawodnym kanałem, przez który "spływały"
              informacje od nas, poprzez Warszawę, aż do.. Lundu w Szwecji..

              - Później okazało się że ten ośrodek "Solidarności" w Lundzie był całkowicie
              kontrolowany przez SB-e a głównym jego "nadzorca" był.. PETELICKI - którego
              "Bolek" Walesa podniósł za swego panowania do rangi generała..
              - Petelicki rozbijał działania opozycyjne Solidarności.. W nagrodę, ten, który
              kabotyńsko twierdzi iż.. "sam rozwalił komunę", awansował go na generała i
              otrzymał na szczytach władzy..

              Wesoło.. prawda???

              Takich ludzi którzy pomagali nam, i de facto byli opozycjonistami i
              konspiratorami a pracowali dla władzy i komuchów było więcej.. Wszyscy byliby
              dziś osądzeni jako kapusie.. służalcy.. komuszki.. - tacy opluwani i godni pogardy..
              Byliby.. Bo szansy na obronę nie mieliby żadnej, bo nic by nie byli w stanie
              udowodnić..
              Jakie zaś metody się stosuje, najlepiej widać w tym wątku..

              - Byliby.. bo prawie wszyscy oprócz jednego, mieszkają poza Polską, wiedząc iż
              na dobre imię w Polsce NIGDY nie mogliby liczyć..

              Stąd tez moje stwierdzenie iż: (w zetknięciu) "z SBe bywało.. różnie" -
              oczywiście nie tylko z SBe, ale w zetknięciu z całym systemem i aparatem
              władzy.. I stąd moja ogromna ostrożność i INDYWIDUALNE podejście do każdego
              nagłośnionego przypadku współpracy..

              - Myślę ze interesujące by było gdyby tak Marczuk ujawnił kto go okrywał.. A co
              by było gdyby okazało się ze ukrywał go.. "zajadły komuch"?
              - Przecież Marczukowi natychmiast znani tu chociażby w tym wątku "dyskutanci"
              przypięliby łatkę zdrajcy i kapusia!!! - Nie mówiąc o "ulotkowiczach"!

              Ja.. By mieć skale i płaszczyznę porównawczą, stawiam obok siebie prof.
              Dobrońskiego i Aleksandra OMILJANOWICZA..

              - Jeden i drugi związany z Białymstokiem i Białostocczyzną..
              - Jeden i drugi pisał(kto z was wie CO i O CZYM pisze w swoich książkach
              Dobroński i Omiljanowicz??)..
              - Jeden i drugi był(był Omiljanowicz, bo już nie żyje) powszechnie znany, i
              jeden i drugi w różny sposób został "dotknięty" realiami przeszłości PRLowskiej..

              Dobroński jeszcze za PRLu pisał w "Kurierze Podlaskim" o Katyniu i tych którzy
              tam zginęli..

              - Omiljanowicz - należał do morderczego "Smersz" i w swoich książkach szkalował
              podziemie akowskie, polską antykomunistyczną partyzantkę - oraz gloryfikował
              UBe(sam był funkcjonariuszem UB-e - poprzedniczki SBe..) i "walkę z bandyckim
              podziemiem".

              Jeden.. uczynił dużo dobrego Polsce swoja praca, drugi.. wiele złego..

              Podsumowanie.. i zwykła uczciwość, nie pozwala mi na przyłączenie się do chóru
              sfory próbującej przegryźć gardło swojej ofierze.. To nie w moim stylu..

              Pozytywy znacznie przewyższają ew. zło wyrządzone przez prof. Dobrońskiego i
              próby linczu na nim, są dla mnie pozbawione jakiegokolwiek sensu..

              Sumując..
              To jest moje zdanie.. mój pogląd.. i MOJE argumenty.

              - Nie do dyskutowania czy do rozważań..
              Ja tylko UCZCIWIE(znowu) je przedstawiłem i żadnej dyskusji na ten temat nie
              podejmę, gdyż żadna siła niczego tu nie zmieni, bo i zmienić nie może..
          • azp11 Re: "zaprawde PRAWDE powiadam wam" ??? 22.12.08, 17:21
            Widzę kiczkis, że żyłka ci pękła i dałeś sobie upust swojej
            naturze. Trudno mi wdawać się w dalszą dyskusje z tobą, bo w
            chamstwie i tak cię nie doścignę. Podyskutuj z Dd.
            • llatarnik Re: "zaprawde PRAWDE powiadam wam" ??? 22.12.08, 17:39
              Posłuchaj, kiczkis. Zbastuj trochę, bo ani Azp ani ja nie jesteśmy twoimi
              wrogami a wręcz przeciwnie - przeważnie się zgadzamy, więc nie skaczmy sobie do
              oczu. Ja cofam tego "pajaca" i skończmy dyskusję, bo już jak ten sęp pojawił się
              pierwszy palant, by ciebie na nas napuścić.

              Niech każdy z nas pozostanie przy swoim zdaniu, ale szanujmy się, zmieńmy temat
              dyskusji i nie dajmy się rozdziobać...
            • stachkonwa Re: "zaprawde PRAWDE powiadam wam" ??? 22.12.08, 21:43
              Racz spojrzeć na to z drugiej strony: dlaczego niszcząc akta sb zostawiło tylko
              okładki? Może właśnie dlatego, żeby ktoś taki, jak ty miał wobec Dobrońskiego
              podejrzenia? Bo Dobroński nie chciał współpracować, więc "w ramach wdzięczności"
              zostawiono mu trochę błocka na marynarce? Pomyśl o takiej wersji, jeśli nie
              przekracza to twoich kompetencji umysłowych.
              • azp11 Re: miej Dd trochę honoru 22.12.08, 22:20
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=84800824&a=84955191
                • stachkonwa Re: miej Dd trochę honoru 22.12.08, 22:29
                  Jednak moje pytanie przekroczyło twoje możliwości umysłowe
                  • azp11 Re: miej Dd trochę honoru 22.12.08, 22:40
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=88652319&a=88889131&t=1229982010934
    • stachkonwa Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 22.12.08, 22:56
      To jest sprawa z gatunku tych, co do których nikt poza bezpośrednio
      zainteresowanymi nie wie, jak było naprawdę. Archiwa sa wyjątkowo skromne i nikt
      poza wyżej wymienionymi nie umie odpowiedzieć na pytanie, czy zostały źle
      ukryte, czy wręcz przeciwnie, ktoś chciał niepokornego profesora oblać g... na
      wszelki wypadek (a jak widać po wątku, dobrze znał mentalność co poniektórych).
      Sadzę, że są pewne przesłanki mówiące na korzyść zainteresowanego: sam
      stwierdził, że rozmawiał z oficerami, jest nawet na tym forum kilka świadectw
      stawiających profesora w jak najlepszym świetle, poza tym jakoś nie słychać o
      osobach, które na podstawie dokumentów, do których mają dostęp zidentyfikowałyby
      profesora jako osobę, która je jakoś obciążyła. Jest wszak argument szczególnie
      ważnym. W każdym demokratycznym kraju obowiązuje zasada domniemania niewinności,
      która każe interpretować niepewne fakty na korzyść danej osoby, w tym przypadku
      profesora. I tego każdy porządny człowiek powinien się trzymać.
      • bogo2 Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 26.12.08, 16:55
        wydaje mi sie , ze sie mylisz..!

        z artykulu....(...)
        Dobroński - znany podlaski historyk i polityk PSL - nie ukrywał, że
        złożył deklarację współpracy z SB. Sprawa ujrzała światło dzienne
        przed wyborami do sejmiku wojewódzkiego w maju 2007 roku. W
        oświadczeniu lustracyjnym przyznał, że dokumenty podpisał w 1974
        roku, gdy starał się o wyjazd do USA. Zaznaczył, że na nikogo nie
        donosił.




        stachkonwa napisał:

        > To jest sprawa z gatunku tych, co do których nikt poza bezpośrednio
        > zainteresowanymi nie wie, jak było naprawdę.. (..)
        • stachkonwa Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 26.12.08, 19:52
          Ja zaś uważam, że się nie mylę. Nie wiem, czy tylko złożył deklarację, czy też
          za tą deklaracją poszło coś więcej. Mogę tylko przyjąć, że mówił prawdę. Tylko
          przyjąć. Nic więcej.
          • alex.4 Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 26.12.08, 20:05
            Jesli nie wiesz, to po co zabierasz glos?
            • ultramontanist1 Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 26.12.08, 23:30
              Proponuje by zabierac glos w dyskusjach internetowych wylacznie na trzezwo.
              W przeciwnym razie sami sobie siejemy osla laczke...
              Jeden z uczestnikow tego forum ("stach k."), pisze o "dramatis persona" tego watku, prof. Dobronskim: "...zlozyl deklaracje...moge tylko przyjac, ze mowil prawde".
              Na co otrzymuje odpowiedz "alexa": "...jesli nie wiesz, to po co zabierasz glos?".
              No to ja teraz zupelnie zglupialem bo, ktoz inny jak nie Bog jeden wie co tak naprawde sie wydarzylo?
              Dyskusja ta, jak i krocie innych na tym forum, jest tak naprawde jedynie rozbiorem motywow i mozliwych reakcji na dzialania osob ktore staly sie osobami publicznymi.
              Tyle i az tyle.
              • alex.4 Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 27.12.08, 11:19
                Odwolywanie sie do wypwiedzi jest bez sensu. Aby wiedziec jak wyglada syuacja trzeba zajrzec w dokumenty. A ponadto umiec je analizowac, wiedziec na co zwrocic uwage itd. To zreszta problem z IPN gdzie osob ktore umieja anaklizowac zrodla historyczne nie ejst specjalnie duzo....
                Tak wiec proponuje aby osoby ktore potrafia jedynie przytaczac informacje nie wypowiadaly sie bo to pusty glos w dyskusji.

                A co do boga to ta hipoteza nie zostala udowodniona i jakos brak jest argumentow za nia. Prosze wiec nie wlaczac do dyskursu glupich argumentow ponizej poziomu krytyki
                A druga rzecz - powolywanie sie w takim kontekscie na "boga" raczej jest wystapieniem przeciwko trzeciemu przykazaniu:)
                • stachkonwa Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 27.12.08, 11:36
                  > Tak wiec proponuje aby osoby ktore potrafia jedynie przytaczac informacje nie w
                  > ypowiadaly sie bo to pusty glos w dyskusji.

                  Ten mój "pusty" głos był oparty na fakcie, że nie ma w tym przypadku żadnej
                  informacji do przytoczenia. Choć jest możliwe, że uważasz siebie za geniusza
                  zdolnego do zinterpretowania pustych okładek.
                  • alex.4 Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 27.12.08, 12:05
                    Jesli nie ma dokumentow to po cos komentowac. Nie ejstesmy w stanie pewnych rzeczy sprawdzic. Nie ma zadnych dowodow aby Dobronski komukolwiek zaszkodzil. Jesli nie ma i nic wiecej pwiedziec nie mozemy to konczy to dyskusje. Po co wiec strzepic jezyk, czy pisac w necie? Po co drukowac ulotki? Nic wiecej nie mozemy powiedziec, chyba ze znajda sie nowe zrodla. jesli nie to sprawa jest zamknieta. Oczywiscie dla samego Dobronskiego pewnie byloby lepiej gdyby teczka sie zachowala, ale sie nie zachowala. Atakowanie go w tej suytuacji i insynuowanie ze komus zaszkodzil jest wyciaganiem wnioskow na pdstawie rzeczy ktorych nie ma i jest podloscia.
                    • stachkonwa Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 29.12.08, 15:00
                      Powtarzasz to, co napisałem wcześniej. Mam nie komentować, czyli przyglądać się
                      kalumniom w rodzaju wypowiedzi azp czy innego "latarnika" z przepaloną żarówką?
            • stachkonwa Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 27.12.08, 01:01
              Jak mniemam, ty wiesz, skoro zabrałeś głos. Ciekawe, skąd, skoro istnieją tylko
              okładki. Niszczyłeś to, co w środku? To może wyjaśnisz, dlaczego. Profesor był
              niegrzeczny, więc postanowiłeś zaplamić mu życiorys?
              • alex.4 Re: Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobro 27.12.08, 11:22
                Nie ma dokumentow nie ma sprawy. Wiemy kiedy dokumenty byly niszczone. Co zostalo zniszczone nie zostanie zrekonstruowane (troche jesli akta sprawy znajduja sie w innych dokumentach). Zostaje nam relacja ze swej natury malo obiektywna. Jka dla mnie problemu nie ma. Nie zylem w czasach PRL (pamietam jedynie schylkowy okres PRL) a cala lustracja dla mnie to sprytny wybieg grupy osob ktore chca zbic na tym kapital polityczny. Jak dla mnie sa oni rownie wstretni jak prawdziwi donosiciele
    • alex.4 Odwaga jest tania... 25.12.08, 10:06
      Autor ulotki jest tak żałosny że nawet nie podpisał się pd nią. Jak widać ten "zaciekły odkrywacz prawdy" boi się przynać do swoich poglądów. Coż za odwaga:) Jeśli ktoś ejst na tyle przekonany do swoich poglądów, że kolportuje je na ulotce, powinien podpisać się pod nią i ewentualnie ponieść konsekwenncje swoich kłamstw. Najwidoczniej jednak na to go nie stać. Załosny typ
      • bogo2 Re: Odwaga jest tania... 26.12.08, 14:01
        ulotka, to nie praca magisterska, ani doktorat...!
        ulotka nie pretenduje do prawdy, tylko do zamulenia w glowie...
        patrz,slynne, ak...zaplute karly reakcji.... !

        alex.4 napisał:

        > Autor ulotki jest tak żałosny że nawet nie podpisał się pd nią.
        (...)
        • alex.4 Re: Odwaga jest tania... 26.12.08, 17:14
          Ulotka ma potencjalnie duza wieksza mozliwosc szkodzenia niz praca magisterska czy naukowa. W pracy naukowej czlowiek wystepuja pod swoim imieniem i nazwiskiem, musi przedstawic dowody za swoimi twierdzeniami. Ludzie ktorzy ja otrzymaja nie potrzebuja dokladnych dowodow. Po prostu jesli dostaja cos na pismie, to dlaczego nie mieliby temu wierzyc. TRucizna zwiazana z ulotka razi duzo mocniej niz sytuacja gdy ktos wystapilby oficjlanie
          • bogo2 Re: Odwaga jest tania... 29.12.08, 14:14
            pl.wikipedia.org/wiki/SB_a_Lech_Wa%C5%82%C4%99sa._Przyczynek_do_biografii

            wydaje mi sie , ze sie mylisz...!
            gdyby to byly tezy z ulotki, nikt by sie tym nie przejmowal...


            alex.4 napisał:

            > Ulotka ma potencjalnie duza wieksza mozliwosc szkodzenia niz praca
            > magisterska czy naukowa.(...)
            • stachkonwa Re: Odwaga jest tania... 29.12.08, 15:02
              A właściwie dlaczego były prezydent ich nie pozwał?
              • bogo2 Re: Odwaga jest tania... 29.12.08, 15:51
                dlatego, ze te tezy, to nie z ulotki, ale z zakurzonych teczek
                byly...!!!


                stachkonwa napisał:

                > A właściwie dlaczego były prezydent ich nie pozwał?
                • alex.4 Re: Odwaga jest tania... 29.12.08, 20:12
                  Oczywsice panowie Gontarczyk i Cenckiewicz nie slyszeli o czyms takim jak analiza zrodla historycznego:)
    • alex.4 Po mieści krąży ulotka szkalująca prof. Dobrońs.. 29.12.08, 20:10
      Po co karmic takiego trolla jak llatarnik. To biedak ktory wegetuje w USA a swoje frustracje wyladowuje w necie. Szkoda pradu na kogos takiego. Ten osobnik nic nie rozumie. Ani nie chce, ani nie potrafi. Szkoda pradu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka