Dodaj do ulubionych

Czy białostockie siatkarki prowadzone przez Jer...

IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 04.11.03, 16:36
Kilka uwag:
- za darmo to dzisiaj nawet wpier..l nie można dostać..........
- za karty zawodnicze trzeba zapłacić chociażby jakieś
symboliczne pieniądze czy chociażby w sprzęcie
sportowym..........
- jeżeli "gwiazdy" z nowo powstającej drużyny tak bardzo chcą
grać to może wykupią swoje karty zawodnicze i bedą mogły grać
gdzie im się tylko podoba............
- w AZS-ie się nie przelewa i każdy zastrzyk pieniądzy się
przyda :-)
Pozdrawiam prawdziwych kibiców AZS Białystok
Obserwuj wątek
    • Gość: zyga Re: Czy białostockie siatkarki prowadzone przez J IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 17:54
      Życzliwość dla innych była zawsze mocną stroną Polaków?
    • Gość: avanti Buc Nowowiejski. IP: *.ld.euro-net.pl 04.11.03, 19:29
      > Nie znam pana Nowika, dla mnie to postać anonimowa, nie wiem
      kogo reprezentuje.

      I tyle wystarczy, żeby mieć negatywną opinię o panu
      Nowowiejskim. Każdy, kto choć trochę orientuje się w
      białostockim środowisku siatkarskim, zna pana Nowika, tylko
      Nowowiejskiego amnezja dotknęła. Nowowiejski nie chce rozmawiać
      na temat swoich byłych siatkarek, bo go urażona ambicja w tyłek
      gniecie. I zrobi wszystko, by za jego kadencji dziewczyny tych
      kart nie odzyskały. Zwyczajna zemsta.
    • Gość: avanti Do ppc IP: *.ld.euro-net.pl 04.11.03, 19:54
      Gość portalu: ppc napisał(a):
      > - za darmo to dzisiaj nawet wpier..l nie można dostać..........
      mozna

      > - za karty zawodnicze trzeba zapłacić chociażby jakieś
      > symboliczne pieniądze czy chociażby w sprzęcie
      > sportowym..........
      Trzeba, tylko, że wcześniej wypadałoby znać warunki.

      > - jeżeli "gwiazdy" z nowo powstającej drużyny tak bardzo chcą
      > grać to może wykupią swoje karty zawodnicze i bedą mogły grać
      > gdzie im się tylko podoba............
      czyżbyś był z rodziny pana nowowiejskiego?

      > - w AZS-ie się nie przelewa i każdy zastrzyk pieniądzy się
      > przyda :-)
      Jak w każdym klubie.

      A teraz do rzeczy. Jeśli facet wala durnia mówiąc, że nie wie
      kto to jest Nowik, to może on taką ciemnotę wciskać
      niezorientowanym, bo białostocki światek siatkarski zna sie od
      podszewki. Wszyscy wiedzą kto jest kto, z kim i dlaczego.
      Totalnie zaprzecza wszystkim faktom, unika spotkań i celowo nie
      podejmuje rozmów. Jego prawo (?). Ale niech nie pieprzy
      publicznie, że on biedaczek o niczym nie wie.
      Historia sporu zawodniczek z trenerem jest całemu środowisku
      siatkarskiemu doskonale znana i to nie tylko z relacji
      prasowych, często jednostronnych i tendencyjnych. Niech się
      prezes AZSu uderzy w piersi i przynajmniej sam siebie nie
      okłamuje.
      A że nie interesuje się dalszymi poczynaniami dziewczyn, w to
      juz nikt nie uwierzy. Facet zwyczajnie boi sie konkurencji.
      • Gość: Misiek Re: Do ppc IP: *.tkb.net.pl 04.11.03, 21:19
        Pan Wnuk i kilka byłych siatkarek - gdyby przestali brzydko
        pisać o AZS, gdyby przestali mącić brzydko i psuc atmosferę a
        w zamian solidnie pracowac i budowac białostocką siatkówkę -
        wszystkim by to wyszło na dobre. Po co te kłamstwa i pisanie o
        chęciach. Weżcie się do roboty i nie przeszkadzajcie innym.
        Gdyby scie uczciwie utworzyli drugą drużyne siatkarek - to
        tylko wszystkim pomoże w osiągnięciu wyższego poziomu gry. Ale
        róbcie to uczciwie, bez kłamstw i inwektyw systematycznie
        pisanych pod adresem AZS i ich trenera. To już nuży i denerwuje.
        • Gość: @@ Do Miska IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 10:42
          Nie wiem o co Tobie chodzi, ale wiem jedno - że nie masz bladego
          pojęcia o co w tym wszystkim biega. Żeby nie kopanie dołków pod
          nogami przez Pieśniaków (w które sami kiedyś wpdaną), dawno już
          by była druga drużyna siatkarska w Białymstoku. Pracują solidnie
          i chcą dokopać drużynie Pieśniaka, a z tego co widać Pieśniak
          sra w gacie i boi sie że dostanie w pier...
          A Nowowiejski (z reszta dobry kolega Stefana P.) już dawno
          powinien opuścić posadę Prezesa, przynajmniej nie byłoby tyle
          problemów i zamieszania.
          • Gość: Misiek Re: Do Miska IP: *.tkb.net.pl 06.11.03, 16:08
            Facet- ja wiem o co tu chodzi. Od Ciebie i Tobie podobnych zieje nienawiścia
            do Pieśniaków. Oni obaj żadnych dołków pod nikim nie kopią tylko ciężko i
            prawie charytatywnie pracuja dla nas wszystkich by w Białymstoku była
            chociaż II liga siatkarek. A tacy jak Ty - którzy nienawidzicie uczciwej
            pracy zazdrościcie im wyników. Więc idż pic piwo i daj innym pracowac
            spokojnie i siatkarkom AZS grac, a kibicom cieszyc sie. Bądż normalnym
            człowiekiem.
            • Gość: serwac Re: Do Miska IP: *.xen.pl 07.11.03, 05:50
              Już kiedyś słyszałem o kibicu z pseudonimem "Misiek". To ten, za którego
              wstydziła się cała Polska, jak w Krakowie rzucił nożem w głowę Włocha. Podobne
              skojarzenia mam, jak czytam teksty białostockiego "Miśka". Tak go sobie
              wyobrażam: łysy, grube karczydło, IQ (inteligencja) poniżej 100. Ale dość o
              cymbale. Kilka słów o AZS. Niech ktoś mi rzetelnie odpowie, co pozytywnego
              wnieśli Pieśniacy do białostockiej siatkówki? Starsi kibice pamiętają jak
              kilkanaście lat temu S. Pieśniak rozłożył siatkówkę męską. Do dzisiaj
              środowisko siatkówki męskiej niemoże się pozbierać w całość. Podobnie rzecz
              się ma dzisiaj z siatkówką żeńską. Stara maksyma mówi, że lepiej nic nie robić
              zamiast coś popsuć. A co zepsuł rodzinny duet Pieśniaków?
              - Przejmując siatkarki od p. Nowika, miał pierwszoligowy zespół o najwyższej
              średniej wzrostu (ok. 182 cm.). Jeśli ktoś ogląda PŚ siatkarek w Japonii
              widzi, że maluszki nie mają szans w tej dyscyplinie sportu. Tosio Czerwiński,
              prawdziwy autorytet trenerski siatkówki zeńskiej mawiał, że z każdej
              dziewczyny o wzroście powyżej 180 cm, zrobi siatkarkę. Jego wychowanki -
              M.Glinka i K.Skowrońska - grają w pierwszej szóstce. W kadrze makroregionu u
              wspomnianego Czerwińskiego grały trzy zawodniczki (razem z K.Skowrońską) -
              E.Ołtarzewska, M.Chlebińska i P.Piekarska - same 20-latki. Dla pana Pieśniaka
              były one za słabe.
              - Cykl szkoleniowy był prowadzony tak, że trenerzy AZS-u pilnie śledzili
              rozwój młodych siatkarek począwszy od młodszych klas szkoły podstawowej.
              Wszystkie grupy wiekowe prowadzili zaprzyjaźnieni ze sobą trenerzy. Przejście
              z grupy młodszej do starszej odbywało się płynnie i bezboleśnie. Dzisiaj wiele
              młodych zawodniczek( np. siostry Korol, zawodniczki III L.O.), które śmiało
              mogłyby zagrać na II ligowych parkietach, odstrasza widmo Pieśniaka.
              - Współpraca ze sponsorami - ZETO przyszło za kadencji prezesa Siemieniaki i
              trenera Fiedorowicza. Wtedy to białostocka żeńska siatkówka liczyła się w
              kraju. Wysokie, medalowe miejsca w AMP-ach, kilkadziesiąt turniejów rocznie w
              różnych kategoriach wiekowych, wysoki poziom wyszkolenia siatkarek. Za
              kadencji: prezes Nowowiejski - trener Pieśniak - pozbyto się sponsora
              strategicznego, poziom perwszego zespołu AZS jest żenująco słaby. Śmiem
              twierdzić, że bez najmniejszego problemu zespół J.Nowika (trenujący w
              warunkach czysto amatorskich) ograłby zespół Pieśniaka. Może, narzekający na
              brak ogrania swoich zawodniczek Pieśniak powinien zaproponować sparing z
              zespołem J.Nowika.
              REASUMUJĄC. Nic dobrego nie wnieśli do białostockiej siatkówki żeńskiej
              Pieśniacy. Prezes Siemieniako szybko zauważył, że Pieśniak na stołku trenera,
              to jak "Koń Trojański" w Iliadzie. Pieśniacy rozwalili dobry zespół, rozwalili
              dobrą atmosferę w AZS, skłócili środowisko. Wiele osób znających wcześniej
              Pieśniaków mówiło o ich chamskich zachowaniach, odzywkach i braku kultury
              osobistej. Wszystko to się sprawdziło. Należy pamiętać, że poza funkcją
              trenera trzeba być również wychowawcą młodych dziewcząt. Jaki to wychowawca
              zwraca się do młodych dam rynsztokowym słownictwem. U Pieśniaków słowa uważane
              za obelżywe są na porządku dziennym. Wiele dziewcząt nie pozwalało sobie na
              taki, arogancki i chamski styl Pieśniaków. One też pierwsze popadły w konfilt
              z nimi. Słynne powiedzenie starego Pieśniaka w chwilę po przejęciu zespołu, że
              jego zwodnicznki nie muszą uczyć się w dobrych szkołach i rozwijać się
              intelektualnie, ale mieć mięśnie i zagrywać z wyskoku (sic!). Zal staconych
              lat.
              Dobrze powiedział któryś z moich przedmówców. Władze AZS-u powinny zrobić
              wszystko, aby pozwolić grać w siatkówkę wszystkim chętnym dziewczętom. Już
              niedługo nowe wybory władz AZS-u. Ustępujący zarząd jeszcze może coś dobrego
              zrobić dla środowiska kobiecej siatkówki. Powinien umożliwić - czytaj dać
              bezpłatnie karty - chcącym grać w siatkówkę dziewczętom, uprawianie tej
              dyscypliny w naszym mieście. Gdyby chciały one wyjechać do innych miast i grać
              dla innych kibiców, to zgadzam się w pełni z tym, że powinno się za nie
              zapłacić. Ale w przypadku, gdy chcą reprezentować Białystok, ba, ten sam AZS,
              to trzeba zrobić wszystko, aby im pomóc. I chwała J.Nowikowi, że chce jeszcze
              coś zdziałać, że zebrał 20 dziewcząt, którymi nie jest zainteresowany Pieśniak
              i stworzył zalążki drużyny na miarę II ligi. Wstyd wam: Nowowiejski,
              Pieśniacy, "Misiek" i inni kibole, którzy nie rozumiecie, że działacie w myśl
              zasady "po nas choćby potop"
          • Gość: Mieczysław Re: Do Miska IP: *.tkb.net.pl 06.11.03, 16:11
            Jak chcesz popracowac dla dobra naszej siatkówki - to przyjdż na Zebranie i
            zostań prezesem. Zobaczysz jak to ciężko i przestaniesz pisac durnoty o
            Pieśniakach. To ludzie ciężkiej pracy i do nikogo nie zieją nienawiścia jak
            ty do nich. Pokaż co potrafisz!!!!!!!!
    • Gość: SESE-CZARNI JADAR 1921CZARNI RADOM IP: *.udn.pl 04.11.03, 21:58
    • Gość: kibic Re: Czy białostockie siatkarki prowadzone przez J IP: *.suprasl.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 13:50
      Te dziewczyny chca grać a Nowik im to umozliwia nie robia tego
      dla kasy dlaczego kogos tak to boli.A pan Piesniak bedzie miał
      partnera sparingowego na miejscu.
    • Gość: an help IP: *.biaman.pl 05.11.03, 16:14
      gdzie mozna obejrzec mecze siatkarek AZS Zeto B-stok???
      • Gość: ppc HALA AM BIAŁYSTOK ul. Wołodyjowskiego IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 16:36
        Najbliższy mecz we środę 12.11.2003r. o godz. 18.30 z AZS AWF Warszawa
      • Gość: kimmy Re: help IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 15:35
        Zapraszamy wszystkich prawfdziwych kibiców AZS-u na mecz z AZS AWF Warszawa 12
        listopada o 18,30 na hali Akademii Medycznej przy Wołodyjowskiego 1
        ;)
        • Gość: an Re: help IP: *.biaman.pl 06.11.03, 16:31
          dzieki za informacje:)
    • Gość: zaprzyjaźniony Re: Czy białostockie siatkarki prowadzone przez J IP: *.localdomain / 192.168.1.* 06.11.03, 09:41
      AZS sobie, zespół od Nowika sobie - to po cholere jakąś wojnę te
      zespoły między sobą prowadzą. Niech każdy gra sobie a siatkówka
      w Białymstoku może tylko na tym zyska. Dajcie se spokój.
      • Gość: Misiek Re: Czy białostockie siatkarki prowadzone przez J IP: *.tkb.net.pl 06.11.03, 16:05
        To nie zespoły prowadza te wojne. To kilku facetów w Białymstoku i
        pseudosiatkarek dwie prowadzą te wojne z Panami Piesniakami i z
        prawdziwymi siatkarkami z AZS. To durnie, których w ogóle nie interesuje
        poziom siatkówki w białymstoku. Oni juz byli i nic dobrego nie zrobili. A
        poniewaz obaj Pieśniaki robia dużo dla naszej siatkówki - to trzeba ich
        wygryżć i oni to czynia za wszelka cene. Za Pieśniakami mówia wyniki a za
        tymi rozrabiakami - wstyd.
      • Gość: Misiek Re: Czy białostockie siatkarki prowadzone przez J IP: *.tkb.net.pl 07.11.03, 19:41
        Odpowiedż tym co plują na prawdziwe siatkarki i prawdziwych kibiców. Zieje
        wam nienawiść z treści waszych listów. Widać też kto pisze. Stać was
        tylko na inwektywy. To niespelnieni trenerzy i alkoholicy. Z wami nie ma sensu
        dyskutowac o poważnej siatkówce. Wy nie znacie obecnych realiów i śni wam się
        komuna i to w najgorszym wydaniu. Jakie wtedy były nakłady na sport !! A
        jakie są teraz. Więc się zamknijcie bo przynosicie wstyd uczciwym
        ludziom z białegostoku. A swoją drogą jak to brzmi gdy cham pisze o
        niewłaściwym zachowaniu sie innych - co jest oczywistym wymysłem. Trzech
        facetów i dwie panie - na meczach klna jak szewcy a tutaj piszą o złym
        zachowaniu innych. Uczył Marcin Marcina....
    • Gość: kibic Re: Czy białostockie siatkarki prowadzone przez J IP: *.xen.pl 06.11.03, 17:40
      ty palanice nie mow ze piesniacy robia cos dla siatkowki bo oni
      tylko ja psuja a co do siatkarek tych 2 to one wlansnie
      potrafia grac w porownaniu do gwiazd z azsu jak one grac nie
      potrfia moze z takimi zespolami jak tarz graly to wygrywaja
      hehe kto by przegral jak one sie wogoile nie rozwijaja i
      przestancie piepszyc ze one grac potrafia a piesniacy to ...
    • Gość: serwac Ad wocem IP: *.xen.pl 07.11.03, 05:53
      Już kiedyś słyszałem o kibicu z pseudonimem "Misiek". To ten,
      za którego wstydziła się cała Polska, jak w Krakowie rzucił
      nożem w głowę Włocha. Podobne skojarzenia mam, jak czytam
      teksty białostockiego "Miśka". Tak go sobie wyobrażam: łysy,
      grube karczydło, IQ (inteligencja) poniżej 100. Ale dość o
      cymbale. Kilka słów o AZS. Niech ktoś mi rzetelnie odpowie, co
      pozytywnego wnieśli Pieśniacy do białostockiej siatkówki?
      Starsi kibice pamiętają jak kilkanaście lat temu S. Pieśniak
      rozłożył siatkówkę męską. Do dzisiaj środowisko siatkówki
      męskiej niemoże się pozbierać w całość. Podobnie rzecz się ma
      dzisiaj z siatkówką żeńską. Stara maksyma mówi, że lepiej nic
      nie robić zamiast coś popsuć. A co zepsuł rodzinny duet
      Pieśniaków?
      - Przejmując siatkarki od p. Nowika, miał pierwszoligowy zespół
      o najwyższej średniej wzrostu (ok. 182 cm.). Jeśli ktoś
      ogląda PŚ siatkarek w Japonii widzi, że maluszki nie mają szans
      w tej dyscyplinie sportu. Tosio Czerwiński, prawdziwy autorytet
      trenerski siatkówki zeńskiej mawiał, że z każdej dziewczyny o
      wzroście powyżej 180 cm, zrobi siatkarkę. Jego wychowanki -
      M.Glinka i K.Skowrońska - grają w pierwszej szóstce. W kadrze
      makroregionu u wspomnianego Czerwińskiego grały trzy
      zawodniczki (razem z K.Skowrońską) - E.Ołtarzewska,
      M.Chlebińska i P.Piekarska - same 20-latki. Dla pana Pieśniaka
      były one za słabe.
      - Cykl szkoleniowy był prowadzony tak, że trenerzy AZS-u pilnie
      śledzili rozwój młodych siatkarek począwszy od młodszych klas
      szkoły podstawowej. Wszystkie grupy wiekowe prowadzili
      zaprzyjaźnieni ze sobą trenerzy. Przejście z grupy młodszej do
      starszej odbywało się płynnie i bezboleśnie. Dzisiaj wiele
      młodych zawodniczek( np. siostry Korol, zawodniczki III L.O.),
      które śmiało mogłyby zagrać na II ligowych parkietach,
      odstrasza widmo Pieśniaka.
      - Współpraca ze sponsorami - ZETO przyszło za kadencji prezesa
      Siemieniaki i trenera Fiedorowicza. Wtedy to białostocka żeńska
      siatkówka liczyła się w kraju. Wysokie, medalowe miejsca w AMP-
      ach, kilkadziesiąt turniejów rocznie w różnych kategoriach
      wiekowych, wysoki poziom wyszkolenia siatkarek. Za kadencji:
      prezes Nowowiejski - trener Pieśniak - pozbyto się sponsora
      strategicznego, poziom perwszego zespołu AZS jest żenująco
      słaby. Śmiem twierdzić, że bez najmniejszego problemu zespół
      J.Nowika (trenujący w warunkach czysto amatorskich) ograłby
      zespół Pieśniaka. Może, narzekający na brak ogrania swoich
      zawodniczek Pieśniak powinien zaproponować sparing z zespołem
      J.Nowika.
      REASUMUJĄC. Nic dobrego nie wnieśli do białostockiej siatkówki
      żeńskiej Pieśniacy. Prezes Siemieniako szybko zauważył, że
      Pieśniak na stołku trenera, to jak "Koń Trojański" w Iliadzie.
      Pieśniacy rozwalili dobry zespół, rozwalili dobrą atmosferę w
      AZS, skłócili środowisko. Wiele osób znających wcześniej
      Pieśniaków mówiło o ich chamskich zachowaniach, odzywkach i
      braku kultury osobistej. Wszystko to się sprawdziło. Należy
      pamiętać, że poza funkcją trenera trzeba być również wychowawcą
      młodych dziewcząt. Jaki to wychowawca zwraca się do młodych dam
      rynsztokowym słownictwem. U Pieśniaków słowa uważane za
      obelżywe są na porządku dziennym. Wiele dziewcząt nie
      pozwalało sobie na taki, arogancki i chamski styl Pieśniaków.
      One też pierwsze popadły w konfilt z nimi. Słynne powiedzenie
      starego Pieśniaka w chwilę po przejęciu zespołu, że jego
      zwodnicznki nie muszą uczyć się w dobrych szkołach i rozwijać
      się intelektualnie, ale mieć mięśnie i zagrywać z wyskoku
      (sic!). Zal staconych lat.
      Dobrze powiedział któryś z moich przedmówców. Władze AZS-u
      powinny zrobić wszystko, aby pozwolić grać w siatkówkę
      wszystkim chętnym dziewczętom. Już niedługo nowe wybory władz
      AZS-u. Ustępujący zarząd jeszcze może coś dobrego zrobić dla
      środowiska kobiecej siatkówki. Powinien umożliwić - czytaj dać
      bezpłatnie karty - chcącym grać w siatkówkę dziewczętom,
      uprawianie tej dyscypliny w naszym mieście. Gdyby chciały one
      wyjechać do innych miast i grać dla innych kibiców, to zgadzam
      się w pełni z tym, że powinno się za nie zapłacić. Ale w
      przypadku, gdy chcą reprezentować Białystok, ba, ten sam AZS,
      to trzeba zrobić wszystko, aby im pomóc. I chwała J.Nowikowi,
      że chce jeszcze coś zdziałać, że zebrał 20 dziewcząt, którymi
      nie jest zainteresowany Pieśniak i stworzył zalążki drużyny na
      miarę II ligi. Wstyd wam: Nowowiejski, Pieśniacy, "Misiek" i
      inni kibole, którzy nie rozumiecie, że działacie w myśl
      zasady "po nas choćby potop"
      • Gość: ppc TAKIEJ NIEOBIEKTYWNEJ OPINII DAWNO NIE CZYTAŁEM... IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 10:21
        OJ EKSPERT SIĘ ZNALAZŁ............
        Nie jest to obiektywny tekst tylko kolejna nagonka na zespół AZS-u i trenera
        Pieśniaka. Jeżeli chcesz wiedzieć to w zespole nigdy nie było tak dobrej
        atmosfery jak jest teraz (wiem to od zawodniczek). Wszystkim zawodniczkom
        zależy na dobrej grze, a nie na pierdol...iu głupot i "balangowaniu" - jak to
        było z wyrzuconymi "gwiazdami" (jak myślę to tylk one robią to całe
        zamieszanie). Obserwowałem kilka treningów prowadzonych przez trenera Pieśniaka
        i jakoś nie słyszałem wulgarnych odzywek. Co do ZETO to jak chodzą opinie po
        mieście to skomputeryzowało ono w środowisku akademickim wszystko co się dało i
        niestety nie ma już interesu w tym aby dale sponsorować zespół....... "Gwiazdy"
        niech wykupią swoje karty z AZS-u (jak tak mocno chcą grać) i niech grają sobie
        gdzie chcą........ i wreszcie przestaną mieszać w środowisku siatkarskim!!!
        POZDRAWIAM WSZYSTKICH PRAWDZIWYCH KIBICÓW AZS!!!
      • Gość: trzeźwomyślący Re: Ad wocem IP: *.stnet.pl 08.11.03, 17:19
        Jeśli te dziewczyny, które tak intensywnie trenują u J.Nowika i są tak dobrymi
        zawodniczkami to dlaczego zaden klub z Polski po nie się nie zgłasza???
        Bez komentarza.........
    • Gość: ppc Re: Czy białostockie siatkarki prowadzone przez J IP: *.xen.pl 08.11.03, 17:07
      zamknij ryj bo smierdzi bo jak wlaziles w dupe dla piesniaka to
      gwono zostalo
      • Gość: ppc MOŻE BYŚ SIĘ NIE PODPISYWAŁ MOIM NICKIEM BARANIE.. IP: *.stnet.pl 08.11.03, 17:23
        i w tak wulgarny sposób sie wyrażał ............
    • Gość: do ppc ppc to do ciebie smieddzielu IP: *.xen.pl 08.11.03, 19:51
      bij z tej stronki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka