Gość: max
IP: *.net.bialystok.pl
18.08.01, 19:55
"Jest to opowiastka o turyście który odwiedza obce miasto. Zauważa antykwariat
z bardzo dziwnym posążkiem kotka w witrynie. Turysta wchodzi do środka i pyta o
cenę. "Posążek kosztuje tylko $100", odpowiada właściciel, "ale historia tej
rzeźby jest warta $1000". "Nie potrzebuję histori" wzrusza ramionami
turysta, "potrzebuję pamiatki którą mógłbym zabrać ze sobą i ta statuetka w
zupełności mi wystarczy." "Sprzedam ją zatem, ale proszę mi wierzyć" ostrzega
antykwariusz, " wkrótce wróci pan po historię". Turysta opuszcza sklep ze
statuetką w kieszeni. W drodze do hotelu zauważa podążającego za nim
kota. "Hmm, dziwne...". Odwraca się ponownie by ujrzeć za sobą cztery koty, a
wkrótce dwadzieścia. Turysta zdaje sobie sprawę że nie może wejść do hotelu ze
stadem kotów toteż przekraczając most wyrzuca statuetkę do rzeki. Momentalnie
cała kocia armia skacze do wody i topi się. Zadziwiony zdarzeniem turysta
przystaje w miejscu, po czym nagle zawraca do sklepu. Antykwariusz uśmiecha się
pobłażliwie: "Cóż widzę że już pan wraca po historię." "Nie" - odpowiada
turysta - "chcę kupić figurkę celnika."
Christian Michel