bmc3i
22.04.26, 01:41
Według niepotwierdzonych informacji, sytuacja w Situation Room pod Białym Domem jest... dziwna.
Według WSJ podczas ratowania lotnika z zestrzelonego nad Iranem F-15, jego doradcy trzymali go ponoć z dala od Situation Room, prezydent nie był informowany w czasie rzeczywistym, lecz z opóźnieniem, w sposób przefiltrowany, bo uczestnicy obawiali się utraty kontroli nad sobą przez Trumpa. Informowali go tylko od czasu do czasu przez telefon.
Dziwnie wyglądać też mają posiedzenia gabinetu, które są senne, po czym Trump zaczyna Tweetować w środku nocy walcząc w social mediach z papieżem i grożąc zakończeniem całej cywilizacji.
A już najbardziej niesamowite jest to, że wg. niepotwierdzonych doniesień dziennikarskich – od ręcznie wybranych dziennikarzy, którzy zostali dopuszczeni do Białego Domu, dziennikarzy insiderów – jeden z oficerów odmówił wydania Trumpowi nuklearnej walizki.