Gość: Gorg
IP: 10.10.70.*
27.06.01, 13:53
To moze ja zaczne... ;-)
Wczesny ranek. Lesny sklep - jeszcze zamkniety, a przed nim ustawione w kolejce zwierzeta. Nagle
gdzies z tylu zaczyna przepychac sie zajac.
Gdy juz jest na przedzie kolejki zatrzymuje go niedziwiedz.
- Te zajac cwaniaku, gdzie sie przepychasz, sp*.*aj na koniec - mowi i zajac laduje na koncu kolejki.
Po chwili sytuacja sie powtarza. Zajacowi udalo sie przepchnac na poczatek.
- Zajac, nie wq*.*wiaj mnie. Tu sie czeka! - ryczy zly niedzwiedz i wywala zajaca na koniec.
Dlugouchy nie daje za wygrana. Ale znowu niedzwiedz w ostatniej chwili lapie go za szmaty i wyrzuca z
kolejki. Wtedy zajac nie wytrzymuje i mowi: - Q*wa, nie otwieram. No nie otwieram!
Gorg