Dodaj do ulubionych

Nora Ney - Pierwsze Nogi Drugiej Rzeczpospolitej

22.01.09, 23:08
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • jedrek_z_augustowa Re: Nora Ney - Pierwsze Nogi Drugiej Rzeczpospoli 22.01.09, 23:09
      Jak wyżej, żenada i żal
    • kusloncu Nora Ney - Pierwsze Nogi Drugiej Rzeczpospolitej 22.01.09, 23:52
      Nie zawsze zgadzam sie z Tommym, ale pamietam taki artykuł o bialostockich Zydach w weekendowym dodatku do Wyborczej lat temu z pietnascie. Slonimsky matematyk, jakiś twórca szczepionki na polio? . TTo zapyziałe miasto pozbyło sie swojej historii i jak pisze niejaki oobywatel Prostovyc stało sie zbiorowiskiem wnuków, którzy jesdzą i ssra..ą w porcelanie, po wedrowce ich rodzicow i dziadkowo do wwielkiego miasta. Tak było i wcześniej, bo Zamenhofer z esperantem zzaistnial w Warszawie,a nie w Bialystok.
    • followthesun Re: Nora Ney - Pierwsze Nogi Drugiej Rzeczpospoli 23.01.09, 07:45
      Bardzo dobry pomysł i kropka. :)
    • babariba-babariba a słyszałeś Tomek... 23.01.09, 11:42
      ...o takiej jednej pani, która się nazywa Esther Gorintin, która urodziła się
      w Sokółce jako Esther Gorinsztejn.
      W pierwszym filmie zagrała, w roku 1999, jak miała 85 lat!!! Teraz ma w
      dorobku kilkanaście ról pierwszoplanowych i kilka epizodycznych.
      Tu:
      www.lemonde.fr/old-horizons/article/2005/03/20/la-comedienne-de-sokolka_375882_3230.html
      jest fajny tekst o p. Esther. Jest po francusku, mam gdzieś to przetłumaczone,
      ale jeszcze nie jest w wersji nadającej się do publikacji.
      Pozdrawiam, Grzesiek
      *
      naszasokolka.wordpress.com/artykuly/sokolscy-zydzi/aktorka-z-sokolki-fr/
    • wielbicielka_rafala Nora Ney - Pierwsze Nogi Drugiej RP 23.01.09, 17:45
      Panie Tomku, pomysł jest swietny ale... czy to może być... w Białymstoku?
      Co to ma być, żeglarz-Kobieta z odsłoniętymi nogami! albo jeszcze gorzej - w spodniach! i przez okno z domu ojca! mężów czterach!
      Wierzę, ze Rafał i koledzy dokładnie zbadaja tę moralnie podejrzaną historię... powodzenia :)
    • zewsi Nora Ney 23.01.09, 18:01
      Ładna z niej dziewczyna była.
    • bogo2 tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac... 23.01.09, 18:42
      ale taki....?
      Każde inne miasto mając w swoich dziejach tak nietuzinkową postać
      jak Nora Ney - już dawno szczyciłoby się ulicą jej imienia.
      Białystok takiej ulicy nie ma do dziś. A przecież megagwiazda
      polskiego kina międzywojennego zasłużyła na nią wyjątkowo
      • jedrek_z_augustowa Re: tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac 23.01.09, 19:28
        Mało żydów ma ulice w waszym miasteczku? Taraz kolejna se chcecie
        zafundować?
        • bogo2 Re: tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac 23.01.09, 19:53
          ty ,jedrek , spadaj do siebie...nic tu po tobie....!!!


          jedrek_z_augustowa napisał:

          > Mało żydów ma ulice w waszym miasteczku? Taraz kolejna se chcecie
          > zafundować?
          • shiva772 Re: tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac 23.01.09, 20:16
            Popieram, trzaba odgrzebywać takie ciekawostki, świetna rzecz!
            Bardzo się zainteresowałam Norą Ney i chętnie widziałabym jej ulicę
            gdzieś w centrum. Po raz kolejny wstydzę sie za te ohydne
            antysemickie teksty. Żyd pisze się z dużej będę sie upierać, poza
            tym nie wstydzimy sie historii "naszego miasteczka", ba dumni
            jesteśmy!
            • jedrek_z_augustowa Re: tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac 23.01.09, 20:37
              A katolik się pisze z dużej? Póki się nie będzie pisać katolik tak
              jak na to to dumne określenie (zwłaszcza w tych regionach, gdzie
              jest wyspą cywilizacji w muzułmańsko-biznatyjsko-azjatyckim zalewie)
              zasługuje, czyli z dużej litery, póty będę pisać żyd z małej.
              • shiva772 Re: tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac 23.01.09, 20:45
                Och... katolik to sie powinno pisać nie dość że z dużej to jeszcze z
                pozłacanej i zdobionej, żeby przypadkiem nie urazić nikogo. Żyda
                traktujemy jako narodowość ale co ja tu będę sie produkować dla
                antysemity to najlepszy moment żeby podkreślić swoją nienawiść i
                brak szacunku.
                • jedrek_z_augustowa Re: tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac 23.01.09, 20:48
                  Żyd to nie narodowość a wyznanie, tak jak katolik. To nie jest naród.
                  • shiva772 Re: tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac 23.01.09, 20:53
                    Otóż jest to naród, bo ten naród kiedyś, nie tak dawno nie miał
                    państwa a, że nie tak dawno to było to sie używa tak a nie inaczej
                    czyli Żyd jako narodowość, pozwól niech język ewaluuje bez twojej
                    pomocy.
                    • llatarnik Re: tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac 23.01.09, 21:39
                      Nie zamierzam, przynajmniej na tym etapie, wtrącać się do dyskusji, ale mam
                      drobne uwagi.

                      Słowo "żyd" powinno się pisać czasem z małej a czasem z WIELKIEJ. Wyrażenie
                      "duża litera" należy rozumieć jako literę napisaną dużą czy nawet wielką
                      czcionką. Kiedy więc powinno się pisać z małej a kiedy z wielkiej?

                      Z małej powinniśmy pisać wtedy, gdy mamy na myśli wyznawców judaizmu, podobnie z
                      małej litery piszemy wyrazy katolik, protestant, prawosławny, na przykład - przy
                      Ścianie Płaczu w Jerozolimie, żydzi zabawnie się kiwają. Z wielkiej litery
                      powinno się pisać, gdy mamy na myśli narodowość, np - słyszałem, że Michnik jest
                      Żydem.

                      I jeszcze jedna uwaga. Panie redaktorze - nie ma czegoś takiego jak język
                      żydowski. Białostoccy żydzi używali w rozmowach między sobą języka jidisz, który
                      bliższy jest językowi niemieckiemu niż hebrajskiemu. Język hebrajski z kolei
                      jest ściśle związany z judaizmem, podobnie jak kiedyś łacina z wiarą katolicką,
                      staro-cerkiewno-słowiański z prawosławiem. Dopiero, gdy powstało państwo Izrael,
                      dzieci żydowskie zaczęto uczyć oficjalnego języka tego państwa a mianowicie
                      hebrajskiego.

                      Kolejny raz apeluję - uczcie się ludzie, bo ja, kurde, wiecznie żyć nie będę...

                      • shiva772 Re: tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac 23.01.09, 21:46
                        Bardzo słusznie, bardzo słusznie!!!!
                        Z jednym wyjątkiem wszak!Co do języka żydowskiego. Często, a przed
                        wojną niemal zawsze jidysz nazywano językiem żydowskim. Żydzi
                        zasymilowani nienawidzili często tego języka i nazywali
                        go "żargonem", Polacy nie znali słowa jidysz i mówili "żydowski".
                        Język żydowski istnieje bo często w literaturze używa sią zamiennie
                        tej nazwy z jidysz. Dla ludzi pamiętających przedwojnie słowo jidysz
                        często nic nie znaczy ale "żydowski" i owszem.
                        • absztyfikant Re: tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac 24.01.09, 03:52
                          Dokladnie tak:-)

                          Dzisiaj w Izraelu powolutku wraca moda na ten jezyk, ale czesto tez, zwlaszcza w
                          sefardyjskich kregach, jest on obiektem zartow;)

                          Cos na wesolo:
                          pl.youtube.com/watch?v=0HVwQwilMYI&feature=related
                          Nostalgicznie:
                          pl.youtube.com/watch?v=UUF-jHyEuNg
                          I calkiem na smutno:
                          pl.youtube.com/watch?v=GLnxE9JVaJU
                      • absztyfikant :-) 24.01.09, 03:41
                        Jezyk jidysz to inaczej jezyk zydowski. Takie jest dokladne tlumaczenie tego
                        slowa. Jüdisch (niem.) oznacza zydowski ---> jidysz. Jezyk zydowski to kalka z
                        niemieckiego. Jak najbardziej poprawna. I uzywana.


                        Jezyk hebrajski zostal "reaktywowany" na dlugo przed powstaniem Panstwa Izrael;)
                        iwrit.pl/historia.php

                        Dzieci zydowskie uczyly sie tego jezyka od zawsze, bo to jest laszon ha kodesz
                        we laszon ha Tora. Eliezer Ben Jehuda jedynie ubogacil ten jezyk w slowa,
                        ktorych dawniej nie bylo.

                        Co ciekawe, wiele z tych konstrukcji było bezpośrednimi kalkami z języków
                        europejskich (np. עיתון [iton] = gazeta, od עת [et] = czas, tak jak
                        niemieckie Zeitung).


                        P.S.

                        W weselszych momentach, kiedy ludzie narzekają na ten polski antysemityzm,
                        przychodzi mi na myśl, że w Polsce nawet ortografia bywa antysemicka, bo
                        przecież można użyć i małej, i dużej litery, kiedy pisze się słowo ŻYD.

                        Bo niby „żyd”- to wyznanie.
                        O ile mi wiadomo, jest to jedyny naród, skądinąd wybrany (!!), który posiada ten
                        wątpliwy przywilej. Wynika to, moim zdaniem, z wykorzystania zasad ortografii do
                        pogardliwego traktowania tej nacji, bo "katolik Polak" lub "Polak katolik" brzmi
                        pięknie, a "żyd Żyd" to jak przezywanka jakaś; jeszcze gorzej niż facet, który
                        miałby tak samo na imię i na nazwisko, na przykład: Szczepan Szczepan.

                        Popatrzmy na takie zdanie: "Żyd z Żydem szli do synagogi". A może tak: "Żyd
                        Polak z żydem Żydem poszli do synagogi". Albo "Żyd Żyd z żydem Polakiem....." .

                        Albo takie czysto prywatne wyznanie: ”Żydem nie jestem; jestem Żydem” (Proszę
                        tego nikomu nie mówić….)
                        - Ten pierwszy Żyd to jest żyd, ale ponieważ wystąpił na początku zdania, to
                        niech będzie Żyd i nikt się tym specjalnie nie przejmie, bo wiadomo - Żyd to
                        żyd, a żyd to Żyd, i koniec.

                        A może, biorąc rzecz czysto logicznie: "Żyd Francuz nie może zostać żydem". To
                        chyba jasne, bo albo już jest żydem, albo Żyd Francuz to pojęcie puste - a jak
                        wiadomo pojęcia puste na judaizm przejść nie mogą.

                        W końcu, po cóż coś pisać dokładniej, niż się to da przeczytać, nieprawda?
                        Więc może lepiej szepnąć do ucha komu trzeba, że zamiast tych obchodów w
                        Jedwabnem można by po prostu zacząć od reformy ortografii - i wyrzucić "żydów"!
                        NB. Cyganie mają chyba jeszcze gorzej niż Żydzi, choć wydaje się, ze "cygan" nie
                        jest określeniem żadnej religii.

                        * Tekst z przyczyn obiektywnych nie nadaje się do czytania na głos.

                        Autor jest inżynierem chemikiem z Łodzi, emigrantem marcowym, od 1971 r.
                        zamieszkałym w Danii. Niniejszy tekst powstał jako reakcja na Kilka uwag o
                        pisowni A. Pawlikowskiej
                        • llatarnik Re: :-) 26.01.09, 04:07
                          absztyfikant napisał:

                          > Jezyk jidysz to inaczej jezyk zydowski. Takie jest dokladne tlumaczenie tego
                          > slowa. Jüdisch (niem.) oznacza zydowski ---> jidysz. Jezyk zydowski to kalk
                          > a z
                          > niemieckiego. Jak najbardziej poprawna. I uzywana.

                          //////////////////

                          No tak. To może na dzień dobry:

                          Język jidisz to język żydowski, jidisz to 'kalka niemieckiego', więc z tego
                          wynika, że i język niemiecki, to żydowski a żydowski to niemiecki, he he he

                          To jak w końcu głupku? Jidisz to język żydowski czy niemiecki? Od razu nie
                          odpisuj, bo się tylko zapultasz i zamotasz niepotrzebnie. Do książek, głąbie...

                          Spuść więc człowieczku z mentorskiego tonu wykładowcy, bo ludzie widzą, że
                          głupoty wypisujesz, więc się tylko ośmieszasz...


                          > Jezyk hebrajski zostal "reaktywowany" na dlugo przed powstaniem Panstwa Izrael;
                          > )
                          > iwrit.pl/historia.php
                          >
                          > Dzieci zydowskie uczyly sie tego jezyka od zawsze, bo to jest laszon ha kodesz
                          > we laszon ha Tora. Eliezer Ben Jehuda jedynie ubogacil ten jezyk w slowa,
                          > ktorych dawniej nie bylo.
                          >
                          > Co ciekawe, wiele z tych konstrukcji było bezpośrednimi kalkami z języków
                          > europejskich (np. עיתון [iton] = gazeta, od 
                          > 506;ת [et] = czas, tak jak
                          > niemieckie Zeitung).
                          ///////////////////////////

                          Został reaktywowany na długo przed powstaniem państwa Izrael? To dlaczego tuż
                          przed wojną białostoccy żydzi z taką złośliwością i uporem języka jidisz
                          używali? A może oni wrednymi, złośliwymi antysemitami byli? Kogo obchodzi więc
                          jakiś tam Eliezer Ben Jehuda, skoro nawet białostoccy żydzi olewali jego
                          'wielkie dzjełko' i nadal złośliwie języka jidisz używali?


                          >
                          >
                          > P.S.
                          >
                          > W weselszych momentach, kiedy ludzie narzekają na ten polski antysemityzm,
                          > przychodzi mi na myśl, że w Polsce nawet ortografia bywa antysemicka, bo
                          > przecież można użyć i małej, i dużej litery, kiedy pisze się słowo ŻYD.
                          ///////////////////////

                          Wytłumaczę ci ostatni raz, półgłówku, najprościej jak tylko można.

                          Jak ty klikniesz, to zobaczyszduże, średnie i małe litery, jednak nawet te najmniejsze są WIELKIMI literami.Zrozumiałeś wreszcie, głąbie?



                          >
                          > Bo niby „żyd”- to wyznanie.
                          > O ile mi wiadomo, jest to jedyny naród, skądinąd wybrany (!!), który posiada te
                          > n
                          > wątpliwy przywilej. Wynika to, moim zdaniem, z wykorzystania zasad ortografii d
                          > o
                          > pogardliwego traktowania tej nacji, bo "katolik Polak" lub "Polak katolik" brzm
                          > i
                          > pięknie, a "żyd Żyd" to jak przezywanka jakaś; jeszcze gorzej niż facet, który
                          > miałby tak samo na imię i na nazwisko, na przykład: Szczepan Szczepan.
                          >
                          > Popatrzmy na takie zdanie: "Żyd z Żydem szli do synagogi". A może tak: "Żyd
                          > Polak z żydem Żydem poszli do synagogi". Albo "Żyd Żyd z żydem Polakiem....." .

                          /////////
                          Co za głąb. Michnik np jest Żydem, a do synagogi nie chodzi, bo tylko żydzi
                          chodzą do synagogi. Jak nie jesteś tak prostych rzeczy pojąć, to wracaj do
                          podstawówki...

                          >
                          > Albo takie czysto prywatne wyznanie: ”Żydem nie jestem; jestem Żydem̶
                          > 1; (Proszę
                          > tego nikomu nie mówić….)
                          > - Ten pierwszy Żyd to jest żyd, ale ponieważ wystąpił na początku zdania, to
                          > niech będzie Żyd i nikt się tym specjalnie nie przejmie, bo wiadomo - Żyd to
                          > żyd, a żyd to Żyd, i koniec.
                          >
                          > A może, biorąc rzecz czysto logicznie: "Żyd Francuz nie może zostać żydem". To
                          > chyba jasne, bo albo już jest żydem, albo Żyd Francuz to pojęcie puste - a jak
                          > wiadomo pojęcia puste na judaizm przejść nie mogą.
                          >
                          > W końcu, po cóż coś pisać dokładniej, niż się to da przeczytać, nieprawda?
                          > Więc może lepiej szepnąć do ucha komu trzeba, że zamiast tych obchodów w
                          > Jedwabnem można by po prostu zacząć od reformy ortografii - i wyrzucić "żydów"!
                          > NB. Cyganie mają chyba jeszcze gorzej niż Żydzi, choć wydaje się, ze "cygan" ni
                          > e
                          > jest określeniem żadnej religii.
                          >
                          > * Tekst z przyczyn obiektywnych nie nadaje się do czytania na głos.
                          >
                          > Autor jest inżynierem chemikiem z Łodzi, emigrantem marcowym, od 1971 r.
                          > zamieszkałym w Danii. Niniejszy tekst powstał jako reakcja na Kilka uwag o
                          > pisowni A. Pawlikowskiej
                          >

                          ////////
                          pierdu, pierdu nie na temat...

                          Zacznij od podstaw, półgłówku. Hucpę wprawdzie masz niebywałą, by śmieć nas
                          Polaków naszego języka ojczystego uczyć, próbować go na swoją chorą modłę
                          modyfikować, a sam najprostszych rzeczy nie potrafisz pojąć...

                          Odejdź lepiej w pokoju pókim dobry...
                          • absztyfikant Re: :-) 26.01.09, 07:27
                            I po co te nerwy? Nie wiem kim jestes, ale masz (delikatnie mowiac) dosc
                            powierzchowna wiedze o narodzie zydowskim. Ucz sie, bo na to nigdy za pozno. Na
                            tym moze zakoncze. Proponuje tez spacery na swiezym powietrzu. Oddychaj gleboko:)
                            • llatarnik Re: :-) 27.01.09, 01:54
                              absztyfikant napisał:

                              > I po co te nerwy? Nie wiem kim jestes, ale masz (delikatnie mowiac) dosc
                              > powierzchowna wiedze o narodzie zydowskim. Ucz sie, bo na to nigdy za pozno. Na
                              > tym moze zakoncze. Proponuje tez spacery na swiezym powietrzu. Oddychaj gleboko
                              > :)
                              >

                              Następny wujek dobra rada czy to ten sam? Czy wiesz, człowieczku, że narzucanie
                              się komuś ze swoimi radami, gdy ktoś o to wcale nie prosi, jest rodzajem
                              chamskiej akwizycji i bezczelną spoufalania się? Ja sobie tego nie życzę, jasne?

                              Mam gdzieś wiedzę o jakimś tam narodzie żydowskim, wietnamskim czy czeczeńskim.
                              Podstawy jakieś mam, więc wiem czym się różni jidisz od niemieckiego, czego i
                              tobie, nadęty głupku życzę.
                              • absztyfikant Re: :-) 27.01.09, 02:35
                                To jest publiczne forum, wiec sila rzeczy nie pisze dla Ciebie, tylko dla
                                wszystkich Czytelnikow.

                                Jidysz, ייִדיש (dosłownie: żydowski)
                                pl.wikipedia.org/wiki/Jidysz
                                Musisz sie tak kompromitowac?

                                Mimo wszystko zycze wszystkiego dobrego:)

                                P.S.
                                www.jewishinstitute.org.pl/pl/archiwum/ringelblum/1.html
                                P.P.S.
                                Spacerek chyba nie pomogl... Moze melisa?
                                • llatarnik Re: :-) 28.01.09, 16:01
                                  absztyfikant napisał:

                                  > To jest publiczne forum, wiec sila rzeczy nie pisze dla Ciebie, tylko dla
                                  > wszystkich Czytelnikow.
                                  >
                                  > Jidysz, ייִדיש (dosłownie: żydowski)
                                  > pl.wikipedia.org/wiki/Jidysz
                                  > Musisz sie tak kompromitowac?
                                  >
                                  > Mimo wszystko zycze wszystkiego dobrego:)
                                  >
                                  > P.S.
                                  > www.jewishinstitute.org.pl/pl/archiwum/ringelblum/1.html
                                  > P.P.S.
                                  > Spacerek chyba nie pomogl... Moze melisa?
                                  >

                                  Po pierwsze DO wszystkich czytelników a nie DLA, "ekspercie" językoznawstwa.

                                  Po drugie nie odróżniasz dwóch pojęć - pochodzenie (etymologia) danego wyrazu i
                                  jego ZNACZENIE. Słowo xuj (oczywiście pisownia zupełnie inna), pochodzi od
                                  słowiańskiego słowa choja, co kiedyś oznaczało jodłę. Trzeba jednak być
                                  skończonym durniem i głupim xujem, by na tej podstawie twierdzić, że xuj to
                                  jakieś drzewo...

                                  Wniosek - pewne rzeczy cię przerastają, więc spuść z tonu, ciemniaku. Kłamałeś
                                  pisząc, że jidisz to "kalka z niemieckiego". Zamiast bezmyślnie wklejać hasło z
                                  Wikipedii, lepiej byłoby starać się je zrozumieć, i nie brnąć w brednie:

                                  Jidisz powstał "na bazie dialektu średnio-wysokoniemieckiego (Mittelhochdeutsch)
                                  z dodatkiem elementów hebrajskich, słowiańskich i romańskich"

                                  Zarówno język polski, jak i rosyjski powstały na bazie języka prasłowiańskiego,
                                  ale rosyjski wcale nie jest "kalką z polskiego". Nie ma języka żydowskiego, bo
                                  językami Żydów są jidisz i hebrajski. Tak samo, jak nie ma języka
                                  szwajcarskiego, bo językami Szwajcarów są niemiecki, francuski, włoski i
                                  romansz. Tak samo nie ma języka belgijskiego, bo językami Belgów są
                                  niderlandzki, waloński i francuski.

                                  Zastanawiam się, jak można być tak ograniczonym umysłowo, by tak prostych rzeczy
                                  nie rozumieć...
                                  • absztyfikant czy ty jestes uposledzony? 28.01.09, 18:10
                                    Przestan sie popisywac. Znam zarowno zydowski (jidysz), jak i hebrajski. I kilka
                                    innych jezykow tez.


                                    Kalka językowa lub odbitka językowa – bezpośrednie przetłumaczenie wyrazu lub
                                    całego zwrotu z języka obcego na język ojczysty.

                                    Napisalem wczesniej:

                                    Jezyk jidysz to inaczej jezyk zydowski. Takie jest dokladne tlumaczenie tego
                                    slowa. Jüdisch (niem.) oznacza zydowski ---> jidysz. Jezyk zydowski to kalka z
                                    niemieckiego. Jak najbardziej poprawna. I uzywana.


                                    Ja pisze zarowno "do", jak i "dla" :)
                                    • llatarnik Re: czy ty jestes uposledzony? 28.01.09, 18:52
                                      absztyfikant napisał:

                                      > Przestan sie popisywac. Znam zarowno zydowski (jidysz), jak i hebrajski. I kilk
                                      > a
                                      > innych jezykow tez.
                                      >
                                      >
                                      > Kalka językowa lub odbitka językowa – bezpośrednie przetłumaczenie wyrazu
                                      > lub
                                      > całego zwrotu z języka obcego na język ojczysty.
                                      >
                                      > Napisalem wczesniej:
                                      >
                                      > Jezyk jidysz to inaczej jezyk zydowski. Takie jest dokladne tlumaczenie tego
                                      > slowa. Jüdisch (niem.) oznacza zydowski ---> jidysz. Jezyk zydowski to kalk
                                      > a z
                                      > niemieckiego. Jak najbardziej poprawna. I uzywana.
                                      >
                                      >
                                      > Ja pisze zarowno "do", jak i "dla" :)
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >

                                      Ty mi wciąż rady dajesz, to i ja ci jedną dam. Nie idź na ilość, ale zadbaj o
                                      jakość i poprawnej polszczyzny naucz się.



                                      A hebrajski to nie żydowski? To Żydzi w Izraelu i żydzi w synagogach mówią
                                      jakimś obcym językiem?

                                      • llatarnik Re: czy ty jestes uposledzony? 28.01.09, 19:02
                                        Poza tym, zacznij wreszcie MYŚLEĆ, zamiast bezmyślnie wklejać definicje i używać
                                        pojęć których zrozumienie przerasta twoje baaaardzo skromne możliwości poznawcze.

                                        Gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem, to byś zauważył, tumanie, że pojęcie
                                        "kalka językowa" dotyczy wyrazów lub zwrotów. Teraz skup się, wytęż te swoje
                                        szwankujące szare komórki i spróbuj znaleźć różnicę między wyrazem czy
                                        wyrażeniem a danym językiem.
                                        • absztyfikant Re: czy ty jestes uposledzony? 28.01.09, 19:04
                                          EOT.
                                          • llatarnik Re: czy ty jestes uposledzony? 28.01.09, 19:56
                                            absztyfikant napisał:

                                            > EOT.
                                            >

                                            Mam nadzieję, że chociaż tym razem nie kłamiesz...
                                      • absztyfikant Re: czy ty jestes uposledzony? 28.01.09, 19:03
                                        Jezyk hebrajski jest starszy niz Zydzi... Masz potezne braki w wiedzy... A
                                        jezykow zydowskich jest wiele... Slyszales o ladino na przyklad? W kazdym badz
                                        razie w polskiej literaturze "jidysz" i "jezyk zydowski" to synonimy.

                                        ---------------------------------------------------------------------
                                        cytuje:

                                        Określenie Żyd, Żydzi pochodzi od słów Juda, Judejczyk – imienia jednego z 12
                                        synów biblijnego patriarchy Jakuba oraz późniejszej nazwy jednego z 12 pokoleń
                                        Izraela. To właśnie w okresie niewoli babilońskiej termin Judejczyk, Żyd stał
                                        się tożsamym ze słowem Izraelita, Hebrajczyk, tak iż mianem Żydów zaczęto
                                        określać wszystkie 12 pokoleń, a nie tylko samych Judejczyków. Trend ten można
                                        zaobserwować w Starym Testamencie, gdzie słowa Judejczyk i Judejczycy zastępują
                                        słowa Izraelici w księgach spisanych po upadku Królestwa Judy. Słowo jehudi
                                        יהודי (Judejczyk = Żyd) występuje sporadycznie jeszcze przed niewolą babilońską
                                        (2 Królewska 16:6, 25:25, Jeremiasza 32:12, 34:9, 36:14.21.23 38:19), lecz w
                                        księgach Nehemiasza i Estery pojawia się aż 61 razy, kilkakrotnie używa go
                                        Jeremiasz po upadku Jerozolimy, prorok Zachariasz posługuje się nim określając
                                        Izraelitę (8:23). Słowo jehudai יהודאי (Judejczycy = Żydzi) pojawia się dopiero
                                        w księdze Daniela (3:8.12) i jest wielokrotnie użyte w księdze Ezdrasza
                                        (4:12.23, 5:1.5, 6:7.8.14).
                                        • llatarnik Re: czy ty jestes uposledzony? 28.01.09, 19:52
                                          Pisz na temat, cymbale, bo mnie wcale nie interesują jakieś pierdoły typu kiedy
                                          i gdzie powstał język hebrajski i historie o jakichś tam stadach niedomytych
                                          koczowników, po kolei przez wszystkich podbijanych.

                                          Odpowiedz na pytanie - co twoje smętne wklejki typu skąd pochodzi język
                                          hebrajski zmieniają w istocie rzeczy? Jest to jeden z dwóch języków używanych
                                          przez żydów na świecie, jest obok języka arabskiego urzędowym językiem państwa
                                          Izrael. Przeczytaj ośle moje poprzednie posty, dokształć się a nie mi tu
                                          skaczesz po tematach i wklejasz jakąś debilną propagandę...
                          • shiva772 Re: :-) 26.01.09, 14:28
                            Panie Latarnik poprostu padłam...co za prymitywizm i chamstwo.
                            Miałabym wiele do powiedzenia na temat jidysz/hebrajskiego i
                            przedwojennych Żydów białostockich, ale doprawdy nie zniżę się.
                            (czyżby to Gerwazy w innej postaci?)
                            • llatarnik Re: :-) 27.01.09, 01:46
                              Jak dobrze pamiętam, pani kiedyś chwaliła się, że jest pani nauczycielką. Mam
                              nadzieję, że nie uczy pani polskiego ani historii, he he he

                              Poprzedniego pani nicka nawet nie wspomnę, bo się trochę brzydzę, więc proszę
                              nie nalegać...
                              • absztyfikant Re: :-) 27.01.09, 02:37
                                Nie wiem kim jest Shiva, ktora przy okazji pozdrawiam, ale wiem, ze Ty masz
                                jakies problemy emocjonalne. Atakowanie rozmowcow swiadczy o bezsilnosci;))))))
                                • llatarnik Re: :-) 28.01.09, 14:58
                                  Zaczynam się świetnie bawić. Oto zjawia się na forum jakiś absztyfikant.
                                  Najpierw chciał robić za wybitnego językoznawcę, ale biedak nie potrafił
                                  odróżnić języka niemieckiego od jidisz, o problemach w odróżnieniu pojęć wielka
                                  litera i duża litera, już nie mówiąc.

                                  Postanowił więc zostać wujkiem dobra-rada i nie proszony przez nikogo, jak ten
                                  namolny akwizytor, swoje 'genialne' rady próbował wcisnąć. Tylko przez wrodzoną
                                  grzeczność nie odpisałem mu, gdzie może swoje rady wsadzić, he he he

                                  Teraz ten namolny akwizytor chce mi chyba zaoferować swe usługi jako
                                  jasnowidz-szeptucha-analityk, he he he i próbuje mnie oceniać, jakieś
                                  pseudo-diagnozy stawiać. Ponieważ osobnik ten najwyraźniej próbuje się ze mną po
                                  raz kolejny spoufalić, to muszę chyba bardziej stanowczo pogonić tego akwizytora
                                  - won typie bezczelny ze swoimi poradami, "ekspertyzami", "diagnozami" i
                                  WSZELKIMI INNYMI tego typu usługami. Jedyne na co ze swoim intelektem, masz
                                  szanse u mnie się załapać, to sprzątanie, czyszczenie, prasowanie, itp. Płacę
                                  ogólnie przyjęte stawki, plus napiwek, jeżeli praca jest dobrze wykonana.
                                  • absztyfikant Re: :-) 28.01.09, 15:52
                                    Pocieszny jestes;) Kompromituj sie dalej;)
                                    • llatarnik Re: :-) 28.01.09, 16:02
                                      Czy wiesz, gdzie mam twoje rady i opinie ciemniaku niedouczony?
                                      • absztyfikant Re: :-) 28.01.09, 18:11
                                        No gdzie chamusiu?
                                        • llatarnik Re: :-) 28.01.09, 19:37
                                          absztyfikant napisał:

                                          > No gdzie chamusiu?
                                          >

                                          Nie wiesz gdzie, ty nędzny prowokatorze. To co ty w ogóle wiesz? Dlaczego
                                          imbecylku niedomyty nadal próbujesz się ze mną spoufalać?
                    • azp11 Re: tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac 23.01.09, 22:57

                    • azp11 Re: tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac 23.01.09, 22:59
                      Czy na pewno miałaś na myśli ewaluację?
                      • shiva772 Re: tomek, rozumiem, ze bulshit musi sie sprzedac 24.01.09, 17:49
                        Masz rację pomyliłam jedną literkę, masz dużego plusa za
                        spostrzegawczość :)
            • absztyfikant Hej Shiva 24.01.09, 03:45
              Masz bardzo ladny nick;) Po hebrajsku to oznacza siodemke:)
              • shiva772 Re: Hej Shiva 24.01.09, 17:51
                Fajnie sie złożyło z tym nikiem ale było to w nawiązaniu do tego
                hinduskiego boga. Jak zaczęłam się tu kiedyś wypowiadać to odrazu
                sie dowiedziałam, że jestem Żydówką :)) Sama o tym nie wiedząc.
                • bogo2 Re: Hej Shiva 24.01.09, 18:00
                  czy pamietasz , na jakim watku to bylo i kto cie zydowka nazwal?


                  shiva772 napisała: (...)

                  > Jak zaczęłam się tu kiedyś wypowiadać to odrazu
                  > sie dowiedziałam, że jestem Żydówką :)) Sama o tym nie wiedząc.
    • azp11 Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 23.01.09, 22:18
      Jedna ulica, jak dla takich nóg, to trochę mało. Powinna być ulica
      lewej nogi i prawej nogi. Dobrze by też było, gdyby obie się
      krzyżowały. Rondo w tym miejscu też można by odpowiednio nazwać.
      • ultramontanist1 Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 24.01.09, 07:49
        Jak nazwac rondo na skrzyzowaniu lewej i prawej nogi tancerki? To moze w ramach
        nostalgii za latami filmowanych wodewili z lat 30-tych ubieglego wieku nadac
        nazwe dobrze charakteryzujaca ta muze.
        Odnosnie owego "Azp-owego" ronda. Co za przypadek! Akurat dzisiaj czytalem
        artykulik o trudnych nazwach starych miejscowosci w Anglii, ktore wiekami nie
        przeszkadzaly nikomu i dopiero dzisiaj mlodzi (wedlug mnie - pozbawieni
        perspektywy ponuracy), chca je zmieniac...
        Wsrod wielu pieknych i historycznych nazw do zmiany jest m.in.,"Crotch Crescent"
        co po polsku brzmi rownie pieknie bo "Polksiezycowe krocze".
        Prawda jak by pasowalo do tego ronda?
        A tak na powaznie. "Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej" to nazwa
        zobowiazujaca. W latach trzydziestych, w pepkach artystycznych swiata, w Paryzu
        i Nowym Jorku, dokonywala sie rewolucja emancypacyjna. Ciemna Amerykanka wowczas
        nazywana dzis zakazana nazwa - Kreolka, Josephine Baker pokazala swiatu, excusez
        le mot - cale nogi, hen, az po ow angielski "crescent". Zjawiskowosc nog
        Josephine polegala nie tylko ich proporcjach ale tez i dlugosci...
        Czy mozna sie dzis dziwic mezczyznom czy to na nowojorskim Broadwayu czy
        paryskich Folies Bergeres, ze ci zupelnie oszaleli wypelniajac wszystkie sale az
        po miejsca stojace na obydwu kontynentach, byle tylko zobaczyc co tez mozna
        takimi nogami robic...
        Jak widac w Polsce, narodzie zdolnych kobiet, moda na wodewile gdzie w takt
        muzyki hispano-karaibskiej mozna bylo pokazac piekno nog kobiecych, dosc
        wczesnie i szybko sie rozprzestrzenila. Osobiscie, ogladajac juz dzis zsepiowane
        czasem zdjecia Hanki Ordonownej uwazam, ze natura w niczym nie poskapila jej
        nawet i w proporcjach jej nozek ale tez prawda jest, iz Nora Ney piekniej tancowala.
        Chcac nie chcac, Nora Ney zaistniala w polskich filmach, pokazala w nich
        dynamike a takze, to cos z czego mozna zrobic diament niezwyklego blasku, gdyby
        tylko Bozia dala jej wielkiego Jubilera.
        ...
        Sto razy wolalbym miec nazwe ulicy jej imienia, aktorki, piosenkarki, kobiety
        absolutnie nietuzinkowej, od setek imion komunistycznych pierdzistolkow ktorych
        ciagle jest zatrzesienie dookola.
        • stachkonwa Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 25.01.09, 11:10
          Po co komplikować sprawy proste. Myślę, że w XIX wieku azp za swój wpis dostałby
          po gębie rękawiczką, a potem by go ktoś tam zastrzelił ewentualnie przebił
          szpadą (w zależności od rodzaju wybranej broni), a w międzywojniu spotkałby go
          ostracyzm albo go by po prostu olano jako niewychowanego ciołka. A czerwone
          pierdzistołki jako patroni ulic mu nie przeszkadzają, pod warunkiem, że są to
          pierdzistołki aryjskiego pochodzenia, co wiele razy już wykazywał.
          • llatarnik Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 26.01.09, 04:18
            Znowu pierd..isz od rzeczy i jak zwykle kłamiesz. Każdy bywalec forum przecież
            wie, że Azp za czerwonymi nie przepada, więc po co z siebie znowu małpę robisz?

            Najlepiej postrasz Azp, że wpisałeś go na czarodziejską listę i nie będziesz
            widział jego postów, he he he.

            P.S. A moje posty dzisiaj widzisz czy nie, bo się już kurde pogubiłem, he he he
            • stachkonwa Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 26.01.09, 10:41
              Niepotrzebnie się spinasz, zenek, gdybyś był człowiekiem
              inteligentnym, już dawno zauważyłbyś, że jakiś czas temu przestałem
              reagować na twoje zaczepki na poziomie dziecka osoby, która robiła w
              branży i złapała to, o czym napisałeś gdzieś niżej.
              Dla mnie to rodno (bo jest to podtemat o nazwie pewnego rodna) może
              mieć nazwę "rondo azp" albo "rondo llatarnika", niestety jest to
              określenie na męskie miejsca między nogami, że użyję "subtelnego"
              języka twojego forumowego przyjaciela.
              Odpuść sobie.
            • azp11 Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 26.01.09, 22:06
              Nie zawracaj sobie głowy tym prowokatorem. Trzeba być wyrozumiałym
              dla jego przypadłości. Gościu doznał rozdwojenia osobowości. Na
              forum jest w stosunku do mnie agresywny, a na e-pocztę wysyła mi
              pojednawcze teksty. Myślę, że dla jego dobra, należałoby go olać. W
              przeciwnym razie, objawy mogą się zaostrzyć. Chyba nie chcesz mieć
              na sumieniu Tomka, stacha, Dd, Bromdena ...On cierpi pod tymi
              wszystkimi wcieleniami.
              • stachkonwa Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 26.01.09, 22:39
                Dałbym ci po gębie rękawiczką za to rondo, ale nawet dawanie po gębie rękawiczką
                wymaga honorowej gęby. Nie twojej więc beneficjencie reformy rolnej
                • stachkonwa Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 26.01.09, 22:47
                  Poza tym marzę o tym, żeby Zenek skończył te swoje prywitywne prowokacje. Ale
                  jakoś nie umie... Naprawdę juz nikt z nim nie chce gadać?
                  • llatarnik Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 27.01.09, 02:07
                    stachkonwa napisał:

                    > Poza tym marzę o tym, żeby Zenek skończył te swoje prywitywne prowokacje. Ale
                    > jakoś nie umie... Naprawdę juz nikt z nim nie chce gadać?

                    czy takie żałosne pajacowanie sprawia ci przyjemność, bromden?

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=89513653&a=89938400
                • llatarnik Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 27.01.09, 02:10
                  stachkonwa napisał:

                  > Dałbym ci po gębie rękawiczką za to rondo, ale nawet dawanie po gębie rękawiczk
                  > ą
                  > wymaga honorowej gęby. Nie twojej więc beneficjencie reformy rolnej

                  ////////////

                  chyba wyobraźnia znowu cię trochę poniosła, parobku
              • llatarnik Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 27.01.09, 01:59
                azp11 napisał:

                > Nie zawracaj sobie głowy tym prowokatorem. Trzeba być wyrozumiałym
                > dla jego przypadłości. Gościu doznał rozdwojenia osobowości. Na
                > forum jest w stosunku do mnie agresywny, a na e-pocztę wysyła mi
                > pojednawcze teksty. Myślę, że dla jego dobra, należałoby go olać. W
                > przeciwnym razie, objawy mogą się zaostrzyć. Chyba nie chcesz mieć
                > na sumieniu Tomka, stacha, Dd, Bromdena ...On cierpi pod tymi
                > wszystkimi wcieleniami.


                Dobrze prawisz, Azp, ale uważaj, bo ten psychol bromden vel hrothulf, gdy
                zabraknie mu argumentów, stwierdzi, że i ty jesteś słynnym Zenonem Śmigło, he he he
      • stachkonwa Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 24.01.09, 14:26
        "Powinna być ulica
        lewej nogi i prawej nogi. Dobrze by też było, gdyby obie się
        krzyżowały. Rondo w tym miejscu też można by odpowiednio nazwać."

        Niezły pomysł. "Rondo Macierzyństwa" to piękna nazwa. Lekko, co prawda,
        pretensjonalna, ale szlachetna
        • filozof.bialostocki Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 24.01.09, 18:15
          Nalezaloby sie zastanowic jak te pierwsze nogi doszły do
          kariery.Temat wydaje sie dwuznaczny.Wiadomo jak przed wojną robiono
          kariery,do kariery prowadzily cztery litery.Gwarantuje ze obecna
          jedyna i sluszna wladza przeswietli to na wylot zanim podejmie
          jakakolwiek decyzje.
          • bogo2 Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 24.01.09, 18:33
            mozesz wymienic w alfabetycznej kolejnosci..? ;)

            filozof.bialostocki napisał:

            > Wiadomo jak przed wojną robiono kariery,do kariery prowadzily
            > cztery litery.(...)
            • filozof.bialostocki Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 25.01.09, 11:44
              bogo2 napisał:

              > mozesz wymienic w alfabetycznej kolejnosci..? ;)
              >
              Poczytaj sobie autoryzowaną biografię niejakiej pani Miry
              Zimińskiej -Sygietyńskiej czyli Marysi Burzyńskiej,jak ona i jej
              podobne (masz tam tez jhistorie NN) dochodziły do tzw "kariery" w
              czasah międzywojnia.
              • stachkonwa Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 25.01.09, 13:49
                Czasach jest już
                • stachkonwa Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 25.01.09, 13:50
                  a nie "czasah" od dawien dawna w słownikach. Oj ty chyba mało tej filozofii
                  przeczytałeś filozofie
                  • filozof.bialostocki Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 25.01.09, 14:05
                    Spasujczłekutoniejestforumgramatycznoortograficznopolonistyczneiwferw
                    orzedyskusjimogasiezdarzacliterowkiwiecspokoidomeritumoki?
                    • stachkonwa Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 25.01.09, 14:39
                      Rozumiem, że ten ortograf był merytoryczny i świadczył, że tobie kariera inna
                      niż przez cztery litery nie grozi. W porządku zatem, nie mam zastrzeżeń
                      • ida.lipcowa Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 25.01.09, 21:23
                        stachkonwa napisał:

                        > Rozumiem, że ten ortograf był merytoryczny i świadczył, że tobie
                        kariera inna
                        > niż przez cztery litery nie grozi. W porządku zatem, nie mam
                        zastrzeżeń
                        Ot staszku durnowacienkij ty,zawsze ludzie
                        niepokorni,niegramtyczni,nieuporządkowani martystycznie ,nie
                        poddający sie konwenansom,czy niemerytoryczni kariery robili,czy to
                        Nora czy filozof,natomiasty ty taki poukladany.....bleeeeeee....
                        • stachkonwa Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 25.01.09, 21:34
                          Co ty powiesz? A podobno robili te kariery tylko dzięki czterem literom. Ty się,
                          filozof, zdecyduj
        • bogo2 Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 24.01.09, 18:27
          a moze "Rondo Macierzy"...?
          z kobieta sie troche mniej kojarzy...a z ojczyzna, jak najbardziej...
          nazwa nadal, co prawda, pretensjonalna i lekka , ale szlachetnosci
          zamiarow nikt jej nie moze zarzucic... ;)

          stachkonwa napisał:
          (...)
          "Rondo Macierzyństwa" to piękna nazwa. Lekko, co prawda,
          > pretensjonalna, ale szlachetna
      • llatarnik Re: Pierwsze nogi Drugiej Rzeczypospolitej. 26.01.09, 04:22
        azp11 napisał:

        > Jedna ulica, jak dla takich nóg, to trochę mało. Powinna być ulica
        > lewej nogi i prawej nogi. Dobrze by też było, gdyby obie się
        > krzyżowały. Rondo w tym miejscu też można by odpowiednio nazwać.
        //////////

        Proponuję wybudować takie rondo na skrzyżowaniu Angielskiej i Młynowej. Przed
        wojną ponoć kilka tanich burdelików tam było...
    • ogabignac Nora Ney - Pierwsze Nogi Drugiej RP 25.01.09, 14:48
      Popieram. Piękna nazwa - ulica Nory Ney. No i prześliczna aktorka.
      Musimy nawiązywać jak najwięcej do przedwojennej polskiej a też i europejskiej
      bohemy. Piękne to były czasy.
      • stachkonwa Re: Nora Ney - Pierwsze Nogi Drugiej RP 25.01.09, 19:35
        Na jakimś nowo tworzonym osiedlu mogłaby byc ulica Nory Ney obok ulicy Poli
        Negri (ta sama epoka) oraz Arona Citrona założyciela legendarnej francuskiej
        firmy samochodowej, który mieszkał i pracował w naszym mieście. To lepsze nazwy
        niz logarytmiczna, całkowa i nasienna, że wspomnę parę autentycznych nazw
        • ida.lipcowa [...] 25.01.09, 21:48
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • jedrek_z_augustowa [...] 25.01.09, 23:01
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • ogabignac Re: Nora Ney - Pierwsze Nogi Drugiej RP 26.01.09, 11:49
              Ja piszę o uhonorowaniu nazwami ulic w Białymstoku białostoczczan którzy to
              miasto rozsławili w Polsce i na świecie. Minc, Berman i inni przez Jędrka
              wymienieni nic z Białymstokiem nie mieli wspólnego a nawet gdyby się tu urodzili
              to nie ma ich za co podziwiać.
              Wyznanie religijne Nory Ney najmniej mnie interesuje.
      • llatarnik Re: Nora Ney - Pierwsze Nogi Drugiej RP 26.01.09, 04:26
        ogabignac napisał:

        > Popieram. Piękna nazwa - ulica Nory Ney. No i prześliczna aktorka.
        > Musimy nawiązywać jak najwięcej do przedwojennej polskiej a też i europejskiej
        > bohemy. Piękne to były czasy.

        Najpiękniejsze było to, że antybiotyków nie znali, więc syfilis bezkarnie kosił
        amantki i amantów, he he he
        • kusloncu Re: Nora Ney - Pierwsze Nogi Drugiej RP 28.01.09, 00:50
          Rozumiem, że są poważne powody ideologicznej wagi i nie można nazwać ulic imieniem Nory Ney. Ulice nazwy mieć muszą. Trzeba je będzie nazwać imionami tytanów mysli i wielkich patriotów: ulica Skłodowskiej otrzyma imię Putry Krzysztofa, wielkiego męża stanu,ulica Antoniukowska nazywała sie będzie Beaty Anćipiuk, wielkiej bojowniczki o diety w Radzie Miejskiej miasta i okolic Białegostoku, ul. 27 Lipca to Debskiego Bogusława, wielkiego mruka, który powinien siedzieć na Kopernika wraz z wymienionym wyżej tytanem myśli niepodległosciowej P.K za wydawanie miejskiej kasy na zaniechane prace przy śmietnisku,Pana Żubra Ryszarda, byłego prezydenta Białegostoku, który brał kasę, a nie potrafił z dziesięcioma piętrami urzędników z budynku przy ul. Słonimskiej 1 zbudować wysypiska śmieci. Jak mam czcić takich Polaków, to wolę jednak Norę Ney.
    • kam2006 Nora Ney 12.02.09, 00:57
      Nora Ney,predwojenna gwiazda filmowa w iscie hollywoodzkim
      stylu,stworzyla szereg interesujacych krwacji w filmach.Jej
      orientalna uroda,wspaniala figura,piekne nogi,uczynily z n=Niej
      jedna z naznakomitszych gwiazd przedwojennego filmu.Wywodzaca sie z
      okolic Bialegostoku ta piewkna aktorka nie docekala sie ani anazwy
      ulicy,kina lub jakiegokolwiek innego miejsca,zeby mlodziezy
      przyblizyc ta zaoimniana sylwetke wybitnej gwiazdy
    • chorzysta ? 15.02.09, 21:16
      ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka