dento
30.12.10, 14:23
Pozwalam sobie przedrukować w zupełnie nowym wątku post internauty o nicku "irizar", jako że poniżej przedstawione fakty stanowią naprawdę bardzo ważki problem naszego województwa. Nowy wątek więc da szansę każdemu zaznajomić się z poniżej przedstawionymi danymi. Może wreszcie ktoś otworzy oczy..?
Padały tu wielokrotnie stwierdzenia o źle przygotowywanych bydgoskich wnioskach unijnych. Trudno mi się odnieść do wartości merytorycznej każdego z nich. Trudno jednak uwierzyć w to, że jedynymi specjalistami potrafiącymi przygotować wniosek są ludzie z Torunia. Jak wytłumaczyć tak samo rażące dysproporcje pomiędzy przyznanym dofinansowaniem dla toruńskich wniosków a wniosków z Grudziądza, Włocławka, Inowrocławia?
Tam też nikt nie potrafi albo nie chce złożyć wniosku?
Wg Krajowego System Informatyczny (KSI SIMIK 07-13) w ramach programów:
Regionalny Program Operacyjny Województwa Kujawsko-Pomorskiego,
Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka,
Program Operacyjny Kapitał Ludzki,
Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko,
Program Operacyjny Pomoc techniczna,
Łącznie dofinansowanie w PLN dla:
gmina - M.Toruń - 1 089 153 916,32
gmina - M. Bydgoszcz - 768 769 101,90
gmina - M. Włocławek - 321 227 272,29
gmina - M. Grudziądz - 136 135 647,46
Inowrocław - 64 944 275,81
źródło: źródło:www.funduszeeuropejskie.gov.pl
Dopóki tak będzie wyglądało to województwo, to jestem przeciwnikiem jakiejkolwiek integracji z Toruniem. Jedyną formą obrony (na razie bezskuteczną) jest informowanie o tych faktach opinii publicznej. Być może twarda postawa obecnego prezydenta Bydgoszczy będzie przełomowa w sprawie zarządzania województwem. Jeżeli nie, to będziemy dążyć do usunięcia Bruskiego i ograniczenia wpływu PO na województwo przy każdej najbliższej okazji. Być może liczyć zaczną też samorządowcy, dziennikarze z innych miast regionu i to będzie początek końca Calbeckiego. Można wmówić ludziom, że Bydgoszcz nieudolnie aplikuje o fundusze, ale nie da się wmówić, że tylko Toruń potrafi.
Dziwi mnie jakim sposobem poparcie Grudziądza, Włocławka zyskał Całbecki. Ciekawe jak długo przy takim sposobie zarządzani wspólną kasą uda się utrzymać poparcie dla PO w regionie. Jak wytłumaczyć mieszkańcom tylko dwukrotnie mniejszego Grudziądza, że otrzymuje wsparcie prawie dziesięciokrotnie mniejsze niż Toruń. Jak Inowrocław ma się czuć ze wsparciem jeszcze dwukrotnie mniejszym niż Grudziądz? W zasadzie trzeba pogratulować politykom z Torunia, że tak długo potrafią skutecznie walczyć o środki dla swojego miasta. Jest to jednak krzywdzące dla pozostałych regionów i jako takie nie może przetrwać próby czasu. Moim zdaniem obecna polityka to polityka dezintegracji regionu. Będzie powodować tylko coraz większe napięcia. Nie da się na dłuższą metę uprawiać polityki, która nie daje powszechnego poczucia sprawiedliwości całemu społeczeństwu.
Jeżeli w województwie zacznie być prowadzona polityka rozwoju całego regionu, to pewnie będę jej zagorzałym zwolennikiem. Dzisiaj to fikcja.