Dodaj do ulubionych

Jałowy dzień

IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.04, 11:07
Nic mi sie, kurka, nie chce,
weny nie mam, wiem, ze caly dzien taki
bedzie, niczego produktywnego nie zrobie,
chyba jedynym sposobem jest pojsc precz
od kompa i poczytac.
A Wy, co robicie jak Was ogarnie inercja?
Obserwuj wątek
    • carton Można:... 08.01.04, 11:15
      Można: pójść spać, oglądać tv (bez skupiania się na czymkolwiek dłużej niż 3
      sekundy ;-), poczytać to i owo (albo chociaż obejrzeć zdjęcia/rysunki ;-),
      wypić piwo, a potem jeszcze kilka ;-), pogapić się w sufit (a nuż się
      wyaptrzy, że to czas najwyzszy na jego odmalowanie ;-)... hehe
      • krotoss Re: Można:... 08.01.04, 11:18
        można.. (a nawet trzeba!) dalej siedzieć w pracy ;]
    • Gość: Gall Re: Jałowy dzień IP: 217.97.147.* 08.01.04, 11:38
      Jak jestem sam w domu, to wtedy staram się poczuć podłogę tzn. wrzucam płytkę i
      podkręcam głośność. Dawniej musiały to być też ściany, ale dzisiaj wystarczy mi
      jak drga tylko podłoga.

      A w robocie - wychodzę na krótki spacer.

      A tak wogóle to do roboty - literatura czeka ;-)

      Pozdrawiam
      Gall
      PS zauwazayłaś zainteresowanie naszym połączeniem ?

      • Gość: €uropejka Re: Jałowy dzień IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.04, 14:08
        Carton, z Twoich rad nie moge skorzystac: jestem wyspana,
        piwa nie pijam :P, TV ogladac nie lubie, bo nie mam polskiego
        programu, a tutejszy szrot mozna sobie odpuscic;), a z sufitem,
        to sam sobie poczekaj kilka latek, moze zona Ci powie w "jakiejs"
        sytuacji, ze nalezaloby pomalowac sufit ;PPPPPP
        Lepiej opowiedz te zalegla historyjke;)

        Krotoss, jak siedzisz w pracy, to przynajmniej "gupie" mysli
        nie laza Ci po glowie;P
        Aha, wyszlam sobie na spacer, do ksiegarni, zamowilam Austera,
        bedzie jutro (Trylogia nowojorska), chcialam tez zamowic
        Mastertona, jednak okazalo sie, ze jest ich dwoch, a nie podales
        mi imienia, poza tym mam tylko polskie tytuly, a w niemieckich
        tlumaczeniach, co mnie maksymalnie wkurza, zmieniane sa kompletnie
        tytuly i nadawane wlasne, nie wiem dlaczego?
        Podaj mi, prosze, imie tego pana i, jesli to mozliwe, tytuly
        oryginalow.

        Gość portalu: Gall napisał(a):

        Gall, posluchalam Ciebie i wyszlam na spacer, o czym wyzej :)
        Wrocilam, znalazlam karteczke:
        "Bylem, czekalem"
        Godot
        ;)

        Wlaczylam sobie Led Zeppelin i troche mi to dodalo energii,
        mam nadzieje, ze pozytywnej;)
        Zaraz zrobie sobie cos na zab, swieza herbatke earl grey,
        ..... i poczekam na wene, albo moze ona bedzie juz na mnie
        czekac :P

        > A tak wogóle to do roboty - literatura czeka ;-)

        Tak jest!


        > Pozdrawiam
        > Gall
        > PS zauwazayłaś zainteresowanie naszym połączeniem ?

        Wlasnie sie zastanawialam, coz to za efemeryczny Maciej sie
        pojawil, rzucil temat i uciekl? Nawet nie wyjasnil, o co
        mu chodzilo?
        To zainteresowanie, to z powodu Twojej poetyckiej tworczosci,
        ktora do tej pory przed nami ukrywales ;)


        pozdrawiam Was, Panowie:)
        • carton Do Europejki 08.01.04, 14:18
          Gość portalu: €uropejka napisał(a):

          > [...] a z sufitem,
          > to sam sobie poczekaj kilka latek,
          Ale ja Ci wcale nie sugerowałem (sz)czekania! ;P

          > Lepiej opowiedz te zalegla historyjke;)
          E, no... Przecież już Ci oopwiedziałem. Pamięć Cię zawodzi? ;)
          • Gość: €uropejka Re: Do Europejki IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.04, 11:11
            carton napisał:

            > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
            >
            > > [...] a z sufitem,
            > > to sam sobie poczekaj kilka latek,
            > Ale ja Ci wcale nie sugerowałem (sz)czekania! ;P

            no, dobra, zostawmy (sz)czekanie, u mnie sufity wszystkie
            pomalowane, cokolwiek mialoby to znaczyc ;PP

            >
            > > Lepiej opowiedz te zalegla historyjke;)
            > E, no... Przecież już Ci oopwiedziałem. Pamięć Cię zawodzi? ;)

            Carton, a Ty myslales, ze raz mnie wystraszysz i mi to na cale
            zycie wystarczy?,....wiesz, pokazac reke... ;)
            • carton Re: Do Europejki 09.01.04, 12:49
              Gość portalu: €uropejka napisał(a):
              [...]
              > Carton, a Ty myslales, ze raz mnie wystraszysz i mi to na cale
              > zycie wystarczy?,....wiesz, pokazac reke... ;)
              Nie wystarczy? Nie chcę być niegrzeczny, ale Ty chyba niezaspokojona jesteś. ;-
              ) hehe
              • cygne Re: Do Europejki 09.01.04, 14:48
                carton napisał:

                > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                > [...]
                > > Carton, a Ty myslales, ze raz mnie wystraszysz i mi to na cale
                > > zycie wystarczy?,....wiesz, pokazac reke... ;)
                > Nie wystarczy? Nie chcę być niegrzeczny, ale Ty chyba niezaspokojona
                jesteś. ;-
                > ) hehe

                No to chyba Ci sie nie udało:(
                • carton Re: Do Europejki 12.01.04, 10:05
                  cygne napisała:

                  > No to chyba Ci sie nie udało:(

                  Może tak, może nie... Dopóki Europejka tego nie zweryfikuje, trzeba będzie
                  pozostać przy "chyba" ;-)
                  • cygne Re: Do Europejki 12.01.04, 14:15
                    carton napisał:

                    > cygne napisała:
                    >
                    > > No to chyba Ci sie nie udało:(
                    >
                    > Może tak, może nie... Dopóki Europejka tego nie zweryfikuje, trzeba będzie
                    > pozostać przy "chyba" ;-)

                    Na mój gust to jeszcze sprawę pogorszyłeś,
                    (trzymam sie poprzedniej intencji jaka mną kierowała:-)
                    • carton Do Cygne 12.01.04, 14:46
                      cygne napisała:

                      > Na mój gust to jeszcze sprawę pogorszyłeś,
                      To co mi teraz pozostało? Honorowe samobójstwo? ;-) hehe

                      > (trzymam sie poprzedniej intencji jaka mną kierowała:-)
                      Nie do końca kumam, ale trudno... ;-)

                      Słowa kluczowe: żart, dystans :-)
                      • Gość: cygne Re: Do Cygne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 16:28

                        No dobrze, ale nie bedziesz mial pretensji?:))
                        W pierszym poście zaznaczyłeś 'niechce być niegrzeczny'
                        na to ja Ci odp, ze Ci nie udało nie byc niegrzecznym
                        Tak sobie pozwolilam, bo myślę, prawie jestem pewna, że euro to uraziło,
                        wykazałes brak poczucia humoru:))
                        ale juz koniec, ja ani słowa:)
                        (taka babska solidarność, doswiadczyłam kiedyś
                        z jej strony również:)

                        pozdrawiam
                        • carton Re: Do Cygne 13.01.04, 06:47
                          Gość portalu: cygne napisał(a):

                          > No dobrze, ale nie bedziesz mial pretensji?:))
                          Ja? W życiu ;-)

                          > W pierszym poście zaznaczyłeś 'niechce być niegrzeczny'
                          > na to ja Ci odp, ze Ci nie udało nie byc niegrzecznym
                          Ależ ja dobrze o tym wiem, co sugerowałaś.

                          > Tak sobie pozwolilam, bo myślę, prawie jestem pewna, że euro to uraziło,
                          Jeżeli to prawda, to się trochę na Euro zawiodłem (np. że wzięła to tak do
                          siebie). Mimo wszystko wolałbym aby na swój temat wypowiadała się sama
                          zainteresowana, a nie jej rzecznik prasowy. ;-) hehe

                          > wykazałes brak poczucia humoru:))
                          Bym polemizował :-)

                          Pozdrawiam również
        • Gość: Gall Re: Jałowy dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 14:19
          Czy chodzi wam o Grahama Mastertona. Kilkanaście lat temu przeczytałem kilka
          jego horrorów (zalegają gdzieś w biblioteczce) Manitou, Zemsta Manitou, a może
          też Duch Maniotu - nie pamiętam dokładnie. czy te pozycje sa dla niego
          reprezentatywne ? Były takie sobie, ale może to dlatego, że nie potrafię się
          bać podczas lektury czy oglądactwa tego gatunku. Bardziej straszne są
          informacje z realu.

          A Maciej faktycznie zaginął, a może to kumpel Zonca sioę zainteresował, by
          zaproponowaćnam wypad na jego wywiadówkę ;-)

          A co do lenistwa, to podpisz umowę w sprawie, którą masz zrobić. Zapewniam, że
          jest to bardzo antyleniwcze.

          Pozdrawiam
          Gall
          • wsn Re: Jałowy dzień 08.01.04, 15:51
            zrob pierogi
            • da.killa Re: Jałowy dzień 08.01.04, 16:43
              wsn napisała:

              > zrob pierogi

              A nie lepiej skorzystać z tego przepisu?

              www2.gazeta.pl/kobieta/651448,31797,-771940,P_KOBIETA_PRZEPISY.html
              • wsn Re: Jałowy dzień 08.01.04, 20:34
                >Wegetariańskie: Nie

                :)
                no, widze, ze ladnie wyreczasz malzonke w domowych obowiazkach ;)
                wegetarianizm ponoc popularny, a Ty - nie, niejarskie ;D
              • Gość: €uropejka Re: Jałowy dzień IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.04, 11:27
                da.killa napisał:

                > wsn napisała:
                >
                > > zrob pierogi
                >
                > A nie lepiej skorzystać z tego przepisu?
                >
                > www2.gazeta.pl/kobieta/651448,31797,-771940,P_KOBIETA_PRZEPISY.html
                >

                Da.killa, problem w tym, ze ja nie lubie gotowac ;P
          • Gość: €uropejka Re: Jałowy dzień IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.04, 11:25
            Gość portalu: Gall napisał(a):

            > Czy chodzi wam o Grahama Mastertona. Kilkanaście lat temu przeczytałem kilka
            > jego horrorów (zalegają gdzieś w biblioteczce) Manitou, Zemsta Manitou, a
            może
            > też Duch Maniotu - nie pamiętam dokładnie. czy te pozycje sa dla niego
            > reprezentatywne ? Były takie sobie, ale może to dlatego, że nie potrafię się
            > bać podczas lektury czy oglądactwa tego gatunku. Bardziej straszne są
            > informacje z realu.

            Gall, no wlasnie nie wiem czy to chodzi o Grahama? Mastertonow
            jest dwoch. A o strachach w realu lepiej mi nie przypominaj ;)
            Prawdopodobnie czeka mnie to za pare miesiecy, bede "mieszkac
            w swoim domu, bede stapac po swych wlasnych schodach"...., tylko
            ze nie bede mogla juz czytac horrorow, bo sama w dzien i noca, brrr,
            chyba trzeba bedzie mi sie rozejrzec za jakims futerkowcem;)
            Gall, przeczytaj sobie J.C.Oates "Zombi", cienka ksiazeczka, zadna
            fikcja, tylko fakty. Moze przeczytasz do konca, to mi opowiesz,
            bo ja zrezygnowalam w polowie, ... ze strachu :)

            > A co do lenistwa, to podpisz umowę w sprawie, którą masz zrobić. Zapewniam,
            że jest to bardzo antyleniwcze.

            nie jestem na tyle znana;), u mnie wiec musi byc odwrotnie, poza tym
            takie nieproduktywne dni nachodza kazdego, tak mysle :)
            >
            > Pozdrawiam
            > Gall
            pozdrowionka
            • Gość: [B]B Re: Jałowy dzień IP: *.era.pl 09.01.04, 11:39
              > Prawdopodobnie czeka mnie to za pare miesiecy, bede "mieszkac
              > w swoim domu, bede stapac po swych wlasnych schodach"....,

              Moje, szczere gratulacje:-)
              BzT
              • krotoss do Europejki i Galla 09.01.04, 15:10
                Euriopejko, uh przegapiłem wątek-przepraszam.. tak tak chodzi o Grahama
                Mastertona, już Ci podaje tytuly orginalne: Demony Normandii-The Devils of D-
                Day to jedna z jego pierwszych książek, ale w obliczu Twoich zainteresowań
                warto :) Zwierciadło piekieł-Mirror.

                Przepraszam, że nie podałem imienia od razu, sam jak szukam też nieraz trafiam
                na jakieś podręczniki sexualne pisma Mastertona właśnie ;D A nazywanie książek
                w języku ojczystym nieraz jest tak nieudolne, że sam tego nie lubię. Co do
                pracy, to byś się zdziwiła ile mi głupich myśli może przyjśc do głowy ;)

                Gall skoro Ci zalegają w bibloteczce, to może chcesz odpsrzedać? :) AKurat
                żandego z Manitou Mastertona nie czytałem, ja często tak mam, że to co
                najbardziej reklamowane i na afiszu mnei nie pociąga, a to jego najbardziej
                wypromowane dzieła. Wole wyszukane samemu, z polecenia kogoś itd.

                Pozdrawiam Was oboje ;)
                • Gość: Gall Re: do Europejki i Galla IP: 217.97.147.* 12.01.04, 09:48
                  Wydaje mi sie, że te ksiązki o seksie to pisał ten sam autor co horrory (taka
                  bliskość branży ?).
                  Pozdrawiam
                  Gall
                  • ivica Re: do Europejki i Galla 12.01.04, 10:23
                    ta te o seksie chyba pisal razem z zona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka