Dodaj do ulubionych

Kolejny ruski złom na dnie.

IP: *.acn.pl 30.08.03, 12:50
Przed chwilą usłyszałem o zatonięciu kolejnego rosyjskiego atomowego okrętu
podwodnego. Czy ktoś wie jakiej był on klasy?
Obserwuj wątek
    • mako75 K-159... 30.08.03, 12:55
      Gość portalu: Maks napisał(a):

      > Przed chwilą usłyszałem o zatonięciu kolejnego rosyjskiego atomowego okrętu
      > podwodnego. Czy ktoś wie jakiej był on klasy?

      tu są bardziej szczegółowe informacje:

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1643333.html
    • Gość: Speedy Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.3w.pl 30.08.03, 12:59
      Hej

      Okreslenie złom jest tu jak najbardziej na miejscu...:)

      Gość portalu: Maks napisał(a):

      > Przed chwilą usłyszałem o zatonięciu kolejnego rosyjskiego atomowego okrętu
      > podwodnego. Czy ktoś wie jakiej był on klasy?

      To był K-159, zwodowany w 1963. Taki atomowy torpedowy. Wycofany ze słuzby w
      1989 był juz czesciowo zdemontowany a zatonąl w trakcie holowania do stoczni
      złomowej.
      • woytas Re: Kolejny ruski złom na dnie. 30.08.03, 13:14
        wg mnie a moich dzieci to ruscy tanim kosztem pozbyli sie niepotrzebnego zlomu
        kosztem 2 marynarzy- zaplaca rodzinie po 1000 rubliej. A tak musieli by ciac
        dziada, utylizowac reaktor i inne swinstwa
        • woytas Re: Kolejny ruski złom na dnie. 30.08.03, 14:59
          no ja oczywiscie nie chce sugerowac,ze ten okret zatopil sie celowo-
          powszechnie znana jest opiekunczosc rosyjskich admiralow i generalow do
          soldatow...
          • Gość: JOrl Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.03, 16:02
            A co powiesz jak go beda podnosic z dna?
            • Gość: A.L. Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 09:20
              Gość portalu: JOrl napisał(a):

              > A co powiesz jak go beda podnosic z dna?

              Nie będą go podnosić - bo się nie opłaca.
              Zatonął 2x głębiej od Kurska, a na pokładzie nie miał nic cennego (wszystko co
              miało jakąś wartość zostało zdemontowane).
              Podniesienie Kurska kosztowało ok 150 mln USD.

              pzdr.
    • Gość: leo Kolejny fachowiec IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 17:57
      Przy okazji zatonięcia Kurska okazało się, że mamy w MW największych
      specjalistów od OP na świecie. Nasza marynarka pływa na starszych wrakach niż
      ten, który zatonoł. Cała ona razem wzięta zdała by się dla Kurska na balast.
      Alleluja! Kolejny ruski okręt zatopiony. Można odreagować kompleks małego
      członka.
      • joseph.007 Re: Kolejny fachowiec 01.09.03, 13:33
        Gość portalu: leo napisał(a):

        > Przy okazji zatonięcia Kurska okazało się, że mamy w MW największych
        > specjalistów od OP na świecie. Nasza marynarka pływa na starszych wrakach niż
        > ten, który zatonoł.

        Ejże, bez przesady. "Orzeł" został zbudowany w 1986 r., a "Kobbeny" pochodzą z
        końca lat sześćdziesiątych i przeszły kompletną przebudowę przed kilku laty.
        Wszystkie nasze OP są zatem nowsze i nowocześniejsze od inkryminowanego.

        > Cała ona razem wzięta zdała by się dla Kurska na balast.
        > Alleluja! Kolejny ruski okręt zatopiony. Można odreagować kompleks małego
        > członka.

        Jeżeli ktoś tu cierpi na ów kompleks to raczej WMF, który ma obecnie w składzie
        dwie dywizje atomowych okrętów powodnych, dysponujące w sumie aż pięcioma (!)
        jednostkami "na chodzie".

        Pozdro
    • Gość: Misza Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.ats51.donpac.ru 01.09.03, 12:38
      Maksie, twe slowa dowodza ze jestes debilem - mowiac "kolejny" sugerujesz ze
      Kursk to "zlom". A to juz nie dyletantyzm to glupota ;)))
      • Gość: Maks Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.acn.pl 01.09.03, 14:19
        Gość portalu: Misza napisał(a):

        > Maksie, twe slowa dowodza ze jestes debilem -

        I wzajemnie. A w związku z tym, że z palantami nie dyskutuję, pozostawię to bez
        komentarza. Każdy wnioski może wyciągnąć sam.
        • Gość: Misza Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.dialup.aksay.ru 01.09.03, 21:44
          Gość portalu: Maks napisał(a):

          > Gość portalu: Misza napisał(a):
          >
          > > Maksie, twe slowa dowodza ze jestes debilem -
          >
          > I wzajemnie.

          Gdzie w moich slowach znalazles dowod na to ? ;))

          > A w związku z tym, że z palantami nie dyskutuję, pozostawię to bez
          > komentarza. Każdy wnioski może wyciągnąć sam.

          Masz racje. Lepiej nie rob komentarzy - tytul twego postu wystarczajaco duzo
          mowi o twym poziomie - komentarz tylko wszystko pogorszyl ;))))

    • Gość: A.L. Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 13:01
      Gość portalu: Maks napisał(a):

      > Przed chwilą usłyszałem o zatonięciu kolejnego rosyjskiego atomowego okrętu
      > podwodnego. Czy ktoś wie jakiej był on klasy?

      Jeżeli mowa o Kursku to:
      z braku funduszy na bieżące remonty i utrzymanie "sypią się" nawet najlepsze
      konstrukcje. Jeżeli Maksowi chodziło nie o poziom technologiczny jednostek (bo
      jest u Was kilka ciekawych), a o ich stan techniczny to zgadzam się, że
      większość tego co macie we flocie ledwo pływa.
      • Gość: leo Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 13:26
        Gość portalu: A.L. napisał(a):

        > Jeżeli mowa o Kursku to:
        > z braku funduszy na bieżące remonty i utrzymanie "sypią się" nawet najlepsze
        > konstrukcje

        Ja i inne tempaki na tym forum, żyjemy sobie w przekonaniu, iż na Kursku jebła
        torpeda.
        • Gość: Słoju Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 13:31
          Jaka torpeda, uderzył w niego amerykański okręt podwodny, który potem uciekł z
          miejsca wypadku, nie udzielając pomocy, co jest sprzeczne z prawem i morskimi
          zwyczajami.
          pzdr
          P
        • Gość: A.L. Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 13:53
          Gość portalu: leo napisał(a):

          > Gość portalu: A.L. napisał(a):
          >
          > > Jeżeli mowa o Kursku to:
          > > z braku funduszy na bieżące remonty i utrzymanie "sypią się" nawet najleps
          > ze
          > > konstrukcje
          >
          > Ja i inne tempaki na tym forum, żyjemy sobie w przekonaniu, iż na Kursku
          jebła
          > torpeda.

          O wszechwiedzący leo: że jebło to wiadomo, tylko dlaczego jebło.
          Nie chodziło mi o szczegółowe przyczyny katastrofy kurska tylko o to czy
          ruskie okręty to cud techniki(Misza), czy złom (Maks).
          Jak jest bieda to nie tylko sypią się okręty, ale ich wyposażenie, uzbrojenie
          i ludzie (wyszkolenie). Nawet najlepszy Szkwał czy inne cudo jest g.. wart
          jeżeli marynarze, którzy nie dostają żołdu powykręcają z niego wszystko co
          można sprzedać .
          • Gość: Zulu Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.telia.com 01.09.03, 14:22
            Podejrzewam ,ze beda go podnosic.Norwegowie juz dokonali pierwszych pomiarow i
            sa zaniepokojeni,prawdopodobnie reaktor juz truje wody.Zaczyna sie robic
            goraco.Pzdr., Zulu
            • joseph.007 Ponoć w ogóle nie było tam reaktora... 01.09.03, 14:46
              ...bo go już dawno wymontowali i zutylizowali (twierdzą, że zaraz po wycofaniu
              ze służby w 1989 r.).
              Pozdro
              • mako75 Re: Ponoć w ogóle nie było tam reaktora... 02.09.03, 08:13
                joseph.007 napisał:

                > ...bo go już dawno wymontowali i zutylizowali (twierdzą, że zaraz po
                wycofaniu
                > ze służby w 1989 r.).
                > Pozdro
                Ja czytałem informacje, że był ale wygaszony....
                No ale jaka jest prawda to sie dowiemy jak go wydobędą...jeżeli...

                Pozdrawiam
      • Gość: Maks Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.acn.pl 01.09.03, 14:27
        Gość portalu: A.L. napisał(a):
        > Jeżeli Maksowi chodziło nie o poziom technologiczny jednostek (bo
        > jest u Was kilka ciekawych), a o ich stan techniczny to zgadzam się, że
        > większość tego co macie we flocie ledwo pływa.

        Otóż to. Jeśli ma się ambicje mocarstwowe a dochód na mieszkańca jak w trzecim
        świecie, to nic dziwnego że na wszystko brakuje pieniędzy i się sypie, i to nie
        tylko we flocie.
        Pozdr.
      • Gość: Misza Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.dialup.aksay.ru 01.09.03, 21:47
        Gość portalu: A.L. napisał(a):

        > Jeżeli mowa o Kursku to:
        > z braku funduszy na bieżące remonty i utrzymanie "sypią się" nawet najlepsze
        > konstrukcje.

        Kursk przeszedl wszystki niezbedne remonty, bo byl flagmanem floty. Prosze mi
        powiedziedc co takiego qw Kursku "zasypalo" ? No prosze....

        > Jeżeli Maksowi chodziło nie o poziom technologiczny jednostek (bo
        > jest u Was kilka ciekawych), a o ich stan techniczny to zgadzam się, że
        > większość tego co macie we flocie ledwo pływa.

        Ale temu debilowi wlasnie chodzilo o to ze Kursk to zlom. Ale ani w sensie
        technologicznym ani stanie technicznym takim nie byl. Wiec dla mnie on (maks)
        jest kolejnym debilem-rusofobem z tego forum...


        Pozdro
        Misza
        • mako75 Re: Kolejny ruski złom na dnie. 02.09.03, 08:16
          Gość portalu: Misza napisał(a):



          > Kursk przeszedl wszystki niezbedne remonty, bo byl flagmanem floty. Prosze mi
          > powiedziedc co takiego qw Kursku "zasypalo" ? No prosze....

          Misza a nie jest prawdą że akumulatory sprowadzano z innych okrętów ponieważ na
          Kursku ich brakowało???

          > > Jeżeli Maksowi chodziło nie o poziom technologiczny jednostek (bo
          > > jest u Was kilka ciekawych), a o ich stan techniczny to zgadzam się, że
          > > większość tego co macie we flocie ledwo pływa.
          >
          > Ale temu debilowi wlasnie chodzilo o to ze Kursk to zlom. Ale ani w sensie
          > technologicznym ani stanie technicznym takim nie byl. Wiec dla mnie on (maks)
          > jest kolejnym debilem-rusofobem z tego forum...

          Hm...każdy kto twierdzi, że jak coś w armii rosyjskiej to złom to debilo-
          rusofob??? To chyba co najmniej przewrażliwienie.....

          Pozdrawiam
          • Gość: Misza Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.ats51.donpac.ru 02.09.03, 10:53
            mako75 napisał:

            > > Kursk przeszedl wszystki niezbedne remonty, bo byl flagmanem floty. Prosze
            > mi
            > > powiedziedc co takiego qw Kursku "zasypalo" ? No prosze....
            >
            > Misza a nie jest prawdą że akumulatory sprowadzano z innych okrętów ponieważ
            na
            > Kursku ich brakowało???

            Jesli nawet to prawda to co to dowodzi ? Akumulatory byli sprawne.

            > > technologicznym ani stanie technicznym takim nie byl. Wiec dla mnie on (ma
            > ks)
            > > jest kolejnym debilem-rusofobem z tego forum...
            >
            > Hm...każdy kto twierdzi, że jak coś w armii rosyjskiej to złom to debilo-
            > rusofob??? To chyba co najmniej przewrażliwienie.....

            Czyzby? Jesli ktos nazwie K159 zlomem to sie zgodze, bo to racja, ale mowiac

            "kolejny ruski zlom" wyraznie wystawia sie jako rusofob.

            To tak jakby ja powiedzial na Kwasniewskiego : "kolejny debil polaczek"

            I jak bys po tym mnie nazwal ?

            Pozdro
            Misza
            • mako75 Re: Kolejny ruski złom na dnie. 02.09.03, 11:06
              Gość portalu: Misza napisał(a):

              > mako75 napisał:
              >
              > > > Kursk przeszedl wszystki niezbedne remonty, bo byl flagmanem floty. P
              > rosze
              > > mi
              > > > powiedziedc co takiego qw Kursku "zasypalo" ? No prosze....
              > >
              > > Misza a nie jest prawdą że akumulatory sprowadzano z innych okrętów poniew
              > aż
              > na
              > > Kursku ich brakowało???
              >
              > Jesli nawet to prawda to co to dowodzi ? Akumulatory byli sprawne.

              To dowodzi tylko i wyłacznie o tym, że w rosyjskiej flocie panuje zapaść...bo
              co by sie zdarzyło gdyby wybuch większy konflikt i oprócz Kurska trzebaby
              skierować w morze reszte okrętów???? Wypłynełyby bez akumulatorów???


              > Czyzby? Jesli ktos nazwie K159 zlomem to sie zgodze, bo to racja, ale mowiac
              > "kolejny ruski zlom" wyraznie wystawia sie jako rusofob.
              > To tak jakby ja powiedzial na Kwasniewskiego : "kolejny debil polaczek"
              >
              > I jak bys po tym mnie nazwal ?

              Żebyś ty wiedział jak na naszego prezydenta mówia Polacy....
              Nie uważasz, że nazywanie każdego kto nie lubi Rosjan debilem jest przesadą???
              A jak można mówić o tych którzy nielubią Amerykanów??? Polaków???....
              Ale to chyba już nie na temat....
              • Gość: Misza Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.ats51.donpac.ru 02.09.03, 12:37
                mako75 napisał:

                > > Jesli nawet to prawda to co to dowodzi ? Akumulatory byli sprawne.
                >
                > To dowodzi tylko i wyłacznie o tym, że w rosyjskiej flocie panuje zapaść...bo
                > co by sie zdarzyło gdyby wybuch większy konflikt i oprócz Kurska trzebaby
                > skierować w morze reszte okrętów???? Wypłynełyby bez akumulatorów???

                Wlasnei w tym sens, ze o ile o inncy okretach mozna by bylo powiedziec ze nie
                przeszli w odp czasie pewnych remontow lub "upgradeow", to o Kursku tego
                powiedziec NIE mozna. Jego remontowali i unowoczesniali w 100%.

                > > "kolejny ruski zlom" wyraznie wystawia sie jako rusofob.
                > > To tak jakby ja powiedzial na Kwasniewskiego : "kolejny debil polaczek"
                > >
                > > I jak bys po tym mnie nazwal ?
                >
                > Żebyś ty wiedział jak na naszego prezydenta mówia Polacy....

                Wiesz chyba dobrze ze kiedy sam do siebie mowisz to ok, a jesli ktos o ciebie
                czy o twoich bliskich, krewnych, wspolobywateli itd, to to jest zupelnie cos
                innego.

                Ja moge na siebie w zapale powiedziec ale jestem idiota i ok, ale gdy ktos mnie
                tak nazwie to chyba reakcja bedzie inna ;)))

                Do tego jestrem pewien ze zaden POlak nie powie na swego prezydenta (jak i
                jakiegokolwiek innego obywatela Polski) - "KOLEJNY glupi POLACZEK". Bez
                przesady Mako...

                > Nie uważasz, że nazywanie każdego kto nie lubi Rosjan debilem jest
                przesadą???

                Nie lubi? Zbyt lagodnie i dyplomatycznie poprawnie okreslenie slow maksa ?
                Hitler Zydow i Slowian tez "nie lubil" czy mozna go nazwac przez to debilem i
                rasista ?

                Tak samo z tym debilem maksem. Nie cierpie rusofobow, a szczegolnie dyletantow.
                Gadaja rozne bzdury, nie wiedzac nic o temacie.. Szkoda gadac...

                > A jak można mówić o tych którzy nielubią Amerykanów??? Polaków???....

                Amerykanofoby czy POlonofoby. Ale lepiej mowic ogolem "nacjonalisci". :)

                Wiem ze odrazu powiesz ze jestem nacjonalistow ze nie lubie USA i nazywam ich
                (najczesciej politykow i wojennych) pindosami. Ale ja sie roznie od
                nacjnalistow tym ze nie nienawidze Amerykanow jako nacje a jako oddzielnych
                ludzi. Ja jak zawsze mowilem i bede mowil nienawidze nacjonalizm i rasizm.

                > Ale to chyba już nie na temat....

                Chyba...

                • mako75 Re: Kolejny ruski złom na dnie. 03.09.03, 00:16
                  Gość portalu: Misza napisał(a):


                  > Wlasnei w tym sens, ze o ile o inncy okretach mozna by bylo powiedziec ze nie
                  > przeszli w odp czasie pewnych remontow lub "upgradeow", to o Kursku tego
                  > powiedziec NIE mozna. Jego remontowali i unowoczesniali w 100%.

                  Misza sprawy akumulatorów nie można akurat nazwać żadnym unowocześnianiem.....
                  Nawet jeżeli zostało coś w nim zmienione to i tak musisz przyznać że rosyjska
                  flota lekko podupadła..delikatnie mówiąc....


                  > Wiesz chyba dobrze ze kiedy sam do siebie mowisz to ok, a jesli ktos o ciebie
                  > czy o twoich bliskich, krewnych, wspolobywateli itd, to to jest zupelnie cos
                  > innego.
                  >
                  > Ja moge na siebie w zapale powiedziec ale jestem idiota i ok, ale gdy ktos
                  mnie
                  >
                  > tak nazwie to chyba reakcja bedzie inna ;)))

                  Eeee...Misza on mówił o okręcie.....jak na mój gust to możesz nazywać połowe
                  sprzętu w polskiej armii złomem i mnie to zwisa...i tak połowa to złom...a może
                  więcej (nie pamiętam dokladnie):)))


                  > > Nie uważasz, że nazywanie każdego kto nie lubi Rosjan debilem jest
                  > przesadą???
                  >
                  > Nie lubi? Zbyt lagodnie i dyplomatycznie poprawnie okreslenie slow maksa ?
                  > Hitler Zydow i Slowian tez "nie lubil" czy mozna go nazwac przez to debilem
                  i
                  > rasista ?

                  > Tak samo z tym debilem maksem. Nie cierpie rusofobow, a szczegolnie
                  dyletantow.
                  >
                  > Gadaja rozne bzdury, nie wiedzac nic o temacie.. Szkoda gadac...

                  Hm...porównywanie Maksa do Hitlera????

                  > > A jak można mówić o tych którzy nielubią Amerykanów??? Polaków???....
                  >
                  > Amerykanofoby czy POlonofoby. Ale lepiej mowic ogolem "nacjonalisci". :)
                  >
                  > Wiem ze odrazu powiesz ze jestem nacjonalistow ze nie lubie USA i nazywam ich
                  > (najczesciej politykow i wojennych) pindosami. Ale ja sie roznie od
                  > nacjnalistow tym ze nie nienawidze Amerykanow jako nacje a jako oddzielnych
                  > ludzi. Ja jak zawsze mowilem i bede mowil nienawidze nacjonalizm i rasizm.
                  > Chyba...

                  Hm...faktycznie skoczyliśmy troche z tematu

                  P.S

                  Sorki że tak późno pisze ale browar nie mógł już czekać..

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Misza Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.ats51.donpac.ru 04.09.03, 10:38
                    mako75 napisał:

                    > Misza sprawy akumulatorów nie można akurat nazwać żadnym unowocześnianiem.....

                    Przeciez powiedzialem REMONTY i UmNOWOczesnienia. Zamiana Akumulatora to
                    remont.

                    > Nawet jeżeli zostało coś w nim zmienione to i tak musisz przyznać że rosyjska
                    > flota lekko podupadła..delikatnie mówiąc....

                    Kursk znajdowal sie w pelnej gotowosci bojowej i rozmowy o awariach sa tylko
                    spekulacjami.

                    > > Ja moge na siebie w zapale powiedziec ale jestem idiota i ok, ale gdy ktos
                    > mnie
                    > >
                    > > tak nazwie to chyba reakcja bedzie inna ;)))

                    > Eeee...Misza on mówił o okręcie.....

                    Ale na obu tych okretach zgineli ludzie.

                    jak na mój gust to możesz nazywać połowe
                    > sprzętu w polskiej armii złomem i mnie to zwisa...i tak połowa to złom...a
                    może więcej (nie pamiętam dokladnie):)))

                    Malo mi obchodzi wyposazenie i stan techniczny WP. Ale nawet gdybym wiedzial ze
                    cos u was wybuchlo cy zatonelo to nie powiedzial by na to "kolejny pszekowski
                    zlom". Wlasnie to odroznia dla mnie normalnego czlowieka od debila...

                    > > Gadaja rozne bzdury, nie wiedzac nic o temacie.. Szkoda gadac...
                    >
                    > Hm...porównywanie Maksa do Hitlera????

                    Nie. Porownywanie "nie lubi" i "pogardza" czy nawet "nienawidzi".
                    Chociaz swoja droga nie znam kim jest mask i calkiem mozliwie ze gdyby dorwal
                    sie do wladzy za czasow Hitlera to byl by dla nas ROsjan gorszy od Austriaka

                    > P.S
                    >
                    > Sorki że tak późno pisze ale browar nie mógł już czekać..

                    Nie ma sprawy. Ja tez odpowiadam tylko jak mam czas i ochote ;)))

                    Pozdrawiam
                    Misza
    • Gość: jarek Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.fastres.net 01.09.03, 16:02
      Jak zwykle ten Rosyjski falszywy optimizm, jest sztorm ,ale jakos to bedzie.

      Czy to prawda , ze wczasie ostatniej fazy ataku na Berlin , Sowieci majac przewage 12:1 potrafili niepotrzebnie stracic 420 tys zolnierzy ( ktos napisal tez 1,2 mil, ale chyba przesadzil)
      • Gość: leo Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 16:29
        Eto możet byt, jeśli przed szturmem sołdatom nie dostarczono amunicji.
      • Gość: Misza Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.dialup.aksay.ru 01.09.03, 21:51
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > Jak zwykle ten Rosyjski falszywy optimizm, jest sztorm ,ale jakos to bedzie.
        >
        > Czy to prawda , ze wczasie ostatniej fazy ataku na Berlin , Sowieci majac
        przew
        > age 12:1 potrafili niepotrzebnie stracic 420 tys zolnierzy ( ktos napisal tez
        1
        > ,2 mil, ale chyba przesadzil)

        Nieprawda. Podaj zrodlo tych "rewelacji" - dlaczego akurat 12: 1 i dlaczego
        akurat 420 tys. I dlaczego niepotrzebnie ? ;)))



        • Gość: Paul Miszka ......... IP: *.lodz.mm.pl 01.09.03, 22:43
          .......Ile zolnierzy radzieckich uczestniczylo w "Operacji Berlinskiej" -
          miedzy Baltykiem a Sudetami? Bez wojsk lotniczych i marynarki? Uszanowanie,
          Paul
          • Gość: Cykloop Miszka .........zmilujsia! IP: *.kennisnet.nl 02.09.03, 10:07
            Gość portalu: Paul napisał(a):

            > .......Ile zolnierzy radzieckich uczestniczylo w "Operacji Berlinskiej" -
            > miedzy Baltykiem a Sudetami? Bez wojsk lotniczych i marynarki? Uszanowanie,
            > Paul

            Prozne twoje blagania i prosby.Najprawdopodobniej Miszka umiescil cie na swojej
            slynnej "czarnej liscie",a to pewnie za sluzbe w armii"pindosow".Nie musze
            dodawac,ze ja sam mam honor przebywac od dawna na tej liscie odszczepiencow od
            wiary,ktorzy nie uznaja swiatowej sowieckiej supremacji.Jezeli jednak chcesz
            sie wkrasc w laski naszego donskiego watazki ,to chyba bez wazelinki sie nie
            obejdzie hi,hi.
          • Gość: Misza Re: Miszka ......... IP: *.ats51.donpac.ru 02.09.03, 10:48
            Gość portalu: Paul napisał(a):

            > .......Ile zolnierzy radzieckich uczestniczylo w "Operacji Berlinskiej" -
            > miedzy Baltykiem a Sudetami?

            Ponad milion, ale ja pytam:
            1) Dlaczego uwazacie ze stosunek sil byl 1/12 (to oznaczalo by ze Berlin
            chronio nie wiecej niz 100 tys ludzi) Zapominajac na dodatek ze Berlin byl
            znakomicie broniony.
            2) Dlaczego uwazacie ze te straty byli bezmyslne ?

            > z wojsk lotniczych i marynarki?

            Nie no brz przesady - zobacz liczbe ile tylko szturmowikow uczestniczylo w tej
            bitwie :)))

            Ja (jak i wszyscy Rosjanie) uwqazam ze bitwa za Berlin jest jedna z najbardziej
            slawnych i dobrze przeprowadzonych bitw w historii wojen.


            Uszanowanie
            Misza
            • Gość: jarek Re: Miszka ......... IP: *.fastres.net 02.09.03, 18:23
              Panie Misha:1) Dlaczego uwazacie ze stosunek sil byl 1/12 (to oznaczalo by ze Berlin
              chronio nie wiecej niz 100 tys ludzi) Zapominajac na dodatek ze Berlin byl
              znakomicie broniony.

              Przez male dzieci i kulawych starcow z reumatyzmami. Wszystkie dywizje niemieckie uciekaly na zachod i w tym biegu SS byl najszypszy.
              • Gość: Misza Re: Miszka ......... IP: *.ats51.donpac.ru 04.09.03, 10:11
                Gość portalu: jarek napisał(a):

                > Przez male dzieci i kulawych starcow z reumatyzmami. Wszystkie dywizje
                niemieck ie uciekaly na zachod i w tym biegu SS byl najszypszy.

                :)))))) takiej bzdury jeszcze niegdy nie slyszalem. Dla kazdego w miare
                wiedzacego czlowieka jest rzecza oczywista i newkwestiowana, ze Hitler trzymal
                swe najlepsze i najbardziej skuteczne i doswiadczone jednostki na wschodnim
                froncie. Zach, front otrzymywal wszystko co mogli pozbierac dla zatykania
                dziur. POczytaj o stanie i wyposazeniu jednostek na zachodzie i wschodzie
                apotem wyjezdzaj z takimi pierdolami ;))))))))

                Misza

                P.S. Wpadnac na pomysl ze Hitler bedzie bronil Paryzu kosztem Berlinu moze
                tylko... nawet nie wiem jak powiedziec zeby nie obrqazic... :)))


                • Gość: Słoju Re: Miszka ......... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 10:21
                  Misza, poluzuj czasami i przeczytaj co piszesz.
                  Normandia, Falais, Ardeny, frony włoski itd. Przepraszam ale dywizje, korpusy i
                  armie pancerne i grenadierów oraz spadochronowe i górskie biorące udział w tych
                  bitawch czy kampaniach to sobie wymyślili uzcestnicy tego forum.
                  pzdr
                  • Gość: Misza Re: Miszka ......... IP: *.ats51.donpac.ru 04.09.03, 10:51
                    Gość portalu: Słoju napisał(a):

                    > Misza, poluzuj czasami i przeczytaj co piszesz.
                    > Normandia, Falais, Ardeny, frony włoski itd. Przepraszam ale dywizje, korpusy
                    i
                    >
                    > armie pancerne i grenadierów oraz spadochronowe i górskie biorące udział w
                    tych
                    >
                    > bitawch czy kampaniach to sobie wymyślili uzcestnicy tego forum.
                    > pzdr

                    Ale porownoj to z iloscia, wyposazeniem, i doswiadczeniem jednostek waczacych
                    na wschodnim froncie. CZy ty sugerujesz ze na wschodzie bylo mniej
                    doswiadczone, liczebne czy lepiej wyposazone wojsko? Tak czy Nie ?
                    Bo nie chce mi wierzyc ze uwazasz Tak...

                    POzdro
                    Misza


                    • Gość: Słoju Re: Miszka ......... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 11:17
                      Nikt rozsądnie myślący nie bedzie udowadniał tezy, iż głównym frontem lądowej
                      walki dla niemców był front zachodni czy włoski. Nie mam zamiaru także spierać
                      sie jakie były proporcje. Ale nie możesz zaprzeczyć, iż tzw. doborowe jednostki
                      niemieckie były obecne na wszystkich frontach a ich koncentracja/ilość zależała
                      od aktualnych planów Hitlera i kolejnego pożaru na froncie.
                      pzdr
                      • Gość: MIsza Re: Miszka ......... IP: *.ats51.donpac.ru 04.09.03, 11:37
                        Gość portalu: Słoju napisał(a):

                        > Nikt rozsądnie myślący nie bedzie udowadniał tezy, iż głównym frontem lądowej
                        > walki dla niemców był front zachodni czy włoski. Nie mam zamiaru także
                        spierać
                        > sie jakie były proporcje. Ale nie możesz zaprzeczyć, iż tzw. doborowe
                        jednostki
                        > niemieckie były obecne na wszystkich frontach a ich koncentracja/ilość
                        zależała
                        > od aktualnych planów Hitlera i kolejnego pożaru na froncie.
                        > pzdr

                        Teraz wszystko sie zgadza. Ale ja mialem pretenzje nie do Ciebie a do jarka.
                        Ten gostek zawsze jest nastawiony przeciwko Rosji. Dla niego nasze zolnierze
                        sa najbardziej tchorzliwymi i bezradnymi. Dla niego to poprostu aksyoma.

                        Pozdro
                        Misza


                      • Gość: Cykloop punkt widzenia ,a punkt siedzenia. IP: *.kennisnet.nl 04.09.03, 14:08
                        Gość portalu: Słoju napisał(a):

                        > Nikt rozsądnie myślący nie bedzie udowadniał tezy, iż głównym frontem lądowej
                        > walki dla niemców był front zachodni czy włoski. Nie mam zamiaru także
                        spierać sie jakie były proporcje. Ale nie możesz zaprzeczyć, iż tzw. doborowe
                        jednostki niemieckie były obecne na wszystkich frontach a ich oncentracja/ilość
                        zależała> od aktualnych planów Hitlera i kolejnego pożaru na froncie.
                        > pzdr

                        Zupelnie niepotrzebnie-po tej polajance Miszki- wycofujesz sie rakiem z
                        wczesniej gloszonych tez.Istota rzeczy polega na tym,ze Miszka bazuje swoje
                        opinie wylacznie na sowieckich zrodlach.Ja np czytalem Guderiana,
                        Mansteina ,Haldera ,Dziennik Polowy niemieckiej 9 Armii czy Pattona i de Gaulla
                        z jednej strony ,ale i tez Rokossowskiego i Moskalenke z drugiej.Roznorodnosc
                        zrodel pozwala nabrac pewnego dystansu,a tego Miszce brakuje.Jest faktem
                        niepodwazalnym,ze Hitler stal na stanowisku,ze Front Wschodni ma sobie radzic
                        SAM! .Nie przykladal tez nalezytej wagi do uzupelniania strat w uzbrojeniu
                        istniejacych jednostek i ulegajac czarowi liczb prawieze maniakalnie
                        preferowal formowanie nowych dywizji.Naturalnie wszystki wyprodukowany z trudem
                        sprzet polykaly te nowe dywizje.Hitler bedac weteranem frontu zachodniego z I
                        WS od 44' skupial cala uwage na tym wlasnie kierunku i nie mozna mu bylo
                        odmowic pewnych racji.Kiedy bowiem sowieci stali jeszcze stosunkowo daleko nad
                        Wisla,to w tym samym czasie Alianci zagrazali juz zaglebiu Ruhry i Saary,czyli
                        zbrojowni Rzeszy.Niemieccy dowodcy w swoich powojennych memorandach zgodnie
                        nazywaja ofensywe w Ardenach aktem zbrodniczym.Mozna spekulowac,jak potoczylyby
                        sie losy sowieckiego marszu na Berlin w 45' gdyby polowa -glownie SS-uzytych w
                        Ardenach dywizji stacjonowala na wschodzie.A byly to dywizje naszpikowane
                        broniami najnowszych generacji,jak np Tygrys krolewski.Ostatecznie blisko 25
                        dywizji zostalo zmarnowanych w tym cenne pancerne,ktorych pozniej braklo na
                        wschodzie.Zwrocmy uwage na pomyslnie rozwijajace sie uderzenie -w prawa
                        flanke zagalopowanego Zukowa- niemieckiej 3 Armmi Panc ,ktore to dopiero
                        stracilo na impecie po wypadku samochodowym dowodzacego gen.Wencka.A gdyby tak
                        3 i 4 Armia(gen.Heinrici) mialy te czolgi ardenskie?Genialny Zukow oberwal
                        reprymende od Stalina i musial zawrocic na polnoc,a z nim nasza I Armia na
                        Kolobrzeg.W koncowej fazie operacji berlinskiej stolicy Rzeszy bronily prawieze
                        wylacznie cudzoziemskie dywizje SS,jak np.francuska Allemagne.Rzeczywiscie
                        rdzennie niemieckie jednostki staraly sie przejsc na zachod,ale nastapilo to po
                        zamknieciu pierscienia wokol Berlina.Na poczatku na przedpolu Berlina staly
                        dywizje niemieckie,wprawdzie juz nie z tym samym materialem ludzkim,co 2-3 lata
                        wczesniej o oslawionym Volksturmie nie mowiac.Reasumujac,Hitler zgromadzil
                        gross swoich elitarnych dywizji na zachodzie ,to ze je zaprzepascil jest juz
                        temtem na osobna dyskusje.
                        • Gość: and Re: punkt widzenia ,a punkt siedzenia. IP: 192.9.200.* 04.09.03, 14:46
                          Gość portalu: Cykloop napisał(a):

                          > W koncowej fazie operacji berlinskiej stolicy Rzeszy bronily prawie ze
                          > wylacznie cudzoziemskie dywizje SS,jak np.francuska Allemagne.

                          Chyba Charlemagne?

                          Karol Wielki (cesarz germańskiego plemienia Franków) świetnie pasował do
                          hitlerowskiej wizji Europy.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: Słoju Re: punkt widzenia ,a punkt siedzenia. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 15:11
                            Gość portalu: and napisał(a):

                            > Chyba Charlemagne?
                            >
                            > Karol Wielki (cesarz germańskiego plemienia Franków) świetnie pasował do
                            > hitlerowskiej wizji Europy.
                            >
                            > Pozdrawiam
                            Kompletnie nie pasował do wizji hitlerowskiej Europy. PO pierwsze był
                            podejrzanym germaninem bo się skumał z Galami, którzy dali się podbić rzymianom
                            a po dugie i najważniejsze, pragnął stworzyć uniwersalną monarchię a nie jakąś
                            pokrakę rasistowsko-plemienną. Do ich wizji pasowały różnej maści germańskie
                            barany, okryte skórami i mieszkające w głebokich borach, które tak plastycznie
                            przedstawiono na poczatku filmu Gladiator. Dobrze, że rzymianie swoją misję
                            cywlizacyjną traktowali serio.
                            pzdr
                            • Gość: and Re: punkt widzenia ,a punkt siedzenia. IP: 192.9.200.* 04.09.03, 15:23
                              Nie o to mi chodziło, czy rzeczywisty Karol Wielki wstąpiłby do Waffen-SS,
                              tylko o nazwę francuskiej dywizji.

                              Jeśli nosiła jego imię, to widocznie jakoś się to kojarzyło, mniejsza z tym,
                              czy zasadnie.

                              1DP LWP nosiła imię Kościuszki nie dlatego, że walczył z Rosją (tzn. nie tylko
                              dlatego), ale dlatego, że symbolizował walkę o niepodległość. Podobnie jak
                              Traugutt czy Kiliński.

                              Pozdrawiam
                              • Gość: Słoju Re: punkt widzenia ,a punkt siedzenia. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 15:43
                                Masz oczywiście rację.
                                Trochę się zagalopowałem.
                                pzdr
                        • Gość: Słoju Re: punkt widzenia ,a punkt siedzenia. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 14:49
                          Gość portalu: Cykloop napisał(a):


                          > Zupelnie niepotrzebnie-po tej polajance Miszki- wycofujesz sie rakiem z
                          > wczesniej gloszonych tez.Istota rzeczy polega na tym,ze Miszka bazuje swoje
                          > opinie wylacznie na sowieckich zrodlach.Ja np czytalem Guderiana,
                          > Mansteina ,Haldera ,Dziennik Polowy niemieckiej 9 Armii czy Pattona i de
                          Gaulla
                          >
                          > z jednej strony ,ale i tez Rokossowskiego i Moskalenke z drugiej.Roznorodnosc
                          > zrodel pozwala nabrac pewnego dystansu,a tego Miszce brakuje.Jest faktem
                          > niepodwazalnym,ze Hitler stal na stanowisku,ze Front Wschodni ma sobie radzic
                          > SAM! .Nie przykladal tez nalezytej wagi do uzupelniania strat w uzbrojeniu
                          > istniejacych jednostek i ulegajac czarowi liczb prawieze maniakalnie
                          > preferowal formowanie nowych dywizji.Naturalnie wszystki wyprodukowany z
                          trudem
                          >
                          > sprzet polykaly te nowe dywizje.Hitler bedac weteranem frontu zachodniego z I
                          > WS od 44' skupial cala uwage na tym wlasnie kierunku i nie mozna mu bylo
                          > odmowic pewnych racji.Kiedy bowiem sowieci stali jeszcze stosunkowo daleko
                          nad
                          > Wisla,to w tym samym czasie Alianci zagrazali juz zaglebiu Ruhry i
                          Saary,czyli
                          > zbrojowni Rzeszy.Niemieccy dowodcy w swoich powojennych memorandach zgodnie
                          > nazywaja ofensywe w Ardenach aktem zbrodniczym.Mozna spekulowac,jak
                          potoczylyby
                          >
                          > sie losy sowieckiego marszu na Berlin w 45' gdyby polowa -glownie SS-uzytych
                          w
                          > Ardenach dywizji stacjonowala na wschodzie.A byly to dywizje naszpikowane
                          > broniami najnowszych generacji,jak np Tygrys krolewski.Ostatecznie blisko 25
                          > dywizji zostalo zmarnowanych w tym cenne pancerne,ktorych pozniej braklo na
                          > wschodzie.Zwrocmy uwage na pomyslnie rozwijajace sie uderzenie -w prawa
                          > flanke zagalopowanego Zukowa- niemieckiej 3 Armmi Panc ,ktore to dopiero
                          > stracilo na impecie po wypadku samochodowym dowodzacego gen.Wencka.A gdyby
                          tak
                          > 3 i 4 Armia(gen.Heinrici) mialy te czolgi ardenskie?Genialny Zukow oberwal
                          > reprymende od Stalina i musial zawrocic na polnoc,a z nim nasza I Armia na
                          > Kolobrzeg.W koncowej fazie operacji berlinskiej stolicy Rzeszy bronily
                          prawieze
                          >
                          > wylacznie cudzoziemskie dywizje SS,jak np.francuska Allemagne.Rzeczywiscie
                          > rdzennie niemieckie jednostki staraly sie przejsc na zachod,ale nastapilo to
                          po
                          >
                          > zamknieciu pierscienia wokol Berlina.Na poczatku na przedpolu Berlina staly
                          > dywizje niemieckie,wprawdzie juz nie z tym samym materialem ludzkim,co 2-3
                          lata
                          >
                          > wczesniej o oslawionym Volksturmie nie mowiac.Reasumujac,Hitler zgromadzil
                          > gross swoich elitarnych dywizji na zachodzie ,to ze je zaprzepascil jest juz
                          > temtem na osobna dyskusje.
                          Ja się z niczego rakiem nie wycofuje, to był mój pierwszy post w tej dyskusji.
                          Jak byś nie kombinował, to i tak wychodzi, iż gros sił niemieckich sił lądowych
                          był zaangazowany na wschodzie.
                          To co napisałeś to wymagałoby bardzo długiej dyskusji. Ofensywa w ardenach była
                          zbrodnicza dla siły ofensywnej niemiec, tylko co by zmieniła w ogólnym układzie
                          sił. Zaangażowane w niej środki wystarczały w tym okresie wojny na lokalną
                          operacje jaką były Ardeny. Jej nieprzeprowadzenie opóźniło by koniec wojny o
                          jeden miesiąc, może dłużej. Niedługo potem nastąpiła operacja nad balatonem
                          (front wschodni sic!), w której wzięły te same jednostki. Obydwie operacje były
                          źle zaplanowane i przeprowadzone. Widać było wyraźnie, iż niewiele zostało z
                          dawnego ducha blitzkriegu. Sztampa, schematyzm. Te same jednostki użyte w
                          obronie, pozwoliły by załatać kilka wyłomów, ugasić kolejny pożar ale niewiele
                          by to zmieniło. Ile w tym winy hitlera. Niemieccy generałowie lubia post factum
                          płakac nad jego głupotą alo to jego głupota i upór złamały ich obiekcje co do
                          kampanii wrześniowe, ofensywy na France przez Ardeny czy początkowych sukcesów
                          Blitzkriegu na froncie wschodnim, który tychże generałów wprowadzały w stan
                          euforii. Chcieli mieć wodza to go mieli. Wojna była przegrana w momencie
                          udanego lądowania w normandii i utworzenia drugiego frontu. Stąd decyzja
                          hitlera o zggromadzeniu jednostek pancernych w celu zatrzymania lądowania i jej
                          konsekwencje bitwy pod Falais.
                          Formowanie kolejnych dywizji było jego manią ale miał też kilka innych, które w
                          równym stopniu osłabiały potencjał III Rzeszy. Można się zastanawiać co by było
                          gdyby ale to nie temat na ten wątek
                          pzdr
                • Gość: jarek Re: Miszka ......... IP: *.fastres.net 05.09.03, 16:03
                  Zapomnialem odpisac, trzymal w jego wyobrazni, mazyl o konatakach, a odwiedzal dzieci i dziatkow w uniformach. Rosjanie w Berlinie wzieli do niewoli 142 tys Niemcow ( wszystkich obroncow) w jaki sposob Rosjanie potrafili tyle zolnierzy stracic, moze jak to bylo w ich obyczajach strzelajac o tylu na swoich ,aby szybciej biegli.
                • Gość: MS Re: Miszka ......... IP: 217.153.133.* 05.09.03, 16:32
                  Gość portalu: Misza napisał(a):

                  > Gość portalu: jarek napisał(a):
                  >
                  > > Przez male dzieci i kulawych starcow z reumatyzmami. Wszystkie dywizje
                  > niemieck ie uciekaly na zachod i w tym biegu SS byl najszypszy.
                  >
                  > :)))))) takiej bzdury jeszcze niegdy nie slyszalem. Dla kazdego w miare
                  > wiedzacego czlowieka jest rzecza oczywista i newkwestiowana, ze Hitler
                  trzymal swe najlepsze i najbardziej skuteczne i doswiadczone jednostki na
                  wschodnim froncie.
                  > Misza
                  >
                  > P.S. Wpadnac na pomysl ze Hitler bedzie bronil Paryzu kosztem Berlinu moze
                  > tylko... nawet nie wiem jak powiedziec zeby nie obrqazic... :)))

                  kosztem Berlina to Hitler bronił Budapesztu...
                  Moze Jarek przesadził pisząc o samych kulawych i dzieciach, ale Ty przesadzasz
                  pisząc o elicie która broniła Berlina.
                  PS. Berlin to nie cały front wschodni ;-)

                  Pzdr. MS
      • Gość: Cykloop za rodinu, za stalinu..... IP: *.kennisnet.nl 02.09.03, 09:51
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        Czy to prawda , ze wczasie ostatniej fazy ataku na Berlin , Sowieci majac przew
        > age 12:1 potrafili niepotrzebnie stracic 420 tys zolnierzy ( ktos napisal tez
        1,2 mil, ale chyba przesadzil)

        Podobno straty w tej operacji siegnely nawet 600 tys.Dla przykladu,Amerykanie
        w calej kampanii zachodniej stracili 200 tys.ludzi.To ilustruje slynna sowiecka
        teze:" ludiej u nas mnogo".Ale pal szesc,gdyby chodzilo tylko o ruskich
        soldatow.Nasza II Armia zaplacila 2 X wysoka cene krwi za bezmyslnosc
        sowieckiej taktyki wojennej.Raz przy przeprawie Nysy Luzyckiej,kiedy to 16
        niemieckich baterii polozylo na rzeke ogien zaporowy,a drugi raz pod
        Budziszynem,kiedy dyletanckie dowodzenie frontem przez sowieckich generalow
        doprowadzilo prawieze do unicestwienia polskiej armii.O Wale Pomorskim nie
        wspomne.
        • Gość: leo Odeszliście od tematu IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 12:06
          Tej tezie nikt nie zaprzeczy:
          Rosyjska marynarka ma najpotężniejsze siły podwodne na świecie, co więcej cały
          czas umacnia swoją przewagę.
          • Gość: and Re: Odeszliście od tematu IP: 192.9.200.* 02.09.03, 13:16
            Może najliczniejsze...

            Ale najbardziej śmiercionośną (potencjalnie) flotą podwodną dysponują jednak
            USA. Typ "Ohio" wygląda dużo lepiej niż "Akuła"/"Typhoon". I przenosi o 4
            rakiety więcej. Liczba jednostek amerykańskich jest poza tym wyższa - jeśli
            idzie o wyżej wskazane typy.

            Pozdrawiam
            • Gość: leo Re: Odeszliście od tematu IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 13:27
              ... co więcej cały czas umacnia swoją przewagę. ;)
              Nazbyt poważnie to potraktowałeś. Ale teraz już całkiem serio:

              Gość portalu: and napisał(a):

              > Ale najbardziej śmiercionośną (potencjalnie) flotą podwodną dysponują jednak
              > USA

              Potencjalnie może tak, ale praktycznie?
              pzdr
              • Gość: and Re: Odeszliście od tematu IP: 192.9.200.* 02.09.03, 14:10
                Gość portalu: leo napisał(a):
                > Potencjalnie może tak, ale praktycznie?
                > pzdr

                Z tego co pamiętam to Amerykanie zawsze przywiązywali największą wagę do
                atomowych sił podwodnych (jeśli idzie o liczbę głowic itp.). W tym sensie
                uważam ich siły podwodne za najpotężniejsze. W tej chwili w służbie ok. 18
                okrętów * 24 rakiety (wielogłowicowe "Trident"). Z tego spora część w
                patrolach, stale gotowa do akcji.

                "Praktycznie" bardziej "śmiercionośna" jest MW Rosji, bo więcej marynarzy tam
                ginie, ale nie o tym pisałem.

                Pozdrawiam
            • Gość: Renton Re: Odeszliście od tematu IP: *.man.bialystok.pl 03.09.03, 21:48
              Gdybym mógł wybrać okręt na którym chciałbym, słuzyc to wybieram jednostkę
              projektu 941, nowoczesne rosyjskie okręty podwodne oferują załodze lepsze
              warunki bytowe niż okręty zachodnie. Dowód - basen kąpielowy na 941, czy
              którykolwiek z okrętów zachodnich ma basen?
              • Gość: and 941 IP: 192.9.200.* 04.09.03, 15:02
                To największy okret podwodny na świecie, kod NATO "Typhoon". ale w tej chwili 2
                w służbie, z tego jeden czeka na wymianę systemu uzbrojenia. 200 głowic na
                jednym okręcie, to prawie 1/4 rosyjskiego potencjału w tej dziedzinie. Reszta
                to po 16 3-4 głowicowych rakiet na okrętach typu "DeltaIII" i "DeltaIV".
                "Ohio" ze swoimi "Tridentami" jednak prowadzą.

                Pozdrawiam
    • michalgajzler Re: Kolejny ruski złom na dnie. 02.09.03, 13:27
      Gość portalu: Maks napisał(a):

      > Czy ktoś wie jakiej był on klasy?

      Jako że nikt chyba nie odpowiedział wcześniej na tą część
      pytania:
      Klasa "November" (Projekt 627/627A):
      www.bellona.no/en/international/russia/navy/northern_fleet_new/vessels/28127.html
      A gdyby komuś tamten link nie odpowiadał:
      www.globalsecurity.org/military/world/russia/627.htm
      Niezbyt szczęśliwy typ okrętów.
      A to jako ciekawostka:
      www.bellona.no/en/10103.html
      K-27 - projekt 645ZhMT powstały na bazie 627 z reaktorem
      chłodzonym ciekłym metalem. Jeszcze jeden pechowy okręt.
      • michalgajzler mała poprawka 02.09.03, 13:32
        michalgajzler napisał:


        > K-27 - projekt 645ZhMT powstały na bazie 627 z reaktorem
        > chłodzonym ciekłym metalem.
        powinno być reaktorami (2)
        • Gość: NEMO Na temat zlomu IP: *.telkom-ipnet.co.za 02.09.03, 14:02
          Wybuchla zagorzala dyskusja zupelnie nie adekwatna do wydarzenia.

          1. Nie jest to pierwszy czy ostatni okret ktory mial mniej lub bardziej barwne
          przygody w drodze do stoczni rozbiorkowej. Byly juz i pancerniki i lotniskowce.
          Byly jednostki ktore zerwaly sie z holu i zniknely bez sladu.

          2. Tonely juz rowniez okrety podwodne ( o napedzie nuklearnym i
          konwencjonalnym ) z pelnym uzbrojeniem. Kursk to raz ( USA ma tez swoj udzial w
          zasmiecaniu dna morskigo wrakami) a Francji udalo sie utracic dwa okrety tej
          samej klasy a trzeciu uratowano w ostaniej chwili ( ta sama klasa, naped
          konwencjonalny ) w latach 70 tych.

          Wiec o co caly szum?


          Pozdrawiam
      • joseph.007 Re: Kolejny ruski złom na dnie. 02.09.03, 14:36
        michalgajzler napisał:

        > K-27 - projekt 645ZhMT powstały na bazie 627 z reaktorem
        > chłodzonym ciekłym metalem. Jeszcze jeden pechowy okręt.

        :-DDD
        Ciekaw jestem co też zamierzali robić w razie jakby kompresory siadły i
        chłodziwo stężało w rurach. Może, wzorem T-34, rozpaliliby ognisko pod każdą
        rurą? ;-)
        • michalgajzler Re: Kolejny ruski złom na dnie. 02.09.03, 14:50
          joseph.007 napisał:


          > :-DDD

          Raczej :-/// bo coś takiego przetestowali w praktyce...
          Co prawda naukowcy zabronili wyjścia w morze okrętu
          (marynarze także ostrzegali) ale dowództwo miało inne
          zdanie...Nie zregenerowano stopu chłodzącego reaktor,
          siadły generatory pary, stopiło się 20% pretów
          paliwowych,zgineło 9 osób.

          > Ciekaw jestem co też zamierzali robić w razie jakby
          kompresory siadły i
          > chłodziwo stężało w rurach. Może, wzorem T-34,
          rozpaliliby ognisko pod każdą
          > rurą? ;-)

          Podłączyli reaktor w którym doszło do wspomnianej awarii
          do generatorów pary drugiego reaktora co miało nie
          dopuścić do zastygnięcia chłodziwa - okręt tak stał do
          1973 roku. Potem odłączyli chłodzenie i chłodziwo
          zastygło. K-27 zatopili w okolicach Nowej Ziemi.
          • michalgajzler Uzupełnienie... 02.09.03, 14:56
            ....bo nie udzieliłem odpowiedzi na pytanie;-).
            Wg tego co pisze Nikołaj Mormuł ("Podwodne Dramaty"),
            jeszczez przed zatopieniem K-27 technicy rozgrzali
            zastygły stop co wiązało się z bardzo duzym ryzykiem
            skażenia.
            Jak to zrobili nie wiem.
            • joseph.007 Re: Uzupełnienie... 02.09.03, 15:12
              Trudno powiedzieć, czy bardziej podziwiać odwagę czy głupotę :-S
            • mako75 Re: Uzupełnienie... 03.09.03, 00:20
              michalgajzler napisał:

              > ....bo nie udzieliłem odpowiedzi na pytanie;-).
              > Wg tego co pisze Nikołaj Mormuł ("Podwodne Dramaty"),
              > jeszczez przed zatopieniem K-27 technicy rozgrzali
              > zastygły stop co wiązało się z bardzo duzym ryzykiem
              > skażenia.
              > Jak to zrobili nie wiem.

              Moze jednak ognisko????:))))
        • Gość: Speedy Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.3w.pl 03.09.03, 02:57
          Hej

          joseph.007 napisał:

          > michalgajzler napisał:
          >
          > :-DDD
          > Ciekaw jestem co też zamierzali robić w razie jakby kompresory siadły i

          Masz na mysli - reaktory? :) (humanista, he he)

          > chłodziwo stężało w rurach. Może, wzorem T-34, rozpaliliby ognisko pod każdą
          > rurą? ;-)

          To jest tak. W oryginale, kiedy wymyslono te sztuczke ze stopionym metalem
          mial to byc sód. Tak sie sklada ze ma on niską temp. topnienia, 97 st.C czy
          cos tak, a przewodnosc nie najgorszą i teoretycznie powinien sie stopic od
          punktowego źródla ciepla nawet w bardzo skomplikowanych rurkach i rureczkach.
          I przy okazji zdaje sie spowalnia tez neutrony wiec i moderator do reaktora
          mialby byc za jednym zamachem. Ale sod jest bardzo aktywny chemicznie,
          stopiony zapala sie na powietrzu a z wodą to juz w ogóle lepiej nie mówic. Tak
          ze na okrecie, i w dodatku w wymienniku przekazującym cieplo do wody, no ten
          płynny sód wydawał sie jakby nie na miejscu, jedna dziurka, wyciek i mamy
          mówiąc oględnie bardzo poważny problem. Nie twierdze oczywiscie ze jak wywali
          rurociąg z przegrzaną parą mającą np 200 stopni i 70 atm to nie ma powaznego
          problemu i wszystko jest w porzadku. Nie jest. Ale jak zakrecic kurek to para
          przestanie leciec, a i nic sie od niej nie zapali. A z sodem niestety nie ma
          tak dobrze, zapali sie i to jeszcze jak.
          Wiec po wielu przymiarkach stanelo na innym metalu, stop bizmutu i arsenu
          bodajze. Nawet pod pewnymi wzgledami lepszy od sodu (wieksza gestosc, wyzsza
          temp.wrzenia) i oczywiscie nie tak agresywny chemicznie. Ale juz nie ma tej
          sztuczki ze stopieniem sie od punktowego zrodla i ze spowalnianem neutronów i
          w dodatku w tym stopie sie jakies gluty robily, slady powietrza w rurach
          powodowaly utlenianie tych metali i to w taki brzydki sposób ze tlenek
          ktoregos z nich tworzyl takie glutki mające tendencje do zatykania rur wiec
          trzeba bylo jeszcze dodac jego oddzielanie.
          No i - przechodząc do konkluzji po tym przydlugim tasiemcu - podobno wygaszony
          reaktor nie dawal dosyc ciepla by ten caly uklad nie zakrzepł. Okrety stojące
          w bazie byly w zwiazku z tym dogrzewane gorącą parą ze specjalnych
          nadbrzeżnych instalacji. Co oznaczlo ze no nie ze wszystkich baz mozna
          korzystac.
          • michalgajzler Re: Kolejny ruski złom na dnie. 03.09.03, 08:57
            Gość portalu: Speedy napisał(a):


            > Wiec po wielu przymiarkach stanelo na innym metalu,
            stop bizmutu i arsenu
            > bodajze.

            Bizmutu i ołowiu.
    • Gość: jarek Re: Kolejny ruski złom na dnie. IP: *.fastres.net 04.09.03, 17:10
      Ile z tej Stali-Tytanowej mozna bylo by zrobic letkich rowerow , nie mowiac juz o czesciach do samochodow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka