Felerne roboty drogowe w Białymstoku

11.04.09, 12:49
Szedłem ostatnio po ulicy Sienkiewicza. I patrzę a tam są roboty drogowe
jakieś. No i idę po chodniku i patrzę a tu zagrodzony chodnik - nie ma jak
przejść. Postawione jakieś szlabany na cały chodnik, od przejścia dla pieszych
aż do końca tam za przystanek autobusowy i nie ma jak przejść. Idę i patrzę i
ci robotnicy siedzą, nic nie robią, siedzą na kamieniach. To ja jednemu mówię:
Panie, czemu tu tak pozastawiane ? Nie ma jak przejść. A on do mnie mówi: Tak
ma być !
Wiadomo, jak za państwowe pieniądze robią to nie chce im się robić i jakieś
durnoty odwalają. Wkurzyłem się i poszedłem dalej.
A wy co sądzicie?
    • tygrysio_misio Re: Felerne roboty drogowe w Białymstoku 11.04.09, 14:12
      a ja sadze, ze skoro ci to tak przeszkadza to powinnes sam wziac lopate i
      zapier.dalac jak osiol..i pokazac jak to sie robi

      a dopiero jak poczujesz co to prace fizyczna.. to dopiero wtedy wypowiadaj sie o
      siedzacych na kamieniach

      i jak sie nie znasz na robocie..to nie wpierniczaj nosa
      • triumphone Re: Felerne roboty drogowe w Białymstoku 11.04.09, 16:20
        Widzę, że się nie zrozumieliśmy panie tygrysie. :)
        • ultramontanist1 Re: Felerne roboty drogowe w Białymstoku 11.04.09, 17:48

          Tak na marginesie...
          Poniewaz, jakby ciut malo wiem na temat tak skomplikowany
          jak "roboty drogowe", to ani mi tam w glowie czegos tu komentowac,
          by za swoja niewiedze nie oberwac po glowie.
          Ja tylko w sprawie formalnej, autorem komentarza nie jest jakis
          tam "pan tygrys" lecz skrywajaca sie dla niepoznaki za milutkim
          puchatym misiem prawdziwa tygrysica, slowem - "tygrysio-misio".
      • glupi_login Re: Felerne roboty drogowe w Białymstoku 11.04.09, 19:55
        dobry czlowieku! W krajach tak zwanych zachodnich, gdzie dobrobyt jest wiekszy,
        a wplywy radzieckich demotywatorow mniejsze jest taka zasada, ze w pracy masz
        byc caly czas w ruchu. Jesli pracujesz na budowie, a chwilowo nie ma co robic,
        to albo zamiatasz, albo brud ze scian/podlog skrobiesz, papierwy wynosisz, albo
        cokolwiek, ale w czasie przeznaczonym na prace masz p-r-a-c-o-w-a-c. Masz czas w
        pracy wykorzystac z korzyscia dla pracodawcy. I koniec filozofi, koniec tematu.
        Pozdrawiam
        • ultramontanist1 Re: Felerne roboty drogowe w Białymstoku 11.04.09, 20:39

          No prosze, niby ten login jest "glupi" a tak nieglupio pisze...
        • koczisss Re: Felerne roboty drogowe w Białymstoku 11.04.09, 20:47
          W Szwecji też widziałem opie...jących się robotników drogowych, z tym, ze
          stali podpierając się o sztychy i gadali, jedynie ten gość z ładowarki sobie w
          kabinie siedział.
    • competer1 Re: Felerne roboty drogowe w Białymstoku 11.04.09, 22:18
      "Wkurzyłem się i poszedłem dalej.
      A wy co sądzicie?"

      Ja na twoim miejscu nie poszedłbym dalej. Stanąłbym i czekał na innych wkurzonych. Już po godzinie, gdy byłoby was trochę, może nawet prasa by się pojawiła ;)
    • koczisss Może trzeba było przejść na drugą stronę? 11.04.09, 22:22
      Człowieku, widocznie była taka konieczność to i zagrodzono, żeby takie barany
      jak Ty nie pałętały się i nie przeszkadzały!
    • iwonka50 Re: Felerne roboty drogowe w Białymstoku 13.04.09, 12:26
      Zauważyłeś to co ja. Dla samochodów porobione objazdy a pieszy to najlepiej,
      żeby potrafił lewitować. A jak jeszcze idzie się z wózkiem, gdzie wiadomo, musi
      być co najmniej metr szerokości na przejście, to można się załamać. Oczywiście
      nie zrozumieją cię kierowcy, których jest tu większość, ale ja cię rozumiem.
      • maurycy71 Re: Felerne roboty drogowe w Białymstoku 14.04.09, 10:24
        a może po prostu przerwę mieli:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja