bugmenot2008_2 24.06.09, 07:06 Niech się zatem prywatne "uczelnie" złożą na datek i przepchną w Sejmie utrzymanie przymusowej służby wojskowej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pan_slownik Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 07:26 Stara prawda mówi, że mężczyźni idą na studia, żeby uciec przed wojskiem, a kobiety, żeby dobrze wyjść za mąż. Ciekawe, co będzie - i jak daleko uczelnie państwowe posuną się z czarnym PR w stosunku do uczelni prywatnych :] Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 09:45 A to Wyższym Szkołom Gotowania na Gazie trzeba robić jakiś czarny PR? A co do ilości studentów, niech nie boją żaby. Kudrycka robi co może aby napędzić do tych szkółek niedzielnych, takich jaką ona sama prowadzi, jak najwięcej studentów. Już obniżyła liczbę studentów na państwowych uczelniach o 20%. Jak będzie trzeba - całkiem zamknie państwowe uczelnie. Co tam Polska, ważne aby jej biznes się kręcił. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 uczelnie panstwowe mają za dużo studentów 24.06.09, 10:19 a tym samym poziom leci na pysk... coraz większe matoły mogą sobie skończyc politechnikę czy UJ... 20 lat temu by się tam nawet nie dostali Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
stachkonwa Re: Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 10:51 Ciekaw jestem, kto będzie robił badania naukowe, kiedy już tym państwowym uczelniom ukręci się łeb. Jakoś prywatne uczelnie nie tłoczą sie do uruchamiania kierunków, w których do kształcenia trzeba coś wiecej niż sala, tablica i laptop sztuk jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
tsuranni tym które kształcą, a nie tylko ukrywają 24.06.09, 07:33 spanikowanych lewusów, co to ani do woja ani do nauki, to w niczym nie zaszkodzi. Co najwyżej wyeliminuje z rynku uczelnie mierne i żenujące. I to mi się własnie w tym podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: tym które kształcą, a nie tylko ukrywają 24.06.09, 09:14 Szkoda, że nie ma już woja, napalone prawaki mogli by się wyładować seksualnie w męskim gronie - a tak na studia za głupi, do wojska nie biorą, trzeba będzie pić. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 będzie mniej debili na uczelniach? doskonale!!! 24.06.09, 07:39 jak widzę obecnych "studentów" to mi gorzej... zachowanie na poziomie 14-letnich deskorolkowców, słownictwo typowe dla kiboli-dresiarzy i absolutne zero w główkach no, ale cóż.. podziękujmy kolejnym "rządom", dzięki ktorym na studia może isc teraz prawie kazdy półanalfabeta, bo w razie czego pokaże papier o dysleksji, dysmyśleniu, dyspamięci, dysdupii, dysmóżdżu, dys.. dys... Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Uczelnie techniczne nie miały tego problemu 24.06.09, 09:19 Owszem, pierwszy rok - 200 osób, potem egzamin z analizy matematycznej, 15 terminów poprawiania i zostaje 70 osób i komplet nowych okien ;) Na Politechnice Śląskiej (AEiI) śmialiśmy się, że na każdym oknie powinna być tabliczka z nazwiskiem studenta, który je ufundował. Odpowiedz Link Zgłoś
aegis_of_heart Miały, miały... 24.06.09, 09:50 Po pierwsze, to zależy od kierunku, ale wszyscy wiemy, że na taki wydziały jak elektryczny, budowy silnika czy budownictwa lądowego to en masse orły nie szły. Po drugie, jeśli chodzi o poziom kulturalny wielu studentów politechnik powinno się mocno podciągnąć. Pamiętam, co politechnika wrocławska zrobiła z moimi kolegami z liceum. Już po kilku miesiącach trudno było z nimi nawiązać sensowniejszą rozmowę. Tak naprawdę to było straszne widzieć, jak jedni znajomi się rozwijają pod względem osobistym, inni stoją, a jeszcze inni uwsteczniają. Studia to nie tylko nauka wiedzy teoretycznej i praktycznej zawodowej (choć to oczywiście bardzo ważne). ---- Poza tym jednak politechniki i tak są O.K. Absymalny poziom kulturalny zauważyłem nawet u studentów kierunków "humanistycznych" co pokazuje, że rekrutacja na studia jest zbyt łagodna. Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Re: Miały, miały... 24.06.09, 09:57 Najgorsze buractwo jest na prawie. Co zresztą widać po jakości prawa, jakości sądownictwa i jakości administracji państwowej. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 a kiedy studiowałes? bo ja też po PWR... 24.06.09, 10:17 i nie przypominam sobie jakiegoś strasznego otępiania ludzi:) :) poza tym, wydział/kierunek wydziałowi/kierunkowi nierówny na takim budownictwie czy górnictwie to raczej poziom, nazwijmy go: pozazawodowy, za wysoki nie był:) Odpowiedz Link Zgłoś
ritazien Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 07:45 No to skończą się wyższe szkoły gotowania na gazie..... Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Re: Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 09:30 Ale co z dziewczynami? One chętnie będą chodziły do różnych wyższych szkół kopiowania z excela do powerpointa. Zawsze jakiś sponsor nauki się znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 08:11 Może ktoś pójdzie w końcu po rozum do głowy i zacznie się boom na technika i szkoły zawodowe. Potrzeba nam budowlańców, piekarzy, ogrodników i stolarzy bardziej niż managerów. Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 08:20 Jak Wam potrzeba, to zapłaćcie ludziom, by nimi zostali. Odpowiedz Link Zgłoś
jestembond Re: Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 09:26 seth.destructor napisał: > Jak Wam potrzeba, to zapłaćcie ludziom, by nimi zostali. NAM potrzeba i zapłacimy fachowcom. Płacić będziemy za dobrze wykonaną usługę, a nie za to ktoś zostanie fachowcem, komuna się skończyła. Odpowiedz Link Zgłoś
adeinwan Re: Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 10:40 To nie takie proste. Obecna sytuacja to zasługa odgórnego ksztaltowania systemu edukacji przez państwo. Politycy sobie założyli cel, czyli jak najszybsze dogonienie Europy pod względem ilości magistrów. Pozamykano technika i zawodówki i wysłano niezbyt rozgarniętych ludzi na studia. Dzięki temu mamy tysiące managerów, marketingowców czy innych socjologów, którzy muszą jechać do Anglii na zmywak, bo polski rynek pracy zwyczajnie takich profesji nie potrzebuje. Zyskują na tym angielscy restauratorzy. Czyżby to właśnie ich lobbing stał za "reformami" polskiej edukacji? Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 19:08 A ludzie jak te bidy klękli i czekają markotnie aż Wielkie Bóstwo Opiekuńcze Państwo im szkołę zrobi, zaprowadzi do niej, nauczy, pogłaszce po główce i da pracę. Pozostali w tym czasie zarabiają pieniądze, korzystając z rzeczy, które sami się nauczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
adwach sie skończy.... 24.06.09, 08:14 dorabianie profesorków i doktorków na prywatnych uczelniach... A te wszystkie pseudouczelnie padną jak muchy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
3cik <-=-=-=-----=-=---- 24.06.09, 08:18 O... widać że autor nie przebrnął przez pierwszą sesję. Odpowiedz Link Zgłoś
stasieczek5 Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 08:58 Bardzo jestem ciekaw ile tysięcy wspaniałych wychowanków, o ogromnej wiedzy i erudycji, wypuściły od początku istnienia " PRYWATNE SZKOŁY WYŻSZE " ? Nie generalizuję, nie twierdzę, że wszystkie są beznadziejnie ( podobnie jak nie wszystkie państwowe - idealne )ale niestety, ich zdecydowana większość ma poziom charakterystyczny dla słynnych "Koledżów" w USA. Można się w nich nauczyć gotowania, prowadzenia finansów domowych czy redagowania miejscowej gazetki. Juz sam fakt, że jeden "naukowiec" pracuje na KILKUNASTU etatach w różnych szkołach wyższych świadczy o chorej sytuacji w szkolnictwie wyższym. Ale czy tylko tam jest stan chorobowy .... Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed I słusznie. Lepiej rozpocząć pracę jako kelner lub 24.06.09, 09:27 stolarz w wieku 18 lat zamiast w wieku 25 lat, z nic nie wartym dyplomem. Odpowiedz Link Zgłoś
kolodziejo Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 10:06 Uczelnie prywatne to wylęgarnia matołów o wysokim mniemaniu o sobie. Zwłaszcza te "renomowane" typu Koźmińskiego w W-wie. Nic tam się nie robi... Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 10:14 Bez obaw, Pani minister Kudrycka już wcześniej zapowiedziała że ZMNIEJSZY dotacje dla uczelni państwowych, tak aby przyjmowały mniej studentów, aby WSPOMÓC uczelnie prywatne. Sama zresztą była rektorem jednej z takiej uczelni i jest jej prezydentem. Podejrzewam że z rektorami innych uczelni niepubliczny spotyka się częściej niż "raz na jakiś czas". Odpowiedz Link Zgłoś
amrik Namnozylo sie gownianych "uczelni" 24.06.09, 10:36 o zenujacym poziomie. Jak ich troche ubedzie to tylko na tym szkolnictwo zyska. Odpowiedz Link Zgłoś
ichmordy Wojsko nieobowiązkowe, nauka nie taka pilna 24.06.09, 11:08 Bieda , bezrobocie , wyzysk , kryzys , wzrost cen przyczyniają się do spadku liczby studentów. Bo jak nie ma pracy to nie ma z czego płacić za studia. Proste ! Ostatnio ujawnione przez rząd Tuska informacje o zwiększeniu dziury budżetowej pogorszą sytuację. Także rząd Tuska przyczynił się do spadku liczby studentów bo ma wprowadzić zapis o niemożliwości studiowania na 2 kierunkach co było do tej pory dość powszechne , czyli z 2 zajętych miejsc jedno musi stać się wolne. Do tego dochodzi niższa jakość kształcenia w szkołach średnich przez co skończenie studiów będzie niemożliwe bo na pierwszych egzaminach słabi studenci polegną. Nauka rzadko bywa przyjemnością , więc płacenie za męczące i stresujące egzaminy jest naprawde dużym wyzwaniem w polskim kryzysie. Dodatkową motywacją do studiowania okażą się dopłaty finansowe dla studentów którzy rozpoczną studia na wybranych przez rząd kierunkach. Mając do wyboru dobrze płatną pracę na zachodzie UE lub studia po których praca jest niepewna i trzeba na nie wydać niemałe pieniądze oraz poświęcić mnóstwo czasu (kilka lat), większość wybierze łatwy zarobek niż męki egzaminacyjne na uczelniach , na których są jeszcze komunistyczni sfrustrowani nauczyciele którzy nie dostali obiecanych podwyżek od rządu i klepią biedę mimo swojego wykształcenia. Wielu emigrantów zarobkowych z zazdrością patrzy na znajomych którzy zdołali sobie ułożyć życie w POlsce bo kończą studia , biorą ślub , szczęśliwie znaleźli pracę. Ale nie zapominajmy że uczelnie również rozwijają się i dlatego udostępniona zaostała oferta studiów dostępnych przez internet z której mogą skorzystać nie tylko emigranci ale również osoby z mniejszych miejscowości. Nauka w takiej formie gdzie materiały sa przesyłane w formie elektronicznej a tylko trzeba przyjechać na egzaminy w trakcie sesji sprawiają że nauka nie koliduje z życiem zawodowym i prywatnym. Zatem bardziej martwie się o sytuację którą spowodował nasz rząd który ograniczył naukę na 2 uczelniach ambitnym studentom i słabo chroni POlaków przed kryzysem niż tym że na dobrych uczelniach zabraknie studentów. Oczywiste jest że słabe prywatne uczelnie z powodu braku poboru wojskowego mogą odczuć dotkliwie . Natomiast darmowe studia zawsze będą przyciągać i tutaj pozostaje dla uczelni do zrealizowania dostosowanie tych zajęć do wymagań rynku pracy . Bo mało kto studiuje hobbystycznie na kierunkach typu historia i filozofia , jak ludzie z PO ;) Odpowiedz Link Zgłoś