Gość: tilo
IP: *.telsten.com / *.telsten.com
13.03.04, 23:17
Smutno mi,że muszę tak pisać o mojej uczelni (Akademii Bydgoskiej). Szczerze
popieram aspiracje uniwersyteckie AB, tylko, że naprawdę przestaje wierzyć w
to, że kiedykolwiek powstanie tu uniwersytet. Bo pomimo rzeczywiście dość
wysokiego poziomu nauczania (czasem wyższego niż w Toruniu czy Poznaniu) i
znakomitych wykładowców, to dzieją się tu dziwne rzeczy. Wszystko
zostaje "obcinane"- wydziały i instytuty nie mogą się rozwijać. Dla mnie zaś,
zwykłego studenta problemem ogromnym jest niereguralne wypłacanie stypendiów
(na marcowe w Wydziale Humanistyczny nie mogę się jakoś doczekać, mimo że
jest już prawie połowa miesiąca). Problem ten przewija się od początku roku
akademickiego. Dziwne to, naprawdę (żadnych wniosków nie wyciągnięto?). Zdaję
sobie sprawę, że na tzw. renomowanych uniwersytetach dzieje się podobnie,
tylko że my aspirujemy dopiero do takiego miana, więc powinniśmy być po
prostu od nich lepsi. Dlatego trudno mi jest rekomendować komuś innemu
studiowanie na Akademii, bo wiem, że będzie się to wiązało dla tej osoby z
dużymi nerwami i frustracją. Bo ciekaw jestem jakby reagowały panie w
dziekanacie, zajmujące się przelewami stypendiów, gdyby ich pensje wpływały z
opóźnieniem. A rachunki do zapłaty, kupno potrzebnych rzeczy... Myślę, że
uniwersytet powinień charakteryzować się, między innymi, poważnym stosunkiem
do studenta.