Dodaj do ulubionych

Wilhelm Mohnke, czy wiecie że jeszcze żyje?

IP: 62.181.161.* 17.11.03, 15:51
Wilhelm Mohnke, czy wiecie że jeszcze żyje?
Dowódca oddziału waffen_ss broniącego w kwietniu 1945 Kancelarii Rzeszy,
według moich ustaleń wciążjeszcze żyje ! Mało tego, przeżył niewolę sowiecką,
z której wypuścili go dopiero w 1955. A jak tam traktowano ludzi z waffen, to
wiadomo. Niezły egzemplarz !
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Pytanie - czemu go wypuścili. 17.11.03, 17:50
      Takiego SS-mana na pewno nie wypuścili ot tak z dobrej woli. Ciekawe czym zapłacił - jakimi informacjami.
      • Gość: Theodor Eicke Re: Pytanie - czemu go wypuścili. IP: 62.181.161.* 17.11.03, 18:08
        Może po prostu "odsiedział swoje", i wrócił do RFN-u, wraz z 5 tysiącami
        pozostałych przy życiu, "humanitarnie traktowanych" jeńców spod Stalingradu, na
        bazie odwilży po tym jak Batiuszka Soso Dżugaszwili wybrał się na drugi świat.

        Co do informacji, to nie podejrzewał, żeby był jakimś szczególnie
        cennym "nabytkiem" (jakim mógłby być np. pojmany Bormann). Mohnke był zwykłym
        oficerem waffen_ss dywizji lsaah i po prostu na koniec batalii dostał
        niewykonalny rozkaz obrony kancelarii Rzeszy. Ciekawe ilu wróciło z nim tych,
        których sowieci pochwycili.
        • wielki_czarownik Re: Pytanie - czemu go wypuścili. 17.11.03, 18:14
          Gość portalu: Theodor Eicke napisał(a):

          > Może po prostu "odsiedział swoje", i wrócił do RFN-u, wraz z 5 tysiącami
          > pozostałych przy życiu, "humanitarnie traktowanych" jeńców spod Stalingradu, na
          >
          > bazie odwilży po tym jak Batiuszka Soso Dżugaszwili wybrał się na drugi świat.

          Nie sądzę. Takiego człowieka nie puszcza się wolno.

          >
          > Co do informacji, to nie podejrzewał, żeby był jakimś szczególnie
          > cennym "nabytkiem" (jakim mógłby być np. pojmany Bormann).

          Może Mohnke wiedział, co się z Bormanem stało? Albo z Adolfem? Albo... Na pewno musiał sporo wiedzieć o tych ostatnich wydarzeniach z historii III Rzeszy. A to były bardzo cenne informacje.

          Mohnke był zwykłym
          > oficerem waffen_ss dywizji lsaah i po prostu na koniec batalii dostał
          > niewykonalny rozkaz obrony kancelarii Rzeszy.

          Właśnie - dużo widział, dużo słyszał.

          Ciekawe ilu wróciło z nim tych,
          > których sowieci pochwycili.

          Zapewne bardzo niewielu.
          • Gość: Theodor Eicke Re: Pytanie - czemu go wypuścili. IP: 62.181.161.* 17.11.03, 18:40
            > Może Mohnke wiedział, co się z Bormanem stało? Albo z Adolfem? Albo... Na
            >pewno musiał sporo wiedzieć o tych ostatnich
            >wydarzeniach z historii III Rzeszy. A to były bardzo cenne informacje.


            Mohnke zeznał, że widział Bormanna i jakiegoś lekarza, którego nazwiska nie
            pamiętam, jak wybiegali z bunkra w kancelarii Rzeszy, i pod naporem ognia
            cofnęli się, próbując uciekać w innym kierunku. Póżniej, Mohnke wraz z brygadą,
            sami próbując przebić się, miał widzieć obu zabitych strzałami w plecy. Gdy
            kilkanaście lat temu w okolicach wskazanego miejsca znaleziono dwa szkielety,
            analizy wykazały że należały właśnie do Bormanna i tego lekarza. Nie wiem czy
            jest to prawda, ale od tego czasu ilość fantastycznych niekiedy spekulacji o
            rzekomym 2-gim życiu Bormanna w Ameryce Płd. znacznie spadła.
            • wielki_czarownik Te szkielety 17.11.03, 18:59
              Ponoć w czaszce Bormana znaleziono ślady lecznia dentystycznego metodą opracowaną dopiero po wojnie.
              Im więcej się dowiaduję o III Rzeszy tym bardziej zdaję sobie sprawę, jak mało o niej wiem. A szczególnie o jej tajemnicach.
              • Gość: trooper Re: Te szkielety IP: *.revers.nsm.pl 17.11.03, 23:20
                wielki_czarownik napisał:

                > Ponoć w czaszce Bormana znaleziono ślady lecznia dentystycznego metodą
                opracowa
                > ną dopiero po wojnie.
                > Im więcej się dowiaduję o III Rzeszy tym bardziej zdaję sobie sprawę, jak
                mało
                > o niej wiem. A szczególnie o jej tajemnicach.
                >

                Tzn. co? Martin Bormann był z przyszłości i cofnął się w czasie? ;-)
                • Gość: and zęby Bormanna IP: 192.9.200.* 18.11.03, 08:45
                  Może był ofiarą pseudomedycznych eksperymentów? Testowali na nim niesprawdzone
                  metody leczenia, przez co potem mógł starac się o odszkodowanie i przywileje,
                  jako ofiara nazizmu.

                  Pozdrawiam
                  • _misza to znaczy ze w Auschwitz 18.03.04, 16:48
                    przeborowano zeby kilkuset tysiecy osob i opracowano nowa metode. Byc moze byl
                    to transplant (nie trudno sobie wyobrazic cos takiego nawet 100 lat temu jak
                    sie raz posadzilo drzeko) albo leczenie kanalowe. Leczenie kanalowe jest bardzo
                    proste jak sie stosuje wlasciwe antybiotyki. Te znane juz byly w czasie wojny a
                    nawet Kuklinski je stosowal na Kmicicu.
    • Gość: axx Re: Traktowano super IP: 209.136.102.* 18.11.03, 00:36
      Gość portalu: Theodor Eicke napisał(a):

      > Wilhelm Mohnke, czy wiecie że jeszcze żyje?
      > Dowódca oddziału waffen_ss broniącego w kwietniu 1945 Kancelarii Rzeszy,
      > według moich ustaleń wciążjeszcze żyje ! Mało tego, przeżył niewolę sowiecką,
      > z której wypuścili go dopiero w 1955. A jak tam traktowano ludzi z waffen, to
      > wiadomo. Niezły egzemplarz !


      Wlasnie tam a nie gdzie indziej ludzi z waffen a oficerow w szczegolnosci traktowano naprawde
      super. Przeciez w niedalekiej przyszlosci to oni stanowili kadre podstawowa w nowej NRD.
      Byli przeciez prawdziwymi fachowcami. Zreszta amerykanie traktowali podobnie.
      • Gość: Theodor Eicke Re: Traktowano super IP: 62.181.161.* 18.11.03, 10:00
        >Wlasnie tam a nie gdzie indziej ludzi z waffen a oficerow w szczegolnosci
        traktowano naprawde
        super. Przeciez w niedalekiej przyszlosci to oni stanowili kadre podstawowa w
        nowej NRD.

        No, polemizowałbym troche. Ilu ludzi z waffen zostało po prostu bez sądu
        rozwalonych, a ilu zesłanych na Północ sowieckiego raju i nie odnotowywano ich
        nawet w rejestrach jeńców. Nawet w latach 70-tych rząd RFN upominał się jeszcze
        o zwolnienie z przyczyn humanitarnych przetrzymywanych jeńców z waffen.

        Co do Mohnke, to nie zrobił żadnej kariery w NRD-owie, ale osiedlił się w RFN-
        ie i przez długie lata był podobno sklepikarzem.
        • Gość: misiek Re: Traktowano super IP: 195.95.19.* 18.11.03, 12:42
          denazyfikacja przeszla w NRD naprawde masowo, natomiast po stronie zachodniej
          okolo 70% stanu osobowego sluzb bezpieczenstwa NRF to byli funkcjonariusze SD,
          SS i gestapo. wymiana kadr nastapila dopiero w latach 60
    • Gość: Theodor Eicke Re: Wilhelm Mohnke, czy wiecie że jeszcze żyje? IP: 62.181.161.* 18.03.04, 16:29
      Dodatkowa informacja : mieszka w Hamburgu, ale odmawia rozmow z historykami.
      Tak bynajmniej twierdzi Charles Messenger w ksiazce o Seppie Dietrichu
      • _misza 70% czy 90% procent generalow NRD 18.03.04, 16:54
        bylo ze starego zaciagu w momencie rozwalki muru.
    • Gość: jipp Re: Wilhelm Mohnke, czy wiecie że jeszcze żyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 17:28
      musial miec "specjalistyczna" wiedze i dlatego byl potrzebny
      czytalem gdzies, ze jakas szycha z gestapo wpadla w rece nkwd
      poniewaz mial koles mnostwo cennych. "empirycznych" doswiadczen, zostal
      zaagnazowany jako "konsultant" i przyjemnie sobie zyl
      • wielki_czarownik Dokładnie. 18.03.04, 22:36
        Tak zwani "lekarze" z SS, naukowcy, generałowie, wyżsi ofcerowie - oni byli cenniejsi żywi niż martwi. I to po obu stronach żelaznej kurtyny.

        Rozmawia John i Wania (lata 50).
        John pyta Wanii: "Jak myślisz kto będzie szybciej na księżycu? My czy wy?"
        Wania mówi: "Oczywiście, że my, bo my mamy lepszych Niemców".
        • _misza Re: Dokładnie. 19.03.04, 03:55
          Rosjanie drapneli technikow a Amerykanie inzynierow. Rezultat wiadomy.
    • windows3.1 W każdym razie żył jeszcze w 1988... 19.03.04, 09:17
      Zważywszy, że jak pisze Messenger Brytyjczycy bardzo chciel go dorwać za
      masakrę w Wormhoudt (1940), a Amerykanie za masakrę w Malmedy (1944), Sowieci
      musieli bardzo go pokochać...

      Jestem skłonny podzielić przypuszczenia, że traktowali go jako żywą
      encyklopedię o ostanich dniach III Rzeszy. Co prawda w RFN Mohnke odmawiał
      rozmów z historykami, ale myślę że radzieccy historycy w czapkach z sinym
      otokiem przekonali go, że czasem „moim honorem jest wierność” nie obowiązuje.
    • windows3.1 "według Twoich ustaleń", Teoś? 19.03.04, 10:45
      rozejrzył no się dookoła po tej Walhalii, bo jak rozumiem tam teraz jesteś, i
      zobacz czy Mohnke już się pojawił. A propos, czy chodzi się tam u was w
      mundurach?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka